Autor Wątek: Pomocy jestem nowicjuszem,  (Przeczytany 4416 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ninas

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 2
Pomocy jestem nowicjuszem,
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 02, 2006, 12:52:57 »
Witam, jestem zupełnie nowa i podobnie jak Ewa zaczęłam od śledzenia całego forum.
Mój Maksio ma cztery latka - czasem przyglądałam mu się i mówiłam, ze widze w nim pewne cechy dzieci autystycznych, ale zawsze moi bliscy zarzucali mi wtedy wmawianie genialnemu dziecku choroby...Chciałam, żeby to oni mieli rację...
Ale chyba miałam ją ja - jesteśmy po wizycie u psychiatry, która stwierdziła u Maksia zaburzenia integracji sensorycznej i zaburzenia autystyczne - wstępnie w kierunku zaburzeń semantyczno-pragmatycznych. zaczęliśmy diagnozę SI, ale na razie nic z niej nie wynika (wiem, że dwa spotkania to za mało, więc cierpliwie czekam). Ale czuję, że straciłam tak dużo cennego czasu, że chcę robić więcej - tylko nie wiem co i jak, z kim się kontaktować...Jakich lekarzy warto odwiedzić. Pani psychiarta zleciła również badanie w kierunku candidy, ale.... przedszkolny stres spowodował u małego wielkie zaparcie i nie możemy "upolować" kupki...
Maksik zawsze był trochę inny niż jego rówieśnicy - bawił się inaczej, interesował czym innym. w zasadzie mozna powiedzieć, że dzieci mu nie przeszkadzają, ale nie umie bawić się z nimi, choć widzę, że bardzo pragnie ich obecności - jednak wszystko musi sie odbywać na jego zasadach, wzajemności mozolnie się uczymy.
do lekarza trafiliśmy z powodu "złego zachowania" w przedszkolu - nie reagował na polecenia, przytulał inne dzieci bardzo mocno, co przez wychowawczynie traktowane było jako agresja-po miesiącu walki o zrozumienie specyficznych trudności dziecka (kiedy sama już zaczynałam je rozumieć) uznałam, że moje dziecko jednak nie będzie do przedszkola chodziło (chwilowo mam nadzieję), co opiekunki przyjeły z wyraźna ulgą.
Maks urodził się jako zdrowe dziecko (10 punktów) drogami natury, choć po przeszło 20-godzinnym porodzie. Nie chorował, był pogodny, za to mało spał - nie było jednak wielkich problemów. Później niż inne dzieci zaczał raczkować, siadać chodzić i mówić.
Właściwie wcześniej zaczął czytać bo juz w wieku 2 lat. w tej chwili czyta na poziomie dziecka 8 letniego (choć trudno stwierdzić na ile ze zrozumieniem) całkowicie płynnie, pisze drukowanymi literami (z dużym naciskiem na ortografię) liczy właściwie bez ograniczeń w górę, w dół co 2, 3, rozumie istotę dodawania i odejmowania, ma niesamowitą orientację przestrzenną, bardzo interesuje się mapami (z tego co wiem, to częste u naszych dzieci)
Potrafi nazywać przedmioty, wykonuje polecenia, nawet kilkuetapowe, jesli powiem wolno i wyraźnie, uwielbia się przytulać całować, mówić, że mnie kacha (powtarza to co słyszy ode mnie), wiem, że emocjonalnie jest ze mną bardzo związany - generalnie kocha cały świat i mysli, że cały świat kocha jego.
Ale...wszelkie odstępstwo od rytualnych zachowań, dróg budzui jego protest, nie zadaje pytań, nie prosi (uczymy się tego od niedawna), zamiast powiedzieć lub pokazać co chce, wpada w histerię, ze tego nie ma, czesto sciska moje stawy i w ogóle wszystkie wystające kosci, macha raczkami, uderza się w nimi po nogach, biega w kółko i wydając z siebie rozne okrzyki (niekoniecznie głośne).
Chciałabym wiedzieć, w jaki sposób moge mu pomóc, a właściwie, od xzego zacząć, bo nie mam żadnego doswiadczenia.

toma

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 390
Pomocy jestem nowicjuszem,
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 02, 2006, 13:59:15 »
Elam, ja też mam diagnozę z Synapsis z kwietnia, dostajemy sekwencje do ćwiczenia w domu, teraz właśnie sekwencja się zmieniła i synkowi niezbyt podobają się nowe ćwiczenia, pozatym nie mogę wykonywać wszystkich, bo jestem na etapie zdobywania potrzebnego "sprzętu". Czy wy też macie sekwencje i jak wam idą ćwiczenia ?

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1593
    • http://iwona-palicka.republika.pl
Pomocy jestem nowicjuszem,
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 02, 2006, 14:15:54 »
Cytat (ninas @ Paź. 02 2006,12:52)
zaczęliśmy diagnozę SI, ale na razie nic z niej nie wynika (wiem, że dwa spotkania to za mało, więc cierpliwie czekam).

Z samego opisu - na razie zaburzenia propriocepcji (czucia głebokiego) i podwrażliwosc dotykowa - stąd potrzeba ściskania innych i bycia ściskanym.
Bieganie w kółko wynika najczęściej z podwrażliwosci pewnych receptorów w układzie przedsionkowym (kanałów pólkolistych); zdarza sie przy tym, ze występuje nadwrażliwość ze strony innych receptorów (siły grawitacji) i wynika stąd unikanie inengo rodzaju bodźców przedsionkowych - wtedy dziecko stymuluje sie nadmiernie tym, co mu sprawia mniej problemów.
Moze terapeuta jest na razie ostrożny w wyciąganiu wniosków, ale po 1-2 spotkaniach (w sumie ok.1,5-2 godziny) diagnoza SI powinna być postawiona, gdyz sa stosunkowo jasne kryteria oceny.




"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

ninas

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 2
Pomocy jestem nowicjuszem,
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 02, 2006, 15:03:24 »
Iwpal, bardzo dziekuje za odpowiedź. Na dzień dzisiejszy rzeczywiście zaburzenia czucia głębokiego mamy stwierdzone. Nie wiem, czy to dobrze, ale Maksik, poza wałkowaniem go po podłodze bardzo lubi tez być przeze mnie głaskany (delikatnie) łaskotany po pleckach i nóżkach włosami itp... I dzieje się tak, że w jednym momencie gryzie własną rączkę (zawsze lewą), a zaraz potem delikatnie przesuwa paluszkami pomiędzy moimi palcami.
Uwielbia sie kapać, myć główkę, ząbki.
U terapeyutki zauważyłam, że panicznie boi sie bujania w hamaczku.
YTo dtugie spotkanie było trochę dziwne, bo pani nas nie pamiętała, nie miała zadnych notatek po poprzednim, poza kwestionariuszem wypełnianym przeze mnie, pytała, jaką may terapie, jakie leki psychiatra dziecku przepisał - a poprzednio mowiłam, że chodzi o 1. Diagnoze, bo jesteśmy na początku drogi, 2. Ustalenie i prowadzenie terapii.
Jutro mamy kolejne spotkanie - może maly będzie lepiej współpracował i czegoś sie dowiem.
Na razie czytam forum, ale nie chcę stosowac na własną ręke metod, które mogłyby zaszkodzić. Co prazwda zawzięłam sie na nauke komunikowania potrzeb  (w sposób może i trochę "domorosły", ale wczoraj, kiedy Maksik baaaaardzo chciał dostać książeczkę z naklejkami sam z siebie powiedział "chcę już tyle wiem"  (to tytuł)  :D

elam

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Pomocy jestem nowicjuszem,
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 02, 2006, 16:54:01 »
Toma!  Marta pracuje na sekwencjach w poradni dla dzieci z autyzmem w naszym rodzinnym mieście, indywidualnie z terapeutą. Są zadowoleni z niej, choć początki były trudne. W domu zaś ciężko Martę zmobilizować do pracy. Cieszę się,że przynajmniej na zajęciach pracuje dobrze.
13122002

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1593
    • http://iwona-palicka.republika.pl
Pomocy jestem nowicjuszem,
« Odpowiedź #35 dnia: Październik 02, 2006, 21:17:05 »
Ninas, poczytaj wątek Podstawy SI
będziesz mogła zapytać terapeutkę o więcej rzeczy;  ja własnie przygotowuje dla "moich" rodziców te informacje w formie książeczki.

Boi sie bujania w hamaku - znaczy "bingo" - prawdopodobnie nadwrazliwośc ze strony receptorów siły grawitacji w układzie przedsionkowym.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

BeataS@atlas.cz

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
Pomocy jestem nowicjuszem,
« Odpowiedź #36 dnia: Listopad 12, 2006, 18:08:08 »
Cytat (ewak @ Sie. 03 2005,09:56)
Witam
Od dwóch dni czytam Wasze Forum, chciałabym dowiedzieć się wszystkiego o autyzmie  i otym co robić?
Napisałam wczoraj temat na Waszym Forum, ale w zakładce ważne sprawy. Nie bardzo umiem się tu poruszać. Odpowiedziała mi Zosia (wielkie dzieki).
Potrzebóję Waszych rad i pomocy w poukładaniu wszystkich informacji.
Zacznę od tego, że mój synek Kacper ma autyzm. Oczywiście jednoznacznej diagnozy nie mam. Kacper ma 3lata i 4 m-ce. Gdy miał 1,5 roku zauważyłam, że coś nie tak. Nie bawił się zabawkami jak inne dzieci, lubiał oglądać telewizję, a zwłaszcza pogodę. Po dłuższej obserwacji syna i oglądnięciu programu w tv o autyzmie, pomyślałam to chyba to. Umówiłam się z lekarzem z ośrodka który zajmował się dzieciakami z autyzmem i jego diagnoza była : zachowania autystyczne. Ale ja od tego uciekłam. Chociaż myśli wciąż wracały. Byłam później u kilku lekarzy oni mówili, że Kacper z tego wyrośnie to nie autyzm. Teraz już nie chcę uciekać, zaczynam akceptować to, że Kacpe jest chory. Teraz jak najszybciej chciałabym działać. Znów umówiłam się z lekarzem, tym razen do Ośrodka Celestyn w Mikoszowie. I tam za dwa tygodnie może postawią diagnozę.
Od dwóch dni czytam Wasze Forum i chciałabym zrobić wszystko naraz
Pomóżcie !!!!!!!!!!!!!!!!!
Zosia zrobiła uwagę, że powinnam więcej napisać o zdrowiu Kacpra. Spróbuję :
urodził się przez cesarsie cięcie, był wentylowany, w szpitalu powiedzili, ze to normalne, ale neurolog dwa lata później powiedział, że to mogłobyć niedotlenienie. Dostał 5 punktów po urodzeniu. Cesarka była z mojego powodu, ciąża przebiegała prawidłowo.Neurolog powiedział mi, że Kacper powinien był dostawać szczepionki oczyszczone, bo dziecko z objawami niedotlenienia powinno takie dostawać Ale dowiedziałam się o tym jak Kacper miał 2 lata, a więc po wszystkich szczepieniach. Ogólnie jego zdrowie jest dobre, nie ma i nie miał biegunek ani zaparć, owszem od czasu do czasu coś się przytrafiło, ale to chyba normalne. W kazdym razie nie był na to leczony.Miał robione w zeszłym roku badania na candida, ale w sanepidzie i nie wiem czy to są miarodajne badania, ale wynik był ujemny(badanie było z kału). Włosy też miał badane w Biomolu i wyszło ,że stosunek ołowiu do magnezu jest nie prawidłowy i że to działa toksycznie, a rtęc i ołów są w stężeniu dopuszczalnym. Zaczął chorować na zapalenie górnych dróg oddechowych dopiero jak poszedł do żłobka, czyli cały zeszły rok i wtedy nabrał się dużo antybiotyków. Nic nie wiem o Kacpra alergii. Miał raz , ale lekarz stwierdził, że to od pieluszek zapalenie skury, nie wiem czy to prawda, bo odnawia mu się to, ale też na noc zakładam mu pieluszkę. Teraz są wakacje więc jest zdrów jak ryba. Ogólnie wygląda zdrowo. Jest duży jak naswój wiek, nie jest wychudzony.
Nie jest nadwrazliwy na dotyk, lubi wszelkie głaskania , łaskotanie, klepanie. Nie potrafię określić czy jest nadwrazliwy na światło, czy na ruch, Zosia mnie zapytała, a ja nie wiem czym to się objawia , jakie są zachowania?
Mój synek największy problem ma z mową. Jego słownictwo to kilka wyrażeń : np: cze- to cześć, potrafi liczyć do 10, ale wypowiada tylko początki cyfr, bądź nazywa je po swojemu, np. je- jeden, da- dwa , czy- trzy, czasami mówi tato i dzień dobry. Ogólnie buzia mu się nie zamyka, ale to wszystko mówi po swojemu, ja tego nie rozumiem. Poda ręke na przywitanie, przybije piątkę, powie cześć jak przychodzi, albo wychodzi. Uwielbia zabawy ze mną. £askotanie i skakanie jest obowiązkowo, a podczas tych zabaw próbuję go czegoś uczyć. Tak nauczyłam synka pokazywać części ciała, oczywiście ja je też nazywam i ostatnio pokazując na oko mówi oko. Zresztą w domu nie mamy żadnych problemów z nim jest ogólnie spokojny( chodzi mi o krzyki), ale za to rozbiegany, rozbrykany i wesoły. Lubi robić na złość dla zabawy, żeby potem za nim ganiać i mówić że nie wolno. Nie ma problemów z wykonywaniem poleceń, wszystko przyniesię lub wyniesie o co go poproszę, rozumie moje polecenia, uwielbia wodę , więc długo się kąpie i nie ma problemów z myciem głowy (bał się) bo sam leje wodę prysznicem i bawi się doskonale. Sam je , sam się rozbiera, ale ubrać się jeszcze nie potrafi, trzeba mu pomóc, załatwia się też sam, nie woła , ale idzie do ubikacji ściąga majteczki i sika do muszli, czasami nie trafi, z kupką walczymy, na razie robi do majtek a ja go łapię i sadzam na nocnik. Kolejny problem Kacpra to zabawa z dziećmi. Nie potrafi chociaż sprawia wrażenie że bardzo by chciał. Na podwórku, biega koło nich, między nimi,jak go dzieci zaczepiają i mówią do niego to nie reaguje, jakby nie słyszał .(słuch ma zbadany wszystko ok) wchodzi do piaskownicy i siada na budowle dzieci, bądź zabiera im zabawki, a jak ja interweniuję to Kacper wtedy krzyczy, wszyscy się gapią i mówią jakie nie wychowane dziecko, a mi się chce ryczeć. W ogóle nie lubię i boję się , wstydzę z Kacprem chodzić na podwórko, ale chodzę i nie myślcie sobie że wstydzę się Kacpra, nie , tylko ci ludzie i wzrok i pogarda, i w kółko to samo, jakie niewychowane dziecko!!! to mnie dobija. Aha Kacper wielkim płaczem wręcz histerią reaguje na dzwięk telefonu komórkowego i zatyka uszy. Za chwilę jak go przytulę to się uspokaja. W ogóle relacje między mną a Kacprem są takie, że nie widzę różnicy, jeśli chodzi o zdrowe dzieci, nawet powiem porównując koleżanki i ich dzieci , to ja jestem taką wylewną i zwariowaną matką, że Kacper na każdym kroku jest przeze mnie całowany i pieszczony, co wyraźnie mu odpowiada, a inne matki nie robią tego a ich pociechy patrzą tak smutno i zazdroszczą Kacprowi.
Pomóżcie!!!!!!!!!!!
Co najpierw?
Kupiłam tran, próbuje podawać po łyżeczce dziennie, wypluwał, ale wczoraj w wanie po wymieszaniu z sokiem wypił pierwszą łyżeczkę, myślę że teraz pójdzie.Chcę kupić teraz vit B15, tylko nie bardzo wiem na co ona jest i czy mogę ją podawać od razu? Przeczytałam o jakiejś z Niemiec Oxy-coś?, ale nie wiem w jakiej dawce i ilości? Kacper waży 18 kg.
Zastanawiam się nad terapią, czytając Wasze Forum, myślę o ABA, ale nie wiem gdzie się tego nauczyć i znaleźć dobrego terapeutę, czytałam u Was że można źle stosować tą metodę i nie będzie efektów. Błagam kto jest najlepszy?!!! A czy tą terapię mogę stosować dopiero po diagnozie, czy terapeuta będzie ze mną rozmawiał jak przyjdę i sama poproszę? Jestem z Opola i nie wiem czy ktoś prowadzi tą metodą terapię w moim mieści?
Nie wiem jak i gdzie zbadać jego jelita , proszę o jakieś adresy, żeby wiedzieć czy są chore?
A co ze słodzikiem z apteki ksylolit? mogę go stosować u Kacpra??? Bo pani z apteki prawie mnie opluła jak powiedziałam, ze to dla dziecka. Aha a tran 1 łyżeczka, tzn 5ml dziennie, to może być taka dawka, czy nie przedawkuję??
Aha załatwiam już ten lek Bet..., nie pamiętam jak się nazywa podaje się go po dwóch miesiącach podawania tranu, mogę podać za dwa m-ce, chociaż nie wiem czy będą zbadane jelita, czy to nie zaszkodzi??
Chyba za dużo pytań co???
Ale tak się czuję i nie wiem jak sobie dać radę?
RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Witam cie!Dzis pierwszy raz weszlam na to forum i przeczytalam twoje wiadomosci od pierwszej.Moglabym sie pod nimi podpisac-po to prawie moja historia i mojego 5l.synka Dominika.Nie wiem co mam robic,piszecie o odtruwaniu,o roznych dietach.a ja nic o tym nie wiem.PROSZE O POMOC!

ewak

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 45
Pomocy jestem nowicjuszem,
« Odpowiedź #37 dnia: Listopad 29, 2006, 14:49:31 »
Witam!
NIe bylo mnie tu strasznie dlugo, w zasadzie nie zagladam juz na forum, brak czasu to chyba moja najwieksza bolaczka. Dostalam wiadomosc od kogos z forum, odpowiedzialam i pomyslalam ze napisze co nieco w swoim watku. Coz u nas duzo zmian, oczywiscie na lepsze, wiec ogolnie jest bardzo optymistycznie, ale do idealu - moich marzen, jeszcze dluga droga. Pisalam wczesniej ze Kacper byl w przedszkolu dla autystow, od wrzesnia to sie zmienilo, psycholodzy z przedszkola stwierdzili, ze Kacper potrzebuje teraz jak najwiecej kontaktow spolecznych ze zdrowymi dziecmi, ze teraz to jest priorytet, bo od nich wlasnie nauczy sie prawidlowych zachowan, wiec jest teraz w przedszkolu integracyjnym. Ciesze sie bardzo choc truchlalam na mysl czy sie tam zaaklimatyzuje. A to byl strzal w 10. Uwielbia tam chodzic, jak wroci do domu to caly czas slysze " do przedszkola do dzieci". Zna wszystkie panie po imieniu, jak wychodzi z przedszkola to najpierw musi sie ze wszystkimi paniami pozegnac lacznie z dyrekcja przedszkola. Jest juz znany wszedzie i do tego bardzo lubiany. Nie mamy juz problemow z nerwami czy histeria - to juz nie istnieje - mozna mu wszystko wytlumaczyc. Jesli chodzi o mowe to tez cudowny postep, choc oczywiscie pozostawia jeszcze wiele do zyczenia, to potrafi powiedziec zdanie , nie jest ono moze stylistyczne, ale jest i wiadomo o co chodzi np: pani Ania uczyc sie piatek, co oznacza ze bedzie sie uczyl z pania Ania w piatek. Pani Ania to logopedka z ktora Kacper pracuje. Nie zaprzestalismy duzego tempa i wielotorowosci w pomaganiu Kacprowi, dalej jest tak samo tzn 4 godz. w przedszkolu ( ma tam tez zaj idyw), pozniej 4 godziny w domu indywidualnej terapii, do tego hipoterapia 1x w tyg, logopeda 1 x w tyg i mnostwo zabawy z dzieciakami - czy to place zabaw, czy odwiedziny u rodziny. Do tego oczywiscie leczenie DAN nieustajace, pozbylismy sie candidy, zaczelismy chelatacje. Daleje jednak mamy problemy z nadpobudliwoscia - choc juz zdecydowanie mniejsze, dalej sobie pomrukuje, nie potrafi jeszcze nawiazac sam zabawy z dziecmi, wiec jeszcze caly ogrom pracy przed nami, ale jest zdecydowanie cudownie, z dnia na dzien coraz lepsza mowa, kontakt wrecz idealny,rozumienie mowy rowniez brak buntu. Fantastycznie slucha sie pochwal od terapeutow i psychologow, to daje naprawde nadzieje. Kacper teraz ma 4,5 roku, mam nadzieje ze bede mogla kiedys powiedziec ze jest idealnie bez zadengo ale... Konkluzja moja do tego watku jest taka, ze najwazniejsze to ustawic sobie prace z dzieckiem pod kontrola terapeutow + lekarz DAN - i przec do przodu, systematycznie i z duzym naterzeniem. Ja mialam szczescie trafic na takich ludzi, do tego cala moja rodzina pomaga nam w diecie ( bo straszna ze mnie kucharka). I jest fantastycznie, choc problemy sa , jest ich mnostwo kazdego dnia, to potrafie patrzec z nadzieja w przyszlosc i potrafie zyc i cieszyc sie normalnie, jak kazdy kto ma zdrowe dzieci. Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich nowych. Dacie rade!!!! Wierze w to!! jesli ja dalam!!!
Ewa