Autor Wątek: Edu link  (Przeczytany 5067 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

  • Gość
Edu link
« dnia: Listopad 12, 2008, 21:49:38 »
Na wątku o "odtruwaniu" zawiązała sie rozmowa dotyczące Edu-lika .
Rozumiem ,ze NIKT z Waszych dzieci tego nie ma , wiec może parę slow co to jest .
http://www.phonak.pl/ccpl/professional/pl_productsp/fm/edulink_p.htm


Jest to urządzenie 2 aparatowe .
1) słuchawka - to odbiornik , jednostronny , który nastawiony jest na  odbiór sygnału z nadajnika .Nosi je dziecko w uchu prawym .
2) nadajnik - to urządzenie , które nastraja się na kanały odbioru , posiada mini mikrofon , i nosi je nauczyciel.
Aparat CAMPUS , można "zestroić" z wieloma słuchawkami w jednej sali .

Aparat jest bardzo mały , lekki a słuchawka prawie niewidoczna na uchu .


Moze zacznę od tego jak to się"zdobywa "
Aparat jest bardzo drogi ,kosztuje około 10 tys zl .

Po pierwsze , musi być badanie audiologiczne które wskazuje na to ze słuch jest PRAWID£OWY!
Badanie takie można wykonać za darmo w poradniach słuchowych, i miejscach gdzie kupuje się aparaty słuchowe .
Polecam Audiomedy .Maja super sprzęt ,miłych pracowników !!!
Szczególnie na Puławskiej na Mokotowie !!( Pani Karolina to cud!!!)


Taki technik może ocenić stan słuchu .Ja wielokrotnie "wałkowałam "temat słuchu i jego zaburzeń w środowisku hałasu ,szkolnej klasy czy  kina etc
Dziecko często nie rozumiało co sie do niej mówi gdy gra TV etc

Dotyczy to również dzieci z problemami z nauka w szkole (koncentracja dysleksja etc)

W Instytucie Patologii Słuchu ( Kajetany) jest jeden pan dr.Senderski , audiolog.
On jako niewielu lekarzy ,zajmuje się zaburzeniem słuchu układu centralnego ( czyli CAPD) czyli tzw głuchoty centralnej ( niemożność rozumienia mowy w środowisko hałasu)
Ponieważ od 2 roku życia Nika jest jego pacjentka , kolejna  wizyta była nastawiona na ............badanie czy mamy CAPD czy nie '<img'>
Ogólnie  mówiąc , jest to bardzo trudno zdiagnozować u dziecka mało  mówiącego .Ponieważ Nika kooperuje ,rozumie polecenia etc diagnoza została postawiona .
Dlatego właśnie "dostaliśmy" aparat .Procedura jest taka sama jak z aparatem słuchowym .Niektórzy dostają na to dofinansowanie ,inni płacą z własnej kieszeni .
Gmina dopłaca ,NFZ dopłacą,czasem fundacje coś rzuca .

My aparat mamy na własność , używamy go codziennie .W szkole nauczycielka chwali bardzo kiedy Nika go nosi .
Dzieki aparatowi Nika słyszy "do ucha" bezpośrednio , bez odbicia akustycznego .
Na pewno ułatwi jej to rozumienie lekcji w hałasie ,szuraniu , etc

Zadawajcie pytanie nie wiem co jeszcze pisać .Nie jestem przedstawicielem handlowym , wiec pisze tylko to co sama doświadczyłam !

Pozdrawiam  '<img'>
Monika

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1510
Edu link
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 12, 2008, 22:22:19 »
Fajnie, że są takie urządzenia, pomagające naszym dzieciom, rzeczywiście drogie, ale jesli skuteczne to warto o to powalczyć. Tez byłam u doktora , nic nie mówił o CAPD, może dziecko jeszcze za małe, ale rozumie i wypełnia polecenia tylko często z opóznieniem czasowym. To czekamy na Tomatisa, a potem może na aparat.

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Edu link
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 12, 2008, 23:28:02 »
Oj widzę, że Zośce przydałoby się cos takiego w szkole.
Słyszy dobrze, nawet "za dobrze", (pewne nadwrażliwości jeszcze zostały ) i strasznie się rozprasza. Często nie rozumie co się do niej mówi, zmienia sens słyszanych poleceń itd.

acha

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
Edu link
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 12, 2008, 23:49:11 »

(Nikolaczek97 @ Lis. 12 2008,21:49)
QUOTE
(...).Ponieważ Nika kooperuje ,rozumie polecenia etc diagnoza została postawiona .

Czy mogłabyś poszperać i sprawdzić, jakie konkretnie badania miała Twoja Córka wykonane? Pytam, ponieważ Warszawa jest daleko, a być może część z nich można wykonać w innych ośrodkach.
Ocena słuchu też wykonywana jest różnymi metodami, ciekawa jestem, jakie badania wykonano Twojej Córce przed postawieniem diagnozy  CAPD i zleceniem edu-link'a. Czy urządzenie zlecał audiolog, który stawiał diagnozę CAPD?

Na marginesie - CAPD, to nie jest "głuchota centralna". Spotyka się taką nazwę w odniesieniu do tego zaburzenia, ale jest ona niezbyt trafna. Głuchota centralna to uszkodzenie centralnego odcinka analizatora słuchu tj. jądra nerwu statyczno – słuchowego , przedłużenia nerwu słuchowego w obrębie mózgu, włókna i dalszych dróg słuchowych szlaków kojarzeniowych, a wreszcie kory ośrodka słuchowego w płacie skroniowym. Jest zwykle wadą rozwojową kory mózgowej. W CAPD aż tak poważnych "efektów", jak w "głuchocie centralnej" nie ma. Bardziej już w niektórych formach afazji. CAPD, to bardziej - jak już - "niedosłuch centralny".
Przede wszystkim - głuchota centralna to jakby "niesłyszenie słów", a w CAPD, słowa się słyszy, ale nie ma się zdolności do wyławiania dźwięków istotnych z tła dźwiękowego. Trochę jak mikrofon, który rejestruje wszystko na takim samym poziomie. Człowiek bez CAPD automatycznie "ignoruje" dźwięki tła, żeby słyszeć, co inni mówią. Człowiek z CAPD pozbawiony jest tej możliwości. Obawiam się, że przy faktycznej "głuchocie centralnej" Edu-Link mógłby niewiele pomóc, gdyż wówczas głos ludzki odbierany bez odbicia akustycznego, nadal byłby bełkotem i zlepkiem dźwięków bez znaczenia.
-------
pozdr.
joanna "acha"

  • Gość
Edu link
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 13, 2008, 08:12:26 »
Zgadzam się z Acha , faktycznie dwa zaburzenia ( poniekąd  podobne ) roznia sie zdecydowanie intensywnoscia.
U mojej córki nastąpiło "polepszenie" .Myślę,ze miało to związek z dorastaniem i ogolna poprawa zdrowia ( nie wykluczam MB12  tez) Ponieważ w wieku 5 lat jej latencje były dość dużo opóźnione .
Natomiast powtórzone juz badania na latencje , wykluczyły opóźnienia .
Jeśli chodzi o zestaw badan .......niestety nie mam ich kopii .Wszystkie są w Kajetanach w jej karcie choroby.
Ja myślę,ze udowodniłam jej deficyt dokładnie opisując jej reakcje na bodzce dźwiękowe .
W moim mniemaniu ona ma jeszcze"cos " Jej kostny aparat nie "analizuje " dokładnie.
Podczas sesji w Audiomedzie ,mieliśmy demonstracje wielu aparatów .Okazało się ,ze na "kostnym"mała NAJLEPIEJ funkcjonuje .Natomiast prawidłowy wynik badan  WYKLUCZY£ możliwość otrzymania "kostnego"
Dla tych którzy nie wiedza co to "kostny" to nadmienię,ze jest aparat sluchowy który odbiera i rezonuje dźwięk poprzez kość czaszki i skroni ( za uchem tez) i z pominięciem ucha wewnętrznego"podaje" dźwięk wprost do kory .

acha

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
Edu link
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 13, 2008, 22:05:21 »

(Nikolaczek97 @ Lis. 13 2008,08:12)
QUOTE
Zgadzam się z Acha , faktycznie dwa zaburzenia ( poniekąd  podobne ) roznia sie zdecydowanie intensywnoscia.
.

e, to tylko były rozważania na marginesie. Mam tak, że się bardzo konkretnie odnoszę do różnych rzeczy, które może niekoniecznie są najistotniejsze, ale nie lubię "pomieszania" w terminologii. no, tak mam:(

QUOTE
Jeśli chodzi o zestaw badan .......niestety nie mam ich kopii .Wszystkie są w Kajetanach w jej karcie choroby.
Ja myślę,ze udowodniłam jej deficyt dokładnie opisując jej reakcje na bodzce dźwiękowe .

jezu. Nie chodzi o udowadnianie. Nie potrzebuję skanów wyników, tylko - jeżeli to choć trochę możliwe - informacje, jakie techniki diagnostyczne były stosowane. Szkoda, że nie masz kart, bo dla mnie byłoby to ciekawe, jakie badania zrobili. Pytałam, bo wszystkie z  "moich dzieciaków", które były w Kajetanach mają karty w domu i rodzice dali nam kopie. Niestety, żadne z nich nie ma diagnozy CAPD, stąd moje pytanie jakie konkretnie techniki zastosowali, żeby CAPD zdiagnozować. Czysta, ludzka ciekawość. Nie jestem audiologiem, po prostu - gromadzę informacje, a myślę, że dla wielu osób z forum też mogą być ciekawe - jakie badania (nie wyniki) mogą stanowić "bazę" przy "szukaniu" CAPD.

QUOTE

W moim mniemaniu ona ma jeszcze"cos " Jej kostny aparat nie "analizuje " dokładnie.
Podczas sesji w Audiomedzie ,mieliśmy demonstracje wielu aparatów .Okazało się ,ze na "kostnym"mała NAJLEPIEJ funkcjonuje

Znów się pogubiłam:(
Piszesz, że "nie analizuje dokładnie" a w następnym akapicie, że "najlepiej funkcjonuje" - przypuszczam, że to jakiś skrót myślowy, który do mnie nie dotarł?




-------
pozdr.
joanna "acha"

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Edu link
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 14, 2008, 00:30:16 »

(acha @ Lis. 13 2008,22:05)
QUOTE
QUOTE

W moim mniemaniu ona ma jeszcze"cos " Jej kostny aparat nie "analizuje " dokładnie.
Podczas sesji w Audiomedzie ,mieliśmy demonstracje wielu aparatów .Okazało się ,ze na "kostnym"mała NAJLEPIEJ funkcjonuje

Znów się pogubiłam:(
Piszesz, że "nie analizuje dokładnie" a w następnym akapicie, że "najlepiej funkcjonuje" - przypuszczam, że to jakiś skrót myślowy, który do mnie nie dotarł?

Sorki, że się wcinam. Ja zrozumiałam z wypowiedzi Moniki, że pierwszy wymieniony "kostny aparat" to osobisty , fizjologiczny "aparat" małej, który ma od urodzenia a ten "drugi" - to aparat jako urządzenie ("kostny" ze wzgledu na sposób działania).

  • Gość
Edu link
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 14, 2008, 14:30:35 »
Ok, być może za szybko pisze i używam skrótów myślowych .Dobrze,ze mnie korektujecie .
Ok.
Przewodnictwo kostne bada się używając jednej słuchawki kostnej, którą ustawia się na wyrostku sutkowatym badanego ucha lub na czole pacjenta podczas wykonywania tzw. próby Webera.
Kazdy zdrowy człowiek odbiera dźwięk dwoma drogami!
Tak , po pierwsze jest to droga "powietrzna " a organem użytym w tym wypadku jest ucho zewnętrzne ( forma radaru) oraz ucho wewnętrzne ( ze wszystkimi jego elementami)
Informacja jaka przekazuje aparat "powietrzny" to inaczej odbite fale akustyczne które "wędrując" w uchu środkowym przez wszystkie organy( aparaty) sorki pisze z głowy nie znam terminologii  ':p' są przetwarzane dalej na impuls nerwowy i dalej wędruje od ucha  do ucha przez zwoje nerwowe mózgu Lateralizacja jest bardzo ważna dla tego procesu .Jakiegokolwiek zakłócenia .spowolnienia , etc powodują "błąd " odczytania informacji przez druga półkule , w efekcie tego mamy ........chaos .Mozg za każdym razem słyszy inaczej .

Jeśli natomiast chodzi o słuch "kostny" to jest druga droga słuchowa.I tu ,mam podejrzenia , mamy duzy problem.

Ponieważ może być głuchota "powietrzna " wówczas przepisywane są aparaty słuchowe , takie klasyczne .Oraz może byc głuchota "kostna " wówczas sa przepisywane aparaty "specjalne" zwykle sa to okulary z grubymi zausznikami( właśnie ucho okularów jest rezonujące na dźwięki i bardzo ściśle przyleganie za uchem przekazuje rezonujący dźwięk do kory bezpośrednio , z pominięciem aparatu "powietrznego"

http://www.emiton.pl/tresc/121/1/23/

W najprostszym badaniu subiektywnym ocenia się słuch mową potoczną, szeptem i stroikami wykorzystując trzy próby: na przewodnictwo kostne obu uszne - próba Webera, kostne jednouszne - próba Schwabacha, i na przewodnictwo powietrzne - próba Rinne'a. W pracowni audiologicznej badanie subiektywne słuchu to: audiometria progowa tonalna, audiometria słowna i testy nad progowe.

Badanie obiektywne to tympanometria - służąca ocenie ucha środkowego i częściowo ucha wewnętrznego, oraz badanie potencjałów słuchowych wywołanych, otrzymanych z pnia lub kory mózgu

W moim mniemaniu Nika po założeniu aparatu kostnego  najlepiej funkcjonowała.Natomiast PRAWID£OWY wyniki badan WYKLUCZA zakup aparatu .
Edu link nie jest aparatem słuchowym (jest nastawiony na słuchanie jednego źródła dźwięku w tym wypadku glosy nauczyciele ,ponieważ mikrofon jest ustawiony blisko jego twarzy .Oczywiście istnieje możliwość słuchania TV ,radia etc ) Natomiast aparat słuchowy wyłapuje wszystkie dźwięki otoczenia i podaje je do ucha .
Aparat Edu-link ,jest FM ( podobnie jak radio ) natomiast aparat słuchowy kostny jest oparty na wibracji dźwięku .On sam wychwytuje dźwięk i "wibruje " odpowiednio dając informacje na aparat kostny czaszki i później do kory .

Napiszcie czy wyraziłam się odpowiednio jasno??
Dodam jeszcze , ze podczas badan słuchowych mieliśmy "niespodziankę" !
Otóż podczas badan "powietrznych " mała słyszy 100% , reaguje na wszystkie modulacje,pokazuje zmiany , aktywnie uczestniczy w próbach szeptowych czy zmiany tonów .Natomiast coś dziwnego nam wyszło po badaniu na aparat kostny .Okazało się ,ze wynik jest "odwrotny " .Ponieważ wykres obu badan powinien na wykresie decybeli wyglądać jak elipsa , natomiast Nika ma dwie dokładnie nakładające sie amplitudy !
Z fizyki wiadomo ..........dwie amplitudy nakładając się .....wzajemnie się wyciszają !
I tak oto mamy "okaz " zdrowia ........... ':angry:'

  • Gość
Edu link
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 24, 2008, 21:09:30 »
Prowadzone sa testy nad CAPD

http://clinicaltrials.gov/ct2....ank=134

  • Gość
Edu link
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 24, 2008, 21:10:50 »
Niemniej wykluczają przyjecie gdy są inne problemy!np.autyzm

kasia_de

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 191
Edu link
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 02, 2008, 09:26:42 »
Za poradą Moniki, jakiś czas temu zdobyłam skierowanie do Kajetan, ale ponieważ terminy były odległe, poszłam do dr Senderskiego prywatnie, do poradnii zaburzeń słuchu.

Mój syn miał wtedy około 3,5 roku. Dr zrobił mu badanie słuchu, uznał, że słuch jest całkowicie ok. Potwierdził, że mogą być zaburzenia w przetwarzaniu dźwięków, ale na moje pytanie, czy mam się udać do Kajetan żeby rozwinąć diagnostykę odpowiedział, że jest ZA WCZEŚNIE, dziecko jest ZA MA£E. Oni rozszerzają diagnostykę u dzieci współpracujących, powyżej 5 a nawet 6 roku życia. Również Tomatisa stosują u dzieci starszych.

Na chwilę obecną zalecił psychomotorykę lub/i SI.

No owszem, dziecko robi po SI duże postępy, ale z tym rozumieniem słuchowym dalej jest problem, planuję po nowym roku Tomatisa.

Czy mam się pchać bezpośrednio do Kajetan? nie chcę czekać, mój syn ma 4 lata, jest inteligentny, liczy do 20, zna alfabet, próbuje czytać a z rozumieniem ciągle problem i co za tym idzie mowa nie taka jak być powinna

  • Gość
Edu link
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 18, 2008, 20:02:29 »
Czas oczekiwania w Kajetanach to 2 lata ...................
Ja czekałam 2 i pół!

Współpraca , to znaczy ze dziecko podczas badania wskaże na ucho które słyszy dźwięk .