Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Autyzm => Wątek zaczęty przez: izus w Luty 13, 2007, 14:59:57

Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: izus w Luty 13, 2007, 14:59:57
Dzisiaj w przedszkolu mój syn 4 lata  poraz pierwszy dopadł do kolegi chorego na adhd i zacząl go bic .Bylam w szoku.  Podkreśle , że na samym początku przedszkola lubili sie i bawili razem , ale teraz jest odwrotnie wystarczy , że spojrzą na siebie i juz w ruch idą łapki. Jak się pytam syna dlaczego go bije to on odpowiada , że go nie lubi i bedzie go bił . przeprosić też go nie chce . Oni porostu się nie trawią . Nie chce ich izolować bo to nie jest wyjście.
Nie wiem czy to nie jest wina innych kolegów , którzy też mówią że nie lubią tego chłopca.
Boje się żeby Miki nie zrobił się agresywny wobec dzieci. DO TEJ PORY SUPER SOBIE RADZIL W PRZEDSZKOLU .

Prosze poradzcie mi co mam zrobić !!!!! :help:  :help:
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: kaja w Luty 13, 2007, 17:36:09
czy Twij synek cierpi na autyzm??to wazne
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: makumbka w Luty 13, 2007, 17:38:10
Izus napisz coś wiecej o swoim synku. W jakich okolicznościach zaczął się cały problem. Od jak dawna trwa. Tak to cięzko coś doradzić. Dzieci z ADHD mają to do siebie że bywają agresywne, albo są zbyt gwałtowne. Takie konflikty niestety prędzej czy później się pojawiają. Rozumiem ze Twój syn jest autystykiem. Dla naszych dzieci takie zachowania są zagrożeniem. Mój syn też nigdy nie zaczynał konfliktów ale przy dzieciach nadpobudliwych nauczył się bronić. Jesli możesz coś więcej napisać to proszę będzie łatwiej coś doradzić. Pozdrawiam. :)
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: jaba2 w Luty 13, 2007, 19:03:41
Dziecko autystyczne i dziecko z adhd to nie jest najlepszy układ- ale w przedszkolu inregracyjnym gdzie chodzi mój syn jest dwójka dzieci z autyzmem, asperger, i mój mały z nadpobudliwością i opóżnioną mową.  U nas najbardziej agresywny jest chłopczyk z aspergerem. Ale panie starają się bardzo znależć pozytywne cechy w każym dziecku i pokazać to grupie. Wiem że nie wszystkie dzieci lubią mojego synka- bo jest ruchliwy nerwowy mówi niewyraznie nie słucha. Ale nie jest agresywny-  agresja to nie jest wyznacznik adhd, po prost adhdowcy prowokują takie nieciekawe sytuacje swoim zachowaniem- są roztrzepani, wszędzie ich pełno. Może to denerwuje twojego synka? Może wychowawczyni Ci wyjaśni o co im poszło?
Pozdrawiam, Agata
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: izus w Luty 13, 2007, 22:49:42
Tak mój synek jest autystykiem. Problem byl od poczatku przedszkola , że troche sie podrapali o zabawki ale nigdy Miki tak nie reagował na tego chłopca. Nie jestem mama bardzo przewrażliwioną i wychodze z założenia , ż musi się nauczyć bronić , ale nie agresją. Dobrze , że przynajmniej nie są w jednej grupie bo panie w przedszkolu musiałby ich ciągle rozdzielać .
Podkreśle tez ,że ten chłopiec jest starszy od mojego syna o dwa lata .
Na początku września gdy zaczęło się przedszkole i poznali sie byli ze sobą zżyci i zabawa ich polegała na tym samym i zawsze lgneli do siebie. Teraz Miki woli spokojniejsze zabawy niż wrzzaski , i bawi się z chlopcami zdrowymi ze swojej grupy.
Generalnie chodzi im o to , że ten chłopiec zabiera zawsze Mikiemu zabawki , lub gdy przychodzimy do przedszkola to wita Mikiego krzykiem i gestem prowokującym do zaczepki.Stara się jak najwięcej tłumaczyc synkowi , że nie wolno nikogo bic , ale czasami nie przynosi to rezultatu.
Wdomu zapewnia nas , że nie będzie się awanturował i będzie grzeczny ,ale w przedszkolu jest inaczej.
Panie nauczycielki bardzo starają rozwiązać się ten problem.
Nie chcę żeby MIKI zrobił sie agresywny, zaznaczę ,że w domu funkcjonuje dobrze nie jest agresywny .
Sama nie wiem co mam robic , aby załagodzić konflikt.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: makumbka w Luty 14, 2007, 10:57:14
Wydaje mi się że to jednak chodzi o poziom nadpobudliwości. Nasze dzieci mają raczej tendencję do budowania własnego świata gdzie panuje spokój (przynajmniej tak jest z moim dzieckiem). Paweł gdy jest za głośno albo przeładuje się emocjami wycofuje się. Szuka spokoju. Natomiast dzieci nadpobudliwe stwarzają wokół siebie aure ciągłego ruchu co wcale nie musi być związane z agresją w typowym tego słowa znaczeniu. Raczej chodzi o intensywność ich działań. Myślę że Twój synek próbuje sobie jakos z tym poradzić i tutaj jednak dużą rolę ma ją do spełnienia panie w pszedszkolu. Wydaje mi się że nie będzie przenosił tej agresji na inne dzieci. To jest ten przypadek i dana osoba.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: izus w Luty 14, 2007, 21:40:36
DZIÊKUJÊ WAM bardzo za porady mam nadzieje , że prędzej czy póżnieej uda się zalagodzić konflikt
 :)  :)
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: izus w Luty 16, 2007, 14:59:20
Nie chcę się cieszyć za prędko ale znalazłam chyba sposób na rozwiązanie tego problemu. Gdy wczoraj w przedszkolu znowu była awantyra między chłopcami tp poprostu wzięłam ich obu do innej pustej sali i zaczęłam z nimi rozmawiać . Powiedziałam , że są świetni ślicznie będą się razem bawić . Na koniec przeprosili się i zaczęli razem rozmawiac o tym co bedą razem robić . Dzisiaj juz z samego rana ten chłopiec czekał na Mikiego , przywitali się bardzo wylewnie potem wzieli się ładnie za rączki i poszli sie bawić .
Myślę , że najlepszym rozwiązaniem jest konfrontacja niż izolowanie ich od siebie . Mam nadzieję , że tak zostanie. Nie chcę zapeszyć.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: makumbka w Luty 19, 2007, 19:56:43
Izusku daj znać jak postępy w integracji Mikiego z nadpobudliwym kolegą w pszedszkolu. Bardzo jestem ciekawa czy chłopcy nadal są w komitywie. To ciekawe doświadczenie dla wielu osób. Pozdrawiam :D
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: izus w Luty 19, 2007, 21:53:56
Na razie jest dobrze , tem chłopiec zawsze czeka na mojego syna w szatni jak przychodzimy do przedszkola. Genegalnie zauważyłam , że on bardzo lubi przebywać w Mikołaja grupie gdzie dzieci chcą sie z nim bawić . Pani przedszkolanka mówi , nawet jak są na innych salach to ten chłopiec co chwile przybiega do Mikołaja żeby móc się pobawić. Myślę , że on dobrze czuje sie w Mikołaja grupie gdzie dzieci nie są aż tak bardzo okrutne i nie mówią mu wiele przykrych rzeczy . Ja też staram się opowiadać o tym chłopcu mojemu synowi w superlatywach .  Myślę , że kiedyś może się coś znowu zaiskrzyć między nimi , ale mam nadieje , że to będzie tylko jakieś małe nieporozumienie .

Jeden problem trochę rozwiązany , ale pojawił się następny .
Zauważyłam , że Mikołaj zrobił się w przedszkolu egocentryczny czyli ma on jakieś wybrane zabawki i nie pozwala innym dzieciom sie nimi bawić .
Jak go się pytam dlaczego tak robi to odpowiada , że dzieci mu psują , a dziewczynnki powinny się bawić lalkami  nie jego samochodami . Martwi mnie to. Gdy rozmawiałam z panią psycholog to odpowiedziała mi , że większość dzieci w jego wieku mają takie zachowania a póżniej zanikają . Miki jest autystykiem i boję się żeby mu to nie zostało bo wtedy nikt go nie będzie lubiał i nie będzie umiał przerzucic się na to jak myśli druga osoba .
Staram się w domu robić takie scenki gdzie to ja jestem nim i zachwuje się jak on wtedy Miki mi się pyta dlaczego tak robię a ja mu mówie ZOBACZ JAK SIE CZUJA INNE DZIECI DGY TY IM NIE POZWALASZ BRAC SWOICH ZABAWEK.
jAK PRZYCHODZ¡ DO NASZEGO DOMU DZIECI Z S¡SIEDZTWA to da sobie przetłumaczyć i wszystko jest ok , a w przedszkolu nie.

Sama nie wiem jak postępowć z nim aby było dobrze . Może w domu ma większą dyscypline niż w przedszkolu ? Będę musiała chyba pogadać z jego panią .
Jeśli któraś z was miała lub ma taki problem to podzielcie się wiedzą .
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: wolkjo w Luty 20, 2007, 11:26:09
Witam. Ja mam również problem z zachowaniem dziecka.Syn robi się agresywny szczególnie podczas zajęć kiedy trzeba coś wykonać ,wszystko ma być tak jak on chce a nie terapeuta czy ja.Wcześniej nie było z tym problemu ,zaczęło się jakiś miesiąc temu i nie wiem co może być przyczyną takiej zmiany.Polecenia wykonuje, ale z płaczem i z próbą uderzenia lub ugryzienia.Tupie nogą co znaczy że nie chce i pokazuje palcem że mam wyjść z pokoju i zabrać sobie segregatory.Czy coś byście mi doradzili w tej kwestii tak czasami myślę czy to nie jest wpływ terapii behawioralnej.Ale syn uczestniczy w zajęciach już od jakiegoś czasu sporadycznie ale dobre i to więc skąd raptem ta zmiana.Pozdrawiam Jola
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: kaja w Luty 20, 2007, 15:51:49
Jola to,ze wczesniej nie bylo problemu z dzieckiem podczas zajec to moze znaczyc,ze tak naprawde to mu bylo wszystko jedno co z nim robicie a teraz dorosl do wlasnego zdania i to jest z jednej strony dobrze. Bedziecie sie musieli przestawic na inny sposob uczenia. Moze to czego od niego wymagacie jest juz dla niego za latwe i czas podniesc poprzeczke, trzeba probowac i w kazdym zachowaniu dziecka doszukiwac sie pozytywnych stron. Co do terapii beh. nie bede sie wypowiadac bo jestem zdecydowana przeciwniczka i z pewnoscia powiedzialabym cos co mogloby nie spodobac sie niektorym forumowiczom.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: megara w Luty 21, 2007, 00:19:54
Przychylam się do zdania Kaji. :;):
Dawid w wieku 3 lat kiedy próbowaliśmy wdrożyć terapie behawioralną stał się agresywny po dwóch miesiącach wykonywał ćwiczenia od niechcenia albo jak automat. Stracił całkowicie zaufanie do nas, a ja wieczorami płakałam w poduszkę na wspomnienie minionego dnia. Może dla pewnej grupy dzieci jest to wspaniała terapia ale tak jak w każdym leczeniu rodzaj terapii powinno się ustalać indywidualnie do dziecka a nie szablonowo bo jest teraz taka "moda"
Odkąd zaczęłam leczyć "medycznie" dziecko, dieta itd a także coś w rodzaju terapii opcji w moim skromnym wydaniu to moje dziecko z dnia na dzień odzyskiwało radość życia i samoistną chęć do wykonywania moich poleceń bez nagrody materialnej. Potrafił np. podczas terapii beh. przez godz. zaciąć się i nie zdmuchnąc świeczki mimo że potrafił to doskonale a pani terapełtka nie pozwoliła mi puścić jego nadgarstów jeśli nie wykona tego polecenia :down: a on wył,..... krzyczał,...... wyrywał się to było straszne  :(  ,
 terapełtka straszyła mnie, że jak mu odpuszczę to za parę lat stanie się  tak agresywny że będę musiała przywiązywać go do kaloryfera bo ona już takich widziała ..............  
no cóż moje dziecko powoli po odrzuceniu tej terapii wracało do mnie nigdy nie był agresywny był raczej typem lękliwym a przez terapię uczyłam go agresji już nigdy nie popełnię tego błędu to wyglądało u nas w Poznaniu jak tresura psa, padnij - powstań
jakbym wchodziła do jakiejś sekty : dieta be.... , leczenie suplementami  be....,
Si be,jak grzybica ?  (chyba w lesie), brak postępów u syna to oczywiście moja wina bo pewnie za mało tresowałam w domu ,   nawet nie podali mi adresu strony tego forum, jakbym mogła się z tej stony nauczyć zakazanych rytuałów woodu

Nigdy już nie wrócę do tej metody :devil:

Mam nadzieję że inne miasta stosują prawdziwą metodę ABA przyjazną dla dziecka bo obawiam się, że u nas w Poznaniu metoda behawioralna daleka jest od "prawdziwego ABA "




Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: Małgośka w Luty 21, 2007, 09:21:04
Megaro,czy dostałaś moją wiadomośc na komunikator ?
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: Małgośka w Luty 21, 2007, 09:27:37
W Warszawie ABA jest bardzo dobrze prowadzona przez ośrodek pani Moniki Suchowierskiej.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: wolkjo w Luty 21, 2007, 10:09:36
Ale co to znaczy bardzo dobrze?.Napisz proszę coś więcej żeby można było porównać i  ewentualnie spojrzeć bardziej krytycznym wzrokiem na to co robi terapeuta z naszym dzieckiem i spróbować coś zmienić.W końcu płacimy za tą terapię sporo kasy.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: hania w Luty 21, 2007, 14:24:26
U nas podobnie jak u Megary. Terapia ABA nawet w Warszawie absolutnie nie. Natomiast metoda opcji jak najbradziej: choć prowadzona od niedawna  (od pięciu miesięcy) widać postępy. Jest to jedyna nadzieja u nas na wyjście z autyzmu dziecka.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: Małgośka w Luty 22, 2007, 08:47:43
Bardzo dobrze znaczy dla mnie
-odpowiednią ilośc czasu dziecko przebywa w ośrodku- ja oddałam dziecko bardzo zaburzone-było to7 miesiecy przed rozpoczęciem akupunktury-byłam wykończona więc to,że mogłamzostawic je na 5 godzin aby pozałatwiac inne sprawy znaczyło dla mnie bardzo wiele
-Zadnej prowizorki terapeutki maja karty pracy z rubrykami gdzie co chwila zaznaczają plusami czy dziecko wykonało zadanie więc wszystko jest wymierne.
c.d. nastąpi
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: yennefer w Luty 22, 2007, 09:13:02
Małgosiu - a jak Twoja mała reagowała na obce miejsce, obcych ludzi? czy takie zostawianie jej na tak długo nie było stresem? Twoja córcia była starsza od mojego Kuby, ale piszesz, że była bardzo zaburzona - nie mówiła, nie kontaktowała sie wcale? jak weszła we współpracę?

mój Kuba ma ABA aż raz w tygodniu 1,5 godziny, mamy jedno Stowarzyszenie w Płocku i tam dostalismy tylko tyle
ja w domu tego nie stosuję, Kubatam jeździ własciwie po to, żeby uczył się być bez mamy, z obcą osobą, terapeutka jest zadowolona z niego pod warunkiem, że nikt do pokoju jej nie wchodzi, każde wejście jakijś innej terapeutki ( my nie wchodzimy ) to potem płacz i od nowa uspakajanie;

mamy Salę Doswiadczania Swiata i raz w tygodniu pedagoga; Sala jest ok i chciałabym mieć kilka razy w tygodniu, ale nie ma miejsc, u pedagoga chowa się za mną i rzadko coś tam chce z panią zrobić;

jestem tak załamana i osamotniona ze wszystkim, że myślę, że Pan Bóg się pomylił - ja sobie z tym nie radzę; walczylismy kilka tygodni o zycie Kuby, ledwo go odratowano, potem był spokój i radość, że wszystko ok, rozwija się super i tu nagle powtórka!!
wtedy widocznie było za mało cierpienia i bólu
 :down:  :down:  :down:

pytałam w MOPS o SUO i oczy na mnie wywalili, muszą sprawdzić
chciałabym znaleźć jakiegoś terapeutę prywatnie, żeby do domu przychodził, ale własciwie nie wiem jak szukać, kogo, z jakiej specjalizacji ( psycholog, logopeda ),

w domu poświęcam mu w miarę mozliwości mnóstwo czasu, nie potrafię go nakłonić do tego co ja chce robić, nie mam innego wyjścia jak robić to co on chce, a jest to jedynie !!!! czytanie i ogladanie książek;
kiedyś bawilismy się w kręgle, rzucanie piłką - nic z tego nie chce teraz robić

lubi jeszcze jak piszę na znikopisie i mu mówie co to jest, ale nie zawsze chce pokazać kółko, czy trójkat, czy jakiś cyferki

własnie w TV2 jest o depresji, ja codziennie rano zastanawiam się czy wstać z łózka...doszły problemy z dieta, bo Kuba znowu zawęził jadłospis, nie chce nic nowego próbować...
Boże - całą nadzieję pokładam w suplementacji, że pomoże mu się odblokować, bo ja dla niego czas mam, ale on dla mnie nie ma  :down:
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: katerina w Luty 22, 2007, 11:01:49
Megara - a może by tak tę "terapeutkę" do kaloryfera przywiązać  :angry:

Yennefer - nie załamuj się, synek jest jeszcze mały, jesteście na początku drogi, ale zobaczysz, przyjdą chwile szczęścia, miłych wzruszeń i łez radości. Głowa do góry  :) .
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: ewasz w Luty 22, 2007, 15:50:39
QUOTE
Bardzo dobrze znaczy dla mnie


Malgoska - nie chodzi o to zeby wykonywac zadanie i zeby to bylo zaznaczone w odpowiednim kwestionariuszu. Chodzi o to, zeby dziecko czulo sie szczsliwe i zeby czulo sie bezpieczne. To sa odpowiednie warunki do rozwoju. Mozna isc do przodu :)  Wtedy jest bardzo dobrze dla dziecka.  
ewa
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: dodo w Luty 22, 2007, 16:23:33
To jest ważne co napisałaś Ewa:  żeby dziecko czuło się szczęśliwe.
Tylko że w przypadku dzieci z autyzmem jakoś wszyscy o tym zapominają: zwłaszcza terapeuci. Rodzice niestety też, łacznie ze mną.
Trzylatkowi klasycznie rozwijającemu sie nie każe się siedziec przy stoliku przez godzinę i powtarzac w sumie jedno i to samo. Kiedy trzylatek z autyzmem tego odmawia - jest bardzo źle, znaczy źle się rozwija, trzeba z nim pracować. To tylko taka dygresja.
Mam trudne dziecko, zbuntowane, bez motywacji, nadpobudliwe. Ma prawie 6 lat a jestesmy jakby w punkcie wyjścia. Miał potencjał, a teraz jakby upadło... I sama jestem trudna, bo bardzo bym chciała, żeby były efekty... a nie mam już cierpliwości a za to mam obrzydzenie do wszystkich działań terapeutycznych. Wiem, ze szczęśliwy jest wtedy, gdy niczego od niego sie nie wymaga. A nie wymagać niestety jest trudno.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: olinek w Luty 22, 2007, 16:42:03
mój tez jest szcześliwy jak nie robi NIC
i co zrobić? pozwolic?cud sie sam z siebie nie stanie
wychodzi na to że... - jednak nie dac mu byc szczęsliwym :cry:

i tak przy okazji ..przyszło mi do głowy ..
kiedy jest czas, moment zeby odpuscić
czy tak trzeba zawsze? moje dziecko wychodzi rano z domu przyjezdza wieczorem , wiekszosc czasu w samochodzie , od terapii do terapii od logopedy do masażysty itp
czy ja go nie zadręczam , czy bedzie sie tak tułał juz zawsze , bo zawsze jest nadzieja?
czy kiedyś trzeba przestać...




Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: Małgośka w Luty 22, 2007, 20:47:03
Terapia SI  np. za dużo mnie kosztowała/pomijam koszt 80 zł za 45 minut/ robiliśmy ją w ośrodku Helenów w Międzylesiu.
-wcale mnie nie odciążała zawoziłam dziecko czekałam 45 minut nic nie mogąc zrobic w tym czasie i wracałam
byłam wykończona starszymi dziecmi i pilnowaniem małej przez kilka lat z rzędu /spuszczenie jej z oczu groziło ucieczką "w świat"/ kilka razy odnalazłam ją na ulicy beztrosko przebiegała przez jezdnię przed samochodami Na chodniku zebrali się ludzie i komentowali 'wyrodną matkę" na szczęście jakas dobra dusza ją złapała i trzymała za rękę to był jakiś horror!
Najtańsza i najefektywniejsza okazała się akupunktura robiona przeze mnie w domu pod kierunkiem lekarza plus oczywiście zajęcia dydaktyczne u pani Moniki Suchowierskiej
Szczerze mówiąc ten ośrodek wzbudził moje zaufanie /mogłam patrzec przez szklana szybę/ obecnie można dziecko oglądac na komputerze /są kamery/
Zeby rodzicom z innych miast nie było przykro jeszcze raz namawiam na elektroakupunkturę-my zaczęlismy bardzo póżno 5lat i 3 miesiące a i tak są efekty
Może odezwie sie Agaton ona zna moją córkę od początku dzisiaj się widziałyśmy a ogólnie widujemy się średnio co dwa miesiące więc ma świeże spojrzenie jako matka dziecka z tym samym problemem.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: Małgośka w Luty 22, 2007, 20:55:56
Plusem ABA jest to, że teraz gdy uspokoiła się pod wpływem akupunktury/zanik echolalii, nadpobudliwości, poprawa radykalna trawienia, brak zaparc/ mam bardzo grzeczne i posłuszne dziecko /bardziej niż reszta rodzeństwa/.
Zdecydowałam się na ABA bo stwierdziłam, że inaczej niczego się nie nauczy robiąc to na co ma ochotę a terapeuci wzbudzili moje zaufanie ale zdaję sobie sprawę, że każdy ma inną drogę do wyjścia z autyzmu bo inne ma możliwości.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: jaba2 w Luty 23, 2007, 01:15:42
Kiedy zaczynaliśmy  2 lata temu w Scolarze poznałam kilkoro dzieci autystycznych , dzieci te prędzej czy pózniej trafiały do ośrodka p.Suchowierskiej na behawioralną i  rodzice tych dzieci w większości widzą efekty wielogodzinnej pracy. O trudnych początkach ABA przekonałam się kiedy chodziłam do logopedy z Alkiem do ośrodka  w którym pracowali ABA z dziećmi autystycznymi na pierwszym piętrze. Słyszałam płacz tych dzieci kiedy czekałam na korytarzu na Alka i miałam ochotę wejśc na górę i coś zrobić zareagować.
Największe postępy widać u tych najspokojniejszych dzieci, które teraz wręcz cieszą się z zajęć, sprawia im to przyjemność. Widziałam na własne oczy- jestem w szoku jak dziecko potrafi znieść tyle godzin pracy bez zmęczenia.
Moje dziecko jak synek Dodo,  bez motywacji, skrajnie nadpobudliwy, posiedzimy 20 minut przy biurku to jest sukces. Mimo sugestii nie zdecydowałam się 2 lata temu na ABA ,  po wycięciu guzów i suplementacii (miał ogromny niedobór magnezu) cechy autystyczne powoli  zanikały. Mamy jednak diagnoze alalii i bez intensywnej terapiii logopedycznej może być niewesoło. Przedszkole u nas okazało sie zbawienne jeśli chodzi o zachowanie, . Jednak z mową idzie tak powoli że teraz trochę żałuję że nie decydowałam się na ABA.
Jest mi dziś przykro wyjątkowo, bo synek przed zaśnięciem powiedział mi tak-  smutno mi bo nie mam przyjaciół, z jednej strony powinnam się cieszyć że takie dojrzałe przemyślenia, z drugiej mam wrażenia że zaczyna zdawać sobie spraw że mówi i zachowuje sie trochę inaczej niż rówieśnicy.
Coraz mniej od Alka wymagam, terapeuci mnie wkurzają. Rozumiem moje dziecko i wściekam się kiedy inni nie rozumieją. I tak rośnie mi mały roszczeniowiec za którego wszystko robi mamusia, też już coraz bardziej zakręcona. Nie wiem co będzie dalej, załamka
Pozdrawiam
Agata
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: Małgośka w Luty 23, 2007, 08:30:00
Ojej, zastanawiam się dlaczego do Lushanu maja najdalej rodzice z Warszawy. Jeśli można dojechac z Zakopanego i Lodzi na konsultację to można i ze stolicy o rzut beretem.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: jaba2 w Luty 23, 2007, 10:44:57
Do Lushana rzeczywiście mam blisko.  W nocy pisałam wniosek o dofinansowanie i jakoś zebrało mi się na żale. Ale zobaczyłam rano słońce i już mi siły wracają.  :D
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: yennefer w Luty 23, 2007, 15:25:59
hej
jaba2 mam prosbę, możesz mi napisac jak Twój Mały zachowywał się w wieku 2 lat? czy diagnozowałas go pod kątem autyzmu? szukałam Twoich postów na forum, ale nie znalazłam, być może już gdzieś o tym pisałaś, więc przepraszam, że proszę...

ta alalia mi nie daje spokoju..., czekam na diagnozę w Naviculi, pewnie dadzą "autyzm" jak prawie wszędzie wszystkim, ale to nie jest takie ważne

wszędzie gdzie czytam o alalii czy dysfazjii piszą, że dziecko jest bardzo wrazliwe na muzykę, nie wiem jak twój reagował, ale mój przy muzyce "odpływa", kiedyś zawsze uspokajał się jak ja mu śpiewałam ( robiłam to cicho, a on i tak przez swój krzyk to słyszał i zaraz sie uspakajał, żeby słuchać ), teraz dużo mu nie włączam, bo zaraz siada i słucha ( nic nie robiąc w tym czasie )

wiem, że przy tego rodzaju zaburzeniach, jesli wystepują braki w rozumieniu mowy - dziecko ma cechy autystyczne, boi sie obcych...
my nie mamy intensywnej rehabilitacji logopedycznej, bo Kuba i tak by nie usiadł przy pani ( mamy kochaną panią w Płocku - dusza człowiek ), ja dostaje wierszyki, masażyki na początek
jest nadpobudliwy, bez koncentracji ( jak oglada co lubi lub słucha - to siedzi jakby go nie było z szerokimi oczami lub uszami  :) ) oraz motywację sięgającą dna ( dajcie mi wszyscy spokój ).

piszesz o zanikających zachowaniach autystycznych - jakie występowały u Was?

a tak w ogóle to  wczoraj miałam doła - giganta i synek sprawił mi na te okoliczność dwie niespodzianki:
na rehabilitacji ( 7 spotkanie ), gdzie przewył mi zawsze 30 minut ćwiczeń, a ja musiałam mu śpiewać lub z pamięci gadać treść książeczek - rymowanek, wczoraj o dziwo nie płakał, nie krzyczał, ja nieśpiewałam - a jemu chyba było wreszcie fajnie na piłce
zawsze zmiana pozycji to był krzyk i przerażenie - wczoraj "ciocia" nim kręciła na wszystkie strony a on nic, nawet zerkał na nią i coś tam z nią razem wokalizował ( mam nadzieję, że to nie był jeden raz tylko )

druga niespodzianka była wieczorem - za oknem psy zaczęły głośno szczekać ( mieszkam na X pietrze, więc z reguły słabo słychać ), a on palcem na okno, spojrzał na mnie i "ajajajaj" ( tak odpowiada pytany jak woła piesek ), sam z siebie podzielił się ze mną tym co usłyszał

a tak wogóle to robi się mało kulturalny, bo zaczął na ulicy palcem ludzi  pokazywać, patrzy na mnie i mówi "nie" ( nie wiem o co mu chodzi )., czasem ktoś go zaczepia, więc pytany o coś zawsze ładnie odpowiada "nie"

pozdrawiam
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Luty 23, 2007, 16:53:07
Yenne, pokazywanie palcem to jest bardzo pozytywny objaw :)
A jesli lubi  muzykę, puszczaj mu Mozarta, świetnie wpływa na dorosłych i na dzieci :)
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: sabina stella w Kwiecień 19, 2007, 15:12:51
A ja mam z malym od niedawna taki smieszny problem ,otoz moje dziecko nie chce jesc sztuccami tylko rekoma np.makaron ,ziemniaki ,mieso ,zamiast jesc widelcem wklada wszystko raczkami do buzi ...
Mielismy juz kiedys taki problem,jakies 2 lata temu ,ale wszystko samo wrocilo do normy ,a teraz znow na nowo !
Moze ktos cos mi poradzic?
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Kwiecień 20, 2007, 01:08:03
Szczotkowanie, zabawy róznymi fakturami, przesypywanie i grzebanie w grochu, piasku, kaszy, glinie , plastelina, casto itd  Różne materiały, szorstkie, gładkie , puchate, grube, drobne... Szczotkowanie dłoni itd


Pozatym - jedzenie rękoma to rozkosz dla zmysłów, sama czasem bym tak chciała... ale nie wypada  :laugh:




Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: sabina stella w Kwiecień 20, 2007, 13:13:17
Wlasnie Zosiu,to juz nie wypada... :D
Co uchodzilo malemu jeszcze w wieku 3 lat ,to dzisiaj u prawie 5-cio latka budzi "lekkie"zdziwienie.
A jezeli chodzi o to szczotkowanie dloni to mozesz jakos nakreslic w paru slowach ,jak to wszystko wygloada,jak np.czasowo; ile razy w ciagu dnia?
To wszystko zahacza chyba o SI, ale tutaj u nas na taka terapie nie ma szans ,wiec jestem zdana na siebie i forumowiczow... :)
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Kwiecień 20, 2007, 13:42:12
Sabina, napisz najlepiej do Iwpal - jest specjalistka od SI i najlepiej doradzi.
Tytuł: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
Wiadomość wysłana przez: sabina stella w Kwiecień 20, 2007, 14:56:22
Dzieki ,sprobuje.