Autor Wątek: Pasożyty przyczyną autyzmu?  (Przeczytany 59293 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

medhol

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 7
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 02, 2007, 08:29:26 »
Droga Zosiu.
Opisanie moich doświadczeń to książka. Gruba. Nie mieści się tutaj. Jeśli nie chcesz z nich skorzystać, nie rób tego. Są inni, którzy potrzebują pomocy, dlatego wybacz, ale nie mogę dłużej tracić czasu i energii, na przekomarzanie się z Tobą.
Pozdrawiam

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 02, 2007, 10:13:21 »
Medhol podaj nazwy produktów którymi odrobaczasz dziecko. Napisz też jak długo je stosowałaś i jakie były efekty. U kogo leczysz dziecko?

                                                                     Neo
Neo Aferatu

yennefer

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 489
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 02, 2007, 14:44:19 »
medhol
coś niemiło sie zrobiło...

jesli Twoje doświadczenia to taka gruba księga ( nie watpię ) po co masz je każdemu osobno na mail wysyłać. Napisz co chcesz napisać raz, kto bedzie zainteresowany głębiej - napisze do Ciebie.
Czy teraz każdy z kilkuset rodziców ma do Ciebie słac maile????
Nie wydaje mi się, by Twoje posty wynikały ze szczerej checi pomocy innym, podejrzewam, że jest to cel....każdy sobie dopisze.

Mimo to - pozdrawiam serdecznie
Maciuś  ( 11.1999 )
  
Kubuś   ( 09.2004 ) cytomegalia wrodzona
Synapsis ( lipiec '07): całościowe zaburzenia rozwoju - inne ( F 84.9 )
Navicula ( lipiec '07, styczeń '08 ) - opóźnienie psch. - ruch. z zachowaniami autystycznymi

olinek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 609
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 02, 2007, 16:21:11 »
Cytat (medhol @ Sty. 02 2007,08:29)
Droga Zosiu.
Opisanie moich doświadczeń to książka. Gruba. Nie mieści się tutaj. Jeśli nie chcesz z nich skorzystać, nie rób tego. Są inni, którzy potrzebują pomocy, dlatego wybacz, ale nie mogę dłużej tracić czasu i energii, na przekomarzanie się z Tobą.
Pozdrawiam

a moze bądż łaskawa poswięcic troche czasu i energii jednak na poczytanie co nieco na tym forum
my tu wszyscy potrzebujemy pomocy
no i zauwazyłabyś ze w większości jawnie wymieniamy sie uwagami o lekarzach (łącznie z nazwiskami i adresami) i lekach , suplementach
czas i energie to my bedziemy tracic niepotrzebnie na pisanie na priv do każdego z osobna komu wydaje sie ze cos wie...
a z resztą...napisz mi na priv o tych  tajemniczych specyfikach
hmmm zobaczymy czy się doczekam :)
czy to koniecznie trzeba dac znac na ten adres co podałas? :D  :p

aggena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 02, 2007, 18:47:05 »
Pamiętam było conajmniej kilka wątków w których obiecywali za jakiś czas podać terapie bądz lekarstwo  klucząć i nie chcąc powiedzieć o co chodzi dlatego ja też uważam albo trzeba podać konkretnie lekarza terapie i lekarstwa albo nie zawracać głowy , Bez urazy  Pozdrawiam Asia

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 02, 2007, 23:12:24 »
Cytat (medhol @ Sty. 02 2007,08:29)
Droga Zosiu.
Opisanie moich doświadczeń to książka. Gruba. Nie mieści się tutaj. Jeśli nie chcesz z nich skorzystać, nie rób tego. Są inni, którzy potrzebują pomocy, dlatego wybacz, ale nie mogę dłużej tracić czasu i energii, na przekomarzanie się z Tobą.
Pozdrawiam

Tutaj WSZYSCY potrzebujemy pomocy. Dlatego tu jesteśmy. POmagamy sobie, wymieniamy doświadczenia, sprawdzone adresy lekarzy, polecamy dobre leki lub sposoby leczenia godne polecenia.
Bardzo chętnie skorzystamy z Twojego doświadczenia.
Napisz proszę coś konkretnego o tym lekarzu i o sposobach leczenia, jakie stosuje, jak to u Was przebiegało itd.
Chyba łatwiej Ci będzie, jesli napiszesz raz na forum, zamiast pisać dziesiątki indywidualnych maili.
Jesli jednak nie chcesz pisać dla wszystkich, prosze napisz na moje PW

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 06, 2007, 23:01:33 »
Wiecie wycofuję się z tego że pasożyty są przyczyna autyzmu ale na pewno są z nim stowarzyszone. Monika na przykład pytała się pani weterynarz co stało by się gdyby zaszczepiła nieodrobaczonego psa. Zdechłby pani-odpowiedziała /wcześniej upewniała się czy pies jest na pewno odrobaczony/.Jak wiadomo wszystkie szczepionki są prawdopodobnie konserwowane rtęcią stąd się chyba zjawia w organizmach naszych dzieci i dlatego pewnie normalnieją gdy uda się ją wychelatowac nie zawsze się da.Wracając do pasożytów Hulda zaleca 6 tygodniowe płukanie nerek no chociaż 3 tygodniowe wyczytałam w innym miejscu książki przed jakimkolwiek odrobaczaniem jej ziółkami.Ja wypróbowałam na sobie że równie dobrze działa stymulacja punktu N1 na podeszwie stopy. Jeśli nie macie kasy żeby kupic w Colmio 'Twoje zdrowie wTwoich rękach' 30zł lub jeszcze lepiej Automeridianu 250 zł /ja swój kupiłam za 180 w rehabilitacyjnym sklepie na Placu Konstytucji ale mieli ostatni sprzed paru lat/ przejrzyjcie jakąś ksiażkę w księgarni bajecznie łatwo jest go znależc między dwiema poduszeczkami biegnącymi od palców czyli na środku jakby 'dupki' a właściwie ciut poniżej pszepraszam za dosadnośc.Powinien byc bolesny u was równiez wkońcu po kimś dzieci to oddziedziczyły.Polecam typ 'standart' ze złotą końcówką /aby nie wymieniac go gdy okaże się że dziecko jest uczulone na zwykły metal/.Standart pozwala odmierzyc minimalny prąd który jeszcze nie boli dziecka /zapala się światełko/.Trzeba dotykac dziecka aby zamknąc obwód elektryczny najlepiej chyba dośc blisko punktu akupunkury jest napisane w instrukcji.Jak się zepsuje odsyłamy do naprawy firmie jest solidna. Kiedyś bez przygotowania nerek 'sieknęłam' sobie częstotliwośc 404.5 khz z generatora. Natychmiast poczułam straszny ból lewej nerki /zamiennie może byc straszny ból głowy/ po prostu coś się rozpadło w organiżmie i toksyny wywaliło do nerek.Tego dnia musiałam 3 razy stymulowac N1 na każdej stopie po piec minut razem straciłam na to 30 minut.
Zaobserwowałam że termin wytruwania nie jest może tak ważny lepszy może około pełniowy jak to żeby było to w dniu wolnym od pracy i szkoły aby likwidowac skutki ewentualnego zatrucia organizmu bólów brzucha itd. Zaczynamy od Zentelu zakładajac że mamy tasiemca apodobno prawie każdy ma. Jesli zaczniecie od drobnicy jak owsiki pozbawiony konkurencji będzie się miał coraz lepiej możecie czuc np. przeszywające bóle trzustki /uzbrojony/ lub pompe wodną pod lewym żebrem /nieuzbrojony/. Rosjanie /Małachow/ zalecaja wtakich wypadkach zachowanie spokoju i przejście na dietę bezmleczną i bezmięsną ziarenka ,orzechy' kasze na wodzie warzywa  jedzenie obfitszych  sniadań wczesnych obiadów .Warto się ratowac mlekiem z czosnkiem i nie spac z dzieckiem żeby nie zmienił lokatora.Kiedys ktoś na forum obiecał napisac o tym ludowym sposobie żeby położyc coś przy buzi dziecka i nie napisał.Ja mam taki racjonalizatorski pomysł żeby kupi tzw. 'zęby wampirka' w sklepie z zabawkami które nie pozwalaja domknąc buzi. Opowiadała mi bardzo prosta osoba ze wsi że wychodzi do zapachu świeżych jabłek oczywiście wtedy uznałam to za przesąd ale kto wie węże jak wiadomo
z Bibli lubią jabłka.Druga opcja to garnek z mlekiem /ciepłym/ można do wyboru użyc obu sposobów jednocześnie.Wiem tez że kochają Vapozon kłania się gabinet kosmetyczny więc gdyby jeszcze nawilżacz w powietrza w pobliżu...Ja tylko głośno myślę...Czytajcie dalej już nie będzie tak koszmarnie.
A więc Zentel .Pewnym sposobem na dobrego pediatrę jest /skąd pani wie że dziecko ma pasożyty.Badania elektroniczne w Almedzie my nie uznajemy takich badań najpierw musi pani 274 razy odwieżc kupkę do badania jeśli ma pani czas/ jest powiedziec że daliśmy Zentel ze starych zapasów i dziecko dostało strasznych bólów brzucha /lub my/.Rozsądny lekarz powinien w takim wypadku wypisac lek ponieważ jak pamiętamy z Huldy rozpadające się pasożyty uwalniająbakterie i wirusy stąd może byc straszny 'kocioł' wbrzuchu i dobry lekarz o tym wie.Dobrym sposobem na coś takiego jest stary harcerskim sposób na ból brzucha połykało się suchą herbatę w listkach i zapijało łyżką oleju jeśli był/nigdy nie byłam harcerką/
Wracajac do kuracji.3tygodnie masujemy punkt N1 zajmuje to nam 10 minut dziennie po pięc minut na każdą nogę 'jesteśmy tego warci' zaczynamy od zaraz kupując w tym celu ołówek z miękką gumką na końcu.Jeżeli jesteśmy bardziej leniwi lub bogaci kupujemy do tego celu Automeridian itylko go trzymamy a on stymuluje ładunkami elektrycznymi/czysta fizyka żadnej magii/Dziecko pozwala przeważnie na 2 minuty i ma dośc boli je już noga jeśli ma zaparcia trzeba pewnie po 6 tygodniach stym. nerek postymulowac wątrobę W2 mojej córce to w końcu pomogło -zawsze polecam lecznicę Lushan przenieśli się na Dzielną 9 na rogu koszty wizyt nie są duże  w trybie konsultacyjnym lekarz zaznacza ja robię 2xdziennie. Nie likwiduje to pasożytów
ale bardzo podnosi odpornośc więc gdyby to połączyc z ich likwidacją po usprawnieniu nerek i zwalczeniu zaparc plus np. sekwencje z Synapsisa efekty mogłyby byc rewelacyjne.Jeśli ktoś nie może dostac się bo dziecko jest za duże lepiej chyba wziąc od kogoś sekwencje niż siedziec z założonymirękoma w sumie tak bardzo się nie różnią. Główna rzecz to jednak usprawnic te nerki wątrobę i pęcherzyk żółciowy wśżystko zgadza się tu z Huldą aby dziecko mogło w ogóle czegoś się nauczyc. Medycyna chińska utożsamia choroby nerek z zaburzeniami słuchu dlatego nasze dzieci tak buczą piszczy im w uszach.Znikają szumy uspokajają się-ryzyko żadne litościwy rodzic powinien spróbowac nawet jeśli jemu samemu nie piszczy wuszach cały czas.Choroby oczu utożsamiają z zaburzeniami wątroby dlatego nasze dzieci mogą żle widziec.Co do pasożytów to nie wiem czy w nie wierzą czy nie zależy chyba od lekarza bo jest to medycyna bardzo elegancka.W kazdym razie Hulda na zaparcia radziła przepłukac wątrobę zastrzegając że trzeba miec sprawne nerki po 6tygodniach ziółek i zero pasożytów inaczej jak nam wywali toksyny z wątroby w nerki możemy miec zejście śmiertelne to już mój dodatek na podstawie doświadczeń.
Wracając do głównego wątku. Po stymulacjach nerek w wekend bierzemy Zentel dobra pora to zjeśc sniadanie dobre w piątek i wziąc lek około 15-17 jeśli już wróciliśmy zpracy.O tej porze pasożyty 'wpadają'na obiad już się wyspały.Jednocześnie bierzemy enzymy i się zaperujemy używając dużych płytek 30x30cm pokrytych zmoczoną bibułą zamiast elektrod plus na ręce minus na nogi odwrotnie mniej efektywne.Częstotliwośc mniej ważna ważne aby sygnał trzymac co najmniej 7 minut jak każe Hulda można na przykład 50khz-600khzjak głosi książka.Bankowo coś 'ustrzelimy' przy tych częstotliwościach a przeciwnik jest grożny więc strzelamy ze wszystkich armat.Jeśli go uszkodzimy enzymy załatwią resztę. Nie jemy przed zaperowaniem bo jedzenie ekranuje przeciwnika. Za dwie godziny bierzemy zioło piołunu super tanie włożone do 3,4 skrobiowych kapsuł wyżebranych w aptece w liczbie dziesięciu lub kupionych 100szt 25zł.Popijamy łyżką rzadkiego oleju np lniany z Almy lub inny kapsuły łatwiej przechodzą przez jelita.Dla ewentualnych robaków jest to cios.Zentel,elektrowtrząsy,enzymy ana koniec super gorzka miotełka w jelitach tego nie przeżywają.W razie czego miotełkę można powtórzyc po godzince cudownie wymiata baktrie od których boli brzuch potakich zabiegach przecibólowych chuba nie polecam bo lokatorzy też je wchłoną raczej sól gorzką na kolację. Jeszcze mleko z czosnkiem na koniec a rano procedury od początku.Nie jemy mięsa cukru wędlin pijemy sok burakowy 'marwit' ,marchwiowy, pogryzamy orzechy, których nie lubią,połykamy miotełki z olejem sól gorzka kasza itd.Nie może bc zastoju w jelitach dlatego nie polecam łykania zupełnie na noc.Byc moze warto procedury zacząc od soboty rano a na poniedziałek wziąc wolne.Kupujemy wcześniej                                hepatil /ornityna/ bez recepty aby móc zasnąc bez pasożytów może to byc trudne ostrzega Hulda.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 07, 2007, 00:34:31 »
Cytat (zosia_ @ Gru. 31 2006,02:36)
Medhol, daj spokój  z tą kryptoreklamą albo napisz prosto z mostu o jakie leki chodzi. Sprzedajesz je czy się nimi leczysz ?

TO sa zdaje sie preparaty zaczynające sie na literę "C" - w Ostrowie jest pani dr, którą medhol poleca w każdym poście.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

yennefer

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 489
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 07, 2007, 13:56:38 »
Małgosiu - jestes niesamowita!!!!
Super to wszystko ujęłaś, ale ja jako strasznie upierdliwy człowiek zadam Ci kilka pytań.
Twoja recepta na walkę z "obcymi" dotyczy dorosłych, tak? Jak przeprowadzić to dwulatkowi? Czy żaden z tych specyfików nie zaszkodzi młodemu organizmowi?
Zentel - wyjasniłas wszystko, kwestia dawkowania pozostaje, ale to pewnie jest napisane w ulotce, tak?
Enzymy - ???? Tu nie bardzo wiem o co chodzi? Watku robaczycy nie przebrnęłam w całości, bo mi zbrakło czasu oraz sił. Czy są to preparaty do zakupienia w aptece bez recepty? Jak dawkować, ile dni wczesniej zacząć? Czy bierzemy je w dniu rozpoczęcia wojny?
Mam zapper ( wiosenka mi pozyczyła), ale jest to taki z dwoma miedzianymi rączkami - może być?
Nie jestem zbyt lotna w tej akupunkturze czy jak to tam zwał. Ołówek mam ( połowa sukcesu ) - kiedy zacząć te stymulacje N1? W tym samym dniu, czy ileś dni wczesniej robić to regularnie? ( np. 2 - 3 razy dziennie po 5 minut, w ciągu czy co kilka godzin? ).
Jesli chodzi o hepatil ( rozumiem, że to ten lek na wątrobę co go reklamowała śp. H. Bielicka ) - łykamy na noc.
Piołun - kupujemy w zielarskim? Kapsułki muszą być skrobiowe, czy mogą być inne ( w ogóle nie orientuję się jakie mogą być ). Jak ten piołun przygotować? Czy dzieci ( 2 lata i 7 lat ) mogą to łykać?
Kapsułki są potzrebne do tego, żeby piołun doszedł dalej? do jelita grubego?
Zalecasz dietę, ok - to chyba rozumiem. Ile czasu tak działać? W piatek walczymy, a potem sobota, niedziela usuwamy skutki? Czy taki "bal" dla tasiemców robimy kilka dni z rzędu?
Czy ty jesteś już po takiej konkretnej walce? Ja dzieciaczki to zniosły ( nie znam ich wieku ). Boję się zapperować mojego dwulatka, bo ma bardzo zły zapis EEG ( bierze lek przeciwpadaczkowy ).
Zasypałam Cie pytaniami, przepraszam.
pozdrawiam
Maciuś  ( 11.1999 )
  
Kubuś   ( 09.2004 ) cytomegalia wrodzona
Synapsis ( lipiec '07): całościowe zaburzenia rozwoju - inne ( F 84.9 )
Navicula ( lipiec '07, styczeń '08 ) - opóźnienie psch. - ruch. z zachowaniami autystycznymi

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 07, 2007, 22:32:05 »
Pisałam skrótowo bo myślałam że każdy ma przeczytaną Huldę i wątek robaczyca itylko podajemy wiadomości których nie ma w książce bo musialaby byc 5x grubsza. W Warszawie wystarczy zdiagnozowac się wAlmedzie i już wiemy zczym walczymy. Czasem tasiemiec wychodzi dopiero w rezonansie po przeleczeniu Vermoksem tyle jest innych rzeczy że zagłuszają jego sygnał.Dzieci do dwóch lat leczy się chyba Pyrantelum jest to efektowne bo podobno wychodzą w całości coś dla niedowiarków. W moich wywodach starałam się zasugerowac że dzieci powinno się odrobaczac przed szczepieniami tak jak to robi każdy hodowca psów żeby nie stracic miotu.Hodowcy koni odrobaczaja je podobno na tasiemce co 3 miesiące.Zentel-tasiemce,Vermox-glisty,Pyrantelum-owsiki są na receptę zapisuje lekarz i on ustala dawkowanie zależnie od wagi delikwenta.Przeważnie dostajemy Zentel na trzy dni dla dorosłego po dwa opakowania dziennie. Jest to le k stary i kiepsko działa np. za drugim razem. Wymieniamy uwagi na forum żeby obejśc to że lek jest stary nie ma na rynku innego i trzeba jakoś wspomóc jego działanie aby był skuteczny. Są to informacje których żaden lekarz nie powie zbierałam je przez ubiegły rok po wszystkich znajomych.Nie powiem otwarcie czy wszystko testowałam na sobie bo już po rozpoczęciu wątku kilka znajomych osób mnie zidentyfikowało,wątek jest czytany przez lekarzy i terapeutów dzieci autystycznych i może się zdarzy żektoś wyrzuci cię np. z przedszkola sądząc że ma w brzuchu coś innego niż ty. Wszyscy mamy to samo tylko jedne organizmy sobie radzą inne nie.
Opisany poprednio sposób pozwala zużyc tylko dwa poakowania żentelu /i tak będziemy przytruci toksynami pojego użyciu/ pozostałe zostaną dla innych członków rodziny lub na drugi raz.W każdym razie wszystko testujemy na sobie a nie na dziecku i trzymamy siedawkowania lekarza.c.d.jutro
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

olinek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 609
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 07, 2007, 22:43:26 »
Małgosiu co to za osrodek ten ALMED ?
tAK po prostu mozna się tam zgłosic i powiedziec zeby zbadali co za robale ma dziecko? Co za lekarze tam przyjmuja ? jakiej specjalności?polecasz kogoś?
Jestem w trakcie czytania Huldy i miałam zamiar prowadzić kuracje wg jej przepisu czyli nalewki orzech gożdzik i piołun
czy to za mało ?
mysle tez jak potem oczyścic nerki bo wg tego sposobu Huldy małym dzieciom sie nie robi...
moze jak kiedys podawała Monika Lindan pian?
czy to koniecznie trzeba wiedziec co sie truje ? (znaczy wczesniej zbadac to np w tym Almedzie?)
Czy cos mi tam doradzą? bo kurde nic nie wiem :)

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 07, 2007, 23:51:12 »
Bardzo wazne jest aby w czaie walki z lokatorami (i pózniej też) cały czas wzmacniać organizm i odporność (szczególnie trzeba dbać o wątrobę) bo inaczej pasożyty będą ciągle wracać.
No i trzeba się nastawić na naprawdę długą wojnę. Najważniejsza jest konsekwencja i długofalowy plan działania.
Warto naprawdę przeczytać Huldę, Małachowa, dr Różańskiego i artykuły dr Wartałowskiej.

katerina

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 885
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 08, 2007, 10:05:13 »
Zosiu, powiedz, czym wzmacniamy wątrobę? Czy Sylimarol np. wystarczy? I jakie podstawowe badania dotyczące wątroby należy wykonywać i w jakich okresach?
po najdłuższej zimie będzie wiosna :-)))
Kamilek 02.02.1998 - ZA

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 08, 2007, 12:03:22 »
ja podaję ornitynę i olej silimarolowy ale na pewno można tez inne specyfiki. Kiedyś dawałam tez homaopatyczny HepHeel (chyba tak się nazywał, nie pamiętam dokładnie)
Najlepiej jesli to wszystko (czyli wybijanie pasożytów i podawanie preparatów wzmacniających) robi sie pod kontrolą lekarza. U nas to lekarka zleca kiedy i co podawać

olinek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 609
Pasożyty przyczyną autyzmu?
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 08, 2007, 12:09:18 »
Małgosiu piszesz o automeridianach..
który z nich jest lepszy -standard czy kosmetyk ?
Czy w Lushan pokieruja jak i gdzie je używać?