Autor Wątek: Mleczne zęby leczyć, czy nie?  (Przeczytany 3624 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

laoni27

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 142
Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« dnia: Marzec 12, 2013, 08:44:15 »
Potrzebuję rady , córa ma próchnicę, 4, 5 i 2 psują się, 4 zaczynają małą pobolewać. Oczywiście leczenie bez narkozy nie wchodzi w rachubę, nie ma szans na to, oczywiście wchodzi w grę plombowanie na siłę, ale jakoś nie potrafię nawet o tym myśleć. Oczywiście wśród lekarzy opinie podzielone, zostawić w spokoju to tylko mleczne zęby, narkoza to cud medycyny podobny do szczepionek, no i oczywiście podejście odmienne, że np w Anglii takie leczenie to normalka.
Córa miała narkozę w lipcu, nic się nie podziało, za to podany augmentin wtedy dał nam popalić, nakręcona była na maksa.
Jakie są Wasze doświadczenia, zostawić te zęby w spokoju, czy lepiej wyleczyć.

borsooq

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1216
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 12, 2013, 09:02:12 »
Dawid wyłamał sobie jedynkę górną, jak miał 2 lata i 3 miesiące.
Inne zęby mu próchniały już wtedy - próchnica butelkowa.

Jedynka została wyrwana do końca. To był dobry ruch, bo złamany ząb go bolał.
Później leczone były zęby pozostałe, a w wieku 2,5 roku wyłamał sobie drugą jedynkę, która została wyleczona kanałowo i zaplombowana.

Poza pierwszą interwencją cała reszta była zwykły idiotyzmem i dawaniem się naciągnąć na kasę przez baranów, którzy nie liczą się z psychiką dziecka. Niestety do tych baranów i ja się zaliczam. Jeśli mogę kogoś ustrzec od tych błędów, to ostrzegam.

W tej chwili tę drugą, złamaną jedynkę bym zostawił, jak była, reszty nie leczył. I tak mu poleciały dalej, a stres niepotrzebny był. Druga jedynka go nie bolała, więc jaka to różnica, czy była złamana i zostawiona, czy jest teraz zalepiona? Żadna.

Przez te zęby cały czas myślę o celiakii. On ma fatalnie spróchniałe ząbki. Niby celiakia została w CZD wykluczone, ale cholera ich tam wie.
Dawid - 08.2009 - w trakcie diagnozy
Piotr - 09.2012

zniżka na iherb: VCP976

abigaj

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 517
  • Arek-VII 2006
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 12, 2013, 09:28:28 »
Ja jestem za leczeniem,Arek mial plombowane dwa mleczne zęby-w jednym mial olbrzymią dziurę a dwa wystarczyło ozonowac bo były poczatki próchnicy-w dodatku piątki -one najpózniej wychodzą,jego najmniejsza dziurka boli od razu-wrazliwy-ostanio jak pil to jedynka go bolała,dentystka mówiła ze tam maciupeńki ubytek ze nie ma co robic szkoda kasy i posmarowła mu fluorem-pomogło -po paru dniach przestał narzekać,teraz mu wychodzą szóstki-to juz są stałe zęby i po pół rocznej kontroli-dopiero co mu wyszły-w obu dziurki-jeden plomba,drugi wstarczył tez ozon i zostały juz zalakowane-nawet nie wiedziałam ze juz wychodzą mu szóstki a jeszcze nic mu nie wypadło z mlecznych,za miesiąc nastepna wizyta,bo górną jedną szóstkę juz widać ,druga zaraz będzie i od razu tez lakowanie

borsooq

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1216
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 12, 2013, 09:35:48 »
To zależy o jakim dziecku mówimy. Jeśli chodzi o zęby stałe, to uważam, że trzeba leczyć, ale mleczaki, które wypadną. No chyba, że leczenie jest bezbolesne i nie stresujące dziecka.

Dawidek boi się od tamtej pory gabinetów. Co prawda lęk się zmniejsza z czasem, ale jednak.
Dawid - 08.2009 - w trakcie diagnozy
Piotr - 09.2012

zniżka na iherb: VCP976

abigaj

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 517
  • Arek-VII 2006
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 12, 2013, 09:53:51 »
Jakby wizyty były dla Arka stresujące może tez bym mleczaków nie leczyła ale udalo się Arek nie ma lęku przed dentystą i chętnie chodzi, zacząłam chodzić do dentysty gdzie Arek bajki oglądał w fotela,po każdej wizycie super zabawka-ceny kosmos ale bałam się żeby tylko nie miał lęku przed dentystą ,teraz już tam nie chodzimy.2 tygodnie temu bylismy u  zwykłej dentystki-w sensie bez dodatkowych atrakcji , Arek teraz to tylko się boi pobierania krwi. 

mamaMM

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 28
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 12, 2013, 10:12:50 »
Mam podobny problem. Michała pobolewa czasami dolna piatka. Nic tam nie  widzialam, zagladam po jakimś czasie- prochnica, zagladam po 2 tygodniach- kolejny zabek zainfekowany. Umówilismy sie na zabieg do kliniki Uśmiech Malucha.  Niestety dzieci niepełnosprawne leczą tam  tylko pod ogolna narkozą. Jeśli jednak zeby mleczne zaczeły się psuć, to lecząc kolejne też narkoza? Nie wiem co robić. Michal daje się  dotykac, lubi wizyty lekarskie. Może gdzies znieczulenie miejscowe? Ale jakie? Chętnie poczytam opinie innychrodziców. Pozdrawiam.

abigaj

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 517
  • Arek-VII 2006
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 12, 2013, 10:59:48 »
Arek 1,5 roku temu pierwsze plombowanie mial z gazem rozweselajacym, potem raz miał z zastrzykiem, a ostanio bez niczego, dzielnie to znosił,był nadpodziw grzeczny,nie protestował,nie płakał, poprostu od poczatku miał dobre doświadczenia z dentystą i teraz go nic nie przeraża,oczywiście wiem że gaz rozweselający szkodliwy- ale chciałam zeby Arek nie mial lęku,cel osiągnęłam,gaz podają tyle ile trzeba ,potem podaja zaraz do powdychania tlen,ja od małego miałam fatalne doświadczenia z dentystą,wogóle wtedy był inny poziom usług i szkoda gadać,dziecku chciałam tego oszczędzić

borsooq

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1216
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 12, 2013, 11:05:13 »
Dawidek dostawał taki syropek otumaniający. Słaniał się po nim na nogach. Syropek działał około pół godziny i... tylko przy pierwszym zabiegu. Później i tak się bał. Sam zastanawiałem się, czy ten syropek jest bezpieczny, ale ponoć zupełnie bezpieczny.

Nie mam nic do specjalistów z ośrodka, w którym miał leczone zęby. Po prostu sama idea była chybiona.
Dawid - 08.2009 - w trakcie diagnozy
Piotr - 09.2012

zniżka na iherb: VCP976

laoni27

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 142
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 12, 2013, 11:33:18 »
Moja Kala jak jest u dentysty, aż się trzęsie, nie chce nawet buzi otworzyć. Taki lęk przed lekarzami mamy po krioterapii, która miała być bezbolesna, ale najwyraźniej nie była. Wcześniej dawała sobie lakować zęby bez problemu. Przed tą narkozą ostrzegała nas nasza homeo, powiedziała, że dla mleczaków takie ryzykowne działanie jest bez sensu. Porównała narkozę do cudu jakim są szczepionki. No i to mi wystarczyło. Na bolący ząb poskarżyła mi się dwa razy, popłakiwała przez jakieś 5 minut, nie dawałam nic przeciwbólowego, samo minęło. Człowiek głupieje nie wie co dobre dla własnego dziecka.

borsooq

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1216
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 12, 2013, 11:39:55 »
to jest właśnie największy problem naszych czasów. Mnogość ofert i terapii, które mają niby-pomóc jest ogromna. Kiedyś rodzic nie miał wyboru.
Ząb złamany? Trudno, musi to dzieciak przeboleć. Próchnicy tyle nie było, bo mało co było słodzone, a syfu w żarciu aż tyle nie było.
Teraz jest paranoja. Z jednej strony słodzone mleko, bo dziecko lepiej je, a z drugiej strony od noworodka mycie zębów.

Kiedy wreszcie będzie koniec tego szaleństwa?
Dawid - 08.2009 - w trakcie diagnozy
Piotr - 09.2012

zniżka na iherb: VCP976

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1696
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 12, 2013, 11:57:39 »
Lepiej leczyć, bo inaczej moga się zdarzyć ropniaki. No i taki zabek jeszcze dlugo będzie bolal :( Sprobuj może jednak oswoic malą z dentystą, pochodzić tam na wycieczki itd
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

Pelikantini

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 12, 2013, 22:37:51 »
moim zdaniem LECZYĆ!
jestesmy w podobnej sytuacji i wiem co znacza rozterki posadzić takie dziecko na fotelu dentystycznym ale...
też mielismy złamaną dwójkę i próchnicę w jedynkach, dwójkach i czwórkach... ( zęby nam leciały zaraz jak tylko wyszły)
długo zbierałam się ale w końcu znalazłam rozwiazanie:
Po 1 rozmawiałam z naszą psychiatra, jesli taki ząb boli, a nasze dziecko nie jest w stanie na o tym powiedzieć (  moje nie potrafi sygnalizowac potrzeb) to tak jak normalny człowiek będzie złe, nerwowe, pobudzone... a my nie bedziemy wiedzieli z jakiego powodu, więc lepiej zniwelować jeden z oczywistych powodów.
Potem znalazłam według mnie optymalny sposób JAK to zrobić i dentyste który tego sie podejmnie ( w wiekszosci jak sie mówi ze czlowiek ma autystyczne dizecko, to jest... ale to takich nie obslugują itd). Leczylismy na wspomnianym juz tutaj syropie nazwa się Dormicum ( wykorzystuje sie go też  miedzy innymi do narkozy przy rezonansie). Polecamy rzadko bo uzaleznia, ale w 'kryzysowych' sytuacjach, dobrze otumania, zrobic, zaleczyć i miec z głowy ;)
p.s najwazniejsze tyły 4 i 5 bo one zostają najdlużej i bedą stabilizowac zgryz, przód leczymy dla niwelowania bólu i niechcianych efektów wizualnych  ;)
Życzę powodzenia
« Ostatnia zmiana: Marzec 12, 2013, 22:41:08 wysłany przez Pelikantini »

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1593
    • http://iwona-palicka.republika.pl
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 13, 2013, 17:29:53 »
Każdy chory mleczak to źródło bakterii i stanu zapalnego dla reszty organizmu.
Lepiej wyleczyć.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

Abril

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 775
Odp: Mleczne zęby leczyć, czy nie?
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 13, 2013, 19:03:13 »
ja też uważam że trzeba leczyc
u nas od zgrzytania poleciała dolna 4 a z przodu jedynki i dwójki były "podwójne" - mleczne tak się trzymały że hej
odczekałam troche no i przy narkozie poszło od razu kilka zębów
dolna 4 tez bo dentysta uznał że jeśli zgrzyta mały zębami to i tak plombowanie nic nie da bo ją "wyzgrzyta" hehe
potem odczekałam chyba 2 lata i kolejna narkoza - zabieg hurtowy
ostatni był chyba w 2010 wtedy "posżło" 6 ostatnich mleczaków
teraz tylko kontroluje ich stan