Abi,
z tym samoszkoleniem musze się z Toba zgodzić. Sama przez 1,5 roku szkoliłam sie na kursie przez piatki, soboty i niedziele. Była to dla mnie okazja do spoatknia ze specami od autyzmu, którzy są autorami licznych publikacji o rozwoju dzieca i zaburzeniach. Chłonęłam wiedzę jak gabka. Najwartościowsze jednak było spotkanie z innymi nauczycielami, którzy z autystami pracują od lat lub zaczynają. To te dziewczyny wyposażyły mnie w literaturę, pomagaja do dziś (pół roku temu skończyłam kurs) w trudnych momentach i wspierają. Dzięki spotkaniu wykładowcy z Krakowa nareszcie zaczęliśmy pracowac konstruktywnie, a ośrodek objął nas opieką. To ważne, by ktos mówił że widzi Twoja pracę, że widzi zmiany, których my często nie zauważamy.
Ktoś mi kiedys powiedział : Kto lepiej niż Wy, rodzice zna wasze dziecko?
Pozdrawiam