Autor Wątek: Jesteście bohater(k)ami  (Przeczytany 1214339 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

oj7

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 345
Jesteście bohater(k)ami
« dnia: Czerwiec 20, 2012, 11:16:27 »
Kochane Mamy i drodzy (choć nieliczni) Tatusiowie,
jestem mamą 7-miesięcznej dziewczynki, która czeka na diagnozę w łódzkiej Naviculi.
Czytam forum od 2 tygodni (wątek po wątku – powoli kończę  :)) w poszukiwaniu cennych informacji. Wiele się od Was nauczyłam, ale nie o tym chcę napisać.
Śledzę Wasze historie, walkę, sukcesy i porażki – czasem aż mam mokre oczy ze wzruszenia, ile w człowieku może być siły, zaparcia, cierpliwości i miłości.
Jesteście niezwykłe i ktoś CODZIENNIE powinien Wam to powtarzać!!!!
A jeśli kogoś takiego nie ma, to ja mogę to pisać nawet codziennie  :)
Mam nadzieję, że znajdę w sobie tyle samo siły i podołam walce, którą czuję, że mi przyjdzie stoczyć.
M.
Alicja 11.2011
Synapsis: obserwacja w kierunku całościowych zaburzeń rozwoju (F84.9)

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 20, 2012, 11:20:19 »
Hej, masz malutkie dzieciątko, co Cię niepokoi???? 7 miesięcy, szok!
Życzę powodzenia, mam nadzieję, że Twoje obawy się nie sprawdzą!!!
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1749
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 20, 2012, 11:37:55 »
Moje dziecko miało objawy autyzmu zanim skończyło 6 miesięcy. Niestety zdiagnozowano je dopiero, jak skończyło 4 lata, po dwóch latach wycieczek.
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

oj7

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 345
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 20, 2012, 11:43:45 »
Oj sporo rzeczy mnie niepokoi.
Ciągle mam nadzieję, że jestem tylko przewrażliwioną mamuśką długo wyczekiwanej jedynaczki, ale...
Córeczka z pewnej odległości patrzy bardzo ładnie w oczy i czasem uśmiecha się, rozpoznaje bliskich i cieszy się z naszego przyjścia.
Za to z bliska odwraca głowę, ucieka wzrokiem od oczu (wzrok ma dobry, bo np. podczas karmienia wpatruje się w mały pieprzyk na mojej piersi, generalnie widzi i dotyka każdą plamkę na podłodze), poza tym unika luster - po prostu odwraca głowę, choć na przeciwko jest pusta ściana.
Nie naśladuje (wiem, na to ma jeszcze czas). Gaworzy kilka razy dziennie i to ładnie, ale tylko do siebie; gdy się zbliżam, to zwykle milknie.
Czasem, gdy ją głaszczę, to odpycha moje ręce.
Noszenie i huśtanie akceptuje, ale nie garnie się do tego poza porą usypiania. Na rękach odwraca głowę od mojej twarzy, nie wtula się.
W sumie mam wrażenie, że kontakt fizyczny z nami nie sprawia jej żadnej przyjemności.
Nie sygnalizuje brudnej pieluchy.
W ogóle jest mało absorbującym dzieckiem. Prawie nie płacze, ale też nie śmieje się (na palcach jednej ręki mogę policzyć jej głośny śmiech).

Byłam u psychologa i ta miła pani mnie uspokoiła, że dzieci rozwijają się w różnym tempie, dając do zrozumienia, że to mi bardziej by się przydała taka wizyta. To mnie trochę uspokoiło, ale i tak zdecydowałam się na diagnozę dla własnego zdrowia :)
Alicja 11.2011
Synapsis: obserwacja w kierunku całościowych zaburzeń rozwoju (F84.9)

olka_78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 723
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 20, 2012, 11:55:54 »
Trzymaj ręke na pulsie. Twoja córeczka jest jeszcze taka mała że wszystko możesz zrobić. Powodzenia.

kasia191

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1231
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 20, 2012, 11:58:58 »
czemu ja nie bylam taka czujna jak ty.........bravo........jestem pewna ze bedzie dobrze...macie mnustwo czasu!

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 20, 2012, 12:05:10 »
Oczywiście, że będzie dobrze!!
Myślę, że Twoje dziecko jest maleńkie, nie wiem, czy jakiekolwiek dzieci naśladują w tym wieku? Lub sygnalizują brudną pieluchę? Chyba nawet super zdrowe tego nie robią?
Bądź dobrej myśli! Super, że gaworzy!

A myślałaś o odroczeniu szczepień?
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

oj7

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 345
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 20, 2012, 12:20:31 »
Mam porównanie z dziećmi mojej siostry, które dużo wcześniej zaczęły np. wytykać języczek w odpowiedzi na taki gest rodzica, albo próbowały ruszać ustami, gdy mówiło się do nich nowe głoski. U nas tego nie ma wcale.
Co do pieluch, to mnie bardzo zdziwiłaś - moja córcia kiedyś natychmiast płakała, gdy miała brudną pieluchę, teraz może pełzać z wielką kupą kilkanaście minut i nawet nie piśnie.
Alicja 11.2011
Synapsis: obserwacja w kierunku całościowych zaburzeń rozwoju (F84.9)

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 20, 2012, 12:37:38 »
To chyba zależy od dziecka, moja starsza córcia (zdrowiutka) nigdy nie sygnalizowała, że ma coś w pieluszce, nie przeszkadzało Jej, oczywiście i tak od razu zmieniałam, ale jak "poczułam" a nie dlatego, że płakała.

Tak, z tą mimiką to masz rację. Mój synuś niestety do dzisiaj tego nie robi, tzn nie próbuje nawet naśladować mojego marszczenia nosem ani ściągania brwi :(
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

mama_Dyzia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1509
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 20, 2012, 13:26:23 »
oj7 witaj na forum chociaz wolalabym zeby Cie tutaj nie bylo:)
Mysle ze Twoja córcia jest naprawde malutka. Mysle ze na poczatek ( jesli nie wprowadzilas) to wstrzymaj sie z wprowadzaniem glutenu do diety.... to moze jeszcze pogłebic problem( jesli jest). Z drugiej strony zastanowilabym sie nad szczepieniami...( odsylam do watku o szczepieniach). Po trzecie wybralabym sie z mała do dr Bross...byc moze jest to dopiero poczatek problemow i da sie je jakos ustawic homeo. Po czwarte zrobilabym malej porzadne badania w kierunku pasożytów i candidy. Napisz cos wiecej. Czy szczepiłas, jak przebiegał poród, czy mala brala antybiotyki..itd
No i oczywiscie mnostwo zabawy z nia...takiej zeby musiala patrzec na to co robisz i nawiazywac kontakt wzrokowy....zacznij sobie kropke hinduska malowac na czole:)( powaga)...... cos smiesznego na twarzy....zeby musiala patrzec:)  do tego zabawy takie mocno baraszkujace.... zreszta to pewnie robicie:)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2012, 13:28:10 wysłany przez mama_Dyzia »
(...)Stanie się cud i poczujesz w sobie moc,
taka moc, co rozjasni mrok(...)
Dyziek  02.2009 (autyzm dziecięcy)
Dyziek 56 # 10 ALA
             5 # 1,56 DMSA

T.S. DPT 3 # 10 M

janin

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 511
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 20, 2012, 13:38:45 »

.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2017, 18:21:48 wysłany przez janin »

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8005
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 20, 2012, 14:52:51 »
Dziewczyny, jeśli cokolwiek martwi Was w rozwoju dzieci, jeśli intuicja podpowiada, ze cokolwiek jest nie tak - NIE SZCZEPCIE WIĘCEJ, WSTRZYMAJCIE DALSZE SZCZEPIENIA.
One nie sa obojetne dla systemu nerwowego, odpornościowego, dla całego organizmu. Zawierają glin (aluminium), rtęć, skwalen - to są neurotoksyny. Zawierają też inną powazną chemię i obce DNA (skład zalezny od konkretnej szczepionki i producenta), która nie jest dla organizmów dziecka korztystna a dostaje się do niego z pominieciem naturalnych dróg - przez wstrzyknięcie. Organizm nie ma szans bronić sie przed tym. To naprawdę bardzo ważne.

I również na długo nie dawałabym glutenu, słodzików, cukru przemysłowego, krowiego mleka (i mieszanek, kaszek), soji, słoiczków, sztucznych barwników, konserwantów, polepszaczy, antyzbrylaczy - czyli przemysłowo produkowanego na dużą skale jedzenia.

oj7

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 345
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 20, 2012, 15:13:12 »
Anusiakp:
Zadziwiająco podobne są te nasze dzieciaki… Ciekawe o co chodzi z tym dobrym kontaktem z daleka a słabym z bliska? Moja mała potrafi być naprawdę cudowna, gdy się ją obserwuje z dystansu – pełza sobie, interesuje się wszystkim dookoła, co chwila się odwraca,  wodzi za mną wzrokiem i posyła uśmiech lub spojrzenie a z bliska taka klapa!

Mamo_Dyzia:
Ciąża była donoszona, w jej trakcie czułam się wspaniale, choć nie była bezproblemowa: córeczka w pewnym momencie ciąży zaczęła wolniej rosnąć i urodziła się malutka (3-5 centyl) a ja dodatkowo miałam krótką szyjkę i brałam z tego powodu leki. Poród naturalny, bez komplikacji, 10 punktów, choć widzę w karcie, że miała wpisane lekko wzmożone napięcie mięśniowe. Później do wzmożonego napięcia doszła asymetria, ale też lekka - nie wymaga rehabilitacji, jedynie odpowiednie noszenie i układanie dziecka.
Z wagą pozostała w okolicy 3 centyla za to na długość znacznie przekroczyła średnią. Jest bardzo długa i bardzo chuda. Miała anemię i była suplementowana żelazem w syropie (jak pomyślę ile to cukru….).
Córcia od początku bardzo ładnie ciągnęła cyca - tak mocno, że gdy kupiłam laktator, to najmocniejszy tryb był dla mnie zbyt delikatny :) Jadła często ale krótko, teraz też wystarczy jej 10 minut i przestaje ssać. Nigdy nie ulewała, nie miała problemów z trawieniem, kupy są regularne i wyglądają normalnie. Nie miałam problemów z wprowadzaniem nowych smaków.
Sypia dobrze – w nocy budzi się raz na jedzenie i po kilku minutach znów zasypia.
Przeszła wszystkie obowiązkowe szczepienia  :(
Do tej pory na nic nie chorowała z wyjątkiem trwającej 1 dzień  gorączki.
Co do diety: u nas znacząca poprawa nastąpiła po wyeliminowaniu 2 tygodnie temu mleka z mojej diety (karmię piersią + warzywa, mięso, kleik ryżowy, chrupki kukurydziane i czasem owoce). Wcześniej jak spojrzała na mnie lub uśmiechnęła się kilka razy dziennie, to było święto, teraz jest duuużo częściej, ale niestety nadal tylko z pewnej odległości.
Glutenu jeszcze nie wprowadziłam a we własnej diecie jedynie ograniczyłam. Lekarka mówi, żeby powoli wprowadzać dziecku gluten w bardzo małych ilościach i sprawdzać reakcję.
Niestety za 2 miesiące wracam do pracy i boję się mieszanek (zalecono mi bebilon pepti).
Kropkę na czole, śmieszne okulary i maski też stosuję z niezłym skutkiem. Najlepiej działają sztuczne kolorowe rzęsy . Masujemy się i baraszkujemy się, ale ona szybko ze mnie złazi i pędzi zwiedzać świat.
Generalnie staram się stosować do dobrych rad dziewczyn z forum i być dobrej myśli (ale wiecie jak to jest gdy przez skórę czuje się, że coś jest nie tak).
Alicja 11.2011
Synapsis: obserwacja w kierunku całościowych zaburzeń rozwoju (F84.9)

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8005
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 20, 2012, 15:34:36 »
Lekarka mówi, żeby powoli wprowadzać dziecku gluten w bardzo małych ilościach i sprawdzać reakcję.

Ale po co? Czy zjadanie glutenu jest w jakikolwiek sposób wartościowe? To tylko tanie masowe zywienie.do niczego dziecku niepotrzebne. A zaszkodzić może i to bardzo. Reakcje negatywne na gluten najczęściej objawiają sie dopiero po długim czasie podawania, więc nie wiem na czym miałaby ta obserwacja polegać.
Wpływ gluetnu, mleka, cukru na sensoryzmy (niechęc do dotyku, przytulania) jest opisany w wielu miejscach.

janin

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 511
Odp: Jesteście bohater(k)ami
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 20, 2012, 15:56:33 »
.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2017, 18:22:16 wysłany przez janin »