My byliśmy 1 dobę w szpitalu na Kamieńskiego we Wrocławiu (pododdz.gastroenterologii na pediatrii). Tam po założeniu małemu tuż przed zaśnięciem wenflonu, zaraz po uśnięciu pobrano krew na amoniak i kwas mlekowy.Mąż czekał moment na próbki po czym sam migiem zawiózł je do Diagnostyki na Traugutta.Powiedziano nam że sposób pobrania ma duże znaczenie,wystraszone dziecko może mieć podwyższony amoniak i kwas mlekowy który w momencie stresu wydziela się miejscowo w okolicy wkłucia.Próbka też musi być bardzo szybko zbadana gdyż amoniak ulega rozpadowi.Dlatego często gdy jest zlecenie na pobranie krwi na amoniak to umówiony jest wcześniej goniec przewożący próbki do labolatorium albo trzeba przewieźć samemu tak jak my.U nas pierwszy wynik pobrany tradycyjnie(czytaj w spięciu i łzach)był dwukrotnie przekroczony,nawet dostaliśmy wezwanie do labolatorium aby ponownie pobrać krew.Niestety ta sama metoda i znów wynik przekroczony.Więc oddział i diagnostyka w kierunku wad cyklu mocznika.I wynik szpitalny w porządku(po pobraniu bezstresowym na śpiąco).