Autor Wątek: Do nowych czytelników  (Przeczytany 239987 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #75 dnia: Październik 25, 2007, 23:28:41 »
'<img'>
Witaj NANADE

Ja również jestem z podkarpackiego, również jestem mama autystycznego Dawida, ale mój ma 5 lat.
Jak chcesz to napisz do mnie email, na komunikator albo na GG (konakt jest w "profilu"), moze sie kiedyś spotkamy?

Witamy na forum '<img'>

NANADE

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 17
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #76 dnia: Październik 25, 2007, 23:58:44 »
Witaj mamo Dawidka (piękne imie mają nasi synowie) Czy Twój skarb jest równie słodki i uroczy - na pewno. Mój nr gg:9503178 - wieczorami.
Napisz do kogo jeżdzisz z Dawidkiem. Ja jeżdże do Rzeszowa do poradni autyzmu. Dawida zdiagnozowali w wieku 2,5 roku. Diagnoze ma z Synapsisu ale "leczymy się" w Rzeszowie

malgorzatka17

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1022
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #77 dnia: Październik 26, 2007, 08:41:59 »
Witaj NANADE!!! Ja jestem mamą 3 letniego Kamilka. Jestem z łódzkiego.Pozdrawiam.

  • Gość
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #78 dnia: Listopad 09, 2007, 20:00:13 »
WITAM PISZÊ TU PIERWSZY RAZ. Mam neta od tyg. Mam 31 lat jestem lekarzem z Siedlcec, mam 6,5 letniego synka z atyzmem od urodznia. Wiem teraz jak trudno o dobrych specjalistów, nie każdy (dokładnie niemal żaden)nie potafi trafnie postawić diagnozy, nie liczcie takze na pediatów i lek. rodzinnych- oni wiedza o tym schorzeniu jeszcze mniej, niestety psycholodzy- tu z kolei uważam jest dramat, bo "Ci którzy sie zwą specjalistami" niemal zawsze "coś tam słyszeli o atyźmmie ale na studiach", uważam że trzeba pojechać- nawet i prywatnie do osób (na prawdę nie ważne kogo-psycholog, pedagog, doświadczony rodzic), którzy NA CO DZIEÑ PRACUJ¡ Z AUTYSTAMI- i tylko oni bezbłednie postawia diagnozę. mówie to niestety z perpektywy czasu- 7 lat temu w Siedlcach o atyźmie było cicho- nikt nic nie wiedział- por Psych- Pedag- pozostawiam bez komentarza ':angry:'  . Byłam na Pilickiej w Wawie- także porazka- mimo że nadal tam zajezdzam, byłam na ASP w wawie- ciut lepsza ale jak kazała mi uczyć bajki o trzech świnkach na trzech kółeczkach to sie poddałam, o Synapsis sa róze opinie- ale jakoś mi nieodpowiadaja te programy, byłam w Gdańsku- i to chyba jak na razie najlepsze miejsce- dużo się można nauczyć  (ale "superwizje" są bez większego sensu bo tylko nauka rodzica jak ma pracować met. behawioralną na co dzień- ma sens, a konsultacje i progamy...tak sobie.

Nie byłam jeszcze na turnusie rehabilitacyjnym- czekam od kogoś dobrej rekomendachji- może ktoś poleci- naprawde, by były cikawe zajęcia dla dzieci.

Niestety muszę to przyznać z przykroscią, częśc osób (i lekarzy i psychologów) nie wie jak dobrze rozpoznać autyzm- ale musza to wprost powiedzieć- a nie twierdzić "poobserwujemy", "dziecko rozwija się indywidualnie " itd- bo taka "obserwacja" przedłuża tylko czas...tak cenny w rozwoju dziecka...w terapi...

Wiem teraz gdybym zaczęła terapię (np behawioralną ) w wieku 2 lat a nie w wieku 5 lat to mój maciuś by funkcjonował zdecydowanie lepiej.

Ja nie znam innej met terapii - oczywiscie praktycznie- bo wiedzę teoretyczna mam ogromną- ale to sie zupełnie nie liczy- tylko praktyczne podejście czynni nas "specja;istami" , więc mam takie pyt- czy jest tu ktos kto pacuje ze swoim dzieckiem inna met niz "behawioralną' i ma efekty? Ja nie jestem fanatykiem tej jednej, chętnie spróbuję czegoś innego- by tylko pomóc synkowi.

Ro może starczy tych zanudzań, jakby ktoś zechciał mi ospiwiedzieć, będzie mi miło
Pozdwrawiam
edyta '<img'>

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #79 dnia: Listopad 10, 2007, 01:41:36 »
Edzia, poczytaj forum , jest tu bardzo wielu rodziców, którzy pracują różnymi metodami, sa opisane różne terapie, ich stosowanie, efekty (dobre i złe), są opisane metody leczenia, które prowadzi się orucz terapii...
Poszperaj w forum (a tematy przyklejone u góry to już lektura obowiązkowa) a na pewno znajdziesz masę informacji na ten temat i doświadczeń rodziców.
MIędzy innymi cały ten temat - Do nowych czytelników i zawarte w nim linki '<img'>

  • Gość
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #80 dnia: Listopad 10, 2007, 07:30:14 »
cztam czytam...ale mam tak mało czasu jak zresztą chyba każdy.... '<img'>  gdyby tak można było mnies spać albo doba byłaby dłuższa....teraz biegnie bo już Maciek pokój przewraca do góry nogami, dzieki Pa

milenium

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 145
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #81 dnia: Listopad 16, 2007, 12:54:55 »
Ja jeżdżę z dzieckiem na metodę SI. Skarbnicą wiedzy na ten temat jest iwpal (wspaniała osoba) i jej wątek integracja sensoryczna. Ponadto jeżdżę na psychoterapię, terapię z pedagogiem specjalnym, chodzę na zajęcia z neurologopedą. Wcześniej jeżdziłama na metodę Dennisona (kinezjologia edukacyjna), robiłam ćwiczenia w domu codziennie przez parę godzin ale nie widziałam efektu. Mam zamiar spróbować akupunkturę i akupresurę. To tak pokrótce. Spróbuję wyszukać Ci Edziamd te najważniejsze wątki, które pomogą Ci się w tym wszystkim odnaleźć, Na forum opisanych jest więcej terapii i metod i naprawdę bardzo trudno je wszystkie dogłębnie przeczytać, choć naprawdę warto. Rozumiem Cię. Ja też mam bardzo mało czasu ale ostatnio staram się choć na chwilę zajrzeć na forum (pomimo moich problemów z komputerem). Życzę Ci powodzenia. Cieszę się, że jesteś wsród nas.

EwaKrzysztof

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 347
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #82 dnia: Listopad 16, 2007, 15:15:20 »
Hej milenium,
czy możesz napisać, jakie robiłaś ćwiczenia z neurokinezjologii, że zajmowały Ci aż tyle czasu? Nam dr Mazgutowa (a właściwie jej asystent) zalecił 5 ćwiczeń (3 codziennie, 2 co drugi dzień) w czasie maks. 20 min. Æwiczymy już dwa miesiące, ale nie widzę wstrząsających efektów. Ogólnie Rafał na pewno jest lepszy niż przed rozpoczęciem terapii i leczenia, ale nie powiedziałabym, że to dzięki tym ćwiczeniom. Najbardziej jednak pomaga mu dieta i trucie grzybów.




Rafał (12.2004 - F84.0) i pozostałe misiaki

milenium

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 145
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #83 dnia: Listopad 19, 2007, 10:16:45 »
Dla mnie ćwiczenia Dennisona to strata czasu. Tych ćwiczeń winny trzymać się dzieci, które są lekko opóźnione. Na efekt należy liczyć po 3 czy 4 latach. My robiliśmy na początku 10 ćwiczeń (np. słonia, leniwe ósemki, ruchy naprzemienne ręka prawa - noga lewa) i wszystko po 10 razy należało powtarzać. Potem doszły bardziej skomplikowane ćwiczenia, przy których musiało być z dzieckiem dwoje dorosłych osób (robiliśmy z dzieckiem cuda, przekręcaliśmy i układaliśmy jej nogi i ręce na różne strony, podnosiliśmy ją, ćwiczenia na klęczkach i inne), potem dziecko musiało wodzić oczami za długopisem. Rysowaliśmy w powietrzu te ósemki i inne co wymagało koncentracji i wtedy był okropny krzyk u naszsej córki. Ogólnie mieliśmy codziennie 30 ćwiczeń do zrobienia i ciągle dochodziły nam nowe partie ćwiczeń. To zajmowało nam naprawdę 2 czy 3 godziny. Na końcu był masaż całego ciała według konkretnego schematu. No i oboje z mężem byliśmy zmęczeni, upoceni a efekt był mizerny - żaden. To powtarzanie ćwiczeń po 10 razy i trzeba było przy tym liczyć badzo wolno chyba do 10. Ja już nie za bardzo pamiętam te ćwiczenia bo robiliśmy je rok temu. Mogę poszperać w szafie i jak chcesz EwaKrzysztof to dokładniej Ci je opiszę. Ale zastanów się czy nie szkoda na to czasu, czy warto? Decyzja należy do Ciebie. Jakby co to służę pomocą. Mam tylko nadzieję, że jeszcze tych kartek z ćwiczeniami nie wyrzuciłam.

EwaKrzysztof

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 347
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #84 dnia: Listopad 19, 2007, 10:59:23 »
Dzięki milenium, ale nie szukaj specjalnie. Tym bardziej, że jak mówili w Instytucie, nie wszystkie ćwiczenia są dla wszystkich dzieci. Każde powinno się trzymać swojego zestawu. Starsza córka (zdrowa) też chce ćwiczyć, ale powiedziano nam, że masaży uciskowych nie wolno.
Ja postanowiłam, że będę kontynuować, w końcu 20 min. to nie tak wiele. I dziecko się przyzwyczaiło, że przed czytaniem bajki na dobranoc są jeszcze ćwiczenia.
Natomiast nie pocieszyła mnie Twoja informacja, że rezultaty są widoczne dopiero pod 3-4 latach.  '<img'>
Rafał (12.2004 - F84.0) i pozostałe misiaki

halinaaut

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 60
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #85 dnia: Listopad 19, 2007, 19:01:10 »
witam wszystkich rodzicow.jestem pierwszy raz na forum ,chociaz od dluzszego czasu przegladam informacje w nim zawarte m.in wypowiedzi rodzicow.dopiero teraz mialam odwage sie odezwac. mam synka  5,5 letniego z autyzmem zdiagnozowanego w naviculi w lodzi.od 10 miesiecy jestesmy na diecie bg ,bm ,bc.dzieki temu forum dowiedzialam sie ze mozna leczyc autyzm ,dziekuje ze jestescie.jestem z radomska 40 km od czestochowy.        marzena




zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #86 dnia: Listopad 19, 2007, 19:13:49 »
witaj Marzena   '<img'>

beata1

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 872
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #87 dnia: Listopad 19, 2007, 19:49:06 »
Witajcie,
Æwiczenia wg Denisona, a to co robi dr Masgutowa różnią się. Masgutowa na podstawie Denisona opracowała własne teorie. Skupia się głównie na odruchach (np. odruch Babińskiego). My pracowaliśmy i tym, i tym. Do Masgutowej jeździliśmy ponad rok i efekty (mniejsza pobudliwość zwłaszcza) były bezpośrednio po masażach samej Masgutowej. Denisona robię jeszcze sporadycznie, zwłaszcza ruchy naprzemienne, bo to Filip umie zrobić sam. Bardzo ważne jest by dziecko ćwiczenia Dennisona wykonywało samodzielnie, bo wtedy jest lepsze działanie, mózg musi skupić się na tym, co robi. W momencie gdy wykonuje się ćwiczenie "za dziecko" to nie ma tego efektu. Gdy Filip nauczył robić się sam ruchów naprzemiennych, bardzo poprawił się w tej kwestii. Wcześniej gdy śpiewaliśmy piosenkę "my jesteśmy krasnoludki" to nie umiał przełożyć prawej ręki na lewą stronę w momencie gdy jest śpiewane "gdy ktoś senny....". Teraz nie ma z tym problemu, ale sam wykonywał to ćwiczenie. Pracuję teraz nad "słoniem", żeby mnie naśladował, ale kiepsko nam idzie.
Pozdrawiam
Filip lipiec 2002r.

jolap2007

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 24
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #88 dnia: Listopad 22, 2007, 21:26:10 »
'<img'> witajcie jestem mamą 4 letniego Bartka .  Na terapie chodzimy na Półkole i Prądnicką w Krakowie '<img'>

Simon

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 16
Do nowych czytelników
« Odpowiedź #89 dnia: Listopad 24, 2007, 11:22:51 »
Witajcie, pierwszy post na forum - jestem tatą 3.5 letniego Kubusia. Syn nie mówi (tylko po swojemu), po lekturze forum widzę jakieś cechy autyzmu... pediatra polecił skontakować się z Naviculą (jestem  z łódzkiego).
Uczepiłem się na razie myśli by zacząć od zbadania czy ma candide (szukam lab. które to zbada bo w moim mieście nie robią). Rozglądamy się po sklepach za produktami do wprowadzenia diety.
W Naviculi mam umówioną pierwszą wizytę na początku stycznia - co jeszcze mogę zrobić do czasu postawienia diagnozy i wskazania terapii?