Autor Wątek: Pasożyty przyczyną autyzmu?  (Przeczytany 59468 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #60 dnia: Styczeń 10, 2007, 22:54:11 »
Tak.
Dzięki za uwagi o kształcie sygnału w generatorze bardzo się przydały.




"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

olinek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 609
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #61 dnia: Styczeń 14, 2007, 15:17:45 »
Małgosiu , napisz ile Twoja córka ma lat...czy mówi ...
Stosujesz ABA , czy tylko akupunkture, meridiany, odrobaczanie?
Pewnie borykasz sie(borykałaś)  z problemem dłuższy czas ..co mozesz polecić ze swojego doswiadczenia? czy własnie tą akupunkture?

Mój ma prawie 4 lata, nie mówi i jakos czarno wszystko widze

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #62 dnia: Styczeń 14, 2007, 16:41:14 »
Ma 6 lat mówi sporo jest co prawda na terapii behawioralnej u panii Moniki Suchowierskiej i niektórzy powiedzą, że to wszystko tłumaczy ale moim zdaniem nie wszystko przy całym szacunku dla metod i wkładu pracy terapeutów z tego ośrodka.,który jest olbrzymi.  Szukamy jednak metod które będą dostępne dla wszystkich,niedrogie i szybko dadzą efekty. W książce "Twoje zdrowie w Twoich rękach' można ją kupic chyba nawet osobno bez urządzenia książka-25 zł Colmio Gdańsk str. 111 objawy niedomagań nerek min. suchośc języka, zaburzenia motoryczne mięśni,str.101 objawy niedomagań śledziony-trzustki -ból i zdrętwienie języka to tłumaczyłoby dłaczego te nasze dzieci nie mówią.
W każdym razie jest to dziedzina dżungla i nigdy nie odwazyłabym się w nią zapuścic bez pomocy lekarza/Luschan Dzielna 9/. Co jednak robic z osobami spoza Warszawy? Konsultacje przez internet? Może to nie byłby głupi pomysł.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

katerina

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 885
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #63 dnia: Styczeń 15, 2007, 08:35:24 »
Małgosiu, czyli bez wizyty w Luschanie nie polecasz pracy z automeridianem wg ww. książki  ??? ?
po najdłuższej zimie będzie wiosna :-)))
Kamilek 02.02.1998 - ZA

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #64 dnia: Styczeń 15, 2007, 22:22:42 »
Z lushanem szybciej to jest indywidualna terapia co 10-14 dni konsultacje wszystko pod kontrolą. Ja jestem na takim trybie i uważam że warto iśc chociaż na diagnozę i zobaczyc czy to cos dla nas.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #65 dnia: Styczeń 15, 2007, 22:28:51 »
Stymulację punktów N1 na stopach polecała mi 14 lat temu naturopatka tylko zapomniała powiedziec po co. Czyste nerki jeszcze nikomu nie zaszkodziły a najmniej autystykowi.  :D
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #66 dnia: Styczeń 16, 2007, 10:12:19 »
Coraz bardziej mi się wykluwa w głowie,że ten autyzm to jakieś zakażenie dróg moczowych bakteriami dlatego niektórym dzieciom pomagają antybiotyki /nie wiem jakie -dla nas była to zawsze ruina zdrowia/. Mocz ulega zastojowi cofa się do nerek i zatruwa cały organizm.Akupunktura jest jak najbardziej O.K.  zwłaszcza masaż bańkami /uwaga na kierunek masażu /tylko może by coś tu dodac z tych nowoczesnych specyfików na wydezynfekowanie dróg moczowych?
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

katerina

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 885
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #67 dnia: Styczeń 16, 2007, 10:17:20 »
Małgosiu, ale czy to zainfekowanie dróg moczowych musi być potwierdzone badaniami, czy one niekoniecznie wykażą tę przypadłość?
Dziękuję za mail  :) .
po najdłuższej zimie będzie wiosna :-)))
Kamilek 02.02.1998 - ZA

  • Gość
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #68 dnia: Styczeń 16, 2007, 20:49:19 »
Razem z Gosia glowkujemy nad naszymy "babeczkami"
Wl;asnie dzieki Gosi wrocilam do akupresury i meridianow .
Pisalam juz cale poematy na temata "sikania malej .
Wlasciwie moge stwierdzic ,ze NIC z medycyny naszej (Zachodu) nie pomagalo na te przypadlosc!

Dopiero odkad zabralam sie za masaze i "pikacz" jak nazywam KOLMIO - to widze ,ze dziecko jest takie spokojne .
Bywa ze jest nieznosna - ale to juz jakby mija .
Mowa ruszyla , mamy juz zdania , spontaniczne slowa , chec "gadania" do obcych .
Oczywiscie przed nami daleka droga - ale jest nadzieja .
Praca z Dagmara , lepsze zdrowie ,i wiele innych czynnikow - calosc wplywa na mala !

jawor

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #69 dnia: Styczeń 17, 2007, 00:07:23 »
A czy w tym wszystkim znajdzie się miejsce na balsam kapucyński?
Czy szkoda sobie głowy zawracać?

Co prawda w badaniach metabolicznych nie wychodzą mi grzyby ani robale (ciągle gdzieś nie mam pewności) ale są paciorkowce. Walczymy ciągle izopatią i homeopatią z początkami astmiska. Kaszel, katar alergiczny. A te oczy podkrążone są od zawsze.....

I co Wy na to?
Na zapper na razie nie dam rady.
pozdrawiam
Michałek ur.29.09.2001

"Nikt w swojej inności nie może być sam"

grzesiek75

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 32
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #70 dnia: Styczeń 17, 2007, 18:01:59 »
Ba, ja mam te podkrążone oczy od zawsze (choć innych chorób typu katar, przeziębienie, angina nie miewam), a już dużo etapów leczenia (oczyszczania) przeszedłem i nikt nie zna przyczyny, nadal walczę z candidą, jako jedynym znanym wrogiem + podtrzymująca kuracja przeciwpasożytnicza. Także wytrwałości trzeba i ciągłego poszukiwania, co komu pomoże.

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #71 dnia: Styczeń 17, 2007, 19:19:33 »
Nie ma się co wymądrzac bo każdemu może pomóc coś innego. Balsam trzeba chyba jak radzi Monika a'propos homeopatyków w kroplach zalewac niewielką ilością wrzątku i natychmiast zimną woda aby odparowac alkohol/cosmi się zdaje że w balsamie jest mnie szkodzi najmniejsza ilośc alkoholu zaraz boli mnie pod mostkiem podobno woreczek żółciowy tak promieniuje/. Balsam jest tani warto spróbowac. Jeśli chodzi o oczy to zdania są podzielone jedni twierdzą,że to nerki inni wątroba na pewno warto robic masaż na podeszwie stopy moje dzieci miały bardzo bolesne te punkty co świadczylo o obciążonych nerkach.
Jesli codzi o zapper przeczytajcie co napisałam tu albo w robaczycy zeby się nie dac oszukac.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #72 dnia: Styczeń 18, 2007, 07:40:13 »
Acha, niektórym dzieciom dobrze robi Augmentin-antybiotyk w zwiazku chyba z drogami moczowymi? Ja nie mogę tego spróbowac mamy bardzo słaby apetyt /oprócz nerek kłania się tu wątroba i woreczek żółciowy ale ze wszystkim się uporamy przy pomocy stymulacji mam nadzieję/. W badaniach powinno wyjśc w końcu sa to proste badania.Najprostsze to jak radzi Hulda kupic papierek w sklepie akwarystycznym i zbadac rano ph moczu.Te dawki wit C, które pomagają dzieciom oczym niektórzy piszą na forum też chyba wskazują na zakażenia bakteryjne.Moja córka nie pozwala się podmyc od 2 lat mogę ją tylko kąpac w wannie więc coś jest na rzeczy.
Przeczytałam też, że pasożyty np. włosień kręty mogą wywoływac zapalenie nerek.
Ja w każdym razie po kilkunastu latach prób zdiagnozowania starszego /nieautystycznego/ syna nie będę już tracic czasu na udowodnianie, że nie jestem wielbłądem tylko biorę się za akupunkture. Może to będzie dłuzej trwac niż podanie czegoś tam ale mam już dosyc jeżdżenia z próbkami i szukania igły w stogu siana.
Mała jest alergiczna i każde pylenie złaszcza pleśni powoduje u niej chyba zastoje moczu bo teraz już sama przynosi mi bańki mówiąc 'masaż bańkami' gdy się zle czuje a po nim potrafi sikac kilkanaście razy.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

jawor

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #73 dnia: Styczeń 18, 2007, 08:49:19 »
Małgośka, dzięki za podpowiedż z tym balsamem kapucyńkim. Już go zakupilam na Allegro.

My robimy masaeż na stopach Michałowi, nawet nie wiem jak się nazywają. Pewna pani z pod Radomia pokazuje jak to robic na stopie, bo można nie opatrznie stymulować te ten punkt co trzeba.

A jak się mają badanie metaboliczne kału czy moczu do tego co Ty robisz?

 Bo u naszego syna z badania kały do Anglii np. nie wyszły ani grzyby, ani robale tylko paciorkowce.  Trzustka już sprawna (a był problem), wątroba sprawna.
Flora bakteryjna tez w porządku.
W zasadzie to alergie chyba muszę wziąść szczegółowo pod lupę skoro te inne rzeczy sa w porządku, bo to astmisko psuje mi wszystko.
Jak podam wziewy to pojawi mi się candida, po tychrze wziewach sterydowych  syn mi sie nakręca niesamowicie. Przy truciu candidy nie było nawet takich problemów.

A
pozdrawiam
Michałek ur.29.09.2001

"Nikt w swojej inności nie może być sam"

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #74 dnia: Styczeń 20, 2007, 15:08:49 »
W truciu pasożytów ważna jest zasada 'od ogółu do szczegółów' czyli od największego do najmniejszego. Przekonuję się jednak, że chyba Chińczycy mają rację, że niekoniecznie trzeba wiedziec co się ma w środku, żeby się wyleczyc.Jeśli się ma dobrą diagnozę od lekarza swojego problem /ja miałam niedokładną głównym winowajcą był pęcherzyk żółciowy to mimo braku wytruwania można sobie całkiem dobrze trawic pokarmy.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/