Autor Wątek: tryptofan ... a agresywnosc  (Przeczytany 5296 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

megpl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 679
tryptofan ... a agresywnosc
« dnia: Luty 09, 2005, 23:21:55 »
Przeczytalam ze przy diecie CFGF czesto sie zdarza ze dziecko ma malo tryptofanu. Tryptofan to prekursor serotoniny i kiedy jest go za malo w organizmie nastepuje zwiekszonie agresji u dziecka.

Zrodlo tryptofanu to mleko (ktorego niestety wlasnie w CFGF diecie nie wolno) i ... indyk.

Pisze bo zauwazylam mojego Krzysia wlasnie zwiekszenie agresji (cyrki/placze/ i "zgrzytanie" zebow). Nie jestem pewna czy to jest zwiazane z dieta, ala ale wprowadzenei indyka chyba nie zaszkodzi....

Czy u was ktos boryka sie z"cyrkami" ... jak to sie nazywa po polsku [to angielskie tzw "tantrum"]... nie wiem bo w polsce dzieci sa grzeczne  :<img src="http://www.dzieci.org.pl/forum/Smileys/default/wink.gif" alt=";)" title="Mrugnięcie" border="0" class="smiley" />: i pewnie nie ma slownictwa na takie dzieci ktore sie zachowuja jak male dzikie zwierzatka .... :laugh:

Meg




Krzys VIII 2000

szmaragd

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 927
tryptofan ... a agresywnosc
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 09, 2005, 23:35:17 »
no wiesz musisz chyba dokładniej sprecyzowac ...bo ja cyrków to widziałam duzo i to róznej wielkosci polskich i tych zza gramanicy :<img src="http://www.dzieci.org.pl/forum/Smileys/default/wink.gif" alt=";)" title="Mrugnięcie" border="0" class="smiley" />: jak przyjechała znajoma z pewnego kraju to był cyrk nieziemski ...wiec .......
jesli myslimymy o tym samym skoro ty masz cyrków teraz wiecej to moze niedługo wiosna czy co ...u nas cyrki były niezłe jak mielismy poczatki terapii jak sie mały chciał za cos zabrac do roboty a tu łooooooo nie wyszłoooooooo
teraz bywa róznie jak robi cyrk to raczej specjalnie nie z niewiedzy ...ale moja córka tez niezle daje czasem  tylko ma wyzsza technike :) cierpliwosc i rozwaga czyni cuda

megpl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 679
tryptofan ... a agresywnosc
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 10, 2005, 15:49:37 »
Wiem Szmaragd... przyczyn moze byc wiele.
Ja jestem na 99.99% pewna ze jest to reakcja nauczona od innego chlopca ze szkoly.... i pracujemy nad tym zeby to zmienic glownie przez opowiadanie bajek typu : kiedy jestem zly to...

ale z drugiej strony gleboko wierze ze nasze reakcje sa uwarunkowane biochemiczne np ja robie sie wsciekla kiedy jestem glodna (spadek cukru)....
wiec pomyslalam ze wprowadzic indyka do diety nie zaszkodzi

nasze dzieci maja problem z poziomem serotoniny (ktos chyba otworzyl taki watek... jest TONA prac na ten temat w PubMed... najnowsza zreszta o bardzo dobrych rezultatach po podaniu bardzo niskich dawek (ok 1 mg na 1 kg wagi ciala) Prozak dzieciom 5-10 letnim).... ale do czego zmierzam ze ... no wlasnie... skoro juz tej serotoniny i tak maja za malo to jezeli mozna ten poziom podniesc dietetycznie no to dlaczego nie....

Pozdrowienia Meg
Krzys VIII 2000

szmaragd

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 927
tryptofan ... a agresywnosc
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 11, 2005, 00:02:40 »
no tak qłasnie dzis o tobie myslałam czy to nie jest powód z przedszkola tylko ja coinnego ...ze moze go tam jakos denerwuja czyms a on to w domu sobie odbija...co do indyka nie ma sie co szczypac chyba jesli smakuje to podawaj my jemy czasami

megpl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 679
tryptofan ... a agresywnosc
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 11, 2005, 16:04:04 »
Szmaragd,

na pewno to specjalne przedszkole sie odbija na jego zachowaniu. Program jest intrensywny i w porownaniu co mial w przedszkolu dla typowych dzieci, jest na pewno bardziej wymagajacy... juz nie mowiac o tym ze nie spia w ciagu dnia a do tego Krzys byl przyzwyczajony...
pozatym jest tam chlopczyk ktory na wszystko reaguje strasznymi cyrkami (tu piszac o cyrkach bede konkretna: pada na podloge, kopie, krzyczy, bije sie po glowie.... wiec widok jest straszny). Przy tych cyrkach ten chlopczyk nie zostaje sam, tam jest z nim terapeutka ... ale cala uwaga Krzysia skupia sie wtedy na tym chlopcu. Po pierwsze dlatego ze on sie troche boi wrzeszczach dzieci a po drugie ze taaakiego przedstawienia nigdy nie widzial.

[No niestety jest to minus szkoly dla dzieci o specjalnych potrzebach.
gdyby nic dobrego z tej szkoly nie przynosil to nie posylalabym go tam... ale jednak jest duzo dobrych znakow wiec GDZIE tu znalesc balans?]

Wracajac do tego chlopca... cyrki Krzysia sa kopia cyrkow tego chlopca. Kiedy pokazalam Krzysiowi zdjecie  tego chlopczyka, to powiedzial mi ze "J. sie denerwuje" i potem dokladnie zademonstrowal jak to J. robi. (...a to tak na boku dla tych co mysla ze dzieci autystyczne nie obserwuja innych i nie umieja nasladowac :D ).
Krzys nigdy nie byl dzieckiem "cyrkowym". Czasami mu sie zdarzalo cos ale zadko i w granicach normalnosci....

Indora na pewno mu zaczne dawac... nie ma klopotu u niego z jedzeniem.

wprowadzilismy tez ksiazeczke (pani ze szkoly ja opracowala takie "social story") ktre czytam i bardzo mu sie to podoba (mojemu starszemu typowemu synowi tez!) pt Uczucia
idzie to tak:

Wszyscy mamy rozne uczucia.

Czasami czuje sie szczesliwy. [tu zdjecie usmietetego dziecka :D ]. Kiedy czuje sie szczesliwy usmiecham sie lub smieje. moge piwiedziec mamie, tacie lub nauczycielowi "jestem szczesliwy".

Czasami czuje sie smutny. Jak jestem smutny to placze :(  i potrzebuje sie ptrzytulic. Moge powiedziec Mamie, tacie lub nauczycielowi "jestem smutny".

Czasem jestem zly. :angry:  Jak jestem zly to moge tupnac noga. Moge tez usiasc na folelu i poczekac za poczuje sie lepiej. Moge powiedziec mamie, tacie lub nauczycielowi : "jestem zly"

Czasem jestem sfrustrowany  :cry: . Kiedy jestem sfrustrowany moge powiedziec Mamie, tacie lub nauczycielowi :"potrzebuje pomocy".

Kiedy uzywam slow o moich uczuciach wszyscy sa zadowoleni ze mnie. Jestem takim duzym chlopcem!.




Krzys VIII 2000

szmaragd

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 927
tryptofan ... a agresywnosc
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 12, 2005, 00:57:04 »
no całkiem fajna ksiazeczka ..on chyba musi swietnie rozumiec mowe ze rozumie takie teksty podobnie brzmiace jak np kiedy jestem zły to tupie noga i mówie mamie ze jestem zły ....dla mojego to chyba by było masło maslane i zanim bym mu skonczyła to by chyba zasnał ...ale moze sie myle co kraj to obyczaj moze za miesiac dojde do wniosku ze jest to własnie cos co trafia do niego ,,,

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
tryptofan ... a agresywnosc
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 12, 2005, 14:43:47 »
To o uczuciach jest superowe!
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

megpl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 679
tryptofan ... a agresywnosc
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 12, 2005, 18:34:14 »
Szmaragd,
zazwyczaj czytam proste ksiazeczki kiedy Krzys siedzi w .... wannie :D bo nie moze uciec i nic innego ciekawego nie ma wiec CZASEM uwaza.
Ale zauwazylam ze to co go interesuje jest ciekawe i takie tematy jak np dentysta, doktor (czyli to czego sie boi) lub Thomas-pociag (to co uwielbia) chwytaja jego uwage.

Uczuciami jest zainteresowany ostatnio wiec byc moze dlatego te "ksiazeczka" mu sie spodobala. Poza tym jak ja czytam to przerywam i mowie "pokaz jak jestes szczesliwy"... lub "pokaz jak jestes zly" i razem robimy miny (wlaczajac do tego starszego syna).... czasem jest dobrze a czasem mnie olewa.... ale nauczylam sie ze zawsze cos w jego glowie zostaje...(i np ksiazeczki ktore czytam jak mial 2 latka kiedy wiedzialam ze NIC nie zrozmie teraz lubi bo po pierwsze wiecej rozumie a po drugie nie sa obce)

Co jeszcze kupilam inna ksiazeczke pt "rece ne sa do bicia"

To tez mozna samemu zrobic/wydrukowac z odpowiednimi obrazkami

Idzie to tak:

Wszyscy mamy rece.
Rece sa roznych kolorow i ksztaltow.
Rece nie sa do bicia.
Do czego sa rece?

Rece sa do klaskania
do malowania
do lepienia plasteliny

Rece nie sa do bicia.
Do czego sa rece?
Rece sa do bawienia
do pomagania
do budowania zamku z piasku

Rece nie sa do bicia.
Do czego sa rece?
Rece sa do ubierania i rozbierania
do mycia zebow i buzi
do obejmowania i przytulania.


Maja tu tez takie ksiazki (podobne to powyzszej) pt "nogi nie sa do kopania" "buzia nie jest do plucia".... to sie kupuje w sklepie dla typowych dzieci wiec nie tylko my siez tym borykamy

ale to chyba powinno byc w watku Mowa lub Zachowania a nie Tryptofan  :D
Krzys VIII 2000

szmaragd

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 927
tryptofan ... a agresywnosc
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 13, 2005, 06:53:40 »
bardzo ładne  :)

Agatita

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 332
Odp: tryptofan ... a agresywnosc
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 31, 2012, 20:50:44 »
Mój synek ma niską serotoninę w wynikach OAT i też się zastanawiam co z tym tryptofanem. Adaś je banana prawie codziennie, co kilka dni indyka na obiad, kaszkę kukurydzianą na śniadanie ze 2-3 razy w tygodniu. Adaś jest bardzo rozbiegany (ma taki rozbieg że odbija się od drzwi/szafy) i dość głośno krzyczy (ale nie w złości tylko tak po prostu bo nie mówi), jak siedzi w domu jak jest chory to dość męczące, w nocy śpi raczej bez problemów. Potrzebny mu ten tryptofan czy nie?
"Pesymista widzi trudności w każdej nadarzającej się okazji, optymista widzi okazję w każdej trudności"  Sir W. Churchill


Adaś ( X 2008 - autyzm)  
Ala ( IV 2010)

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: tryptofan ... a agresywnosc
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 01, 2012, 06:01:44 »
Na pewno nie potrzebna mu taka ilosc cukrow prostych jaka jest w bananach. A jeśli 5hiaa jest obnizone - u nas tak było - to powinno pomoc 5htp (pol kapsulki dziennie w kilku dawkach) i witamina B3 najlepiej w formie inositol hexanicotinate (też pol kaps w kilku dawkach). Jak sprawdze na opakowaniu ile mg w kapsulce, to napisze. U nas w ciagu 5 miesiecy codziennego takiego podawania, 5hiaa wzroslo trzykrotnie i troche choc zrownowazylo dzięki temu quinolinic acid.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html