Autor Wątek: pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to  (Przeczytany 8057 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wolkjo

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 103
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 21, 2007, 10:09:36 »
Ale co to znaczy bardzo dobrze?.Napisz proszę coś więcej żeby można było porównać i  ewentualnie spojrzeć bardziej krytycznym wzrokiem na to co robi terapeuta z naszym dzieckiem i spróbować coś zmienić.W końcu płacimy za tą terapię sporo kasy.

hania

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 30
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 21, 2007, 14:24:26 »
U nas podobnie jak u Megary. Terapia ABA nawet w Warszawie absolutnie nie. Natomiast metoda opcji jak najbradziej: choć prowadzona od niedawna  (od pięciu miesięcy) widać postępy. Jest to jedyna nadzieja u nas na wyjście z autyzmu dziecka.

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 22, 2007, 08:47:43 »
Bardzo dobrze znaczy dla mnie
-odpowiednią ilośc czasu dziecko przebywa w ośrodku- ja oddałam dziecko bardzo zaburzone-było to7 miesiecy przed rozpoczęciem akupunktury-byłam wykończona więc to,że mogłamzostawic je na 5 godzin aby pozałatwiac inne sprawy znaczyło dla mnie bardzo wiele
-Zadnej prowizorki terapeutki maja karty pracy z rubrykami gdzie co chwila zaznaczają plusami czy dziecko wykonało zadanie więc wszystko jest wymierne.
c.d. nastąpi
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

yennefer

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 489
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 22, 2007, 09:13:02 »
Małgosiu - a jak Twoja mała reagowała na obce miejsce, obcych ludzi? czy takie zostawianie jej na tak długo nie było stresem? Twoja córcia była starsza od mojego Kuby, ale piszesz, że była bardzo zaburzona - nie mówiła, nie kontaktowała sie wcale? jak weszła we współpracę?

mój Kuba ma ABA aż raz w tygodniu 1,5 godziny, mamy jedno Stowarzyszenie w Płocku i tam dostalismy tylko tyle
ja w domu tego nie stosuję, Kubatam jeździ własciwie po to, żeby uczył się być bez mamy, z obcą osobą, terapeutka jest zadowolona z niego pod warunkiem, że nikt do pokoju jej nie wchodzi, każde wejście jakijś innej terapeutki ( my nie wchodzimy ) to potem płacz i od nowa uspakajanie;

mamy Salę Doswiadczania Swiata i raz w tygodniu pedagoga; Sala jest ok i chciałabym mieć kilka razy w tygodniu, ale nie ma miejsc, u pedagoga chowa się za mną i rzadko coś tam chce z panią zrobić;

jestem tak załamana i osamotniona ze wszystkim, że myślę, że Pan Bóg się pomylił - ja sobie z tym nie radzę; walczylismy kilka tygodni o zycie Kuby, ledwo go odratowano, potem był spokój i radość, że wszystko ok, rozwija się super i tu nagle powtórka!!
wtedy widocznie było za mało cierpienia i bólu
 ':down:'  ':down:'  ':down:'

pytałam w MOPS o SUO i oczy na mnie wywalili, muszą sprawdzić
chciałabym znaleźć jakiegoś terapeutę prywatnie, żeby do domu przychodził, ale własciwie nie wiem jak szukać, kogo, z jakiej specjalizacji ( psycholog, logopeda ),

w domu poświęcam mu w miarę mozliwości mnóstwo czasu, nie potrafię go nakłonić do tego co ja chce robić, nie mam innego wyjścia jak robić to co on chce, a jest to jedynie !!!! czytanie i ogladanie książek;
kiedyś bawilismy się w kręgle, rzucanie piłką - nic z tego nie chce teraz robić

lubi jeszcze jak piszę na znikopisie i mu mówie co to jest, ale nie zawsze chce pokazać kółko, czy trójkat, czy jakiś cyferki

własnie w TV2 jest o depresji, ja codziennie rano zastanawiam się czy wstać z łózka...doszły problemy z dieta, bo Kuba znowu zawęził jadłospis, nie chce nic nowego próbować...
Boże - całą nadzieję pokładam w suplementacji, że pomoże mu się odblokować, bo ja dla niego czas mam, ale on dla mnie nie ma  ':down:'
Maciuś  ( 11.1999 )
  
Kubuś   ( 09.2004 ) cytomegalia wrodzona
Synapsis ( lipiec '07): całościowe zaburzenia rozwoju - inne ( F 84.9 )
Navicula ( lipiec '07, styczeń '08 ) - opóźnienie psch. - ruch. z zachowaniami autystycznymi

katerina

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 885
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 22, 2007, 11:01:49 »
Megara - a może by tak tę "terapeutkę" do kaloryfera przywiązać  ':angry:'

Yennefer - nie załamuj się, synek jest jeszcze mały, jesteście na początku drogi, ale zobaczysz, przyjdą chwile szczęścia, miłych wzruszeń i łez radości. Głowa do góry  '<img'> .
po najdłuższej zimie będzie wiosna :-)))
Kamilek 02.02.1998 - ZA

ewasz

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 864
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 22, 2007, 15:50:39 »
QUOTE
Bardzo dobrze znaczy dla mnie


Malgoska - nie chodzi o to zeby wykonywac zadanie i zeby to bylo zaznaczone w odpowiednim kwestionariuszu. Chodzi o to, zeby dziecko czulo sie szczsliwe i zeby czulo sie bezpieczne. To sa odpowiednie warunki do rozwoju. Mozna isc do przodu '<img'>  Wtedy jest bardzo dobrze dla dziecka.  
ewa

dodo

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1058
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 22, 2007, 16:23:33 »
To jest ważne co napisałaś Ewa:  żeby dziecko czuło się szczęśliwe.
Tylko że w przypadku dzieci z autyzmem jakoś wszyscy o tym zapominają: zwłaszcza terapeuci. Rodzice niestety też, łacznie ze mną.
Trzylatkowi klasycznie rozwijającemu sie nie każe się siedziec przy stoliku przez godzinę i powtarzac w sumie jedno i to samo. Kiedy trzylatek z autyzmem tego odmawia - jest bardzo źle, znaczy źle się rozwija, trzeba z nim pracować. To tylko taka dygresja.
Mam trudne dziecko, zbuntowane, bez motywacji, nadpobudliwe. Ma prawie 6 lat a jestesmy jakby w punkcie wyjścia. Miał potencjał, a teraz jakby upadło... I sama jestem trudna, bo bardzo bym chciała, żeby były efekty... a nie mam już cierpliwości a za to mam obrzydzenie do wszystkich działań terapeutycznych. Wiem, ze szczęśliwy jest wtedy, gdy niczego od niego sie nie wymaga. A nie wymagać niestety jest trudno.
"myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć..." la,la,la
Dorota, mama Alka (ur.11.05.2001) i malutkiej Alicji

olinek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 609
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 22, 2007, 16:42:03 »
mój tez jest szcześliwy jak nie robi NIC
i co zrobić? pozwolic?cud sie sam z siebie nie stanie
wychodzi na to że... - jednak nie dac mu byc szczęsliwym ':cry:'

i tak przy okazji ..przyszło mi do głowy ..
kiedy jest czas, moment zeby odpuscić
czy tak trzeba zawsze? moje dziecko wychodzi rano z domu przyjezdza wieczorem , wiekszosc czasu w samochodzie , od terapii do terapii od logopedy do masażysty itp
czy ja go nie zadręczam , czy bedzie sie tak tułał juz zawsze , bo zawsze jest nadzieja?
czy kiedyś trzeba przestać...





Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 22, 2007, 20:47:03 »
Terapia SI  np. za dużo mnie kosztowała/pomijam koszt 80 zł za 45 minut/ robiliśmy ją w ośrodku Helenów w Międzylesiu.
-wcale mnie nie odciążała zawoziłam dziecko czekałam 45 minut nic nie mogąc zrobic w tym czasie i wracałam
byłam wykończona starszymi dziecmi i pilnowaniem małej przez kilka lat z rzędu /spuszczenie jej z oczu groziło ucieczką "w świat"/ kilka razy odnalazłam ją na ulicy beztrosko przebiegała przez jezdnię przed samochodami Na chodniku zebrali się ludzie i komentowali 'wyrodną matkę" na szczęście jakas dobra dusza ją złapała i trzymała za rękę to był jakiś horror!
Najtańsza i najefektywniejsza okazała się akupunktura robiona przeze mnie w domu pod kierunkiem lekarza plus oczywiście zajęcia dydaktyczne u pani Moniki Suchowierskiej
Szczerze mówiąc ten ośrodek wzbudził moje zaufanie /mogłam patrzec przez szklana szybę/ obecnie można dziecko oglądac na komputerze /są kamery/
Zeby rodzicom z innych miast nie było przykro jeszcze raz namawiam na elektroakupunkturę-my zaczęlismy bardzo póżno 5lat i 3 miesiące a i tak są efekty
Może odezwie sie Agaton ona zna moją córkę od początku dzisiaj się widziałyśmy a ogólnie widujemy się średnio co dwa miesiące więc ma świeże spojrzenie jako matka dziecka z tym samym problemem.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 22, 2007, 20:55:56 »
Plusem ABA jest to, że teraz gdy uspokoiła się pod wpływem akupunktury/zanik echolalii, nadpobudliwości, poprawa radykalna trawienia, brak zaparc/ mam bardzo grzeczne i posłuszne dziecko /bardziej niż reszta rodzeństwa/.
Zdecydowałam się na ABA bo stwierdziłam, że inaczej niczego się nie nauczy robiąc to na co ma ochotę a terapeuci wzbudzili moje zaufanie ale zdaję sobie sprawę, że każdy ma inną drogę do wyjścia z autyzmu bo inne ma możliwości.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

jaba2

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 43
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 23, 2007, 01:15:42 »
Kiedy zaczynaliśmy  2 lata temu w Scolarze poznałam kilkoro dzieci autystycznych , dzieci te prędzej czy pózniej trafiały do ośrodka p.Suchowierskiej na behawioralną i  rodzice tych dzieci w większości widzą efekty wielogodzinnej pracy. O trudnych początkach ABA przekonałam się kiedy chodziłam do logopedy z Alkiem do ośrodka  w którym pracowali ABA z dziećmi autystycznymi na pierwszym piętrze. Słyszałam płacz tych dzieci kiedy czekałam na korytarzu na Alka i miałam ochotę wejśc na górę i coś zrobić zareagować.
Największe postępy widać u tych najspokojniejszych dzieci, które teraz wręcz cieszą się z zajęć, sprawia im to przyjemność. Widziałam na własne oczy- jestem w szoku jak dziecko potrafi znieść tyle godzin pracy bez zmęczenia.
Moje dziecko jak synek Dodo,  bez motywacji, skrajnie nadpobudliwy, posiedzimy 20 minut przy biurku to jest sukces. Mimo sugestii nie zdecydowałam się 2 lata temu na ABA ,  po wycięciu guzów i suplementacii (miał ogromny niedobór magnezu) cechy autystyczne powoli  zanikały. Mamy jednak diagnoze alalii i bez intensywnej terapiii logopedycznej może być niewesoło. Przedszkole u nas okazało sie zbawienne jeśli chodzi o zachowanie, . Jednak z mową idzie tak powoli że teraz trochę żałuję że nie decydowałam się na ABA.
Jest mi dziś przykro wyjątkowo, bo synek przed zaśnięciem powiedział mi tak-  smutno mi bo nie mam przyjaciół, z jednej strony powinnam się cieszyć że takie dojrzałe przemyślenia, z drugiej mam wrażenia że zaczyna zdawać sobie spraw że mówi i zachowuje sie trochę inaczej niż rówieśnicy.
Coraz mniej od Alka wymagam, terapeuci mnie wkurzają. Rozumiem moje dziecko i wściekam się kiedy inni nie rozumieją. I tak rośnie mi mały roszczeniowiec za którego wszystko robi mamusia, też już coraz bardziej zakręcona. Nie wiem co będzie dalej, załamka
Pozdrawiam
Agata

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 23, 2007, 08:30:00 »
Ojej, zastanawiam się dlaczego do Lushanu maja najdalej rodzice z Warszawy. Jeśli można dojechac z Zakopanego i Lodzi na konsultację to można i ze stolicy o rzut beretem.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

jaba2

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 43
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #27 dnia: Luty 23, 2007, 10:44:57 »
Do Lushana rzeczywiście mam blisko.  W nocy pisałam wniosek o dofinansowanie i jakoś zebrało mi się na żale. Ale zobaczyłam rano słońce i już mi siły wracają.  '<img'>

yennefer

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 489
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #28 dnia: Luty 23, 2007, 15:25:59 »
hej
jaba2 mam prosbę, możesz mi napisac jak Twój Mały zachowywał się w wieku 2 lat? czy diagnozowałas go pod kątem autyzmu? szukałam Twoich postów na forum, ale nie znalazłam, być może już gdzieś o tym pisałaś, więc przepraszam, że proszę...

ta alalia mi nie daje spokoju..., czekam na diagnozę w Naviculi, pewnie dadzą "autyzm" jak prawie wszędzie wszystkim, ale to nie jest takie ważne

wszędzie gdzie czytam o alalii czy dysfazjii piszą, że dziecko jest bardzo wrazliwe na muzykę, nie wiem jak twój reagował, ale mój przy muzyce "odpływa", kiedyś zawsze uspokajał się jak ja mu śpiewałam ( robiłam to cicho, a on i tak przez swój krzyk to słyszał i zaraz sie uspakajał, żeby słuchać ), teraz dużo mu nie włączam, bo zaraz siada i słucha ( nic nie robiąc w tym czasie )

wiem, że przy tego rodzaju zaburzeniach, jesli wystepują braki w rozumieniu mowy - dziecko ma cechy autystyczne, boi sie obcych...
my nie mamy intensywnej rehabilitacji logopedycznej, bo Kuba i tak by nie usiadł przy pani ( mamy kochaną panią w Płocku - dusza człowiek ), ja dostaje wierszyki, masażyki na początek
jest nadpobudliwy, bez koncentracji ( jak oglada co lubi lub słucha - to siedzi jakby go nie było z szerokimi oczami lub uszami  '<img'> ) oraz motywację sięgającą dna ( dajcie mi wszyscy spokój ).

piszesz o zanikających zachowaniach autystycznych - jakie występowały u Was?

a tak w ogóle to  wczoraj miałam doła - giganta i synek sprawił mi na te okoliczność dwie niespodzianki:
na rehabilitacji ( 7 spotkanie ), gdzie przewył mi zawsze 30 minut ćwiczeń, a ja musiałam mu śpiewać lub z pamięci gadać treść książeczek - rymowanek, wczoraj o dziwo nie płakał, nie krzyczał, ja nieśpiewałam - a jemu chyba było wreszcie fajnie na piłce
zawsze zmiana pozycji to był krzyk i przerażenie - wczoraj "ciocia" nim kręciła na wszystkie strony a on nic, nawet zerkał na nią i coś tam z nią razem wokalizował ( mam nadzieję, że to nie był jeden raz tylko )

druga niespodzianka była wieczorem - za oknem psy zaczęły głośno szczekać ( mieszkam na X pietrze, więc z reguły słabo słychać ), a on palcem na okno, spojrzał na mnie i "ajajajaj" ( tak odpowiada pytany jak woła piesek ), sam z siebie podzielił się ze mną tym co usłyszał

a tak wogóle to robi się mało kulturalny, bo zaczął na ulicy palcem ludzi  pokazywać, patrzy na mnie i mówi "nie" ( nie wiem o co mu chodzi )., czasem ktoś go zaczepia, więc pytany o coś zawsze ładnie odpowiada "nie"

pozdrawiam
Maciuś  ( 11.1999 )
  
Kubuś   ( 09.2004 ) cytomegalia wrodzona
Synapsis ( lipiec '07): całościowe zaburzenia rozwoju - inne ( F 84.9 )
Navicula ( lipiec '07, styczeń '08 ) - opóźnienie psch. - ruch. z zachowaniami autystycznymi

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
pomocy trude zachawanie. Jesli powielilam wątek to
« Odpowiedź #29 dnia: Luty 23, 2007, 16:53:07 »
Yenne, pokazywanie palcem to jest bardzo pozytywny objaw '<img'>
A jesli lubi  muzykę, puszczaj mu Mozarta, świetnie wpływa na dorosłych i na dzieci '<img'>