Autor Wątek: Krew z nosa  (Przeczytany 4195 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Megi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2897
    • http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/
Krew z nosa
« dnia: Październik 30, 2003, 13:19:57 »
Wiem, ze tytuł wątku  brzmi dość makabrycznie ':cry:' , ale  od razu wyłuszcza problem. Mój syn ma częste krwawienia z nosa. Wydaje się, że nie ma żadnego powodu tzn. nic tego nie poprzedza, zdarza sie to nagle ,  np. bez urazów, uderzeń itd. Czy któreś z waszych dzieci ma ten sam problem. Pytam tutaj, bo może ktoś zetkną się z tym przy okazji autyzmu i pokrewnych zaburzeń.  Może ktoś mi doradzi co robić ?
Serdeczności!

iwonka

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 287
Krew z nosa
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 30, 2003, 13:29:10 »
U mojego syna to również b. częste, nagle potrafi mu się "puścić" z nosa. Nasz lekarz uważa, że przyczyną może być lekko skrzywiona przegroda nosowa. Problem pojawia się od kilku lat, często w okresie kilku tygodni prawie codzxiennie jest krwawienie, później np. kilka miesięcy spokoju i znowu. W razie krwawień podaję Krzysiowi (zalecone przez lekarza) Calcium Dobesilate (albo coś koło tego - nie pamiętam, ale w domu sprawdzę). Podaję po 1/2 tabl. pezez kila dni, bo podobno nie można tego podawać długo.
serdecznie pozdrawiam - Iwona

jadzia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 359
    • -http://www.arturek.zafriko.pl
Krew z nosa
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 30, 2003, 15:17:43 »
Megi.Mój syn też często ma krwawienia z nosa szczególnie na wiosne (przesilenie wiosenne).Podaję wtedy rutinoskorbin 3x1 tabl.Jest też dostępny w aptekach w formie musującej rutokal.Gdy to nie pomoże zgłoś sie do laryngolga być może problem jest z naczyńkami.Pozdrawiam.
strona mojego syna www.arturek.zafriko.pl

grazyna w

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 27
Krew z nosa
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 30, 2003, 16:50:13 »
Problem krwawień z nosa u mojego synka ciągnie się kilka lat i nie zostal wyeliminowany.Były wizyty u laryngologa, hematologa. Jedną z przyczyn byly kruche naczynia w lewej przegrodzie nosowej, które wylapisowano. Niestety chlustajace krwotoki Sylwek ma nadal.Teraz nikt nie potrafi mi podać przyczyny. Podaję mu wtedy 6 rutinoscorbinow na dzień plus 3 wapna. Ma też przepisaną do zrobienia masć, ktorą wtedy smaruję nos. Może pomaga to na chwilę. Niestety powracają. Martwi mnie to bo lekarze tyraktują ten problem już jako normalne zjawisko.
grazyna

Megi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2897
    • http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/
Krew z nosa
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 30, 2003, 21:51:08 »
dzięki wam za odpowiedzi.  '<img'>
 Mój mąż też ma często takie  "nosowe " historie  i on ma taką hipotezę, że to się zdarza z powodu suchego powietrza w ogrzewanych pomieszczeniach.  Czyli zimą i jesienią. Czy u waszych dzieci też?Może nawilżacze powietrza pomogą? ( no, ale w szkołach nie ma co liczyć na takie fanaberie, spróbuję z  wapnem  Rutinoscorbinem)
 Serdeczności !

olad

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 625
Krew z nosa
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 31, 2003, 00:49:29 »
Megi,
Nawilzacze bardzo pomagaja jesli oczywicie krew z nosa ma podloze typu za suche powietrze. Moja corcia ma klopoty z krwotokami ale nie sa one nagminne. Rowniez podczas przeziebien kiedy nos zatkany bardzo polecam nawilzacze mozna tez domieszac jakies olejki rozgrzewajace do wody. Ja sama uzywam jak jestem przeziebiona i mam spokojna noc.
olad
ps jesli nawilzacz zadroga impreza to pamietam takie ceramiczne skorupki moja mama przyczepiala do kaloryferow i nalewala tam wode. Lub poprostu mokry recznik na kaloryfer.





grazyna w

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 27
Krew z nosa
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 31, 2003, 15:58:44 »
Tak, odpowiednia wilgotność powietrza jest niezbedna. Zapomniałam napisać wcześniej,że smarowałam synkowi nosek również xylogelem. Dostawał też cyclonamine. Skutek był dorażny.
grazyna

malgamie

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
Krew z nosa
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 01, 2003, 12:06:37 »
Witam wszystkich. Nie odzywałam się tu bardzo długo ale czytam dosyć regularnie. Mój synek też miał częste krwotoki z nosa. Może krwotoki to zbyt wielkie słowo, pojawiało się parę kropli ale za to często i ciągnęło się to całymi dniami. Zauważyłam, że mój syn nie toleruje i nie przyswaja żadnych preparatów witaminowych i mikroelementowych, rutinoskorbin natomiast wywołuje okropną wysypkę aż do zejścia skóry włącznie. Domyślam się, że rutinoskorbin zawiera jakiś jeden składnik, np barwnik, który powoduje uczulenie a sam lek może być ok. Ale jednak go nie podaję. W ogóle od dłuższego czasu staram się nie podawać żadnych leków, jeśli czosnek to w potrawach a nie w kapsułkach (chociaż sama go nie cierpię), wszelkie witaminy w sokach, owocach i warzywach, głównie surówki. Mój syn, jak to autystyk, kiedyś miał ogromny problem z pożywieniem, jadł tylko określone potrawy i nie było mowy np o surówkach. Kiedy doszłam do wniosku, że nie może jeść całe życie tylko mielonego z buraczkami i pomidorówki zaczęliśmy wraz z terapeutami "przepracowywać" jedzenie. W tej chwili oprócz gotowanej kapusty je wszystko co gotuję ja i panie w szkole. Staram się podawać dużo jedzenia zawierającego witaminy, preparatów w ogóle!!! Krwotoki się skończyły. Dowodem na to, że powód ich powstawania był właśnie taki może być fakt, w trakcie jakiegoś leczenia antybiotykowego       ( czasem się zdarza, mniej więcej raz w roku) przy podawaniu witamin od razu się pojawia krew z nosa. I nie jest to raczej z powodu antybiotyków, bo przy samych witaminach też się pojawiała. To tyle, może komuś pomogą moje doświadczenia.
Małgosia

malvina

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 16
    • http://www.davido.prv.pl
Krew z nosa
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 01, 2003, 13:33:59 »
Witam wszystkich
Ja równiez mam problem u syna z krwawieniami z nosa najczęściej wystepuja i prawie zawsze podczas wysiłku niestety jak za duzo da z siebie na turnusach czy w domu  zaczynaja sie kłopoty, jego nos natychamiast reaguje, równiez wiosną i jesienią sie nasilają, ogólne osłabienie organizmu równiez ma wpływ, bylismy u laryngologów i innych specjalistów zawsze kończyło sie na rutinoscorbinie z nosem w porządku badania na krzepliwośc równiez ok.

Pozdrawiam
Malwina

  • Gość
Krew z nosa
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 03, 2003, 10:14:30 »
Witaj!
Moje dzieci na szczescie nie maja takiego problemu- ale ja sama jako dziecko miewalam krwotoki - i to dosc czeste.CVzasem w samochodzie ,czasem z wysilku czy przeziebienia.
W pierwszej chwili najwazniejsze jest zatamowanie- do tego sadzamy pacienta i glowe w pozycji normalnej(a nie przechylonej) i zatykamy nos dosc mocno palcami (uscisk to bardzo wazne -powoduje zakrzepniecie naczynka ).
utrzymywac dosc dlugo.Pamietam mialam tez (nie lapisowanie ) a wypalanie naczynka - i spokoj do dzis.Witamina K jest tez przydatna - ale w moim przypadku nie zdala egzaminu.przy wiekszych krwotokach- szpital i tamponowanie-to bandaz nasaczony parafina i pozostawiony w komorze nosa dosc dlugo.Badania morfologji sa wskazane .
Pozdrawiam Monika

łucja

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 9
Krew z nosa
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 04, 2003, 17:57:28 »
Mój syn miał częste krwotoki z nosa w pierwszej fazie nadciśnienia tetniczego.Czy któremuś z lekarzy przyszło do głowy zmierzenie ciśnienia tętniczego u syna?   ':laugh:'