Autor Wątek: Myocholine naprawdę działa!  (Przeczytany 303380 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

agaton

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 56
Myocholine naprawdę działa!
« dnia: Czerwiec 12, 2005, 23:55:10 »
Właśnie spieszę donieśc, że podałam swojej córci (5 lat) 5 mg Myocholine, według światłych wskazówek zamieszczonych na forum :D . Efekt był niemal natychmiastowy i porażający :p . Dziecko zaczęlo patrzec uważniej i weselej. Jej reakcje stały się szybsze, składniej odpowiadala na pytania. I co najważniejsze, sama szukała kontaktu! Przychodziła, śmiała się do nas twarzą w twarz, ona nas naprawdę wreszcie zauważyla! Jestaśmy w szoku. Podczas działania Myocholine prawie całkiem zanikło mielenie w kółko tej samej kwestii, co od dawna było jednym z głównych naszych problemów. Dziecko po prostu zrobiło się prawie normalne.
Aha, zwęziły jej się źrenice, bo zawsze miała przeogromne, ona w ogóle ma wieeelkie patrzały. Wydaje mi się, że unormował się poziom aktywności, bo dziecko wcześniej było albo bezwładne, bez życia, przelewajace się, albo nadmiernie pobudzone. A teraz była tak ładnie ożywiona, no.. jak dziecko, szczęśliwe dziecko. Tak długo czekałam, żeby ją taką zobaczyc...
Ten lek podaję Ani od wczoraj, Wczoraj dostała 5mg ok. godz.15 i działanie było do wieczora, a dziś dałam jej taką samą dawkę ok. 9 rano i ok. 16 chyba zaczęło słabnąc (widziałam po oczach), ale że miała dobry humorek, to nie ponawiałam dawki.
Musiałam się tym wszystkim podzielic, bo mam wobec Was, Drogie Mamy, dług wdzięczności. Gdyby nie Wy, to kto by mi to wszystko wyjawił? Terapia mojej Ani (i mojego Marcinka z calościowym zab. rozwoju) dzieli się na dwa etapy: przed nabyciem internetu i po nabyciu. I to wszystko wyjaśnia :) .
Moją radośc mąci obawa przed skutkami ubocznymi. Bo stosuję to na własną odpowiedzialnośc, a myślę poważnie o chelacji i czy jedno z drugim się "nie gryzie". Może nie warto obciążac organizmu, gdy w planach ma się "globalną" ingerencję chelatorami?
Myocholine kupił mi w Niemczech znajomy na receptę przesłaną faxem.

annamag1

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 187
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 13, 2005, 00:39:25 »
Agata ,bardzo mnie ucieszyl Twoj post.U niektorych dzieci Bethanecol daje prawie natychmiastowe zauwazalne efekty i u Twojej Ani tak to zadzialalo,nic tylko sie cieszyc.Podawaj wg protokolu ,kontynuuj podawanie tranu i bedzie dobrze :D  Podawanie Bethanecolu nie "zagraza" chelatacji.

O skutkach ubocznych pisalam w watku  "konferencja w Bostonie" ale zdarzaja sie bardzo,bardzo zadko,najpowazniejszym jest nietrzymanie moczu.
pozdrawiam ,Ania

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8005
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 13, 2005, 00:49:28 »
To naprawdę swietna wiadomość :) Bardzo się cieszę :)
(Ja zacznę podawać za ok dwa tygodnie :) )

lili11

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 275
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 13, 2005, 08:19:20 »
Super wiadomość.
Moja recepta w piątek została wysłana do Niemiec. Lek powinien do mnie dotrzeć pod koniec czerwca.
Aga mama bliźniąt Patryczka i Lilianki ur. 01.10.2002 r

zaneta

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 375
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 13, 2005, 10:08:28 »
Ale sie ciesze!!!  Ja juz tez czekam na ten lek :D  Terz wam powiem (moze komus sie to przyda) Rozmawialam z dr Elisabeth Mumper z ARI DAN w Boloni wlasnie na temat tego leku, bylam bardzo ciekawa co mi poradzi, powiedzialam ze jestem z Polski i u nas duzo osob juz chce sprobowac lub probuje Urocholone. I oto kilka waznych rad:

- zaczac podawac od minimum tzn. 2,5 mg bo inaczej robia pod siebie (wszystko)
- dawac 3 razy dziennie, nie ma znaczenia czy po posilku czy przed (moj syn wazy 20 kg i nam kazala dojsc pomalu do 12,5 mg, tzn dawac 5mg rano, 5mg po poludniu i 2,5mg wieczorem to razem 12,5mg przy 20 kg wagi dziecka)
- jezeli po 6 tygodniach nie zauwazymy zadnych zmian  u dziecka najlepiej odstawic bo nie dziala na dany organizm.
-

mimi

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 330
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 13, 2005, 10:17:13 »
My byliśmy u doktora Verzella w Płocku. Będziemy podawać wszytkie suplementy, między innymi tran i przygotowywać go do chelacji. Czy myślicie , że na pewno można  podać Bethanecol na własną rękę w czasie suplementacji przed chelacją??

agaton

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 56
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 13, 2005, 11:46:55 »
Bardzo się cieszę, że niedługo będzie nas więcej, którzy podajemy ten lek. Dziękuję bardzo za odzew. Dziękuję Żaneto za informacje, moja Ania waży 19 kilo, więc dostosuję się do otrzymanych wskazówek. Dałam jej chyba za dużo na początek (5mg). Na szczęście nie zrobiła pod siebie :laugh: Byłaby bardzo nieszczęśliwa.
Dziś rano, gdy żegnałam ją przed zajęciami, objęła mnie rączką. Tę rączkę czuję na ramieniu jeszcze teraz :)

kicia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 818
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 13, 2005, 11:59:59 »
Czy kruszycie tabletki? Bo ten lek tez już mam :).
Na ile wcześniej podawaliście tran?
Całuski

zaneta

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 375
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 13, 2005, 12:07:57 »
Dr Mumper powiedziala ze najmniej trzeba podawac tran (witamina A) od 2 miesiecy zeby mozna bylo podac bethanecolo
-

agaton

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 56
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 13, 2005, 12:43:41 »
Kiciu!
Ja kruszę tabletkę i proszek mieszam z odrobiną żelu Kinder-Biovitalu. Nie polecam tego (palmitynian i chyba jakieś cukry, nie wiem, musiałabym sprawdzic w ulotce, a wyrzuciłam). Ona do tego sposobu po prostu przywykła i mogę jej zaaplikowac dosłownie wszystko. A tran podaję dzieciakom od ponad roku.

kicia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 818
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 13, 2005, 12:50:57 »
Ten brak wspólpracy z jego strony względem przełykania tabletek jest dobijający i tak wiele utrudnia. Czy ta tabletka jest obrzydliwa? Ja k udaje ci się podać tran, też obrzydliwy. Mój Filip ma po nim odruch wymiotny.

agaton

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 56
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 13, 2005, 13:11:56 »
Ja to jednak mam szczęście :D . Moje dzieciaki jedzą tran w kapsułkach Lysi jak cukierki. Baaardzo go lubią. Raz nawet dorwałam Marcina jak sie do niego dobrał. "Dużo zjadłeś?" pytam. "Nie" odpowiedział mi z żalem.
A Myocholine nie jest zbyt smaczna, właśnie próbowałam.

Amelia

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 196
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 13, 2005, 15:58:54 »
Ja do dzis rozcinam kapsulki tranu i wlewam na lyzeczke. Mycholine rozdrabnialam na lyzeczce z odrobina wody.
Pozdrawiamy - Monika, Janoszek (01.08.2000)- spektrum autyzmu i Igorek (8.08.2005) zdrowy, nieszczepiony

szarlotka

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 191
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 13, 2005, 21:19:12 »
Ja podawałam tran smakowy z kirkmana /chyba cytrynowy/ ale szczerze powiem załamała mnie procedura celna związana z przesyłką -  dlatego kolejny tran który kupiłam to tran łysi /też o smaku cytrynowym/. Podaję 5 ml dziennie na łyżeczce + od razu kromka chleba bezglutenowego - maly zagrza chlebem i zjada dosyc chetnie +coś do popicia ... daję mu tran już
 od pół roku
Na razie nie podaję mycholine ... chociaż jestem pewna że dałaby dobry efekt /mały ma ogromne rozszerzone żrenice - to się jakoś zmienia ale ogólnie ma rozszerzone/ ale bez udziału lekarza po prostu się boję - on funkcjonuje teraz zupełnie dobrze i aż boję się że cokolwiek się zmieni.

Gratuluję Wam odwagi TRZYMAM KCIUKI !!!
szarlotka

dodo

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1059
Myocholine naprawdę działa!
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 13, 2005, 22:01:24 »
Mój mały lekoman łyka tran z łyzeczki bez popijania, choć rzeczywiście dawałam mu na poczatku coś do picia lub zagryzienia. Podobnie jak z Omega 3, które rozcinam i daję na łyżeczce. Naprawde podziwiam go bo to ohydne, brrr... To tak działa po kilku tygodniach podawania leku, bo kazde nowe lekarstwo jest przyjmowane przez niego z baaardzo dużą niechęcią... na siłę niestety... Każdą tabletkę rozkruszam i podaję na łyżce wody.
"myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć..." la,la,la
Dorota, mama Alka (ur.11.05.2001) i malutkiej Alicji