Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Autyzm => Wątek zaczęty przez: ika_s w Styczeń 21, 2013, 08:20:25

Tytuł: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 21, 2013, 08:20:25
Moja córcia ma 5 lat. Wydawałoby się, że rozwija się dobrze, ale gdyby tak było pewnie nie przeszukiwałabym teraz tego forum. Od urodzenia była bardziej niespokojna niz inne dzieci, płaczliwa. Reaguje płaczem na podniesiony na nią głos i kiedy się boi. Mała w stanach emocjonalnych (euforia, strach) macha rączkami i podskakuje. Są sytuacje, kiedy bierze kucyka pony i nim macha sobie przed oczkami. Oczywiście, kiedy reaguje, to go odkłada, ale jak zapomni, to wraca i znowu nim sobie macha robiąc przy tym dziwne grymasy twarzy. Takie jakby stereotypie czy autostymulacje. Mówi dużo i wyraźnie, używa wielu zwrotów. Ma ładny kontakt, zaczepia, lubi się bawić, wygłupiać, baraszkować z nami. Ma trochę problemów logopedycznych - nie mówi sz, cz, dż, ale poza tym jest wszystko dobrze. Wydaje mi się, że jej wiedza też jest chyba jak na ten wiem nie zaniżona. Odpowiada na pytania, zwykle z sensem. Tylko to machanie bardzo nas niepokoi. Kiedy wychodzimy z domu również podskakuje i macha rączkami. Kiedy była mniejsza nie było to tak uciążliwe. Teraz niestety wzbudza już to ogromne zainteresowanie otoczenia, a upominanie ją - nie skacz- przynosi efekt tylko na chwilkę. Zrobiłam narazie tylko diagnozę SI. Wyszły niestety też zabużenia z koordynacją i układem przedsionkowym. Ale czy ma cos więcej? Co robic? Nie śpię, nie jem? Brakuje mi siły na myślenie. Czy ktoś ma może podobne doświadczenia. Nie chciałabym jej dodawać dodatkowego stersu kolejnymi diagnozami, ale sama nie wiem, co mam robić.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 21, 2013, 14:01:25
Po pierwsze to nie objawy Autyzmu, ale Zaburzeń ze Spektrum Autyzmu.
Po drugie - tak. To jest dość podobne. Mój maluszek, który jest w trakcie diagnozy też tak robi czasami, jak się podnieci za bardzo, tyle, że nie macha przedmiotami, tylko samymi łapkami.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 21, 2013, 14:06:58
Czy zachowania ze spektrum autyzmu to nie to samo co autyzm? Przepraszam, jeżeli to głupie pytanie - jednak narazie wszystkie te pojęcia są dla mnie obce.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 21, 2013, 14:23:03
Spektrum autyzmu obejmuje wiele zachowań. Sam autyzm jest dość powszechnie uznawany za bardzo ciężką formę zaburzeń ze spektrum autyzmu. Zaburzeniem ze spektrum autyzmu może być machanie rączkami przy braku jakichkolwiek innych zaburzeń. Może to być również problem w kontaktach społecznych, a także problemy z wybiórczym jedzeniem. Zatem Spektrum Autyzmu obejmuje wiele różnych zaburzeń. Sam autyzm, klasycznie rozumiany będzie miał wiele zaburzeń o mocnym nasileniu.

Słowem: twojej córce nie grozi raczej problem regresu i innych zaburzeń, jeśli to nie postępuje. Ważne jest by wycofywać te zachowania. Można to robić terapią, jak już pewnie wiecie, a także biomedycznie, jak dowiesz się z tego forum.

Bądź dobrej myśli.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 21, 2013, 15:38:41
borsooq
 - czy masz na myśli terapię SI? Czego mam szukać w terapii biomedycznej? Pisałam już wczesniej, że o ile, kiedy była mała ta jej wrażliwość i to machanie, skakanie nie przeszkadzało tak bardzo, o tyle skaczący, machający 5-latek np. w centrum handlowym wzbudza już spore zainteresowanie otoczenia. Mała wie, że tak robi i zaczyna się wycofywać z kontktów z dziećmi, nie chce zostawać w przedszkolu itd. Teraz zmieniłam jej przedszkole na mniejsze grupy dzieci. Zobaczymy, co będzie teraz. Dziękuję za wszelką pomoc.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 22, 2013, 08:33:29
Nie, nie chodzi mi o terapię SI.

Takie zachowania ze spektrum autyzmu są najczęściej wynikiem zatrucia. Zatrucie może być dwojakie.
   Bezpośrednią przyczyną może być problem z jelitem cienkim, gdzie w wyniku jego uszkodzenia/słabej kondycji niestrawione do końca białka, takie, jak kazeina (mleko) i gluten (prawie w każdym zbożu) przenikają do krwiobiegu i działają, jako opioidy. Dziecko po takiej dawce pokarmów jest, jak narkoman po dawce narkotyków, co więcej będzie dążyło, aby pokarmy takie dostać.
  Niebezpiecznym jest też cukier, szczególnie, to co mamy w słodyczach i używamy, jako słodzik do herbaty - sacharoza. Sacharoza powoduje 'karmienie' drożdżaków w jelitach, z których w wyniku przerostu mogą powstać grzybnie, a te dalej uszkadzać mogą jelita. Sacharoza jest dwucukrem, do którego trawienia nasz, ludzi organizm nie jest przystosowany w 100%. W przypadku kuracji antybiotykowych, kiedy flora bakteryjna w jelitach jest wyniszczona zupełnie, a dziecko jest karmione słodyczami, serkami słodkimi, słodkimi napojami itd., dochodzi często do przerostu ilości drożdżaków Candida, które to po rozrośnięciu się zakwaszają jelito cienkie, powodują jego uszkodzenie poprzez uszkodzenie ścianek i dzięki temu w formie już grzyba wędrują do innych organów, co więcej przez te uszkodzenia w jelicie przedostają się niezbyt dobrze przetrawione łańcuchy peptydowe z kazeiny i glutenu, a także innych alergenów, powodując, że dziecko 'dziwnie' się zachowuje.
  Przyczyną prawdziwą, leżącą u podstaw może być zatrucie rtęcią i/lub innymi metalami ciężkimi. Takie zatrucie powstaje najczęściej w wyniku wstryknięcia do organizmu dziecka substancji zwanej timerosalem, która jest konserwantem szczepionek, a zawiera 49% rtęci. Jest to substancja absolutnie wykluczona z użycia w wielu zastosowaniach przemysłowych, niestety... zapomniano o szczepionkach. W wielu cywilizowanych krajach jest absolutny zakaz używania w szczepionkach tej substancji. W Polsce timerosal jest w największej dawce w szczepionkach na WZW B (Euvax B), a także na błonicę, tężec i krztusiec (DTP). Punktem zapalnym przy tak osłabionym organizmie w wyniku zatrucia rtęcią jest szczepionka skojarzona na odrę, świnkę i różyczkę. Zarazki odry mogą powodować uszkodzenia w mózgu.
  Tyle teorii. Nie bój, się, to tylko teoria. Być może rozwiązanie problemu twojego dziecka jest zupełnie proste do przeprowadzenia.

Teraz kilka pytań do Ciebie:
1. czy przypominasz sobie jak dziecko znosiło szczepienia? Jakieś dziwne reakcje? Długi, nietulony płacz? Wysypki, plamy?
2. czy przypominasz sobie, aby dziecko było leczone antybiotykiem? Jak długo?
3. czy dziecko domaga się słodyczy?
4. czy je wybiórczo?
5. czy dziecko miewa biegunki/zaparcia?

Jeśli na te pytania odpowiesz twierdząco, to:
1. przede wszystkim usuń cukier i słodycze, słodkie napoje itp. z diety dziecka. Ja wywaliłem wszystko z domu i mam spokój. Nie dawaj też miodu. Z owoców jedynie kwaśne jabłka (szara reneta, antonówka, bojken bodajże) i gruszki. Wyklucz winogrona i banany. Obserwuj kupki.
2. postaraj się zastosować dietę rotacyjną - przez kilka dni (4-5) nie podawaj zupełnie mleka. Obserwuj zachowanie. Następnie wyklucz gluten, obserwuj zachowanie. Postaraj się też nie używać soi przez kilka dni. Cały czas obserwuj dziecko.
Z kazeiną, czyli białkiem z mleka jest dosyć łatwo, bo po ok. 3-4 dniach nie powinno być już jej w jelitach, gluten, to dłuższa zabawa - nawet 8 miesięcy wg źródeł pisanych (Jacqueline McCandless - 'Dzieci z głodującymi mózgami'). Co do cukru, to efekty powinny być w ciągu kilku dni. Jeśli mała jest przyzwyczajona do jedzenia słodyczy, to możesz się spodziewać bardzo ostrej reakcji przez pierwszy dzień, może dwa. Będzie prawdopodobnie awanturować się o słodycze. Jest to zupełnie normalne. Organizm dziecka jest niejako 'sterowany' przez potrzebę karmienia grzyba cukrem (poczytaj o szczurach zarażonych toksoplazmozą - porównaj).

Teraz badania:
- próby wątrobowe
- bilirubinę
- trzustkę
- tarczycę
- Pełne IgA, IgG i IgM
- miedź
- ceruloplazminę
- toksolazmozę
- ogólne badanie moczu
- pełną morfologię krwi wraz z rozmazem
- cytomegalię
- cholesterol
- panel pokarmowy

Jeśli chcesz, to zrób też badania włosa w Biomolu. Nie jest to jednak niezbędne. Może jedynie utwierdzić Cię, że dziecko ma problemy natury metabolicznej.

Te badania i morfologia będą bardzo kosztowne, ale dadzą ci ogólny chociaż obraz tego, z czym zmaga się twoje dziecko. 

Bardzo proszę, aby jeszcze ktoś doświadczony się wypowiedział w temacie. Potwierdził/zdementował moje twierdzenia.

Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: platynka w Styczeń 22, 2013, 08:56:37
Ja namawiam ewentualnie przed "wywaleniem glutenu" do zrobienia badań na celiakię. Wiele problemów z jelitami jest właśnie spowodowanych niekoniecznie candidą a właśnie chorobą trzewną.
Wywalić gluten jest łatwo tylko potem nie da się zrobić tych badań bez długiej i uciążliwej prowokacji.
Ja od razu przeszłam na bg i żałuję właśnie z tego powodu.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: romana w Styczeń 22, 2013, 10:14:33
Badanie w GPL nie wymaga takiej prowokacji. Tylko dzień przed pobraniem próbki, ale oczywiście też uważam, że jeśli dieta jeszcze nie wdrożona to dobrze zrobić badanie. Z drugiej strony nietolerancja to jedno a opiaty z glutenu też. Nam wyszło uczulenie tylko na kazeinę, ale glutenu tak nie wprowadzę.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 22, 2013, 10:29:12
No właśnie to samo pisze Jacqueline McCandless. Ona twierdzi, że nie ważne jakie wyniki badania, bo brak glutenu służy wszystkim, nawet neurotypowym członkom rodziny. Ja jeszcze z tym zwlekam, bo na początku lutego będziemy wysyłać próbki do analizy i robić porządne badanie, zatem na razie dieta jest niewskazana. Co innego cukier. Cukier zawsze i bezwzględnie jest dobrze wywalić.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 22, 2013, 10:58:32
Witajcie, bardzo dziękuję Wam za te odpowiedzi. Wydaje mi się jednak, że  problem u nas istniał niemal od urodzenia Małej. To zawsze było "inne dziecko". Już kiedy miała kilka dni wpadała w transy płaczu kilkugodzinnego z niewiadomych powodów. Nie pomagało nic i nikt. Bylismy załamani i bezradni. Kołysaliśmy na zmianę do omdlenia rąk. Nie nawidziła jeździć w wózeczku. Ona musiała wszystko widzieć i kontrolować. Kiedy inne mamy siedziały na placu zabaw dyskretnie obserwując swoje maluszki, ja goniłam za nią kilkanaście okrążeń, aby wreszcie dopaść poza placem. Spacery to koszmar. Nie było sposobu, aby wejść z nią do banku czy na pocztę czy gdziekolwiek. Płakała jakby ją obdzierali ze skóry i prężyła się bardzo. Potem, w miarę upływu czasu te histerie i dziwactwa zmieniały się w nerwowe ruchy i taką jej wrażliwość i nadpobudliwość. Oczywiście, że ją szczepiłam, ale już wtedy była taka, więc i po szczepieniach nie zauważyłam różnic. Nie dostawała absolutnie żadnych słodyczy (typowych słodyczy - batoników czy lizaków) do ukończenia 3 lat, a potem też bardzo sporadycznie i do dziś nie przepada za słodyczami. Napojów nie dostaje w ogóle. Wyjątkiem jest woda niegazowana z sokiem malinowym, bo taką tylko lubi. Kiedy była maleńka przeszliśmy na "bebilon pepti" i nic to nie pomogło na jej zachowania. Lubi serki, jogurty z przetworów mlecznych, ale tylko to. Jadła w zasadzie już wszystko i chętnie próbowała nowych potraw. Coś jednak wydarzyło się w przedszkolu. Pewnego dnia odmówiła jedzenia i wychodzenia z domu. Dowiedzieliśmy się tylko, że Pani krzyczy, a ona powtarzała: Mamusiu błagam Cię, powiedz Pani, że nie będę już nigdy jadła. Zaczęły się histerie i doszły nam wymioty przed wyjściem z domu. Mówiła tylko o tym, że nie idzie do przedszkola i błagała, żebyśmy tam nie szli. Pilnowała mnie na każdym kroku, żebym jej nie zostawiła. Nasiliły się wszystkie nerwy i stereotypie, zaczeła gryźć paznokcie. Minęły 2 miesiące, które spędziła w domu. Jest lepiej, ale dopiero teraz mogę mówić o wybiórczym jedzeniu. Męczy się przy każdym posiłku. Trochę się wyciszyła, wychodzimy. Ciągle ze strachem, ale jednak. Zmieniłam przedszkole. Od lutego próbuję znowu, ale jestem przerażona tym, co się z nią dzieje.
Antybiotyk dostała dopiero pierwszy raz w grudniu taki na 3 dni. Chorowała na oskrzela. Wydaje mi się, że to jakieś są problemy natury neurologiczno- psychicznej.  Diagnoza Si tez nie jest dobra. Mała ma spore opóźnienia ogólnorozwojowe. Ale może si robilismy w tym stresie. Nie wiem i sama ledwo daję radę.
Tytuł: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 22, 2013, 11:20:15
Ika-s - a w szpitalu mala byla szczepiona?
Jasne,ze sa problemy natury neurologiczno-psychicznej, my staramy się dojsc po prostu do ich przyczyny.

Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 22, 2013, 12:08:28
Dostała rzeczywiście coś niemal od razu po urodzeniu, ale nie wiem co to takiego. W domu przejrzę książeczkę. Daję jej teraz tran i zdrovit junior (magnez z B6). Nie wiem, co zmienić, co dodać. Poruszam się po forum jak dziecko we mgle. Tyle tu informacji, że nie wiem od czego zacząć. Narazie mam zmienione przedszkole i diagnozę SI wskazującą na zaburzenia procesów modulacji i obszaru zaburzeń motorycznych. Padło na system przedsionkowy i proprioceptywny. Osłabiona reakcja na ruch, zabużenia czucia głębokiego, duże pobudzenie ruchowe i zmienne emocje, obniżone napięcie mięśniowe i opóźnienia w rozwoju odruchowym.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 22, 2013, 12:44:02
No to mała ma takie same objawy, jak mój mały, z tym, że mój maluszek dodatkowo nie gada.

Co do twojego opisu dzieciństwa, to u nas z Dawidkiem było bardzo podobnie. Teraz zresztą też jest. Wrzeszczy, niecierpliwi się, jak wchodzę z nim do sklepu. Były dni, że chodził ze mną grzecznie za rączkę, a ostatnio za diabła nie chce wejść i poczekać.

Dodatkowo problemy ze spaniem.

Aha, takie pytanie: czy piła mleko z piersi? Mój maluszek nie potrafił ssać. Dzisiaj wiem, że to było na 99% po szczepionce na WZW B, którą dostał w drugim dniu życia. Co więcej, jak się z żoną zastanowiliśmy, to doszliśmy do wniosku, że pierwszego dnia życia próbował ssać. Dopiero od trzeciego, bo drugi po szczepionce z rana cały prawie przespał, zupełnie odmawiał współpracy.

Później podczas karmienia wyginał się do tyłu, płakał. Bardzo słabo spał. Tu dzisiaj opisałem:
http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/zaburzenia-snu-13696/msg180542/#msg180542 (http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/zaburzenia-snu-13696/msg180542/#msg180542)

Poza tym rozwijał się i motorycznie i umysłowo zawsze szybciej niż rówieśnicy, albo tak samo szybko. Aż do ok. 1,5 roku, ale to moja historia... :)

Aha, a po urodzeniu dostała na 100% BCG, czyli gruźlica, po której mój Piotruś ma gulkę na ramieniu wielkości groszka, a zaraz po tym, albo następnego dnia dostała pewnie WZW B, czyli Euvax B.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 22, 2013, 13:29:19
Wiesz borsooq, przeczytałam waszą historię zasypiania. Rzeczywiście było dokładnie jak piszesz. Urodziła się taka spokojna i tak ładnie jadła i spała, że się dziwiliśmy, że takie mamy spokojne maleństwo, a potem się zaczęło. 5 dniowa Mała fundowała nam całe maratony. Zmienialiśmy tylko ręce -  przez cały czas była na rękach kołysana. Nie zasnęła bez kołysania, co ja plotę, bez telepania. Jak tylko ją odkładałam od razu wybudzona do pełnej aktywności. Żadnego rytmu, niczego. Nie wiadomo było czy je, jak je i przede wszystkim dlaczego płacze. Myśleliśmy, że kolki - minęły 3 miesiące - nie przeszło. Odstawiłam ją od karmienia i przeszliśmy na "bebilon pepti". Nic nie pomogło. Roztrzęsiona i drażliwa była niemal non stop. Wprowadziła się do nas babcia, bo już nie dawaliśmy rady. I tak we troje. Powędrowała do nas do łóżka. Niewiele to zmieniło. Czasem nawet nie zdążyłam jej tam donieść. Spała tylko jak chodziłam kołysząc ją na obu rękach. Nawet w wózku nie dała się położyć. W dzień dokładnie to samo. Potem ok. 1,5 roku życia nie dała się już położyć na dżemkę w dzień. Robiliśmy jej dwie takie. Wstawała już przed piątą. Ponieważ uznaliśmy, że nie daje rady dociągnąć do 21 bez spania mimo, że nie zasypiała. Zaczęliśmy kołysać, a raczej zakołysywać aż głowa odskakiwała. Udało się ją jeszcze tak kłaść w dzień na max 1,5 h. Musiała to zrobić babcia, bo byliśmy w pracy. Babcia kładła się koło niej i starała się wtedy nieruszać. Kiedy miała już prawie 3 latka i planowaliśmy przedszkole powiedziałam dość. Bolały ręce i kręgosłup. Ważyła już wtedy ok 16-17 kg. To, co wtedy nastąpiło to koszmarny koszmar. Z czasem nauczyła się zasypiać między nami, w naszym łóżku. Wybudzała się na picie, ale zasypiała jakoś. Wstawała przed piątą rano żywa i gotowa do zabawy. W przedszkolu nie położyła się nigdy. Trwało to do 4,5 roku. Mimo, że miała już i swoje łóżko i pościel  i pokój itp. itd. Pewnego dnia powiedziała cioci, że ona jest już dużą dziewczynką. Ciocia zażartowała, że duże dziewczynki śpią w swoich łóżeczkach. Na to ona, że ma łóżeczko i wieczorem zapragnęła spać w tym swoim łóżeczku, które od dwóch lat było dla niej kupione. Wykorzystaliśmy to. Choć po pierwszym położeniu bliska była rezygnacji. Nadal przy niej siedzę, kiedy zasypia, ale trwa to już krócej. Słuchamy bajki na mp3 i zwykle już śpi. Wychodzę i przesypia całą noc aż do 7 rano, a nawet do 8 czasem. Niekiedy budzi się na picie, ale zasypia sama znowu.Do naszego łóżka już nie wróciła. Jak chcesz, to napiszę Ci o tym jej mówieniu, ale to tez inna bajka.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: oj7 w Styczeń 22, 2013, 14:13:00
Jak chcesz, to napiszę Ci o tym jej mówieniu, ale to tez inna bajka.
Napisz, proszę...
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 22, 2013, 14:19:08
Napisz... błagam.

Ja czekam na jakieś słowa od mojego aniołka. Już mówił, ale przestał...
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: romana w Styczeń 22, 2013, 15:00:49
Borsooq Gabryś rok temu nie mówił ani słowa. Po próbnych cyklach chelatacji koło 3 urodzin zaczął powtarzać wszystkie słowa , conieco po japońsku ale gada, chociaż rozmowa to nie jest. Teraz jesteśmy po badaniach i chyba zaczynamy chelatacje razem z sauną.
Zobaczysz że się ułoży
My to jeszcze trzęsiemy się o Kubusia bo w szpitalu dostał swoją dawkę, przy 4 Apgar.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 22, 2013, 15:17:16
Jakoś mi to tak się wszystko układa, że podobnie, jak wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, tak wszystko wskazuje u nas na chelatację.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 22, 2013, 16:43:30
Przeglądając forum zauważa się przeważnie jedna cechę autystyków. Mówią, mało mówią, ale potem przestają. Tak jakby jakiś regres. U nas wszystko to było dziwne od początku. Ona nie pasowała do żadnego schematu. Nie robiła pa pa czy żadnych takich gestów, którymi chwalą sie mamy maluszków. Nawet nie gaworzyła. Nie było etapu sylab. Po prostu nie i już. Dziwne to, ale kiedy miała 5 miesięcy i pamiętam, że karmiłam ją na ławce w parku słoiczkiem powiedziała coś, co brzmiało jak: mama am. Koleżanka, która siedziała obok mnie z 10 miesięczną dziewczynką zrobiła wielkie oczy. Ok 7-10 miesięcy umiała już pierwsze słowa, mówiła wyraźnie, choć jeszcze nie chodziła. Raczkowała do lustra i mówiła: mama to ja. Tak się wtedy cieszyliśmy. Pokazywała już wtedy wszystko w książeczkach, wszystkie części ciała, rozumiała polecenia i wydawała się być dużo bystrzejsza od rówieśników. Martwiło mnie tylko, że tak nam płacze i nigdzie nie moge z nią się ruszyć. Potem rozpędzona spadła z oparcia kanapy i bardzo się potłukła. Głowę, kolana - skończyło się szpitalem. I zaczęło się. Przestała mówić, przestała raczkować. Wiązaliśmy to z tym wypadkiem i tym, że się przestraszyła. Tłumaczyliśmy sobie, że pomału wróci do siebie, że na mówienie jest czas. Około 2, 5 roku znowu mówiła, ale echolaliami. Cieszyłam się jednak, że są już całe zdania. I znowu nie maiałam porówniania, to się tak nie martwiłam. Na pytania: chcesz pić - mówiła chcę pić. Jak pytałam wolisz szaliczek z misiem czy kaczuszką. Wolę z kaczuszką. Zawsze to, co padło ostatnie i zawsze odmieniała. Nigdy nie mówiła całkiem bezmyślnie. Tak, jakby wykorzystywała moją strukturę wypowiedzi do swojego celu. Jak nie chciała, to krzyczała głośne: niee. Nigdy nieodpowiedziała: tak. Potem zaczęła powtarzać po dzieciach. Nie mogłam jej tego oduczyć.  Naśladowała je, jak echo. Nie wchodziła w ogóle w dialogi. Tak, jakby nie umiała też opowiadać. Co jest na  obrazku? - Miś. Co robi miś? - pije? Soczek, herbatkę? - miodek. Kiedy poszła do przedszkola zazdrościłam matkom, których dzieci wychodziły do szatni i lepiej czy gorzej ale mówiły. Ona nie miała tej spontaniczności. Odpowiedziała na moje każde pytanie, ale nic ponadto. Zupka była pomidorowa czy barszczyk? Barszczyk. Koniec wypowiedzi. Zjadłaś zupkę w przedszkolu
? Zjadłam zupkę w przedszkolu. A jaką zupkę zjadłaś? - Zjadłam zupkę. Jak nie zjadła, to mówiła: -nie zjadłam zupki. Koniec. Bawiłaś się? Bawiłam się. Co robiłaś? - robiłam! Wiedziałam, że ma spory słownik, ale dlaczego tak mówi ? Panie wprzedszkolu uważały, że wie wszystko, co powinna, bawi się w grupie, a na resztę przyjdzie czas. I tak czekaliśmy, aż po wakacjach w tym roku (4,5 roku) przestała powtarzać. Dołączyła do swoich wypowiedzi" taki". Bawiłaś się w przedszkolu? Tak. Koniec. Jak się nie bawiła, to mówiła: nie, płakałam w przedszkolu. Tak więc wszystko z sensem, ale jakby nie umiała się wysłowić. Nic spontanicznego. Potem przyszedł etap mówienia ładnego, złożonymi zdaniami, ale tylko tego, co ona chciała. Wiesz mamo, chciałabym mieć takiego pluszowego tygryska. Zuzia miała takiego. Kupisz mi? Kiedy jej zabraniałam lub nie chciałam kupić - histeria i płacz. Wydawała się nie być zainteresowana mną, ani moimi słowami, choc wiedziałam, że rozumie świetnie. Czasami wracała do sytuacji, które miały miejsce dawno i mówiła o czymś, czego ja już nie pamiętałam. Zaczynając bezsensowną wypowiedź, chodź ładną i bogatą w słowa.Ciężko ją było nauczyc jakichs wierszyków czy piosenek z przedszkola. Nie chciała i nie próbowała nawet ich powtarzać. I teraz w październiku coś się wydarzyło w przedszkolu. Dowiedziałam się tylko, że Pani M. krzyczała. Mała została w domu roztrzęsiona. Prężyła się i wymiotowała na każdą próbę rozmowy o przedszkolu. Po 2 miesiącach wypisałam ją z przedszkola. Psycholog powiedziała nam, że dziecko nie może tam wrócić. Kiedy Mała zobaczyła swoje przedszkolne rzeczy, które przyniosłam do domu i powiedziałam, że juz tam nie pójdzie - objęła mnie mocno. Wiesz mamusiu, bardzo Cię kocham. Jestes wspaniałą mamą. Jesteś dobrym człowiekiem. Potem w nastepnych dniach zaczeła mi opowiadac sama, co robiła z babcią. Zaczęła się bawić zabawkami, swoimi ulubionymi, ale zawsze. I tylko bardzo mnie pilnuje i pyta czy nie zostawie jej nigdy. Boję się tego następnego przedszkola, ale nie mam wyjścia. Mówi spieszczając wyrazy z sz, cz, dż, ale mówi i zkażdym dniem coraz więcej i lepiej. Tak więc mowa nam ruszyła - oby tylko tak zostało
Tytuł: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 22, 2013, 16:49:07
Ika-s - bo regres moze byc w 2-3 roku zycia - ale i w 13tym (zobacz watek Kari na tablicy Autyzm) albo i w 1 dobie zycia.
Wejdz na bioautyzm.pl na dzialy:
- krok po kroku
- leczyc autyzm
I przeczytaj wszystko co tam znajdziesz

Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 23, 2013, 08:51:18
Wielkie dzięki za twój wpis.

My mieliśmy podobnie do twoje córeczki. Dawid zawsze rozwijał się bardzo szybko z tym, że gaworzył, wcześniej też głużył. Cieszyliśmy się z żoną, że tak jest , bo nie mamy żadnych zmartwień z nim. Żadnych, poza spaniem. Koło pierwszego roku życia było już tak, że i spanie było OK, bo budził się raz, góra dwa na butlę i mowa była: 'mama', 'tata', 'baba', 'nana' (banan), 'ma' (ćma), 'da nana' (daj banana), 'ne' (nie), 'tak/kak' (tak); naśladowanie zwierząt - 'bebe' (owieczka), 'miii' (kotek), 'meme' (kózka), długie 'mmmmm' (krowa) i humor często bardzo dobry i rozumienie, chodzenie; słowem wszystko, a nawet może i więcej niż rówieśnicy. Mowę okraszał gestami, np. pamiętam scenę w przedpokoju, jak pokazywał na mnie, żonę i babcię, mówiąc po kolei: 'tata', 'mama', 'baba. Były też i minki - słodka minka na Fenka w książeczce z takim miłym, słodkim 'iiii' - pokazywał, że mu się bardzo podoba. Faktycznie fenki są słodziutkie. Humorek dobry, bo wiele rzeczy mu wychodziło - mowa, chodzenie, układanie sortera, w książeczkach wszytko wiedział - chłonął wiedzę, jak gąbka.
Później po pierwszym roku zaczął się powolny regres. Koło drugiego roku życia słownictwo zubożało już zdaje się do 'mama' tylko, co ciekawe i na mnie i na żonę czasem mówił: 'mama'. Trzeci rok życia - zupełnie nic. Teraz - czasem powie 'nie' i to wszystko. Czasem coś mu się wymsknie, ale bardzo rzadko. Ma dużo do powiedzenia, dużo pokazuje, pyta się, wskazując paluszkiem, ale nic nie mówi. Irytuje się, jak go nie rozumiemy. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy nauczył się pokazywać głową na tak i na nie. Robi to świadomie, nie myli mu się i odpowiada dobrze. Tyle z progresu. Straszne to jest.

Pamiętam, że marzyłem sobie, że jak będzie miał już 3 lata, to będę mu opowiadał, a on się będzie ciągle pytał: 'co to?', 'po co?', 'dlaczego?'. Bóg mi świadkiem, jak bardzo tego pragnę. Samo powtórne 'tata' - pierwsze jego słowo byłoby już sukcesem.

Szwagra córeczka - osiem miesięcy młodsza jakiś czas temu do szwagra powiedziała: 'tatusiu, kocham Cię'. Nie mogę się pozbierać po tym do dzisiaj. Miałbym do siebie pretensje, jakbym nie poświęcał mu czasu, jakbym się nie interesował, ale naprawdę wierzcie mi, że zrezygnowałem ze wszystkiego, co robiłem na jego rzecz. Zawsze pędziłem do domu, aby nie stracić nawet minuty bez niego, bo miałem i mam tę świadomość, że z każdym przeżytym dniem będę go miał o jeden dzień krócej. Czasem mam taką panikę, że nie mogę wysiedzieć w pracy.
Pozostaje mi wyrzucać sobie tylko te nieszczęsne szczepienia. No i ospałość w sprawie pójścia do neurologa, ale przecież od pierwszego roku życia do drugiego, kiedy regres był największy mały był pod obserwacją w Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie nikt z lekarzy nic nie zauważył, a na nasze pytania o tą zanikającą mowę i chodzenie na palcach były odpowiedzi, że 'to taki okres' i, że 'jeśli umie chodzić płasko, to nic mu nie jest'. Takim sposobem i zniechęcony indolencją w sprawie problemów z przybieraniem na wadze, konkretniej - żadnych wniosków z badań i wywiadów stwierdziłem, że mały taki już jest. Ale to nie jest tak. Jemu coś dolega, tak, jak twojej córeczce. Coś dręczy te dzieci, ale one nie są w stanie powiedzieć co, a lekarze są beznadziejni.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Styczeń 23, 2013, 14:50:34
Borsuk, musisz wierzyc i dzalac, to co stalo, to sie stalo, wyciagnielismy wnioski i musimy rzucic za siebie, i wierzyc i dzialac, czytac szukac, probowac. Kazdego dnia pojawiaja sie nowe mozliwosci. Bedzie coraz lepiej!!!
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 23, 2013, 14:58:47
To forum i nauka tego, co się dzieje z moim maluszkiem mnie trzyma przy życiu.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 23, 2013, 15:11:09
Mnie też się wydaje z tego, co piszesz, że Mały ruszy z mówieniem. Na pewno, to nie jest tak, że nic im nie jest. Coś jest, ale myślę, że damy radę. Na pewno nie spróbuję wszystkiego, co jest na tym forum, ale troche spróbuję jej pomóc. Chodzimy do psychologa klinicznego. Nam ta Pani powiedziała, że na diagnoze w kierunku autyzmu, o ile będzie potrzeba, przyjdzie czas. Ach, jak chciałabym jej wierzyć. Ja też miałam tyle planów w stosunku do Małej, jest naszym wyczekanym i jedynym dzieckiem. Myślałam, że pójdzie do przedszkola angielskojęzycznego. Sama jestem filologiem. Tymczasem państwowe przedszkole zmieniamy na integracyjne i chcę wierzyć, że tam sobie poradzi. Już nie chcę tego angielskiego. Oby tylko po polsku mówiła, jak jej rówieśnicy. Ja nie poświęcałam jej wiele uwagi. Niemal od urodzenia była w domu z Babcią i nie miałam wyrzutów sumienia aż do teraz, kiedy to wszystko się zawaliło. Teraz mam tak, jak Ty - chłonę każdą z nią sekundę i nie moge wytrzymać w pracy bez niej, bo może w domu mogłybyśmy jeszcze coś więcej. Wczoraj koleżanka w pracy pokazała filmik ze swoją niespełna 2-letnią córeczką, która mówi wierszyk dla babci. Taki prosty, mała mówi po dziecięcemu, ale mówi cały ten tekst sama: "Babciu, babciu cos Ci dam, jedno serce (...) itd." Moja 5-latka dzis nie dałaby rady tego wyrecytować w całości.Wszystko mnie boli i już staram sie nie porównywac i nie myśleć o tym. Aby tylko mówiła.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 23, 2013, 15:22:38
Oj chciałbym.

Dla mnie bardzo dobijające jest to, że mały już mówił. W zasadzie, to jak na roczniaka, to sporo gadał - tak powiedziała pani logopeda. Teraz nic. Tylko 'nie' czasami i czasami mruczenie.

Też synek był wymarzony, wyczekany, szczególnie przeze mnie. Żonie też zależało, ale nie aż tak, jak mi (nie wiem, może powinienem być kobietą ;) ). Jak się urodził, to stwierdziłem, ze jest wspanialszy niż mogłem sobie wyobrazić. Śliczny, cudny - jak aniołek. Zupełnie zresztą do mnie nie podobny :)

Teraz mam i drugiego - ten jest zupełnie inny. Może będzie od mnie podobny, zresztą zupełnie mi na tym nie zależy. Ważne, żeby był zdrowy. Mam taką obawę, że Piotrek zacznie szybciej gadać niż Dawid. I mimo tego, że się bardzo cieszę, że Piotruś się rozwija bardzo szybko (prawdę mówiąc to szybciej jeszcze niż Dawid), ale to porównywanie mnie dobija.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 23, 2013, 16:02:45
Ja marzyłam o niej. Niestety pierwszą ciążę stracilismy w połowie i potem coś mi sie porobiło w głowie, że jakos tak odsunęłam się od niej. Zamiast cieszyc się dzieckiem, które miałam, to chyba skupiłam się na rozpaczaniu, po tamtym, którego nigdy nie zobaczyłam. Nie wiem dlaczego tak się stało. Dzisiaj myślę, że weszłam w depresje, której nikt nie zauważył. Może to przeze mnie Mała tak ma. Była poniekąd odepchnięta. Mój mąż zajmował się Małą od urodzenia. Karmił, kupował łóżeczko. Pamiętam, że jak przynieśli to łóżeczko do domu, to ja ryczałam i myślałam, jak ja to wszystko zapakuję, jak jej już nie będzie. I że oni nie myślą wcale o mnie,  jak mi bedzie żal znowu te wszystkie rzeczy zapakować w worki. Ze ja juz nie dam rady więcej. Ja tylko jak robot funkcjonowałam. Wiedziałam, że muszę wziąc, wstać, ale nie sprawiało mi to radości. Tym bardziej, że dała Miśka porządnie w kość. Nie było tak, jak sobie wymarzyłam. Bardzo jej pragnęłam, ale przerosło mnie to wszystko. Dopiero jak zaczeła się robić bardziej kontaktowa, to się nią zainteresowałam, ale może było juz za późno. Teraz żałuję, że nikt nam nie pomógł, kiedy obie się poznawałyśy, ale cóż czasu nie cofnę. O drugim dziecku nie myślimy. To, co się dzieje teraz przerasta nas i przeraża. Jest tak dalekie od marzeń i wyobrażeń. A córcia? jest przecież piękna, wspaniała. Wierzę, zaczynam wierzyć, że damy radę dogonić rówieśników.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 23, 2013, 16:33:45
borsooq a młodszy szczepiony?
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 24, 2013, 08:56:54
Ja marzyłam o niej. Niestety pierwszą ciążę stracilismy w połowie i potem coś mi sie porobiło w głowie, że jakos tak odsunęłam się od niej. Zamiast cieszyc się dzieckiem, które miałam, to chyba skupiłam się na rozpaczaniu, po tamtym, którego nigdy nie zobaczyłam. Nie wiem dlaczego tak się stało. Dzisiaj myślę, że weszłam w depresje, której nikt nie zauważył. Może to przeze mnie Mała tak ma. Była poniekąd odepchnięta. Mój mąż zajmował się Małą od urodzenia. Karmił, kupował łóżeczko. Pamiętam, że jak przynieśli to łóżeczko do domu, to ja ryczałam i myślałam, jak ja to wszystko zapakuję, jak jej już nie będzie. I że oni nie myślą wcale o mnie,  jak mi bedzie żal znowu te wszystkie rzeczy zapakować w worki. Ze ja juz nie dam rady więcej. Ja tylko jak robot funkcjonowałam. Wiedziałam, że muszę wziąc, wstać, ale nie sprawiało mi to radości. Tym bardziej, że dała Miśka porządnie w kość. Nie było tak, jak sobie wymarzyłam. Bardzo jej pragnęłam, ale przerosło mnie to wszystko. Dopiero jak zaczeła się robić bardziej kontaktowa, to się nią zainteresowałam, ale może było juz za późno. Teraz żałuję, że nikt nam nie pomógł, kiedy obie się poznawałyśy, ale cóż czasu nie cofnę. O drugim dziecku nie myślimy. To, co się dzieje teraz przerasta nas i przeraża. Jest tak dalekie od marzeń i wyobrażeń. A córcia? jest przecież piękna, wspaniała. Wierzę, zaczynam wierzyć, że damy radę dogonić rówieśników.

Współczuję. Naprawdę współczuję. My, na szczęście nie mieliśmy przejść z poronieniem, ale wiem, że jest to wielka trauma.
Moja żona po porodzie maluszka Miśka (też na Dawidka mówię najczęściej Misio :) ) była w totalnym dole. Personel z IMiDu ją tak nakręcił, że nie spała przez pierwsze kilka dób. Była totalnie oszołomiona. Jak wróciliśmy do domu, to  pierwsze dwie doby prawie całkowicie sam się nim zajmowałem. Żona nie dawała rady. Później też było ciężko, więc też średnio dawała radę. Musiałem sporo nadrabiać i miałem do niej żal o to. Miała też obsesję z jedzeniem, bo jej pielęgniary powiedziały, że jak nie będzie jadł powyżej 4 godzin, to cukier mu tak spadnie, że umrze. Ona nie ma czasami dystansu do takich bzdur. Niestety. Budziła dzieciaka od początku, czuwała, jak wariat po prostu. Dopiero, jak aniołek miał ~2 lata powiedziałem dość i zacząłem to karmienie robić po swojemu. Bez podżerania, bez ciągłego łażenia za nim z łyżeczką, bo nie dojadł. Wreszcie okazało, się, że Misiek jest w stanie zjeść normalnie, sporą porcję i wytrzymać 3-4 godziny bez jedzenia. Może za późno? Może powinienem tupnąć wcześniej nogą?
Co więcej, strasznie mnie denerwowało i do tej pory mam żal do żony o to, że nie wychodziła z nim na spacery sama. Na spacery wychodził w zasadzie przez pierwsze dwa lata życia tylko w weekendy, kiedy ja byłem w domu, bo żona nigdy nie mogła się z tym wyrobić. Nie jest to nic dziwnego, kiedy cały czas się lata z łyżeczką za dzieckiem, a przerwy między jedzeniem trwają 15 minut. Nie da się. Po prostu się nie da.
Inna sytuacja była zupełnie przy Pietruszce. Żona była totalnym oszołomem, jeśli chodzi o unikanie zagrożeń, dietę i higienę podczas ciąży. Powiem, ze to był okres naszych chyba najgorszych relacji w życiu. W jednej gazetce wyczytała jedno, to od razu wszystko pod to, w drugiej drugie, to znowu szaleństwo. Zero dystansu. Bzdury łykała, jak młody pelikan. Dziś, wiem, że z higieną miała rację, ale było to zdecydowanie przesadzone.
Jednak zaraz po urodzeniu okazała się bardzo obowiązkową, odpowiedzialną i SAMODZIELNĄ matką. Naprawdę daje teraz radę. Misio wymaga specjalnej troski, jest bardzo zazdrosny. Piotruś jest dzieckiem idealnym - tj. jest dzieckiem zdrowym. Płacze, kiedy potrzeba, śpi normalnie, je normalnie. Z nim naprawdę jest lekko. Poza tym daje tyle radości - zaczepia, uśmiecha się, szuka kontaktu, cieszy się niezwykle tym kontaktem. Sam mam wyrzuty sumienia, że Miśkowi więcej czasu poświęcam niż jemu. Staram się jednak, ale czas leci nieubłaganie.

borsooq a młodszy szczepiony?

Tak, niestety szczepiony na gruźlicę (BCG) i WZW B (Euvax B). Niestety w dniu narodzin nie byliśmy świadomi zagrożenia. Po gruźlicy ma gulkę na ramieniu. A po WZW B miał długo żółtaczkę 'fizjologiczną'. Teraz bilirubina jest w normie (0,79 - norma 1,2), ale próby wątrobowe jeszcze się nie ustabilizowały. ALAT była delikatnie powyżej ostatnio. Za 2-3 tygodnie zrobimy kolejną morfologię z tymi próbami właśnie. Podczas żółtaczki 'fizjologicznej' miał bilirubinę nie bardzo wysoką, bo max 6,57, ale utrzymywało się to długo. Misio też miał taką żółtaczkę 'fizjologiczną', ale trwało to max 3tygodnie. U pietruchy prawie 4 miesiące. Boję się, żeby to nie przeszło w formę przewlekłą WZW B  :'(
Więcej szczepionek Piotrek nie dostanie, chyba że będzie miał jakąś operację, to wtedy Engerix B.
Wiecie co jest ciekawe z tymi szczepionkami na WZW B? To,  że małe dzieci dostają syfiasty Euvax B, a dorośli dostają już Engerix B przed operacją. Wszystko na NFZ. Gdzie tu logika? Euvax B ma 83 razy przekroczoną ekspozycję na rtęć u 3,5kg maluszka (moje siusiaki - Dawidek - 2510g, Pietrucha - 2990g, więc jeszcze sporo więcej), a dorośli, którzy by tą dawkę byli w stanie wytrzymać dostają Engerix B, gdzie dawka timerosalu jest 200 razy mniejsza niż w Euvax B.
Paranoja!
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 24, 2013, 10:53:12
borsooq  - zobacz, więc jest coś niby zupełnie innego w tych historiach, a jednak dziwnie podobnego. Moje tez było niejadkiem od początku. Też spacerowało w weekendy z mężem, bo ja po pierwsze wtedy postawiłam na karierę naukową (właśnie wtedy postanowiłam zamknąć przewód) i wiecznie mnie nie było, a nawet jak byłam, to zawsze miałam tyle do zrobienia, załatwienia, kupienia itd., a po drugie z nią ciężko się spacerowało - nie dawała się włożyć w wózek, ciągle o cos płakała - tylko nosidło, więc i nie bardzo miałam ochotę na taki spacer. W dzień też teściowa musiała ją bujać, no bo ja miałam dużo pracy przy komputerze. Dzisiaj żałuję, wiem, że nic to w moim zyciu nie zmieniło, ale na pewno zmieniło jej życie. Może to nie tak, że nie było z nią problemu - bo był problem, ale może ta odpowiednia stymulacja, kontakt bliski z dzieckiem, spacery i dużo miłości. Może to pomogłoby jej pokonac to, z czym się urodziła. Na pewno sa dzieci, które się wychowają i nie potrzebują tego i wszystko jest dobrze itd. Te nasze najwyraźniej potrzebowały. Może stąd te opóźnienia i w mowie i jakies inne. Może czasem trzeba dostac "kopa", żeby przyszło lepsze. Nic, ciągle wierzę, że dogonimy rówieśników.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 24, 2013, 11:19:17
Nie zadręczaj się. To nie jest kwestia tej bliskości raczej. Moja żona nie dawała rady wyjść na spacer, ale z małym siedziała cały czas. Absolutnie nie było tak, że miał za mało miłości. Czasem się zastanawiałem, czy przypadkiem aż nie za dużo :), ale ponoć chłopcy są tak bardzo milusińscy.
On jest wielkim przytulasem. Do matki się tuli, buzi daje, ale mnie czochra po głowie, włazi na mnie, wciska mi nos w twarz, skacze, wścieka się, ale przytulać też się lubi, szczególnie, jak go noszę. Generalnie, nie wydaje mi się, że to może być wina tego, że pracowałaś. Naprawdę. Dziecko wykorzystuje tylko miłości, ile się mu daje i się tym zadowala, no chyba, że to jest zupełnie nic. Widzę to po Piotrku. On nie może dostać już tyle uwagi, co Misiek, ale i tak się cieszy, jak widzi rodzica i głuży i zaczepia. Jest wesoły, chociaż mniej niż Dawidek w jego wieku.
Szwagra dzieciaki (bliźniaki) z racji tego, że sam szwagier nie bardzo się włączał w wychowywanie - raczej oglądał telewizję, a nimi zajmowała się tylko matka, która dodatkowo szwagra opierała, oprasowywała, zawsze robiła obiady, potrawy na spotkania towarzyskie, sprzątała itd. długo by wymieniać. Dzieciaki nie mają żadnych, ale to żadnych problemów. Co ciekawe, były wcześniakami i to takimi z prawdziwego zdarzenia, bo z 7mego  miesiąca - maluszki mały jakieś 1200g, mała około 1400, nie dostały szczepionek na początku tylko dopiero sporo później. To jest ciekawe.

Co do wózka, to od 6-tego miesiąca mniej więcej była jazda z tym. Przełamaliśmy go dopiero po jakimś roku, może więcej. Po prostu wsadziliśmy do wózka i ryczał, ale jechał. Drugiego dnia już mniej ryczał. Trzeciego tylko próbował, a później było już OK. Od drugiego roku życia niechętnie, ale jeździł. Teraz uwielbia siedzieć w wózku.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 24, 2013, 11:49:09
Własnie tak myśłę, że przecież inne dzieci nie mają nawet nic czasem, a wszystko jest dobrze. Ale może... Zawsze jakies ale... Z wózkiem tez tak u nas było. Ok 2-gich urodzin włożyłam, ryczała kilka spacerów, ale ostatecznie wygrała. Kupiliśmy plecak z nosidłem do 20 kg. I tak mąż ją wszędzie tachał na plecach. Po wakacjach plecak został sprzedany (4,5  roku - 19 kg + plecak). Siedziała na chodniku i wyła, to ja siadałam obok niej i tak siedziałyśmy sobie. Ludzie nas mijali i to mnie się dziwnie przyglądali:-( Tym razem ja wygrałam. Teraz już sama chodzi, w zasadzie biega, ale nadal jeszcze mnie przekabaci przez to wszystko i w sumie przez to machanie łapkami. Szczególnie w miejscach publicznych biorę ją na ręce i gramolę się np.  przez Centrum handlowe. Fajnie, że macie jeszcze Piotrusia. Zawsze to inaczej jednak z  dwójką, zwłaszcza, że Mały taki spokojniutki.

A moge ją nie szczepić??? Teraz jakieś obowiązkowe dla 5-latka nam się szykuje. Wiesz coś o tym?
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 24, 2013, 11:52:36
Obowiązkowe, to nie znaczy, że przymusowe.

Nam pediatra powiedziała, żeby wypełnić oświadczenie w przychodni i już. Jesteś rodzicem. Masz prawo (jeszcze) w tym państwie wychowywać dziecko zgodnie z własnymi przekonaniami. Nikt ci tego nie odbierze. Kolegę też straszył Sanepid sądem. Jak do tej pory żadne wezwanie nie przyszło.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 24, 2013, 12:40:58
Witam,jestem tu nowa i do konca nie wiem czy powinnam sie tu znalezc ale od jakiegos czasu moj 5-letni synek jest "badany" pod kontem autyzmu nie wiem jeszcze jakiego bo mnie wydawalo sie do tej pory,ze wszystko jest ok.no moze nie na 100% ale przeciez dzieci roznie sie rozwijaja i reaguja na otoczenie.Wszystko sie zaczelo gdy Patryk poszedl do szkoly we wrzesniu zeszlego roku (mieszkamy w UK),od samego poczatku nie przejawial checi do wspolpracy ani z dziecmi ani z pania nauczycielka ani z jej asystentka (bariera jezykowa).Po 2 miesiacach zaczela obserwowac go pani psycholog szkolna i to ona pierwsza zwrucila nam uwage na to,ze moze z nim byc cos nie tak,ale zadnej diagnozy nie dala,zapytala czy moze wyslac listy do roznych poradni o przeprowadzenie obserwacji psycho-ruchowych i zachwawczych.Bylam na kilku spotkaniach i czekam na wyniki,ale gdy padlo magiczne slowo autyzm wysokofunkcyjny to zapalila mi sie ostrzegawcza lampka,zaczelam czytac i szukac  oraz zaczelam analizowac ostatnie lata naszego zycia.Wiec moze od poczatku synek przyszedl na swiat przez cesarskie ciecie zaplanowane bo byl ulozony nieprawidlowo,zaraz po porodzie nic nie wskazywalo na to ze cos moze byc nie tak,byl bardzo spokojnym noworodkiem przesypial po kilka godzin w nocy,od razu spal w swoim luzeczku za chiny nie chcial sypiac z nami byl jakby samowystarczalny wcale nie musialam go brac na rece i nosic czy usypiac sam po jedzeniu zasypial i budzil sie na kolejna flache.Rozwijal sie prawidlowo przybieral na wadze bardzo szybko bo byl karmiony od samego poczatku butelka (moje mleko bylo malo wartosciowe),do pierwszego roku wazyl ponad 13kg,wiec mial problemy motoryczne nie raczkowal nie siedzial a o chodzeniu nie bylo mowy,plakal gdy prubowalam stawiac go na nogi,wiec nie nalegalam,byl gruby i tyle (tak sie pocieszalam).Siedziec zaczal dopiero ok.18 miesiecy,nie raczkowal tylko jedzdzil pupom po podlodze,a gdy mial 22mce zaczol chodzic przy sofach i bardzo szybko opanowal chodzenie,z mowa to inna bajka,bo najpierw nie gaworzyl,nie skladal sylab nie nasladowal odglosow zwierzat,wydawal dzwieki, jakies piski i to tyle gdy mial ponad 2 latka zaczol mowic mama,nie,kaka(tata) i po swojemu czyli po chinsku,gdy mial 3 latka chcial sie z nami komunikiwac ale mial bardzo trudna do zrozumienia mowe myslalm ze to przejdzie,ale gdy do 4 roku nic sie nie zmienilo poszlam do lekarza rodzinnego i poprosilam o skierowanie do logopedy (speech&language terapy)pani terapeutka stwierdzila przyrosniety jezyk ale stwierdzila ze da sie go naciagnac cwiczeniami i cwiczymy tak do dzis poprawa minimalna ale jest,nadodatek syn zastepuje litery innymi liderkami np.literkeT,D,literka K,zamiast tak mowi kak,zamiast tata mowi kaka itp.Ciezko jest go zrozumiec jest bardzo wrazliwym i nerwowym dzieckiem gdy mu cos nie wychodzi bardzo sie zlosci,nie przyjmuje do wiadomosci slowa NIEWOLO i NIE od razu placze i krzykiem prubuje wymuszac wszystko nawet nasza uwage,nie potrafi utrzymac kontaktu wzrokowego,robie wiele czynnosci na raz,nie potrafi sie na niczym skupic,dotego nie lubi nowych miejsc i obcych ludzi nie bawi sie z dziecmi caly czas trzyma sie mojej spodnicy beze mnie nic nie zrobi,do tego nie potrafi usiedziec w miejscu biega,kreci sie,macha raczkami i powtarza do znudzenia np.idzemy na spacer nawet jak potwierdze,ze tak idziemy poraz 10 to i tak zada mi to samo pytanie jakby sie chcial upewnic czy go zrozumialam.W szkole pani asystentka poswieca mu 100% swojej uwagi bo Patryk nie robie tego samego co dzieci,nie usiedzi w lawce,nie siada w kolku i nie uczestniczy w grupowych zajeciach jest odludkiem.Do tej pory myslalam,ze moje dziecko jest po prostu mega niesmiale,rozpieszczone na potege i ze szkola go troche utemperuje a tu taki szok :o      Jesli potwierdzi sie diagnoza to sama juz nie wiem co dalej bo jestem w obcym kraju gdzie procedury sa zupelnie inne i dla mnie niekiedy trwaja za dlugo pewna dziagnoze moze dostane przed wrzesniem tego roku a jesli muj syn potrzebuje specjalnej opieki juz teraz to trace tylko czas prosze doradzcie czy waszym zdaniem moj synek moze miec jakiegos rodzaju autyzm?Jestem zrospaczona :'(   Patryk nie jest jedynakiem,mam 12 letnia corke i nigdy z nia nie mialam problemow a Patryk to zupelnie inna bajka niz Weronika.Prosze o komentarze i przepraszam,ze tak sie rozpisalam ale to i tak w wielkim skrucie napisalam co mnie martwi.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 24, 2013, 12:52:02
NIkt ci przezinternet nie powie, czy to autyzm czy nie. Jednak, z Twojego opisu wynika, ż esynek może mieć zaburzenia rozwoju (a autyzm to nie jest żadna konkretna choroba, to własnie zaburzenia rozwoju ale spełniające konkretne kryteria diagnostyczne).
Jest tu na forum kilka mam mieszkających w Anglii, napewno pomogą w sprawach formalnych, jakie tam obowiązują.
Jednak warto leczyć dziecko jak najszybciej. Sporo możesz zrobić sama, sama szukać właściwych ściezek. Tu na forum znajdziesz całą mase ionformacji jak to zrobić. Wmoim podpisie zjadziesz też przydatne linki do stron, na których zebrane są różne wazne informacje (bioautyzm, pdm).
MOżna naprawdę dużo zdziałać. Nie załamuj się, choć wiem, że na poczatku to trudne. Daj sobie czas na pogodzenie się z sytuacją, wypłakanie, a potem zacznij zdobywac wiedze i działać :)
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 24, 2013, 12:58:29
OK, sporo tu wskazuje nie nieprawidłowości.

Nie wiem, jak w UK, ale w PL my z żoną zaczęliśmy szukać pomocy na własną rękę (prywatnie). Na nasz NFZ nie ma co liczyć. Diagnoza może potrwać nawet i rok.

Wg mnie, powinnaś spróbować przeczytać parę książek. Na pocieszenie polecę coś, co sam teraz czytam: Jacqueline McCandless - 'Dzieci z głodującymi mózgami', ja mam za sobą jeszcze A. Janus - 'Nie daj się zjeść grzybom Candida'.

Poszukaj w okolicy jakiegoś lekarza DAN!. Czytaj forum. Postaraj się zastosować dietę. Obserwuj reakcję dziecka.

Wiem, co czujesz, bo 2 miesiące temu też miałem taką samą sytuację. Wszyscy dookoła uspokajali, wręcz otumaniali, że jeszcze na niego pora przyjdzie, że to, że tamto, a mały już ma 3 lata i 5 miesięcy i nic nie gada. Postaraj się działać szybko, ale nie bezmyślnie.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 24, 2013, 13:06:08
Wszyscy dookoła uspokajali, wręcz otumaniali, że jeszcze na niego pora przyjdzie, że to, że tamto, a mały już ma 3 lata i 5 miesięcy i nic nie gada.

Jeśli był regres w mowie, to trzeba być idiotą, żeby uspokajać rodzica :( Co innego, jak mowa od początku rozwija się powoli, ale regres zawsze jest sygnałem alarmującym.

Ika_s, nie ma takiej opcji, żeby autyzm był związany z pracą rodzica i zbyt małą uwagą poświęcaną dziecku. Jakieś opóźnienia w umiejętnościach (związane z tym , że ktoś z dzieckiem czegoś nie ćwiczy, np. kolorowania) oraz różne problemy emocjonalne można tym wyjaśnić (zresztą zdrowe, a tylko zaniedbane dziecko wtedy szybciutko wszystko nadrabia), ale na pewno nie autyzm. Autyzm jest zupełnie niezależny od czasu i uwagi poświęconej dziecku, to biochemiczne zaburzenie funkcji organizmu skutkujące zaburzeniami rozwoju. Nie próbuj się obwiniać, bo naprawdę nie tędy droga.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 24, 2013, 13:32:50
Mnie nigdy jej mówienie nie niepokoiło. Lepiej, gorzej, ale zawsze miała kontakt i zawsze rozumiała to, co się do niej mówiło. Poza tym ja nie miałam porównania, więc się nie martwiłam. No, chyba, że się jej czegoś zabraniało, to wtedy histeria i płacz. Słowa: "nie", to ona nie akceptowała nigdy,a i dziś jej nie pasuje. I tu wszyscy mówili, że pozwalamy jej na wszystko. Babcie z kolei były pewne, że z tego wyrośnie, bo przeciez zrozumie, że nie mozna wszystkiego mieć czy robić to, na co ma się ochotę.
Sygnały, które mnie zaniepokoiły to dpoiero te, które pojawiły się niedawno, ale w bardzo dużym nasileniu. Mała zaczęła brać swojego ulubionego konika i machać sobie nim przed oczkami robiąc przy tym bardzo dziwaczne miny. Bawiąc się, oglądając telewizję, grając na komputerze, a nawet książeczki nim "obmachiwała". W euforii podskakuje także do góry bez przerwy i macha łapkami. Trudno jej to opanować. Fakt, to machanie pojawiło się po jakimś traumatycznym dla niej wydarzeniu w przedszkolu, ale ciągle jest i nie mija narazie.

favorita - ale gdybym to zauważyła wczesniej, może nie byłoby teraz już tego machania i skoków itd. Może udałoby się coś wczesniej zrobić. Mała ma wiele takich niedociągnięć psychoruchowych, które może można było wyeliminować. Ona nie umie choćby zapinać guzików, suwaków, sznurowadeł. Nie ubiera się sama. Ja albo my zawsze jak tylko otwierała oczy to myliśmy ją i ubieraliśmy. Nawet majtki jej podciągalismy po wyjściu z łazienki, bo się mnie wydawało, że ona taka niedokładna jest. Wiem, że teraz wszyscy psycholodzy mówią - opóźnienie, ale nie wiem czy tak można powiedzieć, bo ja nigdy jej tego nie nauczyłam. To co niby miała zrobić. Nagle pewnego dnia usiąść i oto eureka! Mamo zawiązałam sobie buty! Z resztą w sumie wszystkie ma na rzepy. Jak przy niej siedzę, to ona obrazek pokoloruje niewychodząc nawet za linię, wszystko innymi kolorami, ładnie trzyma kredki. Maluje konie, dinozaury, aniołki. Niechętnie, ale da się to wymusić. Za to w przedszkolu i na tych testach wszystko zabazgrze, zabazgrze trzymając ołówek w garści. Nawet kółka nie narysuje prosto, żeby choć kółko było. Teraz chyba te jej rysunki domowe wezmę do psychologa pokazać, bo nie wiem czy ktokolwiek uwierzy. Pani z przedszkola oddała mi jej teczkę - wszystko pobazgrane, powyciągane, byle jak. Poza tym wszystko robi na szybko, niestarannie.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 24, 2013, 13:46:01
@ika_s

w którymś z wątków była poruszona sprawa witaminy A. Jej niedobór może powodować problemy ze wzrokiem. Może małej tego brakuje. Dalej idąc tą ścieżką: magnez i witamina B6 uspokajają i pomagają w koncentracji. Witamina B12 pomaga odbudować ciałka mielinowe. Długo by wymieniać ile może być niedoborów.

My z żoną byliśmy zszokowani wynikiem badań w Biomolu. Zobacz http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/interpretacja-wynikow-pierwiastkowej-analizy-wlosa-prosba-do-donny-i-jinx%27a/msg180052/#msg180052 (http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/interpretacja-wynikow-pierwiastkowej-analizy-wlosa-prosba-do-donny-i-jinx%27a/msg180052/#msg180052)

Ja dalej optuję, że coś tym dzieciom jest od strony metabolicznej.

Jak już wspomniałem (tylko nie wiem, w którym wątku) mój maluszek ma główkę pomiędzy 10 a 25 centylem, z nastawieniem na 25, a ciałko (wzrost i waga) na granicy siatki centylowej, czyli poniżej 3-go, albo w jego dolnej granicy. Do pierwszego roku życia chłopak rósł tak, że kierował się w stronę 10, a może i 25 centyla - nadrabiał. Urodził się maleńki, nawet poniżej siatki (2510g, 49cm i 33cm obwód główki). Zatem rozwój po pierwszym roku życia, kiedy zaczęły się problemy nie jest harmonijny. Coś idzie nie tak.
Z obliczeń statystycznych maluszek powinien być wyższy ode mnie o jakieś 3-4 cm. W tej chwili celuje w dorosłość ze wzrostem ~165 cm, a to jest poniżej mojego wzrostu. Nie jest to normalne.

Problem w tym wszystkim jest taki, że lekarze, to konowały, które nie przejmują się niczym i nie zależy im zupełnie na zdrowiu pacjentów. Nikt nic nie widział. Nikt nie zaalarmował, z przecież leczony był w tak osławionym Centrum Zdrowia Dziecka.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 24, 2013, 14:23:58
A co to sa te wyniki w biomolu? Jak się to robi i gdzie? Przepraszam za swoją głupotę, ale nie wiem nic.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 24, 2013, 14:35:21
Za nic nie przepraszaj. Tu na forum szybko załapiesz te terminologie.

Tu strona http://www.biomol.pl/ (http://www.biomol.pl/)

są to wyniki analizy pierwiastkowej włosa. Takie badanie jest o tyle lepsze od badania z krwi, że krew jest naszą siłą napędową i musi krążyć. W niej, jako ostatniej pojawiają się niedobory, które w przestrzeniach międzykomórkowych i komórkach/tkankach dawno już mogły wystąpić.

Słowem: jeśli czegoś brakuje organizmowi, to najpierw wysysa z tkanek. Na końcu będzie ubytek w krwi. Włosy są tkanką wydalniczą. Jeśli nie wydalają tego, co powinny, to znaczy, że tego brakuje w organizmie.

Jeszcze jedna uwaga. Wyniki badania włosa wskazują też na zaburzony transport minerałów, co ma często miejsce w przypadku zatrucia metalami ciężkimi.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 24, 2013, 14:40:27
Dziekuje za odpowiedzi bede w miare mozliwosci na bierzaco starac sie czytac to forum w poszukiwaniu porad i odpowiedzi ale pewnie jeszcze nie raz bede zadawac glupie pytania i z gory za nie przepraszam.

ika_s moj ma tak samo jak twoja corka:
"Mała ma wiele takich niedociągnięć psychoruchowych, które może można było wyeliminować. Ona nie umie choćby zapinać guzików, suwaków, sznurowadeł. Nie ubiera się sama. Ja albo my zawsze jak tylko otwierała oczy to myliśmy ją i ubieraliśmy. Nawet majtki jej podciągalismy po wyjściu z łazienki, bo się mnie wydawało, że ona taka niedokładna jest. Wiem, że teraz wszyscy psycholodzy mówią - opóźnienie, ale nie wiem czy tak można powiedzieć, bo ja nigdy jej tego nie nauczyłam. To co niby miała zrobić. Nagle pewnego dnia usiąść i oto eureka! Mamo zawiązałam sobie buty! Z resztą w sumie wszystkie ma na rzepy."

Staram sie go uczyc samodzielnego ubierania ale to droga przez meke,to i tak sukces ze sam sie potrafi rozebrac z mala pomoca ale zawsze to cos.Moze jestem na dopiekuncza albo sama podswiadomie wyreczam go w czynnosciach z ktorymi nie potrafi sam sobie poradzic,maz ma do mnie o to pretensje bo twierdzi ze robie z dziecka kaleke ale gdy widze, ze poraz enty sobie z czyms nie radzi to mu pomagam widze po mojej starszej corce ze on wszystko lapie z duzym opoznieniem i wlasnie dla tego zaczelam szukac na wlasna reke pomocy i porad bo nie chce zeby kiedys ktos mi zarzucil,ze nie dzialalam kiedy cos bylo nie tak.Niestety jesli chodzi o rysowanioe i malowanie to ma problem z utrzymaniem kredki prawidlowo sam nie narysuje nic no chyba ze kreski i koslawe kolka,kupilam mu ksiazeczki do nauki posania czyli kopiowanie slaczkow,kolek zygzaki ale jak sam tego nie zaprpopnuje to na sile nic sie z nim nie da zrobic.Szybko sie zniecheca i nudzi.Kupilismy mu lego ninjago bo od jakiegos czasu ma obsesje na tym punkcie i widze jak sie meczy gdy mu odpadaja male elementy a on nie jest w stanie spowrotem je przyczepic i sie zlosci ale probuje mu pokazywac jak lapac takie male elementy wiec moze jak juz wycwiczy paluszki to i z malowaniem i rysowaniem ruszy do przodu?


borsooq trzymam kciuki za twojego synka mam nadzieje,ze juz niedlugo znowu uslyszysz jak wola "tato"


Jutro zabieram synka na plac zabaw pod dachem maja tam malpi gaj, zjezdzalnie,rownowaznie itp.lubi tam chodzic bo o kazdej porze roku mozna sie tam bawic nie wieje nie leje ale sie za to placi ale czego sie nie robi dla dzieci,bylismy kilka razy na basenie ale jak sie zaczela zima to odpuscilam bo mlody byl chory a jak choruje to nie moge mu nic podac na goraczke ani na odpornosc bo nic mi do ust nie wezmie,zero lekarstw i witamin,jedyne co nas wtedy ratuje to czopki na goraczke i masc vick na kaszel i katar,bo tego nie wypluje :-[,wiec chucham na niego zeby nie chorowal bo tu nie daja zaszczykow jak dziecko chore no chyba ze juz w szpitalu wyladuje.Ale od jakiegos czasu nie mial kataru to moze w sobote na basen pojedziemy bo uwielbia sie pluskac w wodzie,ale kompac sie nie lubi a na basen chetnie pujdzie co za sprzecznosci i takich jest wiele,duzo by pisac.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 24, 2013, 15:03:34
@ssaaggaa, czyli mała motoryka leży.

Podobnie jest u mojego aniołka. Pani logopeda powiedziała, że chwyt pęsetowy (wskazujący+kciuk) jest idealny, ale cała reszta leży po całości. Prawda to jest. On ma tak bardzo wiotkie dłonie. Chociaż światełkiem w tunelu jest to, ze flamaster potrafi trzymać dobrze, kredę też. Jest więc poprawa. Widzę, że przy sorterze też ładnie obraca elementami w dłoniach.

Właśnie - ta mała motoryka. Ponoć dobre na to są sortery. To nam zaleciła jeszcze inna pani logopeda. Puzzle - to pomysł obecnej pani. Zaczynamy od malutkich (3-elementowych), na allegro można dostać. Przewlekanie - całkiem dobrze sobie radzi, ale z dużymi klockami. Myślę, że trzy ćwiczenia na początek wystarczą.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 24, 2013, 15:55:50
To trochę rzeczywiście podobnie do nas, a nawet bardzo podobnie.Tylko my mówimy i to dość wyraźnie.
jest bardzo wrazliwym i nerwowym dzieckiem gdy mu cos nie wychodzi bardzo sie zlosci,nie przyjmuje do wiadomosci slowa NIEWOLO i NIE od razu placze i krzykiem prubuje wymuszac wszystko nawet nasza uwage,nie potrafi sie na niczym skupic,beze mnie nic nie zrobi,do tego nie potrafi usiedziec w miejscu biega,kreci sie,macha raczkami i powtarza do znudzenia np.idzemy na spacer nawet jak potwierdze,ze tak idziemy poraz 10 to i tak zada mi to samo pytanie jakby sie chcial upewnic czy go zrozumialam.

Wiesz, ja myślę, ba wierzę, że jeżeli jest to nawet zaburzenie/zaburzenia ze spektrum autyzmu, to jednak autyzm to nie jest. Wierzę, że damy radę z tego wyskoczyć. Zrobiłam jej diagnozę SI. Jak to przeczytałam, to myślałam, że zabiję tą terapeutkę. Gdzie ona aż tyle zaburzeń znalazła?? U mojej córuni??? Ale czytam, czytam kolejny już dzień, analizuję i o ile ten wywiad mogę pominąć, o tyle wyników obserwacji dziecka nie da się pominąć milczeniem. Jest u Was cos takiego, co tu się zwie integracją sensoryczną? Może zacznij od tego narazie. Na pewno będzie trzeba dużo pracy, bardzo dużo pracy.

Teraz jeszcze jest coś - moja mama mówi, że ja jako dziecko byłam dokładnie taka sama. Tata, jak z nią pobył, to też myślał, że cofnął się o kilkadzieści lat wstecz. I to zachowanie i to bieganie, machanie, niejedzenie, ba nawet trudności w koncentracji - wszystko jest podobne. Ja kiedy poszłam do szkoły, to rodzice mówią, że nie mogłam w pierwszej klasie się odnaleźć. Ciągle byli w szkole. Nie mogłam się odnaleźć i zawsze byłam taka uparta. Niemal siłą trzymali mnie przy stole, żebym pisała to, co zadane. Mama mówi, że zawsze robiłam na przekór. Z pokoju wynosili wszystko, co mnie mogło zainteresować, żebym tylko odrobiła lekcje przy stoliku. Pozwolili mi na niechodzenie na w-fy, bo zawsze byłam łamagą i do dzis mi zostało.Z reszta zadań ruchowo- gimnastycznych nie polubiłam i juz chyba mi to nie potrzebne.
To mi daje takiej nadziei, że z mała może będzie podobnnie????? Bo ja mimo wszystko ok. 9-tego roku życia wreszcie usiadłam na tyłku w ławce. Nauczyłam się pisać jak kazali, choć bazgrze do dziś. Szybko się też okazało, że w klasie zapamiętywałam wszystko i stałam się szybko najlepsza, choć długo nie potrafiłam zapisać i odrobić pracy domowej.Nie miałam sobie równych szczególnie językowo, choć wszyscy wróżyli mi dysleksję i inne dys.. Skończyłam podstawówkę normalną z bardzo wysoką średnią i wygrana olimpiada językową. Miałam wstęp wolny do najlepszych liceów. Tam też się okazało, że fikołajka nie zrobię i nie potrafię zagrać w siatkówkę, choc chodziłam do liceum sportowo-językowego.  Dziś jestem filologiem, pracuję,funkcjonuję w społeczeństwie. Teraz wydaje mi się, że ja też miałam wiele tych zabużeń, ale nikt mnie nie diagnozował. Za to rodzice porządnie wzięli się do roboty i dziś myślę, że nie udało by się bez nich.
Może historia zatoczy koło????
Tytuł: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 25, 2013, 02:03:23
Borsooq dla zony widzialabym:
-wit D 5000iu dziennie , chrom 600mcg, omega3 2000mg dziennie, wit a,c,mg,cynk i jak masz mozliwosc adrenal cortex
-dieta bc bg bm i niskosiarkowa
-koniecznie chelatacja o ile nie ma plomb amalgamatowych
Plus badania: tarczyca (tsh,ft3 i ft4),dhea,progesteron,proby watrobowe.
Opisujesz objawy niedoczynnosci tarczycy i niskiego dhea. Zapewne podloze zatruciowe. Wiem co mowie, mialam podobnie.
Trzeba dziewczynie pomoc, sil musi jej jeszcze na dlugo starczyc.

Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 25, 2013, 09:15:02
Teraz z nią jest lepiej. Mam zamiar na niej trochę poeksperymentować, ale chyba dopiero wtedy, jak przestanie karmić piersią. Na razie odtruwanie nie jest chyba najlepszym wyjściem.

Co do plomb, to... uzębienie ma w fatalnym stanie. Chyba w każdym zębie plomba. Jedna jakaś stara - ciemna (pewnie właśnie amalgamatowa). Dalej szukając, to moja żona ma spore zaburzenia SI. Boi się wysokości, bardzo. Jest mocno 'niezgrabna' - często coś zrzucie, pchnie, zachlapuje się przy jedzeniu. Kiedyś myślałem, że to problem ze wzrokiem, bo ma sporą wadę. Często ciężko jej coś skojarzyć też.

Co do genetyki i dziedziczenia: mój mały jest wypadkową mojej mamy i mojej żony. Macha łapkami - moja żona też machała. Nawet niedawno ją na tym złapałem, że rękami tak potrząsała. Robi to bezwiednie. Aspołeczność - moja mama jest aspołeczna, podobnie ze wzrostem, urodą i wieloma innymi rzeczami.

Może to są dziedziczne skłonności do zatruć i niedoborów?
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 25, 2013, 09:15:13
Ja mam i w ciąży miałam niedoczynność tarczycy. Jestem i byłam na lekach. Czy to tez mogło mieć wpływ na małą, że jest tak, jak jest?
Borsooq - my puzzle lubimy. W wieku 1,5 układała juz sama takie do 20 el. Potem stopniowo. Teraz 100 rozkmini momentalnie, nawet jak układa je pierwszy raz. Zaczynamy 120-150 el. kupować. Ale nie jest to obsesja. Lubi, umie, ale nie popada w przesadne układanie. Raczej trochę też trzeba jeą przymusić. Sorterów nigdy nie lubiła.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 25, 2013, 09:21:54
Puzzle u mojego malucha idą dość topornie. Kiedyś kupiłem zestaw 2,3 i 4-elementowych i szło tak sobie - doszedł do wprawy przy 3-elementowych, ale 4-elementowego Pumby nie był w stanie opanować. Później te puzzle się zniszczyły. Teraz mamy 3,4,5,6 i 7 elementowe. Jest na 5-elemnetowycm hipopotamie. Zobaczymy, jaki będzie progress.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 25, 2013, 12:49:14
Witam :)
Przespalam sie z problemem i zaczynam dzialac :D  nie mam czasu na zamartwianie sie bedzie co ma byc,mam pytanie co to jest ten sorter?Czy to jest jakies pudelko z otworkami w rozne ksztalty i trzeba do nich dopasowac elementy?bo jesli tak to moj maly mial to jak mial jakies 2 latka i szybko to obczail i sie tym znudzil gdzies to pewnie na strychu lezy ,a co do puzzli to je uwielbia jestesmy na 30elementach wiec moze czas kupic cos wiekszego tylko musza byc auta i strazak sam lub tomek lokomotywa on poprostu uwielbia wszelkiego rodzaju auta na sygnale i pociagi ciagle sie nimi bawi i wyje niemilosiernie akurat wledy gdy tata i mama siedza przed tv i probuja cos ogladac  >:( strasznie to mojego meza denerwuje ale teraz to juz nie bedzie sie na niego zloscil tylko mu opdpusci bo juz wie ze nie robi tego specjalnie  :( 
Kupilam tez koraliki i plasteline wiec jak wrocimy do domku po szkole to do zabawy czas ruszac cwiczyc te biedne niezgrabne paluszki ;),poczekam cierpliwie na pelna diagnoze to zaczne dzialac i szukac wszelkich specjalistow mogacych nam pomoc nie odpuszcze,jesli istnieje cien szansy ,ze z tego go wyciagniemy czego i wam z calego serca zycze :-*
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 25, 2013, 13:01:05
Poszukaj jakiegoś lekarza DAN! w pobliżu.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 25, 2013, 13:08:58
A co to za skrot DAN? Na pewno bede szukac pomocy jak tylko sie dowiem u kogo i gdzie.
A mam jeszcze jedno pytanie jak radzicie sobie z dyscyplina bo u nas to kiepsko gdy mu sie cos zadbrania to staje sie agresywny szczypie,bije,gryzie zwlaszcza siostre, ma slady po jego zabkach, jeszcze chwila a sie mi na glowe sad zwali ze corka jest maltretowana.Nijak nie mozemy go wtedy opanowac,moze robie blad bo wtedy biore go na rece,tule go trzymajac raczki i kolysze,moze zle robie ale po chwili to dziala,wyplacze sie i jest spokojniejszy.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 25, 2013, 13:14:34
DAN!, to metodyka leczenia dzieci/ludzi dotkniętych ASD (Autism Spectrum Disorder - Zaburzenia ze Spektrum Autyzmu). Jest to w zasadzie jedna z naszych największych nadziei. Często działa.

Co do zachowania synka, to my z żoną nie byliśmy w stanie sobie poradzić z takimi emocjami, póki nam nie powiedziano, że musimy stosować żelazną konsekwencję. Tak robimy - jest lepiej.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 25, 2013, 13:19:48
No to zelazna konsekwencja w moim wykonaniu nie dziala,bo nie jest zelazna,jak widze jak sworuje po prostu odpuszczam przewaznie pod koniec dnia gdy juz jestel zmeczona,a moj maz nie jest konsekwentny bo widzi patryka praktycznie tylko na weekendy,bo duzo pracuje,i wiele mu odpuszcza a pozniej sa tego efekty.Dziekuje za inf.zmykam po mlodego do szkoly.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 25, 2013, 14:16:20
ssaaggaa
 - tak, to, o czym piszesz to sorter. My też bawilismy się tym ok 12 m-cy do 1, 5 roku może. Potem nie chciała i oddaliśmy. Nie wiem ile tych elementów w puzzlach jest wiekowo ok., ale jeżeli układa 30 to jest super. Nie walczymy o ilość tylko o ten czas przeznaczony na koncentrację. Moja Mała też najchętniej konie układa i bajki, które lubi. Ja to i z tymi 200 mam problem, a na pudełku  jest napisane, że to na 6 lat. Kupiłam tez takie przestrzenne kule puzlowe. Napisane jest, że to dla 4-latków, ale my z mężem układaliśmy jej pierwszy raz chyba ze 3 godziny:-) U niej na topie Bambi, w okresie świątecznym renifer Niko, Madagaskar wszystkie cześci i generalnie wszystko, co ze zwierzętami. Mamy też kota, więc interesuje się też rzeczami z kotami. Chętnie karmi kota, więc teraz daję jej chrupki dla niego, przysmaczki żeby je liczyła i mu wsypywała. Otwiera rączkę, zamyka. Trochę nawet pasty dla niego przekabaciłam, żeby zobaczyć czy zwierzak poliże Małą. Kocur niechętnie z nami współpracuje, ale cóż chęć zeżarcia czegoś pysznego jest silniejsza. Zabawy też, więc wykorzystuję trochę kota:-) Ma tez różne gry logiczne z Granna. Super są. Szczególnie te na kształty. Budowanie z tych kształtów. Kamelot (to taki zamek z różnych kształtów). Od kilku dni gramy też w grzybobranie, bo ma ogromny problem z grami planszowymi. Jest niecierpliwa i nie może skojarzyć kostki  i oczek na kostkach z poruszaniem się po polach. Sama tracę przy niej cierpliwość, ale cóż, jakoś się zmuszę. Generalnie jak coś jej nie wychodzi, to się wścieka.  Ja też nie jestem stanowcza i odpuszczam. Mnie czasem w złości potrafi uderzyć. Mojego męża - nigdy i bardzo się z nim liczy.
Dużo mi gorzej z nią pracować od czasu, jak pozwoliłam jej na komputer. Złapała w ciągu kilku godzin. Woli teraz malowanki na komputerze
, gra w gry edukacyjne z przedziału 4-6. Szaleństwem ostatnich miesięcy są angry birds. Mamy to wersji gry manualnej, owszem gramy. Jednak to komputer robi furrorę. Z programów nauczyła się literek i cyferek. Pisze na klawiaturze, ale minusem jest to, że kartki papieru przestały byc ciekawe. Pozwalamy jej na bajki. Uwielbia Disneya juniora.
borsooq - Dawidek chyba rok tylko młodszy od Miśki. On chodzi teraz do przedszkola? A jak zapatrujesz się na komputer, telewizję?Wiem, że to koszmarnie dużo bodźców, ale efekt edukacyjny tez ogromny. Przynajmniej u nas.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 25, 2013, 15:45:57
ika_s No to musze go wygrzebac ew.kupic nowy.Patryk to uwielbia gry na komputerze ale od momentu jak go zawiesil (pojecia nie mam jak to zrobil) tak konkretnie to ma zakaz na komputer siadac, to gra na moim ipodzie w rozne gry min.angry birds i na DS-ie ma wiele roznych gier zrecznosciowych i logicznych,a co do TV to moze caly dzien go ogladac,na poczatku to leciala caly dzien jedna plyta ze strazakiem samem to juz na pamiec znal dialogi tylko mowe mial kiepska to sie nie moglam polapac o czym tak nawija,a z bajek edukacyjnych duzo lapie np.literki angielskie zna juz caly alfabet to dobrze bo w szkole ma tylko j.angielski ( bo my w UK mieszkamy),ja zauwazylam,ze mu jest bardziej sie na TV skupic niz na innych czynnosciach,ale ilez mozna TV ogladac,wylanczam i czekam,az sie zainteresuje czym innym bo okulary bedzie musial nosic bo ostatnio pani pielegniarka w szkole robila bilans i mamy skierowanie na dokladniejsze badania.Jakos nie widze zeby mlody dal sobie zbadac ten wzrok bo nie obylo sie bez mojej pomocy bo za chiny nie pozwolil sobie specjalnych okularow ubrac wiec mu reka oczy zaslanialam,moze dlatego wyniki nie byly zadowalajace no zobaczymy czas pokaze.A czy twoja jest dzika na obcych i nowe twaze?Tzn czy chowa sie za ciebie i nie wejdzie do pokoju w ktorym jest ktos nowy ew.ktos kto bardzo rzadko do was przychodzi,bo u nas to jest problem okropny,gdy odwiedzaja nas znajomi ktorzy nie czesto do nas zagladaja to ja przez godzine albo wiecej stoje w drzwiach salonu a mlody za mna i nie pozwoli mi wejsc bo on sie boi wejsc,do tej pory myslalam,ze jest mega niesmialy,a to jest chyba strach :o
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 25, 2013, 16:08:51
Zacznij może od diety i eliminacji alergenów. Może do tego dobrej jakosci tran (to machanie, to może być stymulowanie wzroku).
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 25, 2013, 16:18:53
Wow, czyli mamy podobnie. Ja też jej pozwalam oglądac i grać, choc troche staram się ograniczać. jednak sporo z tego łapie, o wiele bardziej niż z zabaw na podłodze:-) Staram się, bo różnie mi to wychodzi. U nas na początku był w kółko Baranek Shawn. Co do tego strachu, to nie, nie mamy tego problemu. W stosunku do ludzi jest bardzo ufna. Zawsze była. Czasem coś jej tam się nie spodoba, to zakryje twarz rękami albo schowa się za mnie, ale raczej rzadko. Problem mamy dla odmiany z nowymi miejscami. Zwykle jest to próba wytrzymałościowa dla wszystkich. Generalnie jak coś sie dzieje, co jej się nie podoba to mówi tylko mama i mama i nie wiadomo o co chodzi. Za to za drugim razem jest juz dobrze albo przynajmniej lepiej. Jest mega wrażliwa.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 25, 2013, 17:13:29
Cos tam czytalam na temat diety ale bedzie maly problem bo moj patryk pije tylko herbate z cukrem,wiec calkowicie nie da sie cukru wyeliminowac,prubowalam podawac wode ale wolal nic nie pic niz sie wody napic >:(
A co do witamin itp.to nie ma mowy nic do ust nie wezmie,zero.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: Kejtlinn w Styczeń 25, 2013, 17:41:54
Cos tam czytalam na temat diety ale bedzie maly problem bo moj patryk pije tylko herbate z cukrem,wiec calkowicie nie da sie cukru wyeliminowac,prubowalam podawac wode ale wolal nic nie pic niz sie wody napic >:(
A co do witamin itp.to nie ma mowy nic do ust nie wezmie,zero.

Wiele z nas się tego bało, bo większość dzieciaków jadła bardzo wybiórczo i najczęściej właśnie to czego nie powinna. Jeste wiele zamienników cukru, które są na pewno zdrowsze i nie robią takie spustoszenia. U nas nie mam pełnej diety, ale stale ograniczam ilość glutenu i mleka (cukier całkowicie wyeliminowany). I mogę od razu wskazać sytuację kiedy moje dziecko dostanie więcej danego dnia mleka, albo ktoś niewtajemniczony lub "współczujacu mu" poczęstuje go czymś z cukrem od razu się zmienia.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: agniesia1982 w Styczeń 25, 2013, 17:54:07
Witam.
Dolaczam do watku, chyba znalazlam swoich;)
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 25, 2013, 18:00:13
Jak sobie pomysle ,ze mam przestac dawac dziecku na sniadanie jego ulubione czekoladowe chrupki z mlekiem dodatkowo posypane kakaem to ja juz widze te sniadania,on albo te platki z mlekiem albo frankfurterki,rzadko cos innego zje,chleb z nutella,lub chleb z jajkiem i tyle,dobrze ze z obiadami jest latwiej wtedy wszyscy jedza to samo,no prawie (bo maz nie je smazonego bo jest na diecie :P) ale to wyjatki.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 25, 2013, 18:01:05
Witaj agniesia1982  :)
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 25, 2013, 18:07:22
Cos tam czytalam na temat diety ale bedzie maly problem bo moj patryk pije tylko herbate z cukrem,wiec calkowicie nie da sie cukru wyeliminowac,prubowalam podawac wode ale wolal nic nie pic niz sie wody napic >:(
A co do witamin itp.to nie ma mowy nic do ust nie wezmie,zero.

hehehe, poczytaj o diecie, każda z nas zaczynała od takich słów - nie da bo... i tu wymieniałyśmy co to tylko nasze dziecko pije lub je i bez tego padnie  zgłodu lub pragnienia  ;)  ;) ;)  Poczytaj i sama i sprawdż ;)  Sama zobacz, ze SIĘ DA ;) I bardzo się zdziwisz jak dziecko rozszerzy dietę ;) Tylko poczatki są trudne, i to trudniejsze dla nas niz dla dzieci. Największy problem jest zawsze z przestawieniem sobie w głowie ;)
Tytuł: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 25, 2013, 18:30:26
Problemy z tarczyca maja tez swoje podloze,z niczego się nie biora. Moze to byc zatrucie metalami ciezkimi. A zatem to sklonnosc do kumulacji tych metali,zlej detoksykacji moze byc dziedziczna. Czyli - ty ika-s moze masz sklonnosc do kumulacji metali - i w efekcie niedoczynnosc tarczycy,a twoje dziecko te sama sklonnosc - i w efekcie zaburzenia rozwoju.
Borsuk,cos bym jednak robila. Na pewno NIGDY nie chelatuj jeśli jest choc malutki kawaleczek amalgamatu w buzi. Jestem niemal przekonana ze to te plomby odpowiadaja za zaburzenia twojej zony. Ale mozna cos zrobic,aby poprawic jej funkcjonowanie. Dieta,odgrzybianie,suplementacja - to mozna spokojnie robic podczas karmienia (wiem bo to robie i karmie). Moze z odgrzybianiem nie mozna za bardzo szalec,ale to indywidualna sprawa.

Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: Kejtlinn w Styczeń 25, 2013, 20:57:24
Jak sobie pomysle ,ze mam przestac dawac dziecku na sniadanie jego ulubione czekoladowe chrupki z mlekiem dodatkowo posypane kakaem to ja juz widze te sniadania,on albo te platki z mlekiem albo frankfurterki,rzadko cos innego zje,chleb z nutella,lub chleb z jajkiem i tyle,dobrze ze z obiadami jest latwiej wtedy wszyscy jedza to samo,no prawie (bo maz nie je smazonego bo jest na diecie :P) ale to wyjatki.

O rajuśku. Mój po czekoladowych płatkach na mleku posypanym kakaem (przypuszczam, że słodkim dodatkowo) swoją energią i furią doleciałby na księżyc bez ulubionej zafiksowanej rakiety :)
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 26, 2013, 08:00:32
U nas jest tak:
1. Dieta. Od kiedy się dowiedziałem, że to może pomóc, to wyniosłem prawie całą żywność, jaką mieliśmy. Później przyszła chwila ochłonięcia i zaczęliśmy kupować już produkty pod dietę. Aktualnie jesteśmy na bezcukrowej - dostaje jedynie niektóre owoce i ewentualnie ksylitol (wczoraj upiekłem ciasteczka kukurydziane z ksylitolem, niektóre udekorowałem orzechami). Staramy się od poniedziałku trzymać bezkazeinową, no ale w ciasteczkach wczoraj było masło. Z tym, że masło przy takiej diecie ponoć dozwolone.
Po rozpoczęciu bezcukrowej był bodajże dwudniowy bunt, później przeszło. Małemu brzuszek zleciał z takiego, jak u afrykańskich, głodujących dzieci do normalnego. Obecnie znowu taki brzuszek jest, co wskazuje na Candidę, a w każdym bądź razie na jakieś patogeny jelitowe. Poza tym, po wprowadzeniu bezcukrowej robił tak śmierdzące i wielkie kupy po 3-4 przez jakieś 3 dni, że z żoną się naprawdę przekonaliśmy, że coś z jego brzuszkiem jest nie tak.
2. Telewizja. Mieliśmy ambitny plan by nie oglądał telewizji do trzeciego roku życia. Ja do niedawna wierzyłem, że jest to główna przyczyna ADD i ADHD. Plan udało się z jakimiś drobnymi wyjątkami (w postaci raz na miesiąc może rzadziej po drugim roku życia. Puszczaliśmy reksia, koziołka matołka i kota filemona). Obecnie do oglądania telewizji nie jest przyzwyczajony, więc ogląda coś średnio raz-dwa razy na tydzień. Ma też płytkę DVD z bajką Dumbo; oglądał parę razy.
3. Muzyka. To zawsze był ważny element jego życia. Śpiewaliśmy i śpiewamy kołysanki i inne polskie piosenki z czasów naszego dzieciństwa. Poza tym ma kilka płytek, tylko dla niego - The Best of Disney, Miś i Margolcia, Kulfon i Monika, jakieś inne.
4. Komputer. Tu było radykalne podejście. Od kiedy zaczął wymuszać oglądanie na kompie obrazków zwierząt albo teledysków na Youtube, czego nauczyła go babcia, wynieśliśmy komputer do piwnicy. Obecnie używamy do płacenia rachunków małego laptopa.
5. Książki. Od zawsze kochał książki. Ostatnio ograniczyliśmy wiersze Brzechwy i Tuwima, bo chyba zbyt intensywnie chciałby ich słuchać. Wprowadziliśmy parę pozycji pisanych prozą - krótkie książeczki dla dzieci. Aha, Mama i ja też jest cenie, ale to jest fajne, więc czytamy.

Polecam stosować radykalne środki w przypadku telewizji, kompa i reszty rzeczy, które przeszkadzają dziecku w skupieniu się. Zdecydowanie uważam, że lepiej sobie też odmówić, żeby zrobić dziecku dobrze niż sobie później wymawiać, że można było inaczej.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 26, 2013, 09:47:55
wczoraj upiekłem ciasteczka kukurydziane z ksylitolem, niektóre udekorowałem orzechami

Borsooq, ty to jesteś facet :) Mój, jesli chodzi o pieczenie ciastek, pomaga wyłącznie w jedzeniu :)
Tytuł: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 26, 2013, 10:01:35
Borsooq - maslo moze byc w ciasteczkach ale klarowane. Z tym ze niektorym dzieciom - jak mojej - nawet klarowane szkodzi. Jako tluszczu uzyj więc moze oleju kokosowego. Poza tym sprobuj przynajmniej na 2 tyg wyeliminowac produkty wysokosiarkowe. U candidowych dzieci często powoduja pogorszenie. W skrocie to nabial,jajka,fasola,kapusta -  a pelna liste masz na bioautyzm.pl. Zamiast jajka dobrze dziala guma ksantanowa+tapioka (doslownie po lyzeczce kazdego,bo bardzo dobrze skleja). Z goracej wody i zmielonego ksylitolu mozesz zrobic lukier,orzechy beda się lepiej trzymaly.
U nas taki podzial,ze maz od gotowania i terapii,ja od leczenia i pieczenia - i jakoś dajemy rade :)

Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 26, 2013, 11:26:35
Ja narazie z dietą się wstrzymuję. Zobaczę powoli jak to będzie wszystko się kształtowało. Mała idzie teraz do przedszkola, więc nikt dla niej diety prowadził nie będzie - tym bardziej, że jest tam catering. Wcześniej jadła mi niemal wszystko i bardzo ładnie. Od sytuacji w przedszkolu jest problem z czymkolwiek. A jedzenie zupy kończy się pluciem. Mogłaby tylko pić wodę z sokiem. Ani prośbą ani groźbą. Do tego je tylko jak za nią się chodzi i wmusza.

Saagaa - myślałam o tym, co napisałaś, jak moja dziś po raz n-ty upewniła się, że idziemy do zabawkowego. Powiedziałam jej to chyba ze 20 razy i jestem pewna, że zrozumiała, powtórzyła i pyta znowu... O czym to świadczy??? A może dzieci tak mają i już. A jak u synka z rozumieniem żartów. Takich np rzeczy. Ja dziś mówię do niej: "No normalnie zaraz wyjdę z siebie". Moje dziecko w płacz:"Mamusiu nie wychodź". Ciężko jej też z pojęciem czasu, dni tygodna, pór roku. Niby je zna, wymienia, ale mam wrażenie, że nic dla niej nie znaczy. Nie wiem może jest za mała, a może to kolejny jakiś symptom.

donna31-  tarczyca u mnie zaczeła się nie wiadomo ską. nagle zaczęłam tyć i zasypiać na stojąco. Okazało się, że już nie pracuje. Wspomaganie nie podniosło pracy, więc pewnie będzie tak już do końca. Ja np. nie toeruję też mleka, ale wiem, że nie mam tego enzymu, który odpowiada za trawienie mleka - laktaza czy coś. Oszczędzę opisów jak kończy się picie np. kawy z mlekiem, która uwielbiam. Musze wziąć sobie ten enzym i oki. Mała nie ma takiego problemu. Przynajmniej nie widzę, żeby coś się działo z nią gorzej po mleku. Gorzej jest za to przy skumulowaniu róznych bodźców. Szaleństwo po prostu.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 26, 2013, 13:51:54
ika_s Moj to nie zna sie na zartach no chyba ze ktos fiknie kozla,gdybym powiedziala ze zaraz z siebie wyjde to by pewnie pomyslal ,ze wychodze z domu.A co do dni tygodnia to nie kojazy bo mu sie nawet kolacja ze sniadaniem myla nigdy nie wie czy je kolacje czy sniadanie,dla niego wczoraj to jutro itp.dzis sie spytal czy idzie do szkoly jak tylko oczy otworzyl bo nie wie ze to sobota dzien wolny :),dla niego to nie ma znaczenia,najgorzej jest w lecie bo tu jasno mamy do 23,i musze szczelnie zaslaniac wszelkie zaslony zeby go zmusic do pujscia spac a teraz w zimie to zbyt wczesnie by sie kladl i codziennie musze mu mowic ze jeszcze nie czas a on zdziwiony no przeciez jest ciemno?
Nie wiem czemu tak powtarzaja te same pytania co chwila,przecierz widze ,ze moj tez rozumie jak mu odpowiadam,a wczoraj to u znajomych okazalo sie ze zgubil kask od ludzika lego i cochwile sie pytal gdzie on jest a ja ciagle to samo zgubiles,rozumie slowo zgubic bo jak cos mu wsiaknie to odrzau wola mamo zgubilem pomuz mi szukac!!!!!!
Oczywiscie wszystko w formie nakazu,rozkazu,nie potrafi poprosic,potrafi za podziekowac to uwazam za sukces :D,ale za chiny nie powie prosze sam z siebie musze mu przypominac ze mowimy prosze.

Jezeli chodzi o diete to zaczne stopniowo, borsooq szacunek dla ciebie za takie radykalne podejscie do tej sprawy ja zaczne od cukru do czasu az nie znajde zamiennika ktorym bede mogla Patrykowi slodzic herbate to pozostane przy zwyklym ale wszelikie batoniki,platki do mleka i kakao ida w odstawke.Reszta diety to stopniowo,juz wiem,ze nie powinno sie podawac bananow :( jego ulubione a co z cytrusami,melonami i jarzynkami?Musze chyba pobuszowac w sprawie diety na forum bo nie bede sie pytac za kazdym razem co mu wolno a co nie.Sprawa cukru jest dla mnie jasna no chyba ze nie kazdy zamiennik moge mu podac :-\
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 26, 2013, 14:03:57
Musze sie wam do czegos przyznac,zawsze sie obawialam,ze ktores z moich dzieci moze byc chore juz bedac w pierwszej ciazy mialam schizy i obawy.I chba sobie wykrakalam,u corki w wieku ok.2 lat wykryto cofanie sie moczu do nerek i zastoje,jezdzilam z nia do Prokocimia w Krakowie,a teraz znowu historia sie powtarza niby zdrowe dziecko a tu takie nowiny.Corka juz jest zdrowa bo z tego sie wyrasta tylko trzeba to kontrolowac co jakis czas w razie wu.Ja to chyba sama sobie to wszystko kracze jak jest dobrze to musze cos wykrakac nie potrafie zyc w spokoju ciagle czekam na jakis cios.I za kazdym razem pojawiaja sie nowy, normalie jakas paranoja :-[
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 26, 2013, 14:16:59
Saagaa- my własnie szukamy zabawki. Dokładnie w ten sposób, który opisujesz. Jest dużo podobieństw między nimi. Niestety.
Wiesz, ja też czułam od początku, że coś nie tak, ale starałam się nie wierzyć. Nie wierze dalej, tłumaczę ale coraz wiecej dziwnych rzeczy zauważam, których nie ma u jej rówieśników.
Niektóre polecenia musze kilka razy to samo powtarzać, choć ona rozumie. Ja nawet czasem myślę, że moja wyłącznie prosi o to, co ona chce.Tonem nakazowo- rozdzielczym. Dziękuje, przeprasza. Jak coś ma ochote zrobić, to wymusza. Jak nie dostanie, to złość i nerwy do potęgi. Czaasem jak np. ma ochotę na herbatkę w konkretnym kubku, to żaden inny nie wchodzi w grę i w zasadzie rzadko udaje się ją przekonać do innego pomysłu niż jej własny. Myślałam, że ona taka uparta, ale problem chyba jest głębiej.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 26, 2013, 15:03:36
Saagaa- my własnie szukamy zabawki. Dokładnie w ten sposób, który opisujesz. Jest dużo podobieństw między nimi. Niestety.
Wiesz, ja też czułam od początku, że coś nie tak, ale starałam się nie wierzyć. Nie wierze dalej, tłumaczę ale coraz wiecej dziwnych rzeczy zauważam, których nie ma u jej rówieśników.
Niektóre polecenia musze kilka razy to samo powtarzać, choć ona rozumie. Ja nawet czasem myślę, że moja wyłącznie prosi o to, co ona chce.Tonem nakazowo- rozdzielczym. Dziękuje, przeprasza. Jak coś ma ochote zrobić, to wymusza. Jak nie dostanie, to złość i nerwy do potęgi. Czaasem jak np. ma ochotę na herbatkę w konkretnym kubku, to żaden inny nie wchodzi w grę i w zasadzie rzadko udaje się ją przekonać do innego pomysłu niż jej własny. Myślałam, że ona taka uparta, ale problem chyba jest głębiej.
to samo co u nas i do dzis kupuje kubki z silikonowymi koncowkami w tym samym kolorze bo duzo pije w nocy czasem napije sie ze zwyklego kuba ale tylko jego kubka z Zygzakiem mcQuinem i nigdy nie zrobi od razu o co go poprosze,a jadziwniejsze jest to ze jego balagan mu nie przeszkadza tylko czyjs potrafi zbierac smieci na ulicy i wrzucac do smietnikow a w domu o poskladanie puzzli prosze kilka razy i musze ja z nim sprzatac takie ma wymagania,a jak cos rozleje podczas posilku to od razu idzie po scierke nie poczeka do konca posilku,nie lubi tez miec brudnych rak jak cos je od razu musi je wytrzec w scierke strasznie mnie to irytuje >:( Myslalby kto ,ze taki czyscioszek ;)
Tytuł: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 26, 2013, 17:35:43
Ssaaggaa - jak już musisz slodzic herbate to slodz ksylitolem albo stewia (najlepiej stewia).
Ale radzilabym dawac tego slodzika coraz i coraz to mniej az do wyeliminowania. Slodkie napoje do niczego czlowiekowi potrzebne nie sa a tylko budza wieksze pragnienie.
Do zmetabolizowania pol litra slodkiego napoju potrzeba 0,6 litra wody. Więc po wypiciu pol litra czegos slodkiego powinno się wypic nawet wiecej wody aby naprawdę ugasic pragnienie.

Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 27, 2013, 13:10:39
donna31 Mam nadzieje,ze uda mi sie dostac tutaj chociaz jedna z tych rzeczy o ktorych piszesz bo w Polsce to chyba mozna kupic bez problemu te zamienniki cukru,oczywiscie bede prubowac wyeliminowac slodzenie herbaty ale to zajmie troche czasu wiec najpierw przekieruje mlodego na te zamienniki a pozniej stopniowo bede je ograniczac,nie widze innego wyjscia :-\
Zeby chociaz pil wode :(
Tytuł: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 27, 2013, 13:50:47
Spoko,stewie dostaniesz na allegro i w sklepach bio i w wiekszych supermarketach. Ksylitol tez,ale stewia zdrowsza. Po prostu kup jutro,wywal cukier z domu,dodawaj stewii i tyle :)

Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: lawenda w Styczeń 27, 2013, 15:01:54
Ssaaggaa
Xylitol dostaniesz w kazdym "Holland&Barrett". Przy okazji polecam Epsom Salt do kapieli z tego samego sklepu i EYE Q (omega 3 i 6). Przed wprowadzeniem diety najlepiej sprawdzic, czy synek ma uczulenie na gluten i kazeine w Analutos Laboratory u Paula Shattocka (przysla Ci wszystko co potrzebne do pobrania moczu, placisz czekiem a wyniki dostajesz na maila,cena od £60, wiecej kosztuje badanie na peptydy opiatowe oraz sprawdzenie czy dziecko ma dysbioze jelita, okolo £90 o ile dobrze pamietam). Badanie wlosa na obecnosc metali tez mozesz zrobic, kosztuje okolo £50, jak bedziesz zainteresowana to podam Ci link.
A w ogole glowa do gory, bedzie dobrze!
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 27, 2013, 15:59:58
Dziekuje za info donna31  :)
lawenda Wlasnie wrocilam z centrum handlowego,jet tam Holland&Barrett (to byl pierwszy plan zeby tam szukac tych zamiennikow bo moj maz zaopatywal sie tam kiedys w odzywki dla kulturystow  :P i pomyslal zeby tam zagladnac) mieli ostatnie opakowanie stewi w proszku 80g za 4 funty  :o,maz az zaniemowil,mieli tez make gezglutenowa,ale narazie powstrzymam sie przed wprowadzaniem scislej diety narazie odstawie cukier,przestane kupowac banany i inne owoce zawierajace cukier,hmm szykuje sie kuchenna rewolucja,A sa jeszcze jakies inne sklepy ktore maja produkty dla alergikow?Bo ten sklep to stasznie maly ma wybor i wogule maly asortyment bo to tylko takie stoisko jest w sumie a nie sklep,a o cenach nie wspomne :o
Byla bym wdzieczna za kazda informacje jakie badania i gdzie :)
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: lawenda w Styczeń 27, 2013, 16:37:42
Jezeli nie znasz zadnego innego sklepu tej sieci (ja mieszkam w naprawde malenkim miasteczku i moge bez problemu dostac Xylitol, za okolo £3), to sproboj poszukac na ich stronie internetowej. Ewentualnie mozesz poszukac na eBayu lub Amazonie.

Badanie wlosa robilam tutaj (http://www.novadetox.co.uk/acatalog/hair-mineral-analysis.html). Ja wyslalam probke tydzien temu, i czekam na wyniki (czeka sie okolo trzy tygodnie).

Badanie na Candide oraz pasozyty robilam w Polsce, w Felixie, ale wiem, ze inne mamy z Anglii robily je tez na miejscu. Musze poszperac w necie, jak znajde, to wysle Tobie link.

Po odstawieniu cukru (trzeba niestety sprawdzac zawartosc w kazdym produkcie) maksymalnie po dwoch tygodniach zachowanie Twojego synka powinno sie poprawic, podobnie po odstawieniu mleka oraz produktow pochodnych. Na pozytywna reakcje po wprowadzeniu diety bezglutenowej musisz poczekac o wiele dluzej, czasem nawet do roku.

Moj maly nie ma pasozytow, Candidy, ani uczulenia na gluten lub kazeine, dlatego radzilabym Ci najpierw przebadac synka pod tym katem, a dopiero pozniej wprowadzic diete BM lub BG. Ja zrobilam na odwrot (najpierw wprowadzilam diete a pozniej przebadalam) i narazilam sie na niepotrzebne koszty zwiazane z dieta. Przeczuwalam z reszta, ze moj syn jej nie potrzebuje, poniewaz wprowadzenie diety nie wplynelo w zaden sposob na jego zachowanie (stymulacje, itd).
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 27, 2013, 16:51:24
Lawenda, a jak długo trzymałas ścisłą dietę?
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: lawenda w Styczeń 27, 2013, 17:21:01
Ponad trzy miesiace. Jezeli badanie wykazalo brak gluten peptides i casein peptides (przepraszam, ale czasem trudno jest mi przetlumaczyc zwroty na jezyk Polski), to chyba wprowadzenie diety przy dziecku wysokofunkcjonujacym (ciagle czekamy na diagnoze) jest bezsensowne.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 27, 2013, 18:01:52
Dzieki, po prostu chciałam wiedzieć.
Może u Was dieta nie jest rzeczywiscie potrzebna, sama napewno wiesz najlepiej :) Zresztą nie wszystkim dieta pomaga.
Nie chce tylko, żeby poszła "w świat" informacja, że jak po 3 miesiacach diety nie ma znacznej poprawy to nie ma sensu jej prowadzić.
(np akurat przed chilą joser napisała w innym wątku, że u nich po 6 miesiącach diety poprawiło się rozumienie i pierwsze dżwieki (w wieku 4 lat) a potem (po dodaniu urocholiny) mały zaczął mówić.
Z mleka organizm oczyszcza sie dość szybko (chyba ze 2-3 miesiące) ale oczyszczenie z glutenu trwa o wiele dłużej.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 27, 2013, 18:35:03
lawenda Znalazlam na stronie tesco slodzik stevia 100 szt za 1.59F,a na eBay-u kilogram xylitolu za ok. 12F Czy te dwa produkty sa do siebie smakowo podobne?Bo mlodemu stevia nie bardzo podchodzi zrobilam mu cherbate i widze ze pije ale niebardzo mu smakuje,no zobaczymy.
Przeszukalam tez tesco w poszukiwaniu produktow sugar free i znalazlam batoniki czekoladowe ciekawe czy mu podejda :P matko z samym wyeliminowaniem cukru ile zachodu,maz popiera pomysl zeby ze scisla dieta poczekac i zrobic badania na ta cala candidie i alergie na gluten.Ciekawa jestem czy jak pujde do GP i poprosze o skierowanie na takie szczegolowe badania to da mi skierowanie czy musze to zalatwiac na wlasna reke?
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: agniesia1982 w Styczeń 27, 2013, 19:26:47
Wreszcie znalazłam chwilę, żeby się odezwać. Pisałam wcześniej, że wreszcie znalazłam swoich, bo nasze dzieci maja wiele ze sobą wspólnego, tj.: są w podobnym wieku, również nie maja jeszcze diagnozy i wreszcie maja podobne problemy. Mój synek (za miesiąc skończy 6 lat) prawie odkąd zorientowałam się, że cos nie gra jest na diecie bm, bc i nisko glutenowej. Oczywiście rożnie to z tą dietą bywa, czasem mu pofolgujemy, ale generalnie jest to wykonalne. U nas dieta odegrała bardzo dużą rolę, gdyby nie to wraz z leczeniem grzyba nie mielibyśmy takiego dziecka jakie mamy, ale niestety przez to, do dzisiaj nie mamy diagnozy. Piszę niestety, bo wiem że z małym jest kiepsko, mam wrażenie nawet, że coraz gorzej ostatnio. Może gdybyśmy mieli diagnozę, to syn funkcjonowałby o wiele lepiej, może pewne rzeczy by się nie pojawiły.
ika_s u nas też machanie przed oczami pojawiło się po traumie przedszkolnej, po drugiej stereotypowe zabawy, obsesje w sumie nie wiem jak mam to nazwać, z których nie możemy wyjść. Ja jestem na tyle zmęczona zadawaniem sobie pytania czy jest to autyzm czy nie i mam ogromne poczucie straconego czasu, że nie mam siły walczyć. Wykorzystałam energię nie w tym kieunku co trzeba. Dobrze, ze jest to forum i wy....
Trochę mnie chyba deprecha dopadła.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 27, 2013, 19:42:53
agniesia nie poddawaj sie ja tez dolaczylam do tego forum z poczatkami deprechy,ale odkad wiem,ze nie jestem sama to jest lepiej musimy byc silne i walczyc bo mamy dla kogo :)
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: lawenda w Styczeń 27, 2013, 20:22:37
Zosia_,
Moze faktycznie wyrazilam sie niejasno, bo generalnie popieram wprowadzanie diety i biomedyczne podejscie do leczenia autyzmu, ale chodzilo mi przede wszystkim o to, zeby najpierw dziecko zbadac, a dopiero pozniej stosowac odpowiednie leczenie. Dla mnie totalnym nieporozumieniem jest na przyklad odrobaczanie albo odgrzybianie dziecka przed uprzednim sprawdzeniem, czy jest to konieczne. Rozumiem, ze rodzice sa zdesperowani, i chca dzialac szybko, zaczac cos robic, ale czasem jest to po prostu bez sensu.

Ssaaggaa,
Moim zdaniem mozesz sobie darowac rozmowe na temat badan o ktorych wspomnialam z lekazem z GP. Oni po prostu w to nie wierza, i uwazaja za niepotrzebne. Mozesz sprobowac, ale naprawde nie spotkalam sie jeszcze z przypadkiem, zeby lekarz z GP skierowal kogokolwiek na tego typu badania. Nie jestem nawet pewna, czy sa one w pakiecie NHS. Niestety, musze ci powiedziec, ze rodzice wysofunkcjonujacych autystykow w Anglii sa skazani tylko i wylacznie na siebie. Terapia jest tu kierowana tylko w strone bardzo zaburzonych dzieci. Ja walczylam ponad pol roku, zeby doprosic sie o skierowanie do Child Development Centre, i rozpaczecie diagnozowania mojego syna. Na sama diagnoze przyjdzie mi poczekac okolo dwoch lat. Nie naleze do osob dobrze sytuowanych, dlatego pomalu odkladam pieniadze, i robie badania na wlasna reke, bo inaczej nigdy by to nie bylo mozliwe.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 27, 2013, 20:55:54
Tak myslalam,ze bede zdana na siebie bo juz troche ten system poznalam,ale mialam cicha nadzieje,ze moze jednak cos dzialaja,no coz tez zaczne odkladac pieniadze na potrzebne badania i nie dam sie zbyc byle czym :-\
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: romana w Styczeń 27, 2013, 21:36:08
Lawenda
Z grzybem jest tak, że nie zawsze wychodzi w badaniu, najczęściej rodzice sami widzą objawy obserwując zachowanie dziecka.
Są tu rodzice którzy widlu badań nie robili, a diety wprowadzili i przyniosło to ogromne rezultaty
Jeśli chodzi o gluten i kazeinę to samo uczulenie oczywiście ma znaczenie, ale często dziecko nud jest na któreś z tych pfoduktów uczulone a opiaty robią spustoszenie. Moje dziecko jest  uczulone tylko na mleko a mimo to jest na diecid bezglutenowej właśnie ze względu na opiaty.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: Kejtlinn w Styczeń 27, 2013, 22:58:00
Mam pytanie odnośnie witaminy C. Młody zawsze dostawał tyle co normalne zdrowe dzieciaki, mój mąż się pomylił i zwiększył mu dawke zamiast 10 kropel dostał 20 przez 3, czy 4 dni. I nagle pogorszenie zachowania, brzydkie kupy, czy to może o czymś świadczyć?
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: lawenda w Styczeń 27, 2013, 23:07:02
Romana
Badania na grzyba robilam w Felixie(jak wyczytalam na tym forum to najlepsze laboratorium jezeli chodzi o wykrycie grzyba),dlatego nie rozumiem twojej wypowiedzi,czy to znaczy ze do wynikow z Felixa tez nie mozna miec zaufania?Jezeli cos zle zrozumialam to mnie oswieccie .
U mojego synka nie wykryto zadnych opiatow dlatego  diety nie kontynuowalam po otrzymaniu wynikow z laboratorium.
Poza tym tym ja w ogole popieram i od dawna prowadze zdrowy styl zycia ,bez zadnego smieciowego jedzenia,moje dzieci pija tylko wode,nie pase ich slodyczami,nigdy nie jadly zadnych wedlin itp itd.
Wszelkie uwagi dotyczace diety odnosily sie tylko i wylacznie do mojego dziecka i nie moim zamiarem bylo wplywac na czyjes decyzje bo uwazam ze kazdy rodzic sam odpowiada za swoje dziecko i podejmuje decyzje dotyczace jego leczenia.
 Chcialam tylko pomoc drugiej mamie w potrzebie a czuje ze zostalam zle zrozumiana.Moze jestem przewrazliwiona ale nie lubie niedomowien.

ssaaggaa

Xylitol smakuje i wyglada jak zwykly bialy cukier wiec moze zasmakuje twojemu smykowi. ;)
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: romana w Styczeń 28, 2013, 00:04:27
Lawenda
Ja też chcę pomóc. Nic złego nie miałam na myśli.
W badaniach wychodzi ci uczulenie bądź nie. Mówię o mleku i glutenie. Ale opiaty są to substancje które powstają w wyniku rozpadu kazeiny i glutenu w procesie trawienia i działają na nasze dzieciaczki jak morfina- niezależnie czy dziecko uczulone, czy też nie, dlatego mimo iż czasami dziecko nid jest uczulone rzodzic dietę wprowadza właśnie zd względu na opiaty bo one po ptostu działają.
Jeśli chodzi o badanie grzybkôw to zdarza się przecież, że w badaniu nie wychodzi. Dlatego sugerujemy się często zachowaniem dziecka i wprowadzsmh delikatne środki przeciwgrzybowe i obserwujemy.


Kejtlinn
Co to za witamina? Syropek?
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: Kejtlinn w Styczeń 28, 2013, 09:00:33
Kejtlinn
Co to za witamina? Syropek?

Dostał Cebion, krople
http://www.doz.pl/leki/p1928-Cebion (http://www.doz.pl/leki/p1928-Cebion)
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 28, 2013, 09:31:04
agniesia1982
- czyli jednak dobrze czułam, że może się nasilić takie zachowanie po traumie przedszkolnej? Powinnam ją zabrać stamtąd od razu jak tylko zauważyłam, że jest coś nie tak. Ja jednak płaczące, wymiotujące dziecko zostawiałam, bo myślałam, że ona jednak wymusza na mnie zachowania. I tak przez dwa tygodnie. W końcu, kiedy wszystko sięgnęło już apogeum, a Mała oprócz mama to nie powiedziała nic, przyjechała babcia i zabroniła mi ją niemal tam posłać. Mimo to posłałam, bo rozmawiałam z Paniami, ale one twierdziły, że jest super, a dziecko się uspokaja, zjada i bawi ładnie z innymi zaraz jak tylko ja pójdę.  Jednak jak ją odbierałam, to widziałam, że była bardzo zmęczona i zamarudzona. Pewnego dnia zadzwoniłam do przedszkola- dowiedziałam się, że się ślicznie bawi. I tak nie mogłam się skupić w pracy i myślałam o niej. Zadzwoniłam drugi raz i odebrała Pani pomoc. Pytam - czy nadal dobrze, czy dziecko zjadło, bawi się, bo może jest podziębione, bo takie marudne itd. i dowiaduję się, że od rana siedzi sama w kącie i płacze, a nie je w ogole to już ze dwa tygodnie. Mówię, to ja ją wezmę do domu, a pani - to prosze wziąć, bo ona się raczej już nie uspokoi. I tak się skończyła przygoda 1, 5 roczna małej z tym przedszkolem. 3 miesiące była w domu. Bała się w ogóle wyjść z domu i prężyła na słowo przedszkole. Poszliśmy do Pani psycholog i ta powiedziała nam, że nie może dziecko wrócić. Dlatego też zmieniam przedszkole na mniejsze. W nowym będzie 1 pani i 10 dzieci, a nie 33. Jest terapia SI, jest trochę zajęć, więc mam nadzieję, że tym razem będzie lepiej. Musi być lepiej, bo za 1,5 roku szkoła, a ja nie przestaję wierzyć, że da sobie tam radę.


Co to znaczy wysokofunkcjonujący autystyk? Jak to w praktyce wygląda?
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 28, 2013, 10:43:41
@Kejtlinn - nadmair witaminy C powoduje sraczki. To normalne zachowanie. Co do witaminy C, to dziecku można dawać, tyle, ile toleruje. Skoro twój mały tolerował 10 kropli, a 20 już nie, to znaczy, że jego granica tolerancji jest gdzieś między 10 a 20 kropli.

@lawenda - w Felixie zbadają nadmiar drożdżaków Cnadida, nie grzybów, ani ich przerostu.
tu napisałem, jak to z tym jest http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/autyzm-a-candida-albicans/msg180237/#msg180237 (http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/autyzm-a-candida-albicans/msg180237/#msg180237)

@ika_s- właśnie twoje dziecko jest HFA. Funkcjonuje w sumie nieźle, ale ma jakieś zaburzenia. Te zaburzenia mogą być zupełnie delikatne - mogą to być jakieś zachowania impulsywno-kompulsywne (sprawdzanie ciągle czegoś, ciągłe sprzątanie itp.), ale mało nasilone, mogą to być fobie, może być w końcu brak potrzeby kontaktów społecznych.

 
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ika_s w Styczeń 28, 2013, 15:22:50
borsooq
- im więcej czytam - tym bardziej mi się wydaje, że może tak być. Nie umiem jej ocenić czy umie tyle co jej rówieśnicy czy jednak dużo mniej.  Czasem wydaje się, że jest wszystko dobrze, a za chwilę nie mam już takiej pewności. Jednego dnia skaczę do góry, a drugiego nie mam siły sie podnieść, bo zobacze np. w przedszkolu dziecko, które jednak umie więcej czy jest duzo sprawniejsze. Pytam bez przerwy czy to moja wina, że nic nie zrobiłam do tej pory, czy może nie mozna nic więcej na ten moment i tak w kółko?

5-letnia Misi na dziś - mówi sprawnie gramatycznie, dużo, ale ma jeszcze problem z wymową sz, cz, dż - typu syba (szyba) lub capka (czapka). Mówiąc o sobie mówi ja i bardzo podkreśla swoją osobę. Pilnuje też naszych własności. To tatusia, a to mamusi. I nie daj Panie Boże pomylić:-)Jest empatyczna. Rozumie, że kogos cos boli czy że ktoś płacze, bo mu smutno, ale czasem ma to gdzieś. Mówi do mnie np. A płacz sobie płacz i tak nic Ci to nie da. A czasem biegnie po tabletki czy plaster itp. Uwielbia jak karcimy kota, bo np. ja podrapał. Za to jak mówię, że go oddam, to płacze i krzyczy, że to jej najlepszy przyjaciel. Nie wyczuwa, kiedy mówię to w żartach. Chyba, że mówi - to oddajmy kota, a weźmiemy pieska? Tłumacze jej, że tak nie można itd. , ale juz tego nie rozumie. Może to ja jej mieszam w tej głowinie? Ubierze się, umyje włącznie z ząbkami, ale nie zawiązuje butów i nie zapina suwaków, guzików. Radzi sobie z butami na rzep i wciąganymi. Rozumie wszystko, odpowiada tak, nie. Choć woli odpowiadać na pytania niż podtrzymywac dialog. Bardzo rzadko pyta dlaczego cos zrobiłam lub dlaczego coś się dzieje tak czy tak. Często pyta co to jest i do czego, jak cos ja zainteresuje. Dopiero niedawno ruszyło, ale bardzo powoli opowiadanie spontaniczne. Sama przybiega i opowiada, co dzis robiła, choc bardzo jeszcze nieporadnie. Myśli ma chaotyczne. Sama nam mówi, że nas kocha, że cos się jej podoba lub nie podoba.
Trudno jej opanować wierszyki i w rezultacie nie chce ich sie uczyć. Zadania w ksiązeczkach dla 5-6 latków rozwiązuje w większości. Ma wyraźny problem z układaniem logicznych historyjek, układaniem przedmiotów w logiczne wzory. Słabo rysuje po śladzie. Ma problem z odwzorowaniem wzorów i linii. Trudniejszych nie zrobi. Np. Nie dorysuje połowy misia czy kwiatka. W ogóle rysuje bardzo schematycznie, kanciasto, ubogo i przede wszystkim niechętnie. Zna alfabet, rozpoznaje poszczególne duże, drukowane litery. Napisze krzywymi drukowańcami swoje imię, mama, tata i przeczyta to, choc czasem zgaduje. Cyfry rozpoznaje 1-9, ale ich nie pisze i tylko cześć łączy z przedmiotami.
Jak polubi jakaś zabawę, to chce żeby sie z nia bawic non-stop w to samo.
 Biega cały czas i nawet powolny ruch jest dla niej problemem. Jak jej zabronie biegać, to skacze, albo spaceruje po okręgu energicznie. W stresie trzepocze i ma stymulacje wzrokowe. Bawi się w rożne tematyczne zabawy chętnie, ale nie lubi być sama . Domaga się, aby się z nia bawić. Lubi z nami różne czynności domowe bardzo naśladować. Pomaga w kuch i przy sprzątaniu. Wszystko chce robić. Wścieka się za to, jak jej na coś się nie pozwoli. przywiązana jest do swoich poduszek, kubków i innych rzeczy i nie sposób jej tego zabrać. Działa tylko, jak mówię, że dzidziusie tak robią, a ona wie, że dzidziusiem nie chce byc i podkreśla, że przeciez jest duża. Lubi rytualy i cięzko jej z nich rezygnować.Diagnoza Si pokazała duże niedociągnięcia.

To tylko wierzchołek góry lodowej, ale myślicie, że damy radę wyjsć na prostą? Kupiłam tran Kirkmana. Co jeszcze narazie wypróbować? Dieta narazie u nas nie będzie do przejścia, ale jej nie wykluczam. Bardzo tępa jestem jeżeli chodzi o te badania. Czytam i nic nie moge zrozumieć co po kolei robić, żeby potwierdzić lub wykluczyć autyzm.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: lawenda w Styczeń 28, 2013, 20:41:43
borsooq

Dzieki teraz rozumiem,ale u mojego malego nie wystepuja objawy o ktorych piszesz,to jak sprawdzic czy ma grzyba czy nie?
Czy to ze badanie na opiaty kazeinowe i peptydowe wyszlo negatywnie  potwierdza rowniez brak grzyba?

romana

Ja robilam wlasnie badanie na wystepowanie opiatow w laboratorium Paula Schattocka,uzylam sformuowania "uczulenie" dosc niefortunnie stad nieporozumienie.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: romana w Styczeń 28, 2013, 21:15:38
Krjtlinn
Ta dawka jest bardzo minimalna jeśli chodzi o czystą vit. C
Myślę, że 10 kropli to zsledwie 1 ml czyli 100mg,
Mój Gabryß w tym samym wieku dostaje ok. 2000 mg i jeszcze do progu tolerancji nie doszliśmy. Bardziej prawdopodobne, żd coś w tych kropelksch jeszcze musi być oprócz wit C.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: agniesia1982 w Styczeń 28, 2013, 22:01:19
ika_s ja też mam straszne wyrzuty, ze nie zauważyłam wcześniej, że z przedszkolem jest cos nie tak. Jak się zorientowałam, to już było za późno;( Generalnie Pani znęcała się nad naszym synem, bo jest nieposłuszny, a ona chciała go wychować. Nie do końca wiem, co tam zaszło, czasem ktoś coś bąknie pod nosem. Mój młody, chyba strasznie wrażliwy, choć sprawia wrażenie, że wszystko mu jedno, musiał okropnie przezywać to co się wokół niego działo, tzn. obelgi pod swoim adresem, kary itd. Teraz jest w innej grupie, z inna Panią i dziećmi, jest trochę lepiej ale widać, że nie czuje się tam do końca dobrze. Generalnie nie chce opowiadać o przedszkolu, bądź nie jest w stanie powiedzieć co sie tam dzieje. czasem widać po zachowaniu, że miał lepszy lub gorszy dzień. Bję się, że zaliczy kolejny regres w zachowaniu. Po ostatnim przestał używać zabawek w różnorodny sposób, buduje tylko domki, ma na tym punkcie obsesje i nie wiem jak mu pomóc z tego wyjść.
A ogólnie to podobnie jak u Twojej Małej, z ą różnicą, że nie chce się bawić, choć myślę, że potrafi. Wie co to znaczy na niby, potrafi używać przedmiotów w sposób symboliczny, ale w ogóle go to nie kręci. Potrafi zartować i kłamać. Czasem wyjdzie mu nawet jakiś psikus. Nie lubi kolorować, rysować za wiele też nie potrafi. Nie lubi puzzli, gier planszowych. Czasami coś powycina i poprzykleja. Ma bardzo wąski zakres aktywności. Dzieci lubi, rozmawia z nimi, zaprasza do zabawy, ale nie rozumie do końca o co im chodzi. Woli raczej zabawy ruchowe, bieganie, skakanie, wygłupy. Często zachowuje się jak klaun, chce aby inni  zwracali na niego uwagę. W tym roku nauczył się jeździć na dwóch kółkach. Nie rozumie, że czegoś nie wolno, że coś nie wypada, że tak się po prostu nie robi.
Mówi dużo, ale na interesujące go tematy. Czasami zapytany nie odpowie, lub powie jakąś głupotkę, sprawia wrażenie nieobecnego. Nic do niego nie dociera,. Zadaje pytania i jest zainteresowany otoczeniem. Jest bardzo nerwowy, ruchliwy, ma problemy z koncentracją, nieuprzejmy, złośliwy.
Lubi lampki, światełka, flagi, gałązki (stymulacja wzrokowa).
Z empatią też bywa rożnie. Ma w nosie, że kogoś coś boli, że komuś sprawia przykrość, choć widać, że chce być kochany i akceptowany. Często pyta, czy go kochamy.
To tyle po wkrótce o moim Skarbie, którego kocham nad życie, chociaż czasem ciężko mi z nim wytrzymać.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 29, 2013, 07:18:22
@ika_s: przestań się obwiniać. Dziecku to nie pomoże! Skieruj swoje działania na pomoc dziecku. Pamiętaj (powiedziała mi to pani psychiatra), że każda zmiana zachowania rodzica powoduje zmianę zachowania dziecka. Im ty jesteś bardziej nakręcona, tym bardziej dziecko będzie się dziwnie zachowywać, zwłaszcza, że będziesz się tych dziwactw doszukiwać.
Twoja mała, z twojego opisu nie wygląda na bardzo zaburzoną. Spróbuj z tranem - u niektórych dzieci czyni cuda. Dietę - może rotacyjną? Tydzień bez cukru + notatki, tydzień bez mleka + notatki, tydzień bez glutenu + notatki, tydzień bez soi + notatki.
ika_s, nie łam się tym papierkiem/stanem świadomości. Co z tego, że potwierdzisz, czy wykluczysz? Czy to zmieni twoje dziecko? Jak ktoś ci powie: 'słuchaj, to dziecko nie ma żadnych zaburzeń ASD', to lepiej się poczujesz? Tylko na chwilę, jeśli już, bo jej zachowanie się od tego nie zmieni, a zaburzenia, jak były, tak będą. Jeśli natomiast ktoś co powie: 'tak, to są zaburzenia ASD', to co? Powiesisz się? Przecież dziecku trzeba pomóc. To nie jego wina, że takie jest. Trzeba działać i pomagać.
Na twoim miejscu zrobiłbym na starcie:
- morfologię pełną z rozmazem - poznasz ewentualne niedobory
- tarczycę - zobaczysz, czy tu się coś nie dzieje, często się dzieje
- trzustkę - podobnie, jak tarczyca
- miedź - dzieci z ASD mają często zaburzony metabolizm miedzi
- badanie ogólne moczu - zobaczysz, czy są jakieś białka. Mój mały miał bardzo mętny mocz. Może dziś będą wyniki.
- panel pokarmowy - sprawdzisz, czy nie ma na coś alergii.

Ja te badania robiłem hurtowo, bo kłucie dziecka nie należy do najprzyjemniejszych (sam fikam przy pobieraniu z żyły, prawie zawsze. Mam fobię na tym punkcie), a za jednym razem można zrobić bardzo dużo badań. Oczywiście ich ilość jest wprost proporcjonalna do zasobności portfela w danej chwili, a także ilości pobranej krwi.

Niech ktoś bardziej doświadczony potwierdzi moją wersję badań wstępnych.

Co do biegania, to mi pani terapeutka od SI powiedziała, że dzieci często nie mogą ustać w miejscu, więc biegają i się wspinają. Powodem mogą być zaburzenia równowagi.
Nadpobudliwość, to może być wpływ opioidów i/lub cukru (tak, wiem, że u Ciebie z dietą jest całkiem OK. Piszę ogólnie). Dlatego warto sprawdzić dietę. Dodatkowo te guziczki i sznurowanie, to zaburzenia małej motoryki - może jakaś zabawka na przewlekanie była by dobra?
Mój maluszek mocno się wyciszył po odstawieniu cukru. Nawet, miód, którego używaliśmy do ćwiczenia języczka nie wpływał na niego tak źle, jak cukier. Kupy po odstawieniu były niesamowite.
Właśnie, co do kup. Ile wasze dzieci walą dziennie?

@lawenda: poszukaj w necie jeszcze o objawach Candidy. Ja podałem tylko kilka przykładów - są one bardzo pobieżne.
Jeśli stwierdzisz, że mały nie ma Candidy - to tym lepiej dla Ciebie/Jego. Ja bym na twoim miejscu poszukał w okolicy jeszcze jakiegoś lekarza DAN! i pogadał na temat tych zaburzeń. Nam, rodzicom może się coś wydawać, albo dziecko usprawiedliwiamy, a lekarz zobaczy i oceni trzeźwym i obiektywnym okiem.

Dziewczyny, nikt przez internet też nie oceni waszych dzieci. Możemy, jako rodzice dzieci z problemami wskazać, co niepokojącego się dzieje u naszych pociech, i co może być wspólne z waszymi. Te zachowania w akompaniamencie innych mogą wskazywać na ASD, a mogą zupełnie wynikać z innych powodów.
Dlatego, moje zdanie jest takie, że dobrze się skonsultować z dobrym neurologiem, a jeśli to już miało miejsce, to zajrzeć do jakiegoś lekarza DAN!.


Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: lawenda w Styczeń 29, 2013, 15:15:00
Borsooq
Dziekuje za pomoc. Moj syn jest co prawda w trakcie diagnozy, ale jestem pewna, ze ma ASD. Niestety, na razie nie stac mnie na lekarza DAN!, a do neurologa sie nie dostane. Mieszkam w Anglii, gdzie bardzo trudno jest uzyskac skierowanie do specjalisty. Walczylam przez pol roku, zeby zaczeto mojego syna w ogole diagnozowac. Autyzm u mojego syna jest malo widoczny, czasem trzeba obserwowac go przez dluzszy okres czasu, zeby cokolwiek zauwazyc, lub widziec go akurat w momencie, gdy sie stymuluje (podejzewam u niego niedowrazliwosc sluchowa oraz wzrokowa). Ja rowniez "przypadkiem" odkrylam, ze cos jest na zeczy, bo czasami jak maly ma dobre dni jest po prostu zwyklym, zdrowym chlopcem. W Anglii niestety jest tak, ze jezeli masz dziecko wysokofunkcjonujace lub z zespolem Aspergera jestes zdany na siebie, nie otrzymujesz w sumie zadnej terapii. Dopiero jak zaczelam podkreslac jego negatywne zachowania, a przemilczac postepy i to co jest w nim OK, doprosilam sie wizyty u pediatry specjalizujacego sie w ASD. Nie mam natomiast szans na zadna terapie, w tym terapie SI na ktorej bardzo mi zalezy. Prywatnie diagnoza HANDLE kosztuje ponad £500, i niestety na to mnie teraz nie stac. Staram sie we wlasnym zakresie robic "terapie" SI z moim synem, ale jestem tylko laikiem i boje sie popelnic bledy.
W chwili obecnej jestesmy po pierwszej wizycie u pediatry, specjalisty ASD, i przed nami dziewiec miesiecy oczekiwania na kolejna wizyte u tego samego lekarza oraz dwanascie miesiecy oczekiwania na wizyte u innych specjalistow. Podejrzewam, ze diagnozy nie otrzymamy wczesniej niz za dwa lata, lub nie otrzymamy jej wcale, bo i tak w Anglii bywa. Pani pediatra stwierdzila, ze moj syn jest bardzo inteligentny i nie bedzie potrzebowal zadnej pomocy w szkole. Klasyczna metoda spychologii. Znam mame, ktora juz od ponad pieciu lat walczy o diagnoze. Jej syn bardzo dobrze funkcjonuje poza domem, a w domu jest o wiele gorzej. Pomoglo jej to, ze krecila po prostu filmy ze stymulacjami syna, i to pokazala lekarzom. Tylko dlatego w ogole chcieli malego diagnozowac.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 29, 2013, 17:08:22
. Prywatnie diagnoza HANDLE kosztuje ponad £500, 

Przepraszam, ze się tak wcinam ale to mnie trochę zszokowało. Z tego co słyszałam, diagnoza HANDLE kosztuje 70-100 funtów, z pałnym opisem, zalecaniami, ćwiczeniami i nauką tych ćwiczeń. Może to 500 funtów to jest diagnoza i potem opieka z rediagnozami i kolejnymi ćwiczeniami np przez pół roku ? Jeśli to sama diagnoza, to możesz napisac co to za terapeuta?
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: lawenda w Styczeń 29, 2013, 20:08:15
Zosia_
Oto oplaty za uslugi HANDLE w Penn Clinic. (http://i48.tinypic.com/6xqn34.jpg) Wiem, ze interesujesz sie HANDLE, moze wiec ty moglabys mi polecic jakiegos practikera w okolicach Londynu.

Borsooq
Od trzech do czterech dziennie (kup, oczywiscie). Zanim zaczelam podawac enzymy Kirkmana norma to piec dziennie.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Styczeń 29, 2013, 20:21:02
jedna, dwie  ;).......
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 29, 2013, 23:34:10
Lawenda, tu jest spis terapeutów HANDLE z Anglii (sporo jest z Londynu)
http://www.handle.org/services/services-providers_europe.html#England (http://www.handle.org/services/services-providers_europe.html#England)

Osobiście znam tylko Cathy Stingley, jest z Alaski ale ma wpisany też Londyn. Nie wiem jakie ma ceny (jest dyrektorem instytutu na Europę i Praktykiem, więc może wyższe? nie wiem). Jest świetna, ogromna wiedza i bardzo fajne podejście.
Jest też napewno w Anglii Polka, która jest terapeutą, Cathy pewnie będzie mogła dać jej namiary.
Tu są namiary na Cathy  http://www.handle.org/services/providers/provider_cathy_stingley.html (http://www.handle.org/services/providers/provider_cathy_stingley.html)
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 30, 2013, 06:54:53
@lawenda - masakra. 4-5? Dietą go!

Mój maluszek zamyka się w 3. Przeważnie są 2-3 i wydaje mi się, że to za dużo.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 30, 2013, 10:24:16
Moj robi do 1 dziennie i raczej twarde,w sobote odstawilam cukier to w poniedzialek zrobil bardziej miekka i obserwuje jego zachowanie na razie tylko zauwazylam,ze nie budzi sie juz tak czesto w nocy oby mu juz tak zostalo:-) zachowanie ma jakies bardziej nerwowe ale nie meczy mnie o slodycze bo nikt ich przy nim nie je,zobaczymy co bedzie dalej.
Czy moge mu podawac pestki dyni i migdaly bo bardzo je lubi i orzechy laskowe.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 30, 2013, 12:37:42
nie tyle możesz, co musisz. Oczywiście, zakładając, że nie ma alergii
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: marcelka w Styczeń 30, 2013, 12:51:56
Pestki dyni dobre są na robaki.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: h2o w Styczeń 30, 2013, 15:06:44
Pestki dyni dobre są na robaki.

ale mogą podrażniać jelitka :(
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 30, 2013, 15:18:38
Na orzechy nie ma uczulenia do tej pory jadl nalesniki z nutella i nic mu nie bylo,tak samo gdy jadl same orzechy :)
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Styczeń 30, 2013, 15:30:19
Najpierw testy na alergię odroczone, a poźniej takie stwierdzenia. Nie wiesz, czy nic mu nie było. Może w środku coś się działo.
Tytuł: Odp: Czy to moga byc objawy autyzmu.
Wiadomość wysłana przez: ssaaggaa w Styczeń 31, 2013, 20:21:24
W sumie racja,rentgena w oczach nie mam pieron wie co sie tam w srodku dzieje :-[