Autor Wątek: Przed i Po  (Przeczytany 16646 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

inny feniks

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 32
Przed i Po
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 15, 2008, 22:39:11 »
nie dam rady ich ogladac.
drugie moje dziecko jest prawie wcale nie szczepione. nikt w polsce, w europie, na świecie ani nawet w kosmosie mnie do tego nie zmusi.

  • Gość
Przed i Po
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 16, 2008, 15:22:25 »
Kochani ,dziękuję ze chcecie mnie czytać i .
Jest mi ogromnie milo .Pracuje dla nas wszystkich .
Chce jednak coś przypomnieć , coś co pisał nie raz!!!!!!!!!!
ZNAM OSOBIŚCIE przypadek autyzmu u nie szczepionego dziecka !!!!!!!!
To 4 dziecko w rodzinie i 3 jako autysta.Jedynie pierwsze dziecko ......dziewczynka są zdrowe .
To ostatnie NIE BY£O szczepione i matka cala ciąże na diecie ..........
Sama to dziecko widziałam około roku .....................a później około 2 lat ........już miało autyzm ./Nie powiem  chyba ze się "zaraziło" jednak................
zastanowił mnie w tym fakt,ze dom w którym  mieszka ta rodzina jest z drewna i ...............specjalnie opryskany od korników i termitów ( zyja w Australii)

Jednym słowem ....................pestycydy i chemikalia ,podatność ,brak enzymu glutationu ..................i Bograczy wiedzieć co jeszcze ...................
Wiem  z,e mieli psa ...........możne robale?'<img'>

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Przed i Po
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 16, 2008, 21:24:42 »
Nie mogę oglądać takich filmów. Płacze na samo wspomnienie tego, co się stało z moją córeczką po szczepieniu. I to od razu, natychmiast.
A jednak ... mój nieszczepiony synek ma autryzm '<img'>
Nie ma tak drastycznych objawów jak mała ale jednak - autyzm to autyzm.

Myślę, że szczepienia podając na "odpowiedni" grunt powodują ujawnienie się lawiny objawów. Coś uruchamiają. Szkodzą wtedy bardzo, nie mam wątpliwości.

Jednak... małego ani nieszczepienie ani dieta - nie uchroniły przed autyzmem '<img'>

olinek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 609
Przed i Po
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 16, 2008, 21:33:15 »
Zosiu_ diagnozowałaś małego ?
może jednak .....nie ...nic mu nie jest ...a raczej że to nie TO ':down:'

wierzę w to że jeśli ZOsia  tak ładnie nadrobiła to i synek  pięknie pójdzie do przodu
Trzymam kciuki

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Przed i Po
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 16, 2008, 21:49:36 »
Może dom z czegoś zbudowany niezdrowego? Zwierzątka?
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Przed i Po
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 16, 2008, 21:52:44 »
Nikolaczek mowila, ze Australijczycy mieli czyms niezdrowym impregnowany dom. '<img'>
Miejmy nadzieję, ze szybko poradzisz sobie mając doświadczenie.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Przed i Po
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 16, 2008, 22:20:41 »

(olinek @ Lis. 16 2008,21:33)
QUOTE
Zosiu_ diagnozowałaś małego ?
może jednak .....nie ...nic mu nie jest ...a raczej że to nie TO ':down:'

wierzę w to że jeśli ZOsia  tak ładnie nadrobiła to i synek  pięknie pójdzie do przodu
Trzymam kciuki

Miałam nadzieję, że to nie to, z tą myślą robilismy diagnozę. Jednak... Mamy czarno na białym - autyzm dziecięcy (do obserwacji).
Jasiu nie jest bardzo zaburzony (w kazdym razie na tym etapie). Jest w dużo lepszym stanie, niż mała w jego wieku.


Małgośka, mamy psy. Ale jestem przekonana, że to nie ich wina. Ja pierwsza na forum poruszałam lata temu temat odrobaczania. Mam już świra na tym punkcie  ':p'
Obrobaczamy regularnie zwierzęta, siebie, dzieci.
Robale wracają  co jakiś czas, głównie owsiki. Pewnie to słoba odporność organizmów, jakas skłonność, podatność. Jednak nie mamy i nie mieliśmy pasożytów odzwierzęcych. Badane różnymi metodami, przez wiele lat.

Podobnie grzyby - wracają uparcie mimo diety i wszelkich działań profilaktycznych.

Mam nadzieję, że dom nie jest żródłem żadnych toksycznych środków.  Zwracamy na to uwagę zawsze przy kupnie mebli czy farb. No ale tu trudno o gwarancje.
Mamy ogród, dzieci dużo czasu spędzają na powietrzu. wśród zieleni.


Mam doświadczenie... ale wiecie co... nie mam już siły '<img'> W kazdym razie nie w tej chwili... chyba potrzebuję czasu  ... i wsparcia

Mam też sporo przemyśleń na temat edukacji szkolnej i tego, jak bardzo TEN system nie nadaje się dla naszych dzieci '<img'>
No ale to już zupełnie inny temat.

mimi

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 330
Przed i Po
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 16, 2008, 22:21:42 »
Zosiu, brak słów...  ':down:' .

Czy Mały miał regres czy od początku widziałaś objawy?

Myślę o Was. ':down:'





zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Przed i Po
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 16, 2008, 22:31:31 »
Mimi, pisałam o małym. Miał wzmożone napięcie mięsniowe, pracowalismy Vojtą ale chyba za mało bo jeszcze jest trochę "sztywny" jak się okazało.
Od początku nie tolerował mleka.
Innych objawów nie widziałam, chociaż obserwowałam bacznie. Do roku wydaje mis ię , ze wszusyko było OK.
Mam wrażenie, że on się zatrzymał w rozwoju (w pewnych zakresach) własnie na poziomie ok roku - komunikacja, sposób zabawy.
Ruchowo jest bardzo sprawny, zawsze był. Pełzał, raczkował , siadał, chodził - o czasie.
Od początku profilaktycznie jest na diecie a mimo to jelita nie pracują tak jak powinny. Candida też daje znac o sobie co jakiś czas.

Jednak... znam dzieci, które mają robale, candidę, problemy z alergiami, nietoleracje pokarmowe, biorą antybiotyki w strasznych ilościach.... i są zdrowe, wesołe , rozgadane, kontaktowe...

Mam doła jak rów mariański '<img'>

olinek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 609
Przed i Po
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 16, 2008, 22:37:05 »
cholerny świat!!!!

Zosiu wspieram , mooocno trzymam kciuki za małego ....

mimi

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 330
Przed i Po
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 16, 2008, 22:38:28 »
Zosiu, znam rodzinę, która mając starsze autystyczne dziecko, również bacznie obserwowała młodszego synka  . Już długo przed drugimi urodzinami zauważyli, że coś jest nie tak, diagnoza była CZR do obserwacji, jednak po około pół roku niepokojące objawy zniknęły i jest zdrowy.

Trzymaj się.

joser

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 643
Przed i Po
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 16, 2008, 22:50:00 »
dziewczyny już się wpisałam na petycję przeciwko kolejnemu szczepieniu w kalendarzu.Najwyżej mnie ścigną ale chyba obowiązuje jeszcze wolność słowa w tym kraju?
PATRYK-styczeń 1995r (zdrowy)
KUBA-styczeń 2001r.(autyzm)

Czym słońce dla wszystkich ludzi, tym dziecko dla matki...

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
Przed i Po
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 17, 2008, 09:12:41 »
Zosiu, przykro mi..Pamiętam jak dużo mi pomogłaś, gdy pojawiłam się pierwszy raz na forum, zawsze odpowiadałaś na moje pytania.
To takie niesprawiedliwe i bolesne.Trzymam mocno kciuki, najmocniej jak potrafię i wierzę, że podołasz temu wszystkiemu.Jesteś silną i wyjątkową kobietą.
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

dodo

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1058
Przed i Po
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 17, 2008, 10:25:10 »
Małgosiu, on jest przeciez malutki... Widziałam Twój wpis w wątku o ATECu i mnie to zaniepokoiło.
Co sie dzieje z nim, ze zdiagnozowano autyzm? Jesli oczywiście chcesz i możesz o tym powiedzieć. Czy Ty jesteś przekonana o tym?
"myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć..." la,la,la
Dorota, mama Alka (ur.11.05.2001) i malutkiej Alicji

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
Przed i Po
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 17, 2008, 10:48:10 »
Oj to chyba do Zosi a nie do Małgosi:-)
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............