Tematyczne > Autyzm

Jak finansować kosztowne leczenie naszych dzieci?

<< < (21/34) > >>

aggena:
Mnie bardzo denerwuje cała masa nadużyć fundacji. Chodzi mi o to że osoby mające zdrowe dzieci podłączają się pod stronkę  chorego dziecka podając swoje konto (głośna sprawa podana w TVN) Bądż osoby zakładają dziecku subkonto z chorobą : "podejrzenie astmy" dla mnie to niejasne albo jest choroba albo jej nie ma. Albo dziecko które w 100% wyzdrowiało i rodzice nadal zbierają pieniążki bo może zachorować jeszcze raz - a lekarz  powiedział że te dziecko ma takie szanse zachorowanie jak każde inne zdrowe dziecko.
Niektórzy nie mają żadnych skrupułów w okradaniu chorych dzieci

heti:
Chciałabym opisać przykład  z mojego podwórka jak działają fundacje.
Po naszym osiedlu po domach chodziła Pani, która zbierała pieniądze dla fundacji na rzecz Dzieci Niepełnosprawnych przy ośrodku  ... ( nazwa nieistotna ) . Ponieważ sama mam dziecko niepełnosprawne zainteresował mnie ten szczytny cel. Poprosiłam tę Panię o wylegitymowanie się i okazanie pełnomocnictwa z Fundacji. Okazało się , że ta Pani ma zarejestrowaną swoją firmę jako działalność gospodarcza i ma podpisaną umowę z Fundacją . Z tej umowy wynikało , że z pozbieranych od ludzi pieniędzy ( ta Pani sprzedawała kartki świąteczne za 10 zł )  ta Pani będzie
przekazywała 800 zł na rzecz fundacji , reszta jest dla niej. Ta umowa mnie zbulwersowała. Nie wyobrażałam sobie , że w naszym kraju pod szczytnym szyldem dzieci niepełnosprawnych można zalegalizować zwykłe żebractwo ,
 z którego haracz jest dla Fundacji a reszta pieniędzy na życie dla tej Pani.
Nagłośniłam tę sprawę w mediach i tu kolejne zaskoczenie . Okazało się że wszysko jest zgodne z prawem , wręcz zdziwienie  , że ja mam wątpliwości . Tak działa podobno wiele fundacji ! Dla mnie jest to chore .
Ale wyszło , że tylko dla mnie .

malutka73:
Moja znajoma kiedyś miała propozycję pracy.Miała wygłądać ona tak:  Pewna firma zleciła jej sprzedawanie jakiś kartek po 5 zl za sztukę,z tego 1 zl trafiało do niej za sprzedaż,3 zl brała ta firma która zleciła jej sprzedaż tych kartek. A 1zl trafiała dopiero na konto fundacji.Wszystko było legalne i według obowiązującego w polsce prawa.

supcia:
Moje kochane dziewczynki.
Walka o kasę to walka o powrót naszych dzieci do zdrowia.
Część rodzin jest w tej dobrej sytuacji, że albo oboje rodziców pracuje i zarabia nieźle, albo po prostu mają kase, więc nie widzą potrzeby szukania pieniędzy gdzie indziej.

Na chwilę obecną leczenie miesięczne Zosi wynosi ok 5000 zł, chcemy włączyć leczenie DAN, więc koszty jeszcze bardziej wzrosną.
Ja nie pracuję- zajmuję się Zosią, mam jeszcze 4 letnią Olivke która już chodzi do przedszkola.
Mój mąż zarabia miesięcznie 2000 zł, więc chciał nie chciał nie ma fizycznie z czego leczyć Zosi.
Dlatego zakasałam rękawy i ruszyłam do boju. To wymaga ogromnej determinacji, zaangażowania i masy czasu, ale to jedyny sposób my Zosia wyzdrowiała.
Dla mnie sytuacja jest o tyle mobilizująca, że Zośka robi ogromne postępy, po klasycznym autyźmie nie ma już prawie śladu, teraz walczymy głównie z opóźnieniem rozwojowym, które jest skutkiem autyzmu.
Zosia niebawem skończy 2,5 roku- a zachowanie i rozwój wskazuje na klasyczne 1,5 roczne zdrowe dziecko:-)))
Ale jestem dobrej myśli -nadgonimy ten roczek:-)))

supcia:
I jeszcze jedna ważna informacja, z uwagi na fakt że ostatnio mam tak dużo zgłoszeń na nowe stronki i jednocześnie doba ma tylko 24h, do końca lutego nie przyjmuję nowych zamówień na stronki. Jeśli ktoś chce jeszcze stronkę, rzecz jasna zrobię, ale proszę się przypomnieć końcem lutego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej