Autor Wątek: Jesteście bohater(k)ami  (Przeczytany 1316617 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2261
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 22, 2012, 00:22:19 »
Padlo pytanie co z tym patrzeniem z daleka a nie z bliska, jest to zwiazane z rozwojem retiny w oku, mozesz robic cwiczenia by pobudzac trakzje wizualne na przyklad itd wit a pomaga tez na rozwoj retiny,

Witamina A (tran) może bardzo pomóc.
Jak dziecko patrzy z daleka a z bliska odwraca głowę lub nie patrzy bezpośrednio tylko gdzieś w bok - to nie znaczy, że nie patrzy.
Wiem, to dziwnie brzmi ale bardzo często jest tak, że dużo sprawniejsze jest widzenia peryferyjne (szczególnie z bliska) i takie odwrócenie głowy bokiem lub patrzenie nie wprost po prostu pomaga lepiej i wyrażniej widzieć.

A nam witamina A nie pomaga....Podajemy tę: http://www.houseofnutrition.com/nut42.html
Mała wciąż patrzy bokiem, często przekręca przy tym główkę i wykrzywia usta...
stawiam na zatrucie hg i że po chelatacji minie
'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 22, 2012, 00:28:58 »
To nie jest tran. a chodziło mi o witaminę A z tranu (naturalną).
Jaka forma witaminy A jest w tym suplemencie?

apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2261
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 22, 2012, 00:49:49 »
acetate czyli o ile dobrze myślę, to octan retinolu, ale zamierzam właśnie się przerzucić na tran z kirkmana,
Zosiu czy używasz tego: http://193.23.48.133/kirkman-cod-liver-oil-tran-i2338260678.html ?
'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl

oj7

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 345
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 22, 2012, 10:31:48 »
anusiakp: na mnie rodzina też patrzy jak na wariatkę, więc jestem zupełnie sama z moimi obawami. A wczoraj Mała prawie zasnęła mi przy cycu i kiedy ją odkładałam do łóżeczka, taką półsenną, ona się do mnie przytuliła całym ciałem. Była rozluźniona i wtulona jak NIGDY dotąd przez 7 miesięcy. A ja poczułam, że tak właśnie powinien wyglądać kontakt fizyczny z dzieckiem i tym bardziej zdałam sobie sprawę, jak inaczej się zachowuje na codzień (zawsze trochę sztywna na rękach, nigdy nie przywiera całym ciałem, rozgląda się dookoła, czasem lekko odpycha ode mnie rączkami).

Dziewczyny, bardzo dziękuję za info o tranie.
Anusiakp, jeśli znajdziesz coś, co mogłoby się nadawać dla takich maluchów, to napisz.
Alicja 11.2011
Synapsis: obserwacja w kierunku całościowych zaburzeń rozwoju (F84.9)

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 22, 2012, 12:59:14 »
Apple, tak, taki właśnie używam.

saly

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 544
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 22, 2012, 22:17:25 »
oj7, ale tran jest dla maluszków. Nawet takich miesięcznych, przynajmniej ja podawałam zamiast DEVIKAPU czy innej witaminy D każdemu mojego dziecku już w okresie noworodkowym. I chodzą, żyją, krzywicy nie mają, oczka zdrowe. Fakt faktem nie podawałam wówczas kirkmanowskiego, bo nie wiedziałam o jego istnieniu tylko Mollersa lub Lysi ( dla dzieci z problemami ze spektrum nie jest to szczęśliwe rozwiązanie). Ale przynajmniej nie podawałam sztucznej wit. D w zwiążku z którą była niezła afera w Niemczech i Polsce w okresie niemowlęcym córki. Zawsze naturalna forma witaminy jest lepsza i lepiej przyswajalna niż eksperymenty laboratoryjne.

janin

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 511
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 25, 2012, 22:49:16 »
.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2017, 18:23:44 wysłany przez janin »

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 26, 2012, 09:15:46 »
W tytule wątku napisano - jesteście bohater(k)ami więc zapytam: na czym to bohaterstwo polega bo nie rozumiem. Na codziennej opiece nad dzieckiem, szukaniu leku, odprowadzeniu na terapię itp. Mnie do tej pory się wydawało, ze robię to bo jestem matką i nie poczytuję tego za bohaterstwo.
W ośrodkach widziałam wiele dzieci z rodzicami i nie sądzę żeby ktokolwiek uważał się za bohatera tylko dlatego, że wychowuje  swoje dziecko.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 26, 2012, 09:58:56 »
Dral, ja tez sie nie uważam za bohaterke, ale wielokrotnie ludzie, ktorzy mają zdrowe dzieci i normalne życie, mówili mi, że mnie podziwiają, bo jeszcze walczę - mimo wszystko :/ Myślą, że oni sami nie dali by rady. Poza tym, nawet ja , czytając relacje rodziców z ich codziennych zmagań ze służbą zdrowia, szkołą, mopsem i wieloma instytucjami, dochodze do podobnego wniosku. I jeszcze jedna rzecz się rzuca w oczy - rodzice zachowują godność po tylu starciach z arogancją, ignorancją, nonszalancją i mamcięwdupizmem. Zamiast slowa bohater, można uzyć innego.
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

oj7

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 345
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 26, 2012, 12:40:33 »
Dral, chciałam wyrazić swój podziw dla ogromu cierpliwości i pokładów miłości jakie w sobie macie.
Wiem, że dla większości z Was to naturalne ale znam rodziców zdrowych dzieci, dla których spędzanie czasu z dzieckiem oznacza przyciśnięcie pilota od telewizora bo na więcej brak sił i ochoty.
A tu czytam o podawaniu leków co 3 godziny w dzień i w nocy przez wiele tygodni, o dziesiątkach badań, o ćwiczeniach wykonywanych kilka razy dziennie, o jeżdżeniu od jednego specjalisty do drugiego, o całej biurokracji, przez którą trzeba się przebić, o pilnowaniu diety i odpuszczeniu większości gotowych produktów, postawieniu siebie i swoich potrzeb na dalszym planie no i o kosztach tego wszystkiego niestety.
Dla mnie to jest prawdziwe bohaterstwo dnia codziennego. 
Jedynym celem napisania tego postu była chęć, żebyście wiedziały, że w oczach innych robicie coś ponadprzeciętnego, nawet jeśli przywykłyście do tego i przestałyście to zauważać.
Alicja 11.2011
Synapsis: obserwacja w kierunku całościowych zaburzeń rozwoju (F84.9)

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 27, 2012, 19:29:43 »
Uważam, że tak należy bo to moje dziecko i nieważne, że robię to 16 lat bez dnia urlopu. Nie trzeba nas podziwiać, nam trzeba pomóc chociaż dobrym słowem. Instytucje są raczej obojętne na nasze sprawy i niekiedy odnoszę wrażenie, że co niektórzy cieszą się jak zamykam drzwi z drugiej strony.
Oj 7- może rodzice zdrowych dzieci myślą, że nie dadzą rady ale tak naprawdę dadzą gdy będzie taka konieczność- mam nadzieję, że jej nie będzie i będą żyć w szczęściu, z którego nie zdają sobie sprawy. Posiadanie zdrowego dziecka jest dla nich czymś normalnym i niech tak pozostanie.
Najbardziej denerwuje mnie na zajęciach dla rodziców pytanie a co pani  robi dla  siebie. To co robię dla syna, robię dla siebie. Jeżeli jemu jest dobrze to  mnie dwa razy lepiej. Ja nie czuję, że się poświęcam i nie czuję się bohaterką a za dobre słowa bardzo dziękuję.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

oj7

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 345
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 02, 2012, 12:16:47 »
Anusiakp, ja tez czekam na termin wizyty. Zeby nie siedzieć bezczynnie umowilam się na czwartek na diagnozę integracji sensorycznej. Spieszę się, bo mam coraz większą pewność, że dzieje się coś złego. Na dobitkę trafiłam na artykuł w publikacjach na http://niegrzecznedzieci.prv.pl/ o wczesnym wykrywaniu zaburzeń i moja córeczka porusza się dokładnie tak, jak tam jest opisane. Nawet kształt ust się zgadza.
Dodatkowo ma silną anemię i musi brać żelazo, a pediatra mimo mojej prośby zapisała preparat w syropie z cukrem i kontakt wzorowy znów jest tragiczny ( oczywiście podejrzewam candide).
Pozdrawiam i cieszę się, ze ktoś mnie rozumie.
Alicja 11.2011
Synapsis: obserwacja w kierunku całościowych zaburzeń rozwoju (F84.9)

janin

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 511
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 02, 2012, 15:54:36 »
.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2017, 18:24:06 wysłany przez janin »

oj7

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 345
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #43 dnia: Lipiec 05, 2012, 15:50:05 »
anusiakp: jesteśmy po pierwszym spotkaniu w ramach diagnozy SI. Wynik poznam pod koniec lipca, ale już wiem, że mała ma sporo sensoryzmów :(
Morfologia jest słaba a teraz badamy grzyby. Jestem pewna, że są, bo kontakt z córką pogorszył się po żelazie w syropie (oczywiście zamieniamy w trybie pilnym na bezcukrowe).
Mam nadzieję, że candida wyjdzie w badaniach, bo jeśli nie, to żaden pediatra nie zapisze mi leków a samodzielne leczenie takiego maluszka to spore ryzyko.
W połowie lipca mamy też umówioną wizytę u neurologa.
Myślę również o wizycie u homeopaty jeszcze przed diagnozą.
A jak Twoje działania? Podajesz już tran?
Alicja 11.2011
Synapsis: obserwacja w kierunku całościowych zaburzeń rozwoju (F84.9)

janin

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 511
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #44 dnia: Lipiec 05, 2012, 21:57:53 »
.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2017, 18:24:24 wysłany przez janin »