Autor Wątek: mb 12  (Przeczytany 2565 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ewcialinka

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 398
mb 12
« dnia: Maj 23, 2008, 11:06:04 »
jak to jest z tymi zastrzykami czy jest mozliwe zeby robić je źle? wyczytałam ze jesli mocz barwi się na czerwono to oznaka ze zastrzyk jest źle zrobiony tak u synka nigdy nie było ale....raz jest tak ze po zrobieniu zastrzyku widze cały czerwony płyn pod skórą a raz w ogóle go nie widze..to chyba zalezy pod jakim katem go zrobię albo jak głeboko..mam z tym problrmy bo synek zawsze pomimo odczekaia 2 godzin po zasnieciu czuje zastrzyk i trzeba go czasem przetcyzmac a on sie wyrywa więc robi się ja sie robi ten zastrzyk ale czy dobrze robię zastrzyk skoro raz widac płyn pod skora a raz nie widać? zbytniej poprawy nie widze na pczoatku owszem gadał po swojemu jak najęty teraz nie

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
mb 12
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 23, 2008, 11:23:47 »
Zapytaj Nikolaczka ona jest specjalistka od robienia zastrzyków/serio/.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

mimi

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 332
mb 12
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 24, 2008, 14:31:18 »
Zastrzyki z mb 12 robi sie podskórnie, dlatego dobrze robić je pod kątem, wtedy rzeczywiście często widać czerwoną plamkę. Mocz zabarwia się na czerwono jeśli zrobi się zastrzyk za głęboko co nie jest dobre, bo ma być właśnie podskórnie.  
 Dwie godziny po zaśnięciu to chyba za późno, u nas najlepiej było zrobić pół godziny po zaśnięciu, a potem było coraz trudniej.

noviutek111

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 488
mb 12
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 24, 2008, 15:16:38 »
Gdzieś to na forum czytałam, że im zastrzyk jest zrobiony płycej, tym lepiej, nawet jak się uda to pod kątem 10 stopni. U mnie też ostatnio było widać czerwona plamkę pod skórą, ale fakt, już robię bardzo płytko. W naszym przypadku najlepiej sprawdza się metoda na "żywca", serio, tylko raz dałam przez sen jak mały zasnął w podróży i w domu już się nie dał dobudzić, Boże ile było wtedy strachu i podchodów żeby mu zrobić zastrzyk, bo zanim go rozebrałam i zdjęłam  pampersa to już się prawie obudził. Ja daję po kąpieli jak go wycieram i jest trochę zamieszania, kładę go na kolanach pupą do góry, włączam bajkę, lub daję telefon (wiem, że to nie jest pedagogiczne, ale skuteczne) żeby się czymś dodatkowo zajął, chwila i po bólu, najlepiej nie zastanawiać się za dużo, bo się wtedy człowiek jeszcze gorzej stresuje. Mnie przy pierwszych zastrzykach to tak się trzęsły ręce, że później dziecka nie mogłam ubrać, a teraz to już rutyna. Najważniejsze, żeby dawać zastrzyk w górną część pupy, raczej po zewnętrznej stronie.
Oliwier - III 2006 - Razem#45
DMSA - 6,25mg#10
ALA - 25mg#30
Combo - 16,5mg#5

ewcialinka

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 398
mb 12
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 25, 2008, 09:49:42 »
u nas w dzien nie da rady..niestety ale nawet rpzez sen już wie oco chodzi i trzeba go trzymac na siłe bo sie wyrywa..i wyedy płytko sie nie da bo sie od jego ruszania połowa wylewa tego zastrzyku..na poczatku jak jeszcze nie wiedział  co i jak to nawet nie czuł płytko robiłam tak jak trzeba ale potem pare rqazy sie poruszył poczuł ukłucie no i sie zaczeło..zastrzyki sa robione szybko i rzez to niedokłądnie bo tak sie wyrywa .....dawno juz płynu pod skórką nie widziałam

noviutek111

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 488
mb 12
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 25, 2008, 10:23:00 »
Mnie się raz wylał płyn jak wkułam nie całą igłę, bo chciałam mu oszczędzić bólu, i teraz wiem, że igiełkę trzeba wkuć do końca, szybko i zdecydowanie. Mój tylko zdąży miałknąć jak poczuje ukłucie, ale zanim coś zrobi, to już jest "po".
Oliwier - III 2006 - Razem#45
DMSA - 6,25mg#10
ALA - 25mg#30
Combo - 16,5mg#5

fuks

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 49
mb 12
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 25, 2008, 10:31:52 »
Witam

Zastrzyki wykonuje się ponoć pod kątem 30 stopni do płaszczyzny pośladka.
Powinna być to górna prawa ćwiartka pośladka dla prawego pośladka i analogicznie dla lewego - górna lewa część pośladka.

Dawać zastrzyki naprzemiennie, raz prawy raz lewy pośladek.

Nam doradzano aby zastrzyki dawać rano.

Nie ma mowy aby zrobić krzywdę taką igłą.

Nie bać się tylko kłuć.

Powodzenia

noviutek111

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 488
mb 12
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 25, 2008, 10:36:16 »
Ewcialinka, spróbuj może tak z zaskoczenia, u nas po kąpieli sprawdza się super, dziecko jest rozebrane, zastrzyk już czeka przyszykowany, jeszcze dodatkowo go czymś zabawię i naprawdę jest super, ale trzeba szybko, bo jak wyczuje temat , to tez się wyrywa. Kładę sobie młodzieńca na kolanach, jedną ręką udaję, że wycieram plecy a drugą kuj i po bólu.
Oliwier - III 2006 - Razem#45
DMSA - 6,25mg#10
ALA - 25mg#30
Combo - 16,5mg#5

olinek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 609
mb 12
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 25, 2008, 11:20:05 »
myśle ze jesli juz nie jestes w stanie robic mu tych zastzrykow przez sen tak zeby nie był swiadomy to musisz na zywca
Bo dziecko straci do Ciebie zaufanie  a poza tym sen musi byc spokojny i nie zakłocony , bo niedługo spac sie przestanie kłasc ':p'
Ja tak robiłam , nawet jak koszulke mu przez sen chciałam w majtki wciągnąc to sie budził , po prostu nie mozna go było tknąć w tamtych okolicach ':p'

malgorzatka17

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1022
    • http://www.pomagamykamilkowi.com.pl/
mb 12
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 25, 2008, 19:11:49 »
Moze to też kwestia przyzwyczajenia. Kiedyś wydawało mi sie że w ogóle zastrzyki u nas nie przejdą. Zanim je zaczęłam robić chciałam robić przez sen bo myślałam że inaczej u nas nie da rady. Jednak  bałam sie że dziecko wybudzi mi sie, wystraszy i potem będzie bało sie chodzić spać.
Zaczęłam robić w dzień, "na żywca" jak to noviutek mówi. Zwykle ktoś małego trzymał ja robiłam. Nie powiem płakał ale przytuliłam pocałowałam i jakoś sie uspokajał. Któregoś dnia byłam sama z dzieckiem a musiałam zrobić mu zastrzyk. Powiedziałam do Kamila: Kamilku choć zrobimy kuj kuj. Połż sie a mama szybko zrobi kuj kuj. Pokazałam strzykawke i wacik. Kamil popatrzył i powtórzył kuj kuj? Po czym bez słowa położył sie na wersalce ja zdjełam mu majteczki zrobiłam zastrzyk a Kamilek spytał tylko już?  Mówie już i przytuliłam pocałowałam. Od tej pory zawsze tak robimy. Kamil sam sie kładzie ja robię i razem mówimy czarodziejskie słowo "już". '<img'>

ewcialinka

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 398
mb 12
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 26, 2008, 11:59:55 »
niestety kazde dziecko jest inne mały nie zrozumie ze mu powiem robimy kuj kuj połóz sie  itp..robienie na zywca w  dzien na pewno nie zrobie   zastrzyku poziomo ....przy małym robienie zastrzyku na szybko to bedzie szastrzyk zrobiony byle jak szybko i tyle bo mały za bardzo sie wyrywa...gdyby kąt wkłuica nie miał by znaczenia to co innego kłuła bym  gdzie popadnie i tyle..ale tutaj kat wkłucia ma znaczenie..niestety

magda_magda

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 128
mb 12
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 26, 2008, 18:36:28 »
ewcialinka, fakt ze kazde dziecko jest inne, ale warto mu proponowac co jakis czas, zeby dal sie dobrowolnie ukluc... nasz ufoludek dojrzal do tego po jakichs 7 miesiacach zastrzykow! Na poczatku byla histeria, trzeba go bylo trzymac mocno, wiec jeden rodzic trzymal, drugi sie wkluwal... okropnosc! ...Az raz wyjechalam z domu tylko z malym, wiec zastrzyki mu musialam robic sama... i robie to z powodzeniem do dzis :-) Po prostu klade pupe na kolanach i ...po robocie! Zobaczysz, na wszystko przyjdzie czas, na to tez ;-)

DR CUBALA

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 102
    • www.drcubala.com
mb 12
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 26, 2008, 21:37:40 »

(noviutek111 @ Maj 24 2008,15:16)
QUOTE
Gdzieś to na forum czytałam, że im zastrzyk jest zrobiony płycej, tym lepiej, nawet jak się uda to pod kątem 10 stopni. U mnie też ostatnio było widać czerwona plamkę pod skórą, ale fakt, już robię bardzo płytko. W naszym przypadku najlepiej sprawdza się metoda na "żywca", serio, tylko raz dałam przez sen jak mały zasnął w podróży i w domu już się nie dał dobudzić, Boże ile było wtedy strachu i podchodów żeby mu zrobić zastrzyk, bo zanim go rozebrałam i zdjęłam  pampersa to już się prawie obudził. Ja daję po kąpieli jak go wycieram i jest trochę zamieszania, kładę go na kolanach pupą do góry, włączam bajkę, lub daję telefon (wiem, że to nie jest pedagogiczne, ale skuteczne) żeby się czymś dodatkowo zajął, chwila i po bólu, najlepiej nie zastanawiać się za dużo, bo się wtedy człowiek jeszcze gorzej stresuje. Mnie przy pierwszych zastrzykach to tak się trzęsły ręce, że później dziecka nie mogłam ubrać, a teraz to już rutyna. Najważniejsze, żeby dawać zastrzyk w górną część pupy, raczej po zewnętrznej stronie.

Z tą czerwoną plamką na skórze to nie przesadzajcie- to już jest śródskórnie, nie podskórnie. Ma być w tkance tłuszczowej
Dr Cubala

malgorzatka17

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1022
    • http://www.pomagamykamilkowi.com.pl/
mb 12
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 26, 2008, 21:43:41 »
pogubiłam sie. U nas zawsze pojawia sie ta czerwona plamka. Czyli co za płytko robimy? Robię pod kątem na płasko prawie ale igła cała wchodzi. Kurcze teraz nie wiem, może ja źle te zastrzyki robię. '<img'>  Poradźcie kochane

aggena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
mb 12
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 27, 2008, 06:41:26 »
My robimy pod kątem 30 stopni i nigdy nie miałam tej czerwonej plamki. Wcześniej robiłam pod kątem prostym teraz tak właśnie bardziej płasko.