Autor Wątek: porod a przyczyny autyzmu  (Przeczytany 32155 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

  • Gość
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 30, 2007, 20:05:56 »
nerki okazuja sie kluczowym organem wplywajacym na funkcje mozgu.
czesto mamy zastoje , kwasice ,wysoki kortizol( nadnercza) czy inne .
Unormowanie pracy nerek to ciezka sprawa/
Oprocz wyeliminowania problemow bakteryjno fizycznych( reflux czy inne) , oprocz badan na przeplywy etc mamy jeszcze kwestie amoniaku.
Niektre bakterie jelitowe wydzielaja potworne toksyny- watroba nie radzi sobie z nimi i wyrzuca do nerek .
W sytuacji gdy nerki sa "leniwe" wraca to do krwiobiegu i biegnie do mozgu..........

Pijmy pietruszke , dobrze odtruwa .

Polecam to co pisala Megara  w watku o akupunkturze- robi odrobaczanie , oklady , moczenie stop i masaze.
U nas - tez to dziala .

W kwestii hormonow .
To co wydziela przysadka , nadnercza ,tarczyca - mozemy jedynie zbadac ich poziom- ale niestety nie wiemy czy organy te dobrze przyjmuja sygnaly
bo sama obecnosc hormonow to nie wszystko .
Tak czesto sie dzieje z insulina .
Jest insulina , jest glukoza a jednak mamy stany hypoglikemi .
Winne sa albo receptory , albo sama komorka - nie potrafiaca wykorzystac
zasoby.
Mysle ,ze watroba tez jest kluczem- ona eliminuje te wszystkie smieci.
Zablokowane kanaly detoxu doprowadzaja do nadmiernego obciazenia nerek.

Dlatego robmy co mozemy aby nerki dzialaly dobrze.
tak dla ciekawosci powiem - ze dowiedzialam sie ze sok z marchwi jest potworem dla naszych dzieci!!!
Ogromne ilosci plesni( aflotoksyny) blokuja nerki !!!
Z dala od KUBUSIA!!!
Jeszcze jedno- mozna latwo zbadac bilans sikania- notujemy ile wypilo a ile wysikalo - na 24 godz.
Moja wysikuje wiecej niz wypija .!!!
Obecnie mamy bilans dodatni!
Mysle ze ww zalecania nam pomogly/

toma

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 390
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 30, 2007, 20:22:35 »
Od Kubusia to napewno z dala chociażby dlatego, ze jest z cukrem. No, ale co w takim razie jest wkazane na "oczyszczanie-przefiltrowanie" nerek, napewno picie wody niegazowanej, niestety synek nie przepada za nią, nie przeszkadzają mu za to soki rozcieńczone wodą, a może są jakieś dobre zioła na nerki.

yennefer

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 489
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 30, 2007, 23:37:00 »
no tak, czyli nieświadoma tych związków może trochę Kubie pomogłam karmiąc go 2 lata. Może dlatego jego problemy wydały się takie oczywiste po odstawieniu. On się wtdy od nas odsunął... takie moje wymysły ':p'

a co do karmienia, stresu to wiem coś o tym. Ja jestem z tych matek niemlecznych. Nigdy się nie zalewałam pokarmem, nigdy nie mogłam duzo odciagnąć samodzielnie ( mimo dobrych laktatorów ). Pierwszego syna nakarmiłam w 5 dobie. Mimo wysiłków pielegniarki nie ssał, ja nie umiała przystawić. Dopiero w noc przed wypisem starsza położna walczyła z nim. Kazał mi iść do laktarium, ściągnełam dosłownie łyżeczkę mleka ( i to wcale nie jakiegoś gęctego i żółtego, wygladało jak mleko rozcieńczone wodą ). Wsadziła smok na palec i go drażniła. Wył tak, że pół oddziału nie spało, ale ona kazała mi się nie przejmować. I udało się. Karmiłam go 8 czy 9 m-cy, czasem dostawał butlę i jakoś to szło.

Drugiego syna miałam na rekach pierwszy raz jak miał 3 tygodnie. Dostawiłam do piersi i poszło gładko. Po porodzie trafił pod respirator na 2 tygodnie a ja oczywiście znowu mleka nie miałąm. Chodziłam do laktarium, kupiłam laktator nowoczesny, ale leciało po kilka mililitrów. Śmieszne to było, gdy inne matki wstawiały do lodówek butelki z pokarmem w ilościach ponad 100 ml, a ja do zamrażarki ( musiałam mrozić, bo nie wiadomo było kiedy Kuba dostanie ) - nie wiecej niż 30 ml. Potem Kubę zawieźli do £odzi na OIOM, a ja wróciłam do domu. Przez 3 tygodnie tak ściągałam i mroziłam. W nocy budzik nastawiałam, żeby ściagac te "zastraszające ilości ". Potem jak Kuba już został odłączony od respiratora, a jak miał 18 dni przestali go karmić pozajelitowo ( podejrzenie przetoki tchawiczo - przełykowej ) ja mogłam zamieszkac w hotelu dla matek, byłam jedyną matką na oddziale, która karmiła go wyłącznie piersią.
Kuby już nie musiałam nigdy dokarmiać, nie domagał się butli, mimo że kilka dni był karmiony w szpitalu butlą.

On się najadał, zawsze miał nadwagę a jednak nigdy nie udalo mi się odciagnąć sensownej ilości mleka. A te wszystkie buteleczki z zamrożonym mlekiem znalazły zastosowanie, gdy ja musiałam wyjść i do robienia pierwszych kaszek ryżowych  '<img'>  '<img'> .

Tak jak feniks uważam, że organizm sam reguluje laktację. Jak się coś niedobrego dzieje z dzieckiem, matka ma stres, organizm wycisza laktację, kończy ją. Jak byłam w £odzi, mieszkałam w hotelu dla matek z jedną panią. Jej synek miał zabieg na serduszku rutynowy zabieg jakich wykonują setki. A jednak poszło nie tak. Dziecko było za szybko odłączone od respiratora, a ponieważ miało zwiotczenie krtani nastąpiła jakaś reakcja i stan krytyczny. Zanim ten stan się tak pogorszył, że musieli jeszcze raz operować ta pani przy mnie ściągnęła chyba z pół litra ( ściagała w słoik, więc dobrze widziałam i to bez laktatora ). W zyciu nie widziałam takiej ilości mleka. Niestety, mimo starań lekarzy ( ich ewidentny błąd, bo chłopczyk miał być dłużej wentylowany, ktoś nie doczytał papierów ) i ponownej operacji dziecko zmarło - matce zanikł pokarm zupełnie. Tak jakby organizm sam wyczuł, że tego mleka nie ma już dla kogo produkować. Straszny przykład, ale teraz sama wiem jak to jest z laktacją i stresem.

Przepraszam, że nie na temat i tak długo, ale musiałam to napisać.

Pozdrawiam i czekam nikolaczku na dalsze rewelacje. Najlepiej by było, żeby można było zrobić jakieś badanie z tymi nerkami.
Maciuś  ( 11.1999 )
  
Kubuś   ( 09.2004 ) cytomegalia wrodzona
Synapsis ( lipiec '07): całościowe zaburzenia rozwoju - inne ( F 84.9 )
Navicula ( lipiec '07, styczeń '08 ) - opóźnienie psch. - ruch. z zachowaniami autystycznymi

  • Gość
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 04, 2007, 21:48:56 »
Pozdrawiam wszystkich!

Na razie nie mam czasu na szukanie "rewelacji" ale bede trzymala reke na pulsie . '<img'>

feniks

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 95
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 06, 2007, 22:33:47 »
nikolaczek,
czy cię obrazi jeśli zapytam o twoje wykształcenie??

bo intuicję masz wprost niesamowitą

ale gruntowne studia ( tu: medycyna) dodawałyby ci wiarygodności

---------------

sorry - to się nazywa "krytyka źródeł" tj ocena źródeł

  • Gość
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 07, 2007, 21:27:01 »
czy wyksztalcenie ma tu az takie znaczenie?'<img'>?'<img'>? '<img'>

Jestem przedewszystkim MATKA , ZONA i PRZEWODNIKIEM mojego chorego dziecka .

Nie podaje zwykle zrodel moich wnioskow bo to nie wyprawki , a tylko takie tam gdybanie ......
Zreszta , nie wiadoma skad jest autyzm , wiec moge sobie bajac '<img'>

A tak juz zupelnie powaznie ...............

Nie obrazam sie za zadna konstruktywna krytyke !! ':cool:'
Monika

  • Gość
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 07, 2007, 21:29:00 »
A wyksztalcenie mam .................bliskie medycznemu ( niestety tylko licencjat- czasu zabraklo a medycyna taka dluga ............ ':p' )

kasiaimichael

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 19
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 08, 2007, 14:46:57 »
Nie maja autyzmu bo:
1. nie szczepia
2. nie rodza w szpitalach tylko w domach, nie maja wiec podawanej oksytocyny, ktora jest wiazana z autyzmem
3. jedza produkty, ktore sami hoduja a nie ta cala chemie, ktore je reszta Stanow

kasiaimichael

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 19
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 08, 2007, 15:08:14 »
nikolaczek
Klaniam sie Twojej wiedzy

feniks

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 95
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 08, 2007, 22:45:27 »
nikolaczek,
ufam, że naprawdę cię nie obraziłam
bo zupełnie nie było to moim zamiarem.

chodziło mi tylko o wniosek dla mnie:
czy twoje wypowiedzi traktować jak zalecenia lekarskie,
czy jak pogaduchy z matką autysty
(czyli osobą taką jak ja)

więc wybacz mi że wykształcenie ma tutaj znaczenie dla mnie

':down:'

  • Gość
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 09, 2007, 08:08:12 »
Ci ktorzy mnie znaja - wiedza ,ze jestem osoba prostolinijna , szczera i z poczuciem humoru.
Nie przejmuj sie Fenix!
Jesli moje bajanie komus pomoze - to juz polowa sukcesu.
Pamietajmy , wiekszosc wynalazkow powtalo wlasnie z takich gdyban. '<img'>
Nie mam zamiaru sie obrazic , niby za co?

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #41 dnia: Maj 09, 2007, 08:32:49 »
Wiedza medyczna czasami bardzo przeszkadza w znalezieniu prawidowego rozwiązania "klapki na oczach". Zresztą polska jest już zupełnie przestarzała przyszłośc to medycyna fizykalna a nie chemia w Niemczech już to zrozumieli.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

feniks

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 95
porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 09, 2007, 22:41:44 »
mój syn najpierw był wcześniakiem*  

takim, wiecie - 820 gramów waga urodzeniowa

a dopiero trzy lata później okazało się że ma autyzm

------------------------------------------------------

*wtedy zostałam dokładnie wytresowana w ŚCIS£YM słuchaniu się lekarzy,
chociaż wiele razy intuicja sugerowała mi coś innego...

BasiaF

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 54
  • Mama BASTUSIA
Odp: porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 04, 2011, 12:42:11 »
odkopuje temat, bo mam tylko jedno pytanie. czy szpital udostepni mi kartoteke czy jakies dokumenty z porodu? rodziłam 2006 roku i mam tylko książeczkę zdrowia dziecka. wogóle sytuację mielismy dziwna bo urodziłam jako ostatnia o 23 wieczorem i nie dali mi dziecka tylko dopiero około 5 rano nastepnego dnia. to mnie dziwiło, bo wszystkie matki dostały dzieci 2 godziny po urodzeniu. ja oczywiscie głupia i naiwna zapytałam to mi powiedzieli, że spi i że wogóle jest juz noc i jest późno i jakoś tak wyszło, że mam odpoczywać i nic sie nie martwić. ale przecież nie białam go około 6 godzin to co on jadł???? teraz tak myslę czy czegoś mu tam nie zrobili??? może cos sie działo a ja nic nie wiem!!! dali mi go o 5 rano i wszystko było ok. w skali miał 9 punktów i w ksiązeczce nic niepokojacego nie ma.
jak myslicie czy jak pojade do szpitala i poproszę o dokumentacje to mi powinni udostepnic??? ???
Bastus 11.11.2006

oleczek555

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 893
Odp: porod a przyczyny autyzmu
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 04, 2011, 13:08:56 »
Basiu- nie mają prawa Ci jej nie udostępnić. Nie musisz tam w ogóle jechać, wystarczy, że pocztą wyślesz podanie z prośbą o wydanie pełnej dokumentacji dziecka i w podaniu napiszesz, że pokryjesz koszty kserokopii po wystawieniu faktury. Taką dokumentację lepiej mieć, bo można się z niej baaaardzo dużo dowiedzieć, czasem aż za dużo...ciekawe czy w ciągu tych 6 godzin dziecko było już zaszczepione.