Autor Wątek: Proszę o pomoc bo nie wiem od czego zacząć mama 11 miesięcznego Alana autyzm?  (Przeczytany 14326 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

karolazm

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 35
witam
Właściwie to nie wiem od czego zacząć. Mam 11 miesięcznego Alanka. Jesteśmy pod opieką neurologa, ale od dłuższego czasu zaczęłam się niepokoić. Podobny wątek czytałam zaczęty przez Platykę no i się zdołowałam bo wiele sygnałów zauważyłam u swojego małego. Alan urodził się duży bo 4 kg. Poród szybki bez komplikacji. Wszystko było dobrze. Jejku musiałabym tyle rzeczy pisać. Dzisiaj napiszę tylko ostatnie niepokojące objawy jeśli tak to mogę nazwać. Dodam najważniejszą rzecz, że Alanek ma lekkie obniżone napięcie mięśniowe zdiagnozowane dopiero w 7 miesiącu przez neurologa bo wcześniej oglądała go pani dr od rehabilitacji i powiedziała żebym nie szukała chorób u dziecka. Zresztą nie tylko ona go oglądała. Byliśmy też na śląsku u neurologa i powiedziała że mamy zdrowe dziecko, żebym się nie doszukiwała w jego gestach nieprawidłowości. Ale mój Alanek miał usg główki bo ma ją dużą i ma powiększone przednie komory boczne i przestrzenie podtwardówkowe. Nasza neurolog twierdzi że to nic takiego i trzech pediatrów też. Zaznaczam że u neurologa byliśmy 15 marca. Neurolog powiedziała że jest ok . Na wizycie pytała czy nas naśladuje tzn. czy robi kosi kosi- to robi.  Ale mało mnie naśladuje, nie mogę nauczyć go gestów pa pa, cześć, przybij pionę i takich tam różnych. Dawał cześć i czasem przybijał pionę na początku jak go uczyłam. Jak mu coś pokazuję to też nie bardzo chce to robić. Nie jest zainteresowany. Jak wyciągam rękę to tak jakby jej nie widział. Ponadto wczoraj już całkowicie się załamałam bo kiedy przyszliśmy do domu z mężem to mój syn nie był nami zainteresowany a to nie jest chyba normalne.Zamiast do mnie na ręce to bardziej fascynowała go słuchawka od domofonu. W niedziele była podobna sytuacja. Nie pokazuje palcem. Jak mu się schowam w pokoju to nie robi to na nim wrażenia. Jak zapytam gdzie auto to patrzy a nie pokazuje rączką czy palcem. Jak coś chce to pokaże rączką.Wiem że pewnie takich wypowiedzi jest tysiące na tym forum ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy że coś będzie nie tak z moim dzieckiem. Chciałabym jeszcze zaznaczyć że Alanek od końca pazdziernika do połowy stycznia cały czas chorował i brał praktycznie cały czas antybiotyki. Bardzo proszę o pomoc bo czytałam że jest w Warszwie sinapis. Nie mogę ogarnąć tych wszystkich badań. Chciałabym jak najszybciej coś zrobić. Nie wiem od czego zacząć czy dzwonić już do synapis. Jutro będę rozmawiać z naszym neurologiem, idę do pediatry. Proszę o pomoc> Platynko jesteś najświeższa w temacie> dziewczyny proszę o pomoc> 

Lola-Lola37

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 703
Jedyne co mogę ci doradzić to przestań ładować w dziecko antybiotyki i idz do hoemeopty klasycznego.
Nie napisałaś, czy szczepisz dziecko czy nie.

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
    • ku pamięci
Karolazm, teraz jestem trochę zalatana, bo Pitek się obudził, ale potem napiszę więcej.
Poczytaj mój wątek, tam jest kopalnia dobrych rad od dziewczyn!

Jesteś z Częstochowy, to chyba bliżej masz do Prodeste w Opolu, które wszyscy bardzo polecają, niestety płatne.
Ja robię diagnozę w Synapsis, ale trochę żałuję, że to nie Prodeste, może jeszcze się nawet skuszę na Prodeste za jakiś czas.

Zastanów się nad dietą, poczytaj troszkę o candidzie.

Badania, hm.
ja robię wszystkie jak leci
Od piediatry wydębiłam morfologię, próby wątrobowe, żelazo, cholesterol.
To bardzo ważne badania
Na własną rękę zrobilam kał w laboratorium Felix w Warszawie (możesz wysłać próbkę kurierem), eeg, badanie w poradni metabolicznej CZD, usg jamy brzusznej, dwie solidne konsultacje SI, czekam na badanie słuchu ABR ( w przyszły piątek),
Jestem w trakcie diagnozy w Synapsis, umówiłam się na komisję w sprawie WWR.
Jestem po pierwszej wizycie u DAN!, wysłano kał na badania do USA (zlecone przez DAN!).

Jak bedę miała więcej kasy to zrobię pozostałe badania i zapiszę małego na terapię, taką zabawową bardziej niż terapeutyczną.

Słuchaj, a może u Was to wpływ antybiotyków?
Jak z gaworzeniem? synek gaworzył normalnie od 6 - 7 miesiąca?
« Ostatnia zmiana: Marzec 27, 2012, 13:18:23 wysłany przez platynka »
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

anuk

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 270
Witaj
karolazm
a jak teraz u małego jest wagowo i wzrostowo?
wiesz, jesteśmy teraz na etapie badań genetycznych i trochę czytałam o nich
moja córka miała lekko obniżone napięcie, głowa na 90 centylu, wzrost i waga poza siatką centylową, zachowania autystyczne, które na początku objawiały się jedynie unikaniem kontaktu wzrokowego i niechęcią do obcych.
Teraz objawy się nasiliły i są bardziej widoczne, ale mała się uczy, idzie do przodu i żałuję, że tak długo dawałam się zbyć!
U niespełna rocznego dziecka niestety większość lekarzy czy psychologów będzie cię przekonywać że ma jeszcze czas.
Mi w poradni psych-ped kazali czekać do 3 r.ż
Michalinka IX 2009
autyzm

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
    • ku pamięci
Na pewno nie zlekceważą Twoich obaw w takich miejscach jak Synapsis czy Prodeste.
Zadzwoń do Synapsis i porozmawiaj, opowiedz o swoich obawach. Na pewno poradzą Ci, czy dziecko powinno być obserwowane pod kątem zaburzeń i czy już czas na diagnozę.
Ja zgłosiłam synka do Synapsis jak miał 10 miesięcy.
Gdyby nie ospa i wirus rota to już dawno bylibyśmy po diagnozie, miałam ją dostać 6 marca.
Oczywiście wstępną, do dalszej obserwacji, bo mały jest mały

Najważniejsze, co mi się nasuwa. Nie daj się zwieść nikomu, słuchaj swojej intuicji.
Ja miałam ułatwioną sprawę, bo mam starszą córkę i wiem, jak mniej więcej powinno rozwijać się zdrowe dziecko. Od razu wiedziałam, że coś jest nie tak, mimo, że wszyscy pukali się w głowę.

Rodzina męża nadal uważa, że to są fanaberie z mojej strony (Olka siedzi w domu, nudzi się, więc coś wymyśliła), na dodatek kosztowne fanaberie. Ale mnie to nie obchodzi, działam i już.

Nie ma na co czekać!
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

karolazm

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 35
cześć dziewczyny

Dzięki za tak szybką odpowiedz. Więc tak małego szczepiłam na pneumokoki pierwszą dawką miesiąc temu bo popadłam w panikę że tak mi choruje no i oczywiście w rodzinie zalecali szczepić. W zeszłym tygodniu miała być druga dawka ale Alanek miał katar więc się przesunęło. Jutro idę do pediatry powiedzieć jej o swoich obawach. Zresztą ostatnio mi dała skierowanie na morfologię, żelazo, mocz.Nie mogę się połapać w tych badaniach na co po co itd. Anuk Alanek z obwodem główki jest na ostatnim centylu, wagowo prawie 11 kilo więc ok 90 cetyl. Jest duży od samego początku. Nie wygląda na 10,5miesiąca. A dlaczego pytasz? Ja we wszystkim co widzę, przeczytam to doszukuję się najgorszego i zawsze to widzę. Zaczął gaworzyć jak miał 7 miesięcy dada, puzniej bababa, tatata, mamama. Teraz zaczyna mówić tata, pojawia się mama. Tak naprawdę to nie był rehabilitowany tak jak powinien bo ciągle chory. Wczoraj dzwoniłam do naszej neurolog żeby powiedzieć jej o swoich obawach i wymusiłam wcześniejszą wizytę. Uspakajała mnie na wszystkie sposoby, tłumaczyła, ale jakoś nie wierzę do końca. Nie będę opisywać dokładnie bo za dużo tego. Powiem tylko tyle, że moja intuicja czuwa. Alan usiadł jak miał 8,5 miesiąca - sam, raczkować jak miał dziewięć. Dzisiaj pojechałam do dobrego rehabilitanta żeby obejrzał małego od strony fizycznej. Powiedział, że jest ok, on nie widzi nieprawidłowości. Powiedział, że cokolwiek można stwierdzić u dzieci to jak mają co najmniej 2 lata. Koleżance powiedział, że ze mna jest coś nie tak bo dziecko normalne.Mam mu dać czas,ale nie wydaje mi się to do końca normalne, że mojemu dziecku nie podoba się albo nie chce się uczyć tylu rzecz kiedy inne dzieci to robią. Zresztą tak tłumaczyła mi to neurolog.Powiedziała, że też mi dużo chorował. Ale się rozpisałam. Mam w rodzinie o 2,5 miesiąca starszego dzieciaka i porównuję to w Alanka wieku umiał dużo więcej. Wiem, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Zobaczę co jutro powie pediatra, którego zmieniłam bo pierwszy był beznadziejny. Może on zauważyłby, że  coś jest nie tak. Zadzwonię chyba do Opola bo bliżej. Anuk czy mogę gdzieś na forum znaleść jak to od początku wyglądało u ciebie bo nie daje mi teraz spokoju, że mój chłop taki wielki. Platynko twój watek czytałam nie raz no i doczytałam się tyle rzeczy co dziewczyny piszą, że się załamałam. Mojemu małemu od urodzenia poci się główka teraz prawie wcale. I tak wszystko przypisuję. Ale się rozpisałam. Będę tu zaglądać. Napiszę co mi powiedział pediatra.

Pa

Pa

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
    • ku pamięci
ha, ile ja się nasłuchałam, że moje dziecko jest super i wmawiam Mu chorobę.
Pediatra nie zna Twojego dziecka, co można zobaczyć w czasie 10 minutowej wizyty?
Moja też stwierdziła, że nic nie widzi, ale przyznała, że na podstawie moich informacji można się troszkę zaniepokoić. Troszkę - bo w sumie dziecko mieści się w dość szerokich ramach rozwojowych.

Mam nadzieję, że u Was będzie lepiej niż u nas i że Twój niepokój jest na wyrost. Ale lepszy niepokój na wyrost niż poczucie traconego czasu :)
Powodzenia!
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

anuk

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 270
piszę, ponieważ znajoma ma syna który ma syndrom kruchego chromosomu (fraX) i on od początku ma większą głowę,   jak był mały, to nic nie było po nim widać, poza tym, że wszystkie umiejętności zdobywał później i wolniej niż rówieśnicy, po pierwszym roku doszły objawy autystyczne, FraX zdiagnozowano gdy miał 6 lat i żadne terapie nie przynosiły skutku :o
Teraz 2 kwietnia będzie światowy dzień wiedzy nt autyzmu        i wiele organizacji ma bezpłatne konsultacje
np tu: http://www.asysta.org/
ale z tego co czytam to dopiero od 12 mca życia przyjmują

U mnie w rodzinie wszyscy twierdzą, że wmawiam dziecku autyzm, teściowa ciągle raczy mnie opowieściami o spotkanych znajomych, których znajomi mieli  dziecko co też nie mówiło           i nagle jak miało 3 lata to samo z siebie nagle pełnymi zdaniami itp i na koniec zawsze dodaje "może to jednak nie to"                             
Michalinka IX 2009
autyzm

karolazm

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 35
Załamałam się totalnie po przeczytaniu i nie tylko. Chodzę i wyję bo nie wierzę. Wiem, że jeszcze nie robiłam badań, ale chyba obserwuję dziwne zachowania Alanka i mam dziwne przeczucia. Piszę "chyba" bo człowiek ma nadzieję do końca. Nie mogę znaleść sobie miejsca, nic mi się nie chce.Dzisiaj mąż wszedł do domu a Alanek zamiast do taty to do kabelków przy telefonie.Dziewczyny czy to normalna reakcja? Bo sama już nie wiem? I jeszcze te pneumokoki. Nikt mi nie powiedział a ja nie podejrzewałam, że coś jest nie tak z małym. Dopiero coś ostatni mnie tchnęło tak jak ciebie platynko. Zresztą co chwilę zaglądam co dzieci potrafią i czytam jakie to osiągnięcia zdobywają. Nie dopuszczamy z mężem myśli, że coś nie tak. Zresztą jak każdy.Jak patrzę na małego to łzy same cisną mi się do oczu.Na piersi od samego początku, dopiero w 7 miesiącu zaczął podjadać.Ja to już chyba wydałam wyrok.Chociaż raz chciałabym, żeby intuicja mnie zawiodła. Był spokojniejszy od urodzenia, ale dzieci są różne.Ja też ponoć taka byłam spokojniejsza.Jest żywym dzieckiem Teraz jest uśmiechnięty. Mogę go rozbawić. Jutro rano dzwonię do Prodeste bo bliżej mi niż do Warszawy.Czy może lepiej do synaspis? Musiałam się wygadać bo mnie dopadł dół a tylko z mężem mogę porozmawiać tylko szkoda, że nie ma go za często w domu. Z tymi badaniami to nie mogę się połapać. Muszę poczytać jak po co bo wiecznie nie ma czasu. Chciałabym zacząć w tym tygodniu.Idę się wyspać bo w nocy się budzę bo głupoty wiecznie mi się śnią.Anuk już pytałam jak to się zaczęło u ciebie ?

Pa

Monika89

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 244
Witaj,karolazm!Na początku ciężko jest przyjąć do wiadomości,że coś może być z dzieckiem nie tak.Ja się z tym jeszcze nie pogodziłam.Co jakiś czas mam taki dzień,że chodzę i wyję,nawet dziś :'( No ale trzeba się jakoś wziąć w garść....U CIEBIE synek malutki,nawet jeśli są jakieś zburzenia to za jakiś czas może nie być po nich śladu.Oczywiście jeśli traficie w dobre ręce.

Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo sił,bo ja chwilowo z nich opadłam.

Monika
Roksana 31.08.2009

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
    • ku pamięci
Powiem Ci, że ja wciąż chodzę podłamana.
Czasem spojrzę na Małego i już mi się chce ryczeć.
Choć jest już lepiej niż dwa miesiące temu, bo mam poczucie, że już coś robię, coś się dzieje.
Jak czytam Ciebie to jakbym siebie czytała.

Ja bym uderzyła do Prodeste na Twoim miejscu.

Powiedz, czy synek Cię naśladuje np. w mimice? Czy jak wystawiasz język to On próbuje wystawić swój? Jak z Jego mimiką? czy możesz odczytac Jego uczucia np. gniew czy zdziwienie?
Bo u mnie to jest tak, że Piotrek ma słabą dość mimikę, płacz, śmiech i smutek, tylko tyle.

Co do gaworzenia...mój Piotrek też koło 7 miesiąca zaczął coś "gadać", raczej mniej niż więcej, ale ja pamiętam jak gaworzy "zdrowe" niezaburzone niemowlę. Buzia się nie zamyka. Kombinuje z głoskami, z sylabami, tworzy różne zbitki. A moje dziecko..hm..od czasu do czasu babababa...tatatata. I to się cieszyłam, jakbym w totka wygrała.
Z naśladowaniem była lipa. Nauczyłam Go klaskać, a tak to nic. Zresztą w sumie nie uczyłam Go nigdy takich pierdół, bo po co dziecko ma pokazywać "jakie ma kłopoty". Ale gdyby naśladował, to by się takich pierdół uczył w mig, a tu nic. "Papa" do dzisiaj zrobi jak Mu się podoba, czyli raz na dziesięć.

Dzisiaj idziesz do pediatry. Ja bym wydębiła morfo, mocz, żelazo, cholesterol, próby wątrobowe, ASO, jonogram i może weź skierowania: do poradni genetycznej i metabolicznej?
Zrób badania kału w Felixie w Warszawie i przygotuj się, że może nic w nich nie wyjść :)
Jak Twój mały śpi w nocy? Bo mój budzi się kilka razy, dlatego zrobiłam Mu eeg, które wyszło ok, ale przynajmniej wykluczyło padaczkę.
Może dostaniesz też skierowanie do audiologa -  bo to jedyne, co przychodzi do głowy pediatrom - że dziecko może nie słyszy..

i trzymaj się, będzie dobrze!
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

saly

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 544
Pediatrom czasem też przychodzi do głowy laryngolog, i nie jest to znowu taki głupi trop, bo choc przykrótkie wędzidełko nie jest przyczyną zaburzeń mowy, to jednak lepiej iśc na terapię logopedyczną już z stuprocentowo sprawnym narządem.

Karolazm, dylaj do Prodeste i nawet się nie zastanawiaj. Diagnoza funkcjonalna rozwieje wszystkie Twoje wątpliwości i da Ci narzędzia do pracy. A jak przeliczysz koszty dojazdów do Warszawy to Ci wyjdzie dokładnie na to samo , lub więcej- wiem bo właśnie skończyłam diagnozę nozologiczną w Wawie i poszło w sumie koło 1000 złotych na przejazdy, a co się umordowaliśmy z Malutkim to niestety nasze.

Neurolog tak czy siak Was czeka, bo standardem jest wykluczenie padaczki i nieprawidłowości w mózgowiu. Poszukaj jednak dobrego neurologa dziecięcego, nawet prywatnie, bo w ten sposób paradoksalnie oszczędzisz czas i pieniądze. A naprawdę dobry neurolog dziecięcy ( np. Dudzińska w Chorzowie) pokieruje Wami i metabolicznie/genetycznie, co wcześniej czy później i tak będziecie musieli zrobic.

Ja wiem doskonale co to znaczy małe dziecko z zaburzeniami. Tyle się gada o wczesnym wspomaganiu, szybkiej interwencji, plastyczności mózgu u małych dzieci a niemal u każdego "specjalisty" na wejściu słyszłam że mój Antek jest za mały na to by byc zaburzonym. Zaczynałam mniej więcej jak Ty , bo na przełomie 12/13 miesiąca. Dziś Antek ma skończone 18 msc, diagnoza nozologiczna , choc ciężkiego kalibru zamyka buzię pseudospecjalistom i Antoś ma dzisiaj 15 godzin terapii tygodniowo. I powiem Ci, że to nie to samo dziecko co pół roku temu...Więc działaj, bo warto :)

Co do reakcji rodziny / otoczenia... Ja na ogłoszenie diagnozy w IPINie zabrałam nie męża a teściową. 3 godziny musiała wysłuchać co dolega jej wnukowi, dlaczego, czym to grozi i co teraz trzeba robić. Wyszła zapłakana i załamana, ale dotarło...Czasem się nie da inaczej.

karolazm

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 35
hej

Więc dzwoniłam dzisiaj  do Prodeste i jestem umówiona na 13 kwietnia na wywiad i 18, 19 kwiecień na obserwacje. Rozmawiałam tam z terapeutą.

Byłam u pediatry i dała mi skierowanie do psychologa do poradni. Powiedziała , że jest bardzo szeroki zakres rozwoju dzieci.Zaśmiała się pod nosem jak poprosiłam ją o badania.Więc dałam sobie spokój.Zapytała czy robi kosi kosi i czy dobrze słyszy. Morfologia, mocz, żelazo wyszły ok. Nadal nie mogę się połapać w tych badaniach a czasu wciąż mało.Chodzę do neurologa prywatnie u nas w Częstochowie. Dzwoniłam do niej przedwczoraj i opowiadałam o obawach, ale i ona zapewniała, że takie zachowania u dzieci są normalne. Jak wspominałam wcześniej to byłam tez na śląsku u neurologa, ale i ona powiedziała, że jest ok.

 Platynko czytam co napisałaś i coraz bardziej się przekonuję, że coś jest nie tak. Alanka też ledwo nauczyłam kosi kosi, pa pa do tej pory nie wyproszę, o cześć mogę zapomnieć itd. Sama przyznam, że przez pewien czas to uczyłam taj jak w szkole, naciskałam, ale jakie to ma znaczenie jak po czasie i tak dziecko powinno załapać. Z mimiką podobnie jak u ciebie platynko śmiech, płacz i konsternacja. Z drugiej dawki pneumokoków zrezygnowałam. Lekarz popatrzył jak na wariatkę.A ja tak się cieszyłam jak zaczął baba, tata, mama, dada. Nie wierzę. A miało być tak pięknie. w nocy mi się budzi dość często, że padam.Wszystkie badania muszę zrobić prywatnie. Ale czego się nie robi dla dziecka. Ja nie wierzę, że coś może być nie tak. Ciąża ok, poród ok. A teraz nie ok po prawie roku czasu.Dziewczyny czy jak się podejmie jakiekolwiek działania to dziecko w przyszłości może wyjść na prostą i będzie wszystko dobrze? Czy można całkiem wyjść na prostą ?Muszę znaleść jakieś dobre labolatorium.



platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
    • ku pamięci
Moja starsza córka urodziła się w zamartwicy, dostała 6 punktów, okręcona pępowiną trzy razy na szyjce.
Rozwijała się wspaniale, pierwsze słowa świadomie mówiła jak miała 9 miesięcy(pokazywała palcem na ciastko i mówiła "mama dać").
Mój synek - poród ekspresowy, bez znieczuleń, bez oksy, 10 punktów, karmiony cycem do dzisiaj, zdrowa żywność, żadnych lekarstw i bach.


Też nie mogę w to wszystko uwierzyć, nie kumam dlaczego.
I wiesz co, też mam nadzieję, że On nagle zaskoczy, wiem, naiwna jestem :(

Karolazm żadna z Nas nie widziała Twojego malucha, może faktycznie Twoje obawy są na wyrost? Bo w sumie to po zachowaniu dziecka też widać.
A powiedz, czy interesują Go książeczki? czy interesuje Go to, co mu pokazujesz? Czy w czasie zabawy patrzy na Ciebie, jak reagujesz?
Czy jak bijesz Mu brawo to powtarza to co zrobił?
Jak w ogóle się bawicie?
Czy rozumie to, co do Niego mówisz?
czy te słowa które wymieniłaś mówi świadomie? Czy to zbitki sylab?
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

slonceslonce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 46
dziewczyny on ma tylko 11mcy,dziecko mojej koleżanki-prawidłowo rozwijające się nie robi papa,nie daje cześć,ale pokazuje palcem...a ma 12 miesięcy.
Mój syn też nie robił papa w tym wieku,nie pamiętam czy robił kosi kosi,ale to przecież można wyuczyć tak jak papa...mój papa robił po roku,później zaczął dawać piatkę i robić "żółwika"
Jak ktoś wychodził robił lub mówił pa lub papa


platynka mojego interesowały książeczki,w ostatnim czasie interesują go bardziej,pyta o to co go na obrazkach interesuje i nazywa to co potrafi wypowiedzieć,interesują go też kolorowanki,zaczyna się uczyć kolorować obrazki,mój szybko załapał wiele czynności jakie widzi u nas.
Ale co do rozumienia mam wątpliwości  ::) bo ja bym to podzieliła na 50:50 jesli chodzi o rozumienie tego co do mojego mówię.

Dzieci różnie się rozwijają więc trudno z takich pisanych objawów na forum coś konkretnie powiedzieć,wiadomo :)

karolazm dzisiaj widziałam 2 dzieciaków z autyzmem,po jednym nawet nie zauważyłam by było coś nie tak,po zachowaniu drugiego widziałam,ale z relacji mamy nie wynikało by to zachowanie stanowiło problem w normalnym życiu
« Ostatnia zmiana: Marzec 29, 2012, 19:20:36 wysłany przez slonceslonce »