Autor Wątek: in vitro  (Przeczytany 16268 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

beciakoz

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 161
in vitro
« Odpowiedź #45 dnia: Grudzień 29, 2008, 18:25:27 »
Wiecie że w szpitalu na oddziale gdzie robią invitro już teraz a nawet wtedy 2000r księża wchodzili do tych sal dawali komunię świętą, spowiadali i sami mówili że oni nas rozumieją. Nie mówiąc ile tak naprawdę było kobiet (gorliwych katoliczek).
Myślę że dyskusja o tym nic nie da wszystko inaczej wygląda od środka, sama przez to przeszłam, w końcu odpuściłam i niespodzianka.
Fakem jest że stanowisko kościoła jest różne, zależne od księdza.
Mnie już nikt nie zamydli oczu sama wiem i osobiście długo rozmawiałam z jednym z tych księży, to był super człowiek ale nie odradzał zabiegu modlił się o pomyślność i nowe życie.
Karolek 2004 - cytomegalia wrodzona, autyzm
Strona Karola -   http://www.karol4lata.za.pl/

malgorzatka17

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1022
in vitro
« Odpowiedź #46 dnia: Grudzień 29, 2008, 18:44:48 »

(beciakoz @ Gru. 29 2008,18:25)
QUOTE
Mnie już nikt nie zamydli oczu sama wiem i osobiście długo rozmawiałam z jednym z tych księży, to był super człowiek ale nie odradzał zabiegu modlił się o pomyślność i nowe życie.

Bo to był prawdziwy Ksiadz z powołania. Rozumiał ból i rozpacz drugiego człowieka i był przy nim podtrzymywał na duchu i wspierał. Tacy powinni być wszyscy ksieża.

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
in vitro
« Odpowiedź #47 dnia: Grudzień 29, 2008, 21:10:49 »
Ja spotykałam różnych księży, niestety tych mądrych i dobrych było bardzo mało. Często też mówili różne rzeczy.
Natomiast nie zgodzę się, że plemnik to człowiek bo to dla mnie biologiczny absurd. Człowiek to organizm a plemnik to komórka, która organizmem nigdy nie jest. I razi mnie fałszowanie oczywistych faktów biologiczno - naukowych.
Zupełnie inny temat kto dla kogo i w którym stadium swego rozwoju jest człowiekiem. Dla jednych człowiekiem jest dziecko które sie urodzi a wcześniej to dziecko można zabić, dla innych osoba starsza to już nie człowiek i można ją zabić, dla kolejnych człowiek pochodzenia arabskiego wyznawca religii judaistycznej to świnia która można zabić i z jej skóry zrobić rękawiczki a z tłuszczu mydło. Bo od kiedy czy w którym momencie rozwoju czy z jakiego powodu jeden człowiek uważa drugiego człowieka za prawdziwego człowieka to zupełnie inny temat.
Neo Aferatu

Triss

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
in vitro
« Odpowiedź #48 dnia: Grudzień 30, 2008, 00:21:40 »
Temat zrobił się całkiem popularny. To i ja się wypowiem. W kwestiach moralnych i niekończącego się tematu kiedy zaczyna się życie jest mi stosunkowo najprościej - jestem niewierząca i nie "muszę" mieć poglądu zgodnego z KK. Według danych, które kiedyś gdzieś znalazłam (akurat trudno mi teraz przywołać źródło, to było sporo czasu temu, właśnie po samoistnym poronieniu) 20%, a nawet 25% wszystkich zapłodnień kończy się samoistnym poronieniem (w większości przypadków w tak wczesnej fazie, że kobiety nie są nawet tego w stanie odnotować, jeszcze przed kolejną miesiączką).
Tak więc co do in vitro jako takiego, dla par które nie mogą mieć dzieci - jak najbardziej tak. Nie mam natomiast przekonania, czy rzeczywiście powinno to być finansowane z budżetu. Owszem, koszty są spore, ale to nie jest znowu koszt tak znacząco inny od kosztu leczenia i terapii np. dzieci z autyzmem, którą również po części sami finansujemy. Miło by było, gdyby pieniędzy z budżetu starczało na wszystko, ale jakoś nie mam ochoty płacić wyższych podatków żeby pokryć koszty in vitro. Tak samo zresztą jak emerytur pomostowych, czy ratowania stoczni.

Pozwolę sobie natomiast poprzeć Favoritę w kwestii zdrowia dzieci poczętych metodą in vitro - też zetknęłam się kiedyś z wynikami badań, które wskazywały na ich nieco słabszą kondycję. I miało to nawet całkiem logiczne uzasadnienie - w "naturalnym" zapłodnieniu do komórki jajowej dociera "najsilniejszy" plemnik, rodzaj wstępnej selekcji, której nie ma przy in vitro. Czy jest to natomiast argument przeciwko tej metodzie? Dla mnie na pewno nie.

artur102

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 317
in vitro
« Odpowiedź #49 dnia: Grudzień 30, 2008, 00:40:40 »

(Triss @ Gru. 30 2008,00:21)
QUOTE
Temat zrobił się całkiem popularny. To i ja się wypowiem.

 Miło by było, gdyby pieniędzy z budżetu starczało na wszystko, ale jakoś nie mam ochoty płacić wyższych podatków żeby pokryć koszty in vitro. Tak samo zresztą jak emerytur pomostowych, czy ratowania stoczni.

Triss zabrała mi połowę pomysłu na wypowiedź powtórzę tylko dzieci napoczętych giną miliony bo ich mamusia np. przebiegła się po schodach albo wzięła ciepłą kompiel - i nawet nie wiedziała że była w ciąży.
JA wolę płacić na in vitro niż na pomostówki bo jako egoista wiem że przybędzie podatników zarabiających na moją emeryturę.

Kurde ale to już polityka i nie ten temat ':devil:'

Aha plemnik to nie zarodek i jak zginie to pal go sześć ale komórka jak zginie to ja nie wiem bo w dobie klonowania KAŻDA komórka może stać się potencjalnym zarodkiem.  ':devil:'
Ala; lipiec 2002

sandraw

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 541
in vitro
« Odpowiedź #50 dnia: Styczeń 05, 2009, 13:21:11 »
generalnie temat-rzeka typu aborcja, eutanazja itp....

jestem za in vitro
jestem przeciw finansowaniu z NFZ

rozumiem ból i rozpacz gdy nie można miec dzieci- dotknęło to moją rodzinę bardzo blisko

rozumiem że w Belgii finansują in vitro- własnie w trakcie jest moja koleżanka

Ale niestety mamy taką sytuację służby zdrowia w Polsce jaką mamy- tzn koszmarną
Nie ma pieniędzy dla ludzi chorych na nowotwory, pielęgniarki zarabiają grosze, a na oddziałach dziecięcych brakuje wszystkiego
Na przeszczepy czekamy latami, później płacimy sami za leki podtrzymujące
Płacimy za USG, mammografię, chyba że chcemy czekać w kolejce, tomografia nawet prywatnie oblegana

Nie ma ośrodków prowadzących terapię- dostać się do Ośrodka Wczesnej Interwencji to miesiąc czekania (w przypadku niemowlęcia to koszmarna strata czasu), a terapię jaką dostaniesz to 1-2 razy w tygodniu

Pompy insulinowe dla dzieci chorych na cukrzycę płacone przez rodziców lub Owsiaka

ja tez nie lubię tego stanu rzeczy, ale po prostu nie jesteśmy gotowi na finansowanie in vitro.

Moje składki idą na pomostówki dla kolejarzy stoczniowców hutników nauczycieli i nie wiadomo kogo jeszcze
Ola, mama Martusi (XII 2000) i Michałka(II 2005)

  • Gość
in vitro
« Odpowiedź #51 dnia: Styczeń 06, 2009, 19:10:22 »
Sandraw ,mam identyczne zdanie!
Solidaryzuje się z rodzinami cierpiącymi na bezdzietność , ale budżet w tym kraju to katastrofa!

mama_julki

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: in vitro
« Odpowiedź #52 dnia: Styczeń 21, 2020, 14:41:03 »
Moim zdaniem in vitro powinno być tak samo legalne, jak aborcja. Każdy z nas jest inne, ma inne marzenia, potrzeby i priorytety. Niestety, odnośnie aborcji - jest ona nielegalna w Polsce. Chyba, że weźmiemy pod lupę aborcję farmakologiczną. Polega ona na kuracji takimi tabletkami https://9tygodni.pl/tabletki-poronne/ które powodują obumarcie płodu, do 9 tygodnia.