Autor Wątek: DROZDZE  (Przeczytany 5278 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

szmaragd

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 927
DROZDZE
« dnia: Listopad 11, 2004, 19:37:06 »
czy robiscie badania na drozdze i czy komus nie wyrosły :angry:

z wymazu z gardła dupska i ust

i jak leczyliscie jesli wyrosły

ilona_wr

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 208
DROZDZE
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 11, 2004, 20:56:02 »
Hej Szmaragdziku nam nie wyrosły ale teraz po badaniach z kropli krwi okazało się że ma bardzo dużo grzybów  :angry:  wieć jesteśmy na początku drogi  :cry:

Megi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2897
    • http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/
DROZDZE
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 11, 2004, 21:32:36 »
dwa razy wyrosły ( wynik wskazywał na bardzo licznie kolonie, nie pamiętam jak to określono, ale mniej więcej o to chodziło) Do tego był antybiogram- co działa na te szczepy. Działała Nystatyna i Ketokenazol ( ten drugi jest niebezpieczny bo może uszkadzac wątrobę i z niestety-zaczął uszkadzać.  Trzeba było badać krew- próby wątrobowe po 3 tygodniach stosowania. Kazano nam odstawić Ketokenazol. Nie wszyscy  tak reagują, mój syn-  tak.
Nystatyny wtedy nie  chciał pić ,bo była ( i może jest ) ohydna.
Dopiero potem nauczył się łykać tabletki  Nystatyny (powlekane )i wytrzebilśmy to- to.
Trzecie badanie nic nie wykazało.





wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
DROZDZE
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 11, 2004, 21:34:00 »
Mojej córeczce na dwa czy trzy badania wyrosły tylko raz i to zaledwie na 1 plusik. Po włączeniu Nystatyny nastąpiłą poprawa w zachowaniu, spaniu i apetycie, ale nie mając wtedy dużej wiedzy o prowadzeniu diety zaprzepaściłam to. Po wysokowęglowodanowym posiłku mała płakała pół nocy i dobre zmiany cofnęły się. Widać drożdże uodporniły się na ten lek, przynajmniej niektóre szczepy. Nie podawałam silniejszych leków przeciwgrzybiczych, od tamtej pory leczę dietą i środkami naturalnymi, ostatnio też jogurtami kozimi.
Wiosna

anet

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 706
DROZDZE
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 11, 2004, 22:36:48 »
witam :)
my robilismy badania dwa razy i dwa razy wyrosły....zreszta objawy ze strony akson dokładnie pasowały do Kuby. Nie podaje Kubie zadnych leków. Zastosowałam wybijanie metodami naturalnymi: dieta, czosnek, citrosept, tabl homeopatyczne, probiotyki.

szmaragd

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 927
DROZDZE
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 11, 2004, 22:43:21 »
czy ktos z was  podawał zentel

albo kuracje albicansan,exmykehl,citrokehl, sankombi,sa to leki sanum

ewasz

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 855
    • http://www.domrainmana.pl
DROZDZE
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 11, 2004, 23:31:23 »
Mateusz jest teraz na takim leczeniu, tj od 22.10.
Przez pierwsze dwa dni kuracji (Citrokhel + Albicensan) byly typowe objawy die off, wiec oznaka ze leczenie dziala. Dodatkowo znow musialam mu modyfikowac diete (tj. ograniczyc o kolejne produkty).
Ostatnio nie robie Matiemu przed leczeniem badan p/ candidzie (szczegolnie przed wlaczaniem leczenia nieinwazyjnego dla organizmu), opieram sie tylko na obserwacjach wlasnych.
Oczywiscie leczenie izopatyczne wprowadzilismy po konsultacji z lekarzem. Niestety, inne leki Sanum, ktore nasz doktor chcialby w przypadku Mateusza zastosowac, maja laktoze, a dla nas to okropna trucizna :(
pozdrawiam
ewa

szmaragd

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 927
DROZDZE
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 12, 2004, 01:19:30 »
podobno działaja one nieszkodliwie na watrobe a nawet wspomagajaco czy osłaniajaco troche
czy konieczne jest przeleczenie wszystkich domowników ...jak czesto leczycie drozdze czy powracaja szybko i zaraz czy nie jesli nie dawac słodyczy...co jesli dziecko zachoruje i trzeba podac antybiotyk czy znowu  na badania i wymazy czy i tak przelecza cie po chorobie ...
czy leczycie trozdze jesli nie ma ich w wymazach  czy za kazdym razem po leczeniu jesli powracaja dajecie silniejsze srodki

zastanawiam sie czy drozdze moga stac sie bardziej jakby to nazwac zjadliwe jesli zacznie sie je leczyc czy nie powracaja ze zdwojana moca
 i nie robi sie z tego leczenie bez konca z sytuacja wyjsciowa gorsza od stanu poczatkowego ???

dodo

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1059
    • http://www.dzieciom.pl/modules.php?name=Lista&show=3077
DROZDZE
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 12, 2004, 10:26:29 »
Raz sprawdzałam drożdżaki na podstawie wymazu z gardła i z kału: nic nie wyszło; w badaniu kroipli krwi wyszło, ze są grzyby (nie w dużej ilości, ale jednak); terapię izopatyczną preparatami Sanum dostalismy, ale nie przeciw grzybom... planuję udać się ponownie i zbadać krew w kierunku własnie grzybów...
"myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć..." la,la,la
Dorota, mama Alka (ur.11.05.2001) i malutkiej Alicji

szmaragd

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 927
DROZDZE
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 12, 2004, 14:17:37 »
badanie kropli krwi- widac bakterie czy grzyby jak atakuja krwinki czy tak ...-wydaje mi sie to chyba normalny proces zachodzacy w organizmie nie jestesmy sterylni czy jest cos w tym złego

jakie krwinki atakuja bakterie  i grzyby które widziałyscie w tym badaniu białe czy czerwone jesli proces jest prawidłowy a w organizmie zachodzi równowaga to czemu to leczyc
powinna byc naturalna obrona organizmu dopiero gdy zaczyna sie to narastac i organizm sam nie radzi sobie z problemem zaczyna sie wspomaganie lekami...to moje zdanie poprawcie mnie jesli pokreciłam nie robiłam tego badania

isia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 334
DROZDZE
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 12, 2004, 14:46:53 »
ktoś pytał o zentel. Ja stosowałam go dwa ray przy odrobaczaniu domowników. Jest niezły, ale działa na krótką metę. Nie chcę robić żadnej reklamy i proszę nie odczytujcie mnie tak, ale najlepiej na grzybki i pasożyty sprawdził się paraprotex.
Maciek przyjmował też leki sanum, z dobrym skutkiem, ale też nie na długo.
Najważniejsze wogóle jest trzymanie diety, acha i kupowanie mięsa czystego, bez antybiotyków i hormonów.

Pozdrówki
isia

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 7359
DROZDZE
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 13, 2004, 00:54:28 »
Szmaragd, chyba masz rację, że w organizmie ciągle cos się dzieje (czyli jakas walka krwinek tid). I z tym tez, że grzyby i inne świństwa potrafią się uodparniać na rózne specyfiki i zmieniac swoja formę.
Zdrowy i silny organizm najczęściej sam sobie radzi z takimi problemami.
Jednak coś mi tu nie pasuje. Jeśli dzicko nadal choruje i musi dostawać antybiotyki - to znaczy, że organizm sobie jednak nie radzi. A jeśli sobie nie radzi - to dlaczego ? Może też dlatego, że wybijanie "świństwa" nie było przeprowadzone skutecznie albo nawet jeśli było, to mogło zabraknąć np. wsparcia probiotyków i diety (albo było niewystarczające).
Czyli - po prostu nie ma równowagi. Tak sobie myślę. Bo to przeciez nie chodzi o to, aby organizm wysterylizować ale żeby doprowadzić do naturalnej równowagi i ją utrzymać. (antybiotyki podczas tego zadania - to prawdziwa katastrofa i często powrót do punktu wyjścia :(  )

/Znaczy - tak sobie kombinuję, może się mylę - poprawcie mnie ;) /

martek

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 9
DROZDZE
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 13, 2004, 02:12:29 »
Witam '<img'>
Mojej córeczce robiono posiew z kału i wyszły pałeczki e-coli.
Na moje pytanie czym będziemy leczyć,lekarz pediatra odpowiedział ,tego się nie leczy. Wytłumaczył,że w każdym organizmie coś musi być jako naturalna jego ochrona.

szmaragd

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 927
DROZDZE
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 13, 2004, 02:24:52 »
jaki sliczny kwiatek czy to mak czy róza ma przepiekne oczy czy ty tez masz takie :<img src="http://www.dzieci.org.pl/forum/Smileys/default/wink.gif" alt=";)" title="Mrugnięcie" border="0" class="smiley" />:
a co do posiewu to uwazasz ze miał racje?

metka

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 24
DROZDZE
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 13, 2004, 16:38:28 »
Z tego co pamiętam o e.coli, to lekarz miał rację.  Istnieją, co prawda, sytuacje zakażenia tą bakterią, objawiają się biegunkami (najczęściej po spożyciu pokarmów zakażonych e.coli); ale jej całkowity brak w organizmie może być śmiertelnie niebezpieczny!  Bakterie dostarczają nam  mikroelementów: kwasu foliowego, witaminy K i witamin z grupy B, których nasz organizm samodzielnie nie potrafi "wydobyć" z pożywienia. Ich brak powoduje wyniszczenie organizmu, niemożnośc przyswojenia wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Nie zapominajmy (a pamiętam to jeszcze z biologii, bo bardzo mną ta wiedza wstrząsnęła  :<img src="http://www.dzieci.org.pl/forum/Smileys/default/wink.gif" alt=";)" title="Mrugnięcie" border="0" class="smiley" />: ), że układ pokarmowy jest dla naszego organizmu środowiskiem niejako "zewnętrznym" i dopuszczalne jest przebywanie w nim mikrobów, które "wewnątrz" naszego ciała, czyli we krwi i w tkankach, były by dla nas zabójcze.
Przepraszam, że tak z nagła wtargnęłam w środek dyskusji, ale przeraziła mnie ewentualna próba "wybicia" e.coli "na amen".  :D