Autor Wątek: in vitro  (Przeczytany 16039 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
in vitro
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 28, 2008, 23:32:10 »
W mediach zawsze brylują tzw. księża patrioci. No i można zręcznie dobierac cytaty to druga możliwośc.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
in vitro
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 28, 2008, 23:43:07 »
No, ale to miał byc wątek co zamiast in vitro. Magorzatka17 podała możliwośc akupunktura. Jeszcze coś bez konieczności leżenia w szpitalu i nieprzyjemnych zabiegów? Oprócz koszuli Heleny Skrzetuskiej? '<img'>
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
in vitro
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 29, 2008, 00:08:26 »
Jeszcze naprotechnologia-metoda opatentowana przez prof.Thomasa w.Hilgersa. Ale to juz medyczne leczenie Szkolenie wg tej metody przeszli w Polsce/prywatnie/ jak zrozumiałam lekarze z Poznania, Krakowa, Warszawy, Radomia,Bydgoszczy, Zywca, Bielska-Bialej, Wodzisławia, Zabrza, Tarnowa, Białegostoku, Tarnowa i Lublina. Nalezy oczekiwac, ze w tych miastach będą zakładane ośrodki FertilityCare lub NaProTechnology.Podobno jest to metoda  rozpoznawania i leczenia o wiele tańsza od in vitro.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

malgorzatka17

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1022
in vitro
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 29, 2008, 06:54:02 »

(Małgośka @ Gru. 28 2008,23:26)
QUOTE
A ja znam taką historię: małżeństwo poddało się in vitro parokrotnie rzecz jasna, w końcu się powiodło urodził się zdrowy chłopczyk. Ale rodzicom jakoś przestało się  ze soba układac rozwiedli się w końcu. Może i bez in vitro by się rozwiedli, a może nie...kto to wie.

Tu nie ma reguły z tymi rozwodami. Ja znam wiele przypadków gdzie małżeństwo rozwodzi sie mając dzieci zdrowe dzieci poczęte w sposób naturalny, znam historie rodzin gdzie mąż zostawia żonę bo urodziło im sie chore dziecko ( dla mnie takich facet to - przepraszam za wyrażenie-skurw...) Tak wiec akurat in vitro do wzrostu liczby rozwodów z całą pewnościa sie nie przyczynia.

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
in vitro
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 29, 2008, 09:44:02 »
Małgorzatka, plemnik to nie zarodek, z samego plemnika nigdy nie rozwinie się dziecko. Dziecko to nowy organizm, plemnik to komórka która nigdy nie może stać się organizmem. Posiadamy w swoim ciele wiele innych komórek, jak komórki naskórka czy kości i one oczywiście nie są osobnymi ludźmi.
Neo Aferatu

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
in vitro
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 29, 2008, 09:47:23 »
Czytałam gdzieś już ze dwa lata temu, źródła Wam teraz nie podam, bo nie wiem już gdzie to było, zapamietałam tylko ideę. No i to oczywiście sprawia, że podaję niewiarygodne wiadomości. Fakt, w Gazecie Wyborczej o tym nie napiszą (a tego typu źródła to nie są zresztą żadne źródła), mówi się o tym bardzo cicho, niemniej zapewniam Was, że sama tego nie wymyśliłam, były ankiety w szpitalach na ten temat. No ale nikt tego przecież nie będzie nagłaśniał, za duża kasa za tym stoi.
Postaram się poszukać więcej na ten temat, jak znajdę trochę czasu.
I tak jedni drugich nie przekonają.
A swoją drogą nie rozumiem, dlaczego czepiacie się Boga i Kościoła. Jak ktoś nie jest katolikiem, to może się zapładniać in vitro do woli. Kościół na refundację nie wpłynie, bo nie ma mocy ustawodawczej, a mamy wolność słowa, więc każdemu wolno wygłosić swoje zdanie, Kościołowi też. A jak ktoś jest wierzącym katolikiem, to nie podważa tego, co mówi Kościół, tylko się do tego stosuje. Nie ma opcji pośredniej, zdanie KK i tak nie zmieni się pod wpływem opinii publicznej, więc po co te argumenty o Bogu i księdzu? Jeśli ktoś wierzy w Boga na swój sposób (niezgodny z tym, co mówi KK), to nie jest katolikiem i chyba tu się kończy jego problem moralny odnośnie in vitro. Bo przecież zgodnie z tym, co mówią media (czyli alternatywny bóg), ta technika ma same plusy, jedynym minusem jest koszt. O co zatem chodzi?
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

BKT

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 559
in vitro
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 29, 2008, 09:50:35 »
Jeśli zapłodniona komórka jajowa to człowiek, to dlaczego księża nigdy nie zgadzają się na pochówek takiego człowieka? Mało tego, nie zgadzają się na pochówek dziecka utraconego w ostatnich tygodniach ciąży - kiedy już na pewno widać że to człowiek. Jakiś tu dualizm, żeby nie rzecz hipokryzja.

gabi30

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 278
in vitro
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 29, 2008, 10:26:26 »
Dziewczyny z góry zaznaczę,że jestem osobą niewierzącą i nie jest moim zamiarem obrażanie nikogo .
Mieszkam w małej wsi i opiszę sytuację jaką przeżyło u na jedno głęboko wierzące małżeństwo. Kobieta urodziła dziecko ( dziewczynkę ) w 22 tygodniu ciąży. Według prawa to poronienie i nie wydaje się płodu matce. Rodzice jednak wyprosili wydanie dziecka , ponieważ chcieli je pochować. I jakież było ich ogromne zdumienie i przerażenie gdy nasz szanowny ksiądz odmówił pochówku, ponieważ stwierdził że to jeszcze nie człowiek tylko poroniony płód.
Nie chciał nawet wyrazić zgody na pochówek na miejscowym cmentarzu gdyby rodzice sprowadzili innego księdza. Tak się składa,że rodzicom udało się znaleźć księdza, który pochowa ich dziecko. problemem był tylko "nasz" ksiądz, który usilnie protestował. Bo cmentarz to ziemia święta i on nie pozwala. Delikatnie przypomniałam tej osobie,że ziemia na której jest cmentarz nalezy do gminy i nie jest jego własnością. Jego protesty na nic się tu zdadzą.
Skończyło się to dla rodziców dobrze, czyli podsumowując pochowali dzieciątko w obrządku katolickim, sprowadzony ksiądz poświęcił grób. Tyle i aż tyle.
Więc jak to jest ? jest to dziecko czy płód, któremu nie nalezy się szacunek?
A tak na marginesie w Polsce jest konstytucja , która gwarantuje nam rozdzielnośc państwa od kościoła. Tylko,że jest to na papierze. Życie pokazuje,że kościół wtrąca sie we wszystko
Przepraszam za swój wywód katolików. Szanuję wiarę każdego człowieka,ale czasami nie wytrzymuję nerwowo. Jak mają miejsce takie absurdy jak opisałam.
Pozdrawiam Gabi

burszti

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 508
in vitro
« Odpowiedź #38 dnia: Grudzień 29, 2008, 11:17:27 »
"Ankiety w szpitalach"...dyskusja nie ma sensu,"wyborcza o tym nie napisze...i tym podobne,czekam na źródło tej "ideii",może i autystyków jest więcej wśród dzieci poczętych in vitro,żródło ma jakieś badania  w tym temacie?
Czytałaś gdzieś Favorita?





malgorzatka17

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1022
in vitro
« Odpowiedź #39 dnia: Grudzień 29, 2008, 12:07:49 »

(neoaferatu @ Gru. 29 2008,09:44)
QUOTE
Małgorzatka, plemnik to nie zarodek, z samego plemnika nigdy nie rozwinie się dziecko. Dziecko to nowy organizm, plemnik to komórka która nigdy nie może stać się organizmem. Posiadamy w swoim ciele wiele innych komórek, jak komórki naskórka czy kości i one oczywiście nie są osobnymi ludźmi.

wiem co to plemmik-miałam w szkole biologię i nawet bardzo ją lubiłam.  Wiem na czym polega różnica miedzy plemnikiem a zarodkiem. Podałam to jako argument że mnie nie przekonuje tłumaczenie przeciwników in vitro że podczas tego zapłodnienia giną inne nasze dzieci. Zarodek przecież to jeszcze nie dziecko a nawet jeszcze nie płód. Wiec skoro zarodek można traktować jak dziecko to czemu już nie plemnik? Rozumiem że zarodek to juz "wyższe stadium rozwoju" no ale znowu bez przesady.  
Ja uważam że in vitro powinno być finansowane przez NFZ a Ci co są jego przeciwnikami, mają swoje poglądy no to przecież nie muszą sie temu zapłodnieniu poddawać. Niech jednak uszanuja poglądy innych.

malgorzatka17

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1022
in vitro
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 29, 2008, 12:13:53 »

(favorita @ Gru. 29 2008,09:47)
QUOTE
A swoją drogą nie rozumiem, dlaczego czepiacie się Boga i Kościoła. Jak ktoś nie jest katolikiem, to może się zapładniać in vitro do woli. Kościół na refundację nie wpłynie, bo nie ma mocy ustawodawczej, a mamy wolność słowa, więc każdemu wolno wygłosić swoje zdanie, Kościołowi też. A jak ktoś jest wierzącym katolikiem, to nie podważa tego, co mówi Kościół, tylko się do tego stosuje.

Z całym szacunkiem. Ja w kwestii in vitro mam odmienne zdanie niż Kościół a jednak czuje sie nadal Katolikiem. Ja przede wszystkim stosuje sie do zasad zawartych w Ewangelii, dla mnie to jest "elementarz" wiary. Natomiast tam o in vitro nic nie ma.  Po za tym znam osobiście Ksieża który też osobiscie uważa że in vitro to nic złego ( to znaczy że on już nie jest ksiedzem? tak? ). Mam po prostu odmienne zdanie niz wiekszość ksieży ale to nie zmienia faktu ze nadal wierze w Boga i jestem Katoliczką

BKT

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 559
in vitro
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 29, 2008, 12:14:18 »
Racja, te poglądy księży (Kościoła) zmieniają się co jakiś czas. Kiedyś byli przeciwni przeszczepom, leczeniu innymi inwazyjnymi metodami, dziś sami księża z tego korzystają.

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
in vitro
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 29, 2008, 13:41:59 »
Małogorzatka, zarodek nie jest wyższym stadium rozwoju plemnika, tylko odrębnym organizmem. Plemnik organizmem nie jest. Każdy z ludzi był kiedyś zarodkiem, a jak dobrze poszło to  rozwinął sie potem do stadium noworodka, dziecka, dziewczyny czy chłopaka, dorosłego, osoby starszej. Plemnik jest tylko komórką, nie organizmem. Kiedy plemnik obumiera, obumiera komórka, nie organizm.
Neo Aferatu

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
in vitro
« Odpowiedź #43 dnia: Grudzień 29, 2008, 13:47:35 »
Życie każdego człowieka zaczyna sie od małej kuleczki powstałej z połączenia dwóch komórek płciowych, oglądałam na filmie, jak tuż po połączeniu ta malutka kuleczka krąży wokół swojej osi - naukowcy nazwali to tańcem życia.
Tak wygląda na początku każdy człowiek bez wyjątku, wiemy o tym od dawna, tak wyglądaliśmy my wszyscy i wszyscy nasi krewni i wszystkie nasze dzieci.
Neo Aferatu

malgorzatka17

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1022
in vitro
« Odpowiedź #44 dnia: Grudzień 29, 2008, 14:50:39 »

(neoaferatu @ Gru. 29 2008,13:41)
QUOTE
Każdy z ludzi był kiedyś zarodkiem, a jak dobrze poszło to  rozwinął sie potem do stadium noworodka, dziecka, dziewczyny czy chłopaka, dorosłego, osoby starszej. Plemnik jest tylko komórką, nie organizmem. Kiedy plemnik obumiera, obumiera komórka, nie organizm.

a ja dalej bede broniła swego droga neoaferatu. Idąc Twoim tokiem rozumowania: Każdy człowiek był kiedyś po części jakimś plemnikiem.
Ale Neoaferatu, widzę że mnie nie rozumiesz. Mnie nie chodzi o kwestie pochodzenia człowieka. I nie o nazwy mi tu chodzi. Nie chodzi mi o to czy zarodek to już człowiek a plemnik to jeszcze nie człowiek. To kwestia bardzo sporna. Dla mnie nawet i zarodek to jeszcze nie człowiek. Zgodzę sie że to już poczatek życia, to tak ale to nie człowiek.
Ja po prostu chcę pokazać że Kosciół według mnie nie ma racji w sporze o in vitro, mówiac że tutaj giną miliony innych naszych dzieci. Przykłąd plemników podałam jako przykłąd absurdu jakim próbuje bronić swoich racji Kościół.
Czemu Kościół musi wtracać sie do wszystkiego?
Jestem osobą wierzącą ale na prawde szlag mnie trafia jak ide do Koscioła w niedzielę i zamiast słuchać kazania o naukach Jezusa czy też kazania związannego z Ewangelią słucham czy to o tym na którą partie trzeba głosować zby żyć w zgodzie z wiarą, albo słyszę Ksiedza który mówi:"módlmy sie aby metody in vitro uznano za nielegalne" ( to dokładny cytat Ksiedza z ostatniej mszy niedzielnej), wkurza mnie to i tyle.
Dlatego neoaferatu nie chodzi o to czy plemnik to komórka a zarodek to organizm. To nie o to chodzi. Bo ja bym mogła na ten Twój argument odpowiedzieć że plemnik to komórka, a czymże jest organizm ludzki jak nie zespołem komórek i tkanek ? To nie o to chodzio, chodzi o to że każdy ma swoje racje i tyle. Ja rozumiem że mogą być tacy którzy uważają że in vitro to zbrodnia-ok. Ich zdanie szanuje i tyle, ale czemu oni nie szanuja racji drugiej strony? Czy w naszym Państwie racja musi być zawsze po stronie Koscioła? Ksieża to  ludzie tacy sami jak my-ludzie z krwi i kosci, istoty myślące, tak jak każdy z nas, wiec co my możemy sie mylić a oni nie?