Autor Wątek: Czy czekać na mowę?  (Przeczytany 11938 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

siła

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 66
Czy czekać na mowę?
« dnia: Październik 06, 2002, 14:17:38 »
Mój Kuba ma 3,5roku i nic niemówi.Rozumiem Go o co naprawdę chodzi tylko wtedy gdy chce spać iść na spacer,kąpać się ponieważ ciągnie mnie za rękę w miejsca związane z tą czynnością.Częściej zgaduję ,albo i nie o co teraz chodzi.Rozważam nad nauką kuby komunikacji obrazkowej.Logopedzi zapatrują się na to różnie -ponoć komunikacja obrazkowa zabija mowę,chcą czekać do 6roku bo do tego czasu wykształca się mowa u dzieci u których jest rozumienie mowy.Nie wiem co robić czekać czy nie,przecież ponad połowa autystów nie mówi nic.Jak to jest z aszymi dziećmi:mówią czy nie,kiedy zaczęły mówić jak się porozumiewaliście gdy nie mówiły.Często się słyszy,ze zaczął mówić całymi zdaniami-jak to nie mówił nic,a nagle,, mama jeść ,,ProszęWas oświećcie mnie.

alicja

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 988
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 06, 2002, 15:14:54 »
Po pierwsze zmienić logopedę, który mówi, że komunikacja alternatywna " zabija mowę" - to bzdura. Komunikacja obrazkowa może być i tak z reguły jest- etapem pośrednim bardzo wspomagającym mowę czynną i bierną. Jeżeli tylko masz możliwości jej wprowadzenia - nie zastanawiaj się , komunikacja z dzieckiem autystycznym to podstawa oddziaływań terapeutycznych.
Im wyższy poziom komunikacjii, tym mniej zachowań trudnych, tym lepsza relacja z dzieckiem. Myślę , że ważna tu jest także wspólna uwaga, to znaczy czy dziecko pokazuje Ci paluszkiem to co go interesuje i czy kieruje wzrok na to co ty mu pokazujesz, wtedy praca nad obrazkiem będzie łatwiejsza.
W naszym przypadku mowa jak i atyzm w znacznej mierze był uwarunkowany metabolicznie.
Mój Mały dostał pierwszą diagnozę w wieku Twojego synka, rok temu podjeliśmy dietę i suplementację, właśnie ruszyła komunikacja( bez tego mowa jest właściwie bezcelowa)werbalna.
To co mogę poradzić: poszukaj dobrego neurologopedy, który rozumie problemy dz. z autyzm.i podejmie komunikacje alternatywną , a ty ją będziesz kontynuowac , na pewno nie wolno czekać i nie robić nic w tym kierunku.
Pytaj o wszystko z pewnością ktoś odpowie .
Pozdrawiam Alicja

lilianabujala

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1243
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 06, 2002, 21:22:19 »
Zazdroszcze ci, że masz takie małe dziecko i już masz rzeszę ludzi, których możesz o coś zapytać. Twój logopeda kojarzy mi się z tymi psychologami/psychiatrami, którzy stwierdzają, że "to nie autyzm - bo się przytula"... Powinna zajmować się dziećmi z wadami wymowy  - tacy logopedzi też są potrzebni. Tylko niewielu logopedów potrafi pracować z dziećmi, które w ogóle nie mówią. BARDZO polecam ci porozumiewanie się za pomocą obrazków/zdjęć. Bardzo podobają mi się takie piktogramy, jak w książce, którą reklamuję w innym wątku - białe postaci na czarnym tle. Teraz sama takie robię - naklejając białe kształty na czarny brystol (link do gotowych "białych" rysunków jest na mojej WWW). Co do zdjęć - to obpstrykałam wszystkie możliwe osoby (łącznie z psychiatrą, fryzjerką i np. ukraińskim homeopatą... ':p' ) oraz sklepy. Bardzo żałuję, że - właśnie  - czekałam na mowę, zamiast dać się mojej córce dogadać ze sobą za pomocą obrazków. Komplet obrazków jest też w przedszkolu i u babci.

gosia

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 50
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 06, 2002, 21:47:34 »
Wszyscy niecierpliwie czekamy na 1. słowa .Aby było możliwe wykorzystanie komunikacji obrazkowej potrzebna jest ze strony dziecka chęć wskazywania paluszkiem.Nie wszystkie dzieci od razu to potrafią,ale mogą się nauczyć ,jeśli się je odpowiednio zachęci.Mój syn też na ogół nie mówi ,chociaż czasami coś mu się wymknie.Wesoła zabawa sprzyja mówieniu.Pomocna bywa muzykoterapia albo chociaż kasety z piosenkami dla dzieci , albo śpiewanie.A co do obrazków ,też się spotkałam z taką opinią że czekać .Ja nie jestem fachowcem , ale wydaje mi się , że są pomocne i pogłębiają rozumienie mowy.Też myślę o tym, by zastosować pomocniczo ten sposób komunikacji,może w połączeniu z napisami.Bo czytanie całowyrazowe też wpływa na rozwój mowy.U nas daje dobre efekty.Syn stał się bardziej uważnym słuchaczem i lepiej się rozumiemy.Początkowo miałam wątpliwości,no ale teraz , kiedy dopasowuje napisy do przedmiotów w domu i wszystko pokazuje , już ich nie mam. '<img'>

olad

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 625
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 08, 2002, 00:40:59 »
Jak najbardziej zgadzam sie ze wszystkim na nic nie czekac tyko dzialac. My tez rok temu zaczelismy od obrazkow, kalendarzy, schematow obrazkowych. Wtedy moj Antos mal 4,5 i praktycznie nie mowil nic i nie rozumial co sie do niego mowilo. Obecnie rok pozniej mowi pelnymi zdaniami, obrazki samoistnie spelnily juz swoja role i powoli przechodza w zapomnienie, choc nadal  podczas sesji z logopeda uzywana jest ta metoda. Twoj synek ma dopiero 3,5 masz jeszcze duzo czasu przed soba wiec dzialaj. Obrazki czyli tzw. PECS napewno nie zaszkodzi  i szybko zauwazysz, ze twoje dziecko mysli, odnajduje sie w swiecie, rozpoznaje obrazki i porownuje je z tym co go otacza. Zacznie sie z toba komunkowac a na to napewno ogromnie czekasz '<img'> pozdrawiam olad pisz jesli  potrzebujesz pomocy w starcie z obrazkami.




siła

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 66
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 09, 2002, 06:49:08 »
'<img'> Dziekuje za pomoc w wyborze -teraz juz wiem obrazki TAK. Prosze terad o pomoc w starcie z obrazkami-polecane ksiazki na forum sa w trakcie dostawy ,ale moze nim dotra i je przetrawie poradzicie mi zdjecia czy obrazki.Wiem ze ze zdjeciami moze byc prosciej ale nise wiem czy upraszczac .Kuba bardzo sie przyzwyczaja i wiem ze jak wciagnie sie w zdjecia to obrazki-symbole zostsna odrzucone-Kuba nie lubi sie wysilac i przestawiac Poradzcie!

autyzm

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 18
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 20, 2002, 05:32:04 »
Silo,
Potwierdzam i ja - obrazki, tak!!! Zmien logopede!!! Czy zrobilas juz badanie sluchu?
Obrazki mozesz robic sama; im prostsze, tym lepsze, albo rysuj, albo kopiuj z ksiazek, Internetu, Power Point-u, wycinaj z gazet. A bedzie jeszcze lepiej i efektywniej jesli wlaczysz do tego Kube. Wycinasz z nim lub on wycina z gazety slonce i po wycieciu wskazujesz na obrazek mowisz "slonce". Prosisz Kube o powtorzenie. Nawet jesli nie powtorzy, to wierz mi, gdzies mu to utkwi i gdy juz bedzie mowil zaskoczy Cie slowami, o ktorych nie masz pojecia, ze kiedykolwieg slyszal. Przyklejaj obrazki kazdy na osobnym kartoniku i zabezpiecz przed momentalnym zniszczeniem. Ma Ci to przeciez sluzyc przez jakis czas. Miej najbardziej podstawowe obrazki zawsze pod reka, nawet na spacerze, no i oczywiscie uzywaj ich. Musza tez byc one dostepne dla Kuby w razie, gdyby nagle zdecydowal sie ich uzywac i cos Ci "zakomunikowac", a bedzie taki moment!  
Sprobuj na poczatku skoncentrowac sie na tym, co Kubus lubi, czy to czynnosci, czy jedzenie. Jesli w jakikolwieg sposob daje Ci znac, ze np. chce pic, zanim mu dasz cos do picia, wolno i wyraznie (ale bez przesady) powiedz, np. "pic" czy "sok". W zaleznosci od tego, jakiego slowa chcesz go nauczyc. Potem stopniowo zacznij udawac, ze nie wiesz o co chodzi chcac tym samym zmusisz go do wysilku "myslenia slowami", no i mowienia. Musisz sie jednak nastawic na to, ze bedzie Cie to kosztowalo troche wysilku emocjonalnego. Prawdopodobnie bedzie sie buntowal, frustrowal, plakal, itp. Musisz te faze jakos przetrzymac.
Wykorzystaj zakupy do nauki. Zanim pojdziesz do sklepu z Kuba zrobcie liste zakupow: naklejcie na kartke obrazki tego, co chcecie kupic i chodzac po sklepie pozwol mu wybierac z polek (supermarket) produkty jednoczesnie je nazywajac. Za kazde slowo - calus i przesadzona radosc. Musi widziec i wiedziec, ze o to chodzi i tego sie od niego oczekuje.
Wiem, ze wszystkie moje rady brzmia bardzo pracochlonnie. Bo i sa, ale tylko na poczatku, potem jest o wiele latwiej. Jednak musze przyznac, ze bez fachowej pomocy ok 0.5 godz. dziennie bedzie Ci trudniej, co nie znaczy, ze jest to niemozliwe. Bardzo pomocne sa tez zabawy i piosenki. Jesli zdecydujesz sie na piosenki, to musisz wybrac takie, ktore sa krotkie, maja zdecydowany rytm i najlepiej, gdy zawieraja element ruchu;np. przyklad "Kolko graniaste". Spiewac musisz w bardzo zwolnionym tempie. Po wielu probach, kiedy juz wiesz, ze syn zna dana piosenke spiewaj pol sylabami i pozwol mu konczyc lub zaczynac wyraz. Przyklad: "Kolko grania..., czterokan..., Kolko ... sie polamalo, a ...wszyscy....!!!
Mam nadzieje, ze moje rady choc troche Ci pomoga. Nie zwlekaj z interwencja. Czy ktos zdiagnozowal to Kubusiowe "milczenie". Pozdrawiam. Dorota

siła

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 66
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 20, 2002, 13:54:05 »
Dziękuję za wartościowe dla mnie informacje.Jezeli mówimy o słuchu Kubcia to ma nadwrażliwość słuchową tyle wiem z obserwacji własnej,psychologa i psychiatry.Nikt nigdy nie kierował ani nawet nie wspominal mi o możliwości ,konieczności przeprowadzenia takiego badania[słyszy  trochę rozumie może nawet dużo ale nie chce się demaskować]proszę o ewentualne inf . otym badaniu[ w jakim celu gdzie i od kogo skierowanie].Jeżeli mowa oKubusiowym milczeniu to równiez nie mam informacji-psycholog-dyscharmonia rozwojowa tak mi tłumaczy ,psychiatra-dzieci autystyczne często nie mówią logopeda-jeżeli jest rozumienie mowy to mowa powinna się pojawić do 6-ego roku życia[wskazówki:czytać ,śpiewać, pokazywać obrazki,masaz buzi iwnętrza- robię to wszystko bardzo sumiennie a efekt jest taki ,że Kubcio rozumie mowę,mniej się slini,nauczył się dmuchać świeczkę i patrzy się na moje usta gdy robię z sieie''małpe''[mówie przesadnie  rozdziawiając buzię -zupełnie nie myśli mnie naśladować]Teraz dołożę do naszych zmagań obrazki [tu moja nowa nadzieja,że kiedyś poskutkują.Proszę o dalsze informacje. Pozdrawiam '<img'>  '<img'>  '<img'>

autyzm

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 18
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 20, 2002, 23:04:11 »
Jesli chodzi o badanie sluchu, to nalezy je przeprowadzic natychmiast. Poniewaz nie mieszkam w Polsce wiec trudno jest mi powiedziec gdzie sie to odbywa i kto daje skierowanie. Wydaje mi sie, ze kazdy normalnie myslacy pediatra powinien sam to zaproponowac, skoro dziecko w tym wieku nie mowi kompletnie nic. Kubus byc moze slyszy tylko dzwieki wysokie lub tylko niske, moze i te i te, ale nic posrodku. Byc moze wydaje Ci sie, ze Kubcio rozumie mowe, gdyz te nasze male "cwaniaczki" potrafia czytac z naszych ust. Proponuje zmienic fachowcow. Dla mnie odp. psychologa typu "dyscharmionia rozwojowa", to proba pozbycia sie pacjenta. Przeciez to ci mowi tyle, co nic. Logopeda - szkoda slow, zalosne!!! Co to za psychiatra, ktory Cie zbywa takim idiotycznym i zupelnie nie pomocnym stwierdzeniem? Przepraszam, ze tak krytycznie sie wypowiadam sama nie bedac specjalista, ale w koncu sa to nasze dzieci i nie mozemy sobie pozwolic, jako rodzice, na tego typu fachowcow.
Jesli okaze sie, ze Kubus nie ma problemow ze sluchem, to byc moze ma rozwojowa wade mowy, to moje tlumaczenie (chyba nie za bardzo udane:>)))  ) angielskiego Develpomental Apraxia of Speech. Jest to czesta "dolegliwosc" dzieci autystycznych. Ma to takze moj syn. Dluga droga przed toba, ale droga do "swiatlosci" :>))
Dobrze by bylo gdybys robila wszystko, aby sklonic Kubusia do mowienia. Uwazam, ze sporo juz osiagnelas skoro Kubus juz dmucha swieczke. Jest to kolejny dowod na to, ze ma te wade o ktorej pisze (nie przychodzilo mu to naturalnie). Dobrym cwiczeniem sa tez gwizdki wszelkiego rodzaju, dmuchanie baniek mydlanych, smarowanie podniebienia czyms w rodzaju masla orzechowego (o ile nie jest uczulony na orzechy) lub czyms innym "mazistym" i smacznym. Smarowanie zewnetrznej strony warg czyms podobnym zmuszajac go ty samym do pracy jezykiem. Prawdopodobnie ma slabe miesnie wokol ust i wewnatrz jamy ustnej. Dobrze by bylo sprawdzic sile i sprawnosc gornej czesci ciala, gdyz moze sie okazac, ze ma problemy motoryczne-koordynacyjne. (trudno mi znalezs trafne okreslenia po polsku gdyz wszystko co wiem pochodzi z ust lub zrodel anglojezycznych).
Mysle, ze bardzo pozytywnym objawem jest to, ze Kubcio jest zainteresowany komunikowaniem sie. Jesli jednak chcesz widziec efekty Twoich wysilkow MUSISZ prowokowac go do mowienia. Nawet jesli to bedzie pojedynczy dzwiek, to juz jest sukces! Polecam tez laryngologa, najlepiej dzieciecego, ktory moglby sprawdzic sprawnosc Kubusiowego aparatu mowy, tzn. czy moze on w ogole wydobywac dzwieki. Byc moze ma wade tegoz aparatu i nalezy z nim pracowac zupelnie inaczej. Jeszcze raz zycze milosci, cierpliwosci i wytrwalosci. Glowa do gory, nie jestescie sami! Pozdrawiam. Dorota

siła

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 66
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 21, 2002, 04:59:19 »
Dzięki za informacje .Przyznam ,że co do opini specjalistów podchodzę z dystansem i sama staram sie walczyć o przyszłość mojego dziecka.Pomyślę o nowym logopedzie [myślę ze  może tu wnieść  trochę swojego wkładu,energii i doświadczenia ,możę ten faktycznie nie jest O.K.Popytam o te badania[przyznam,że nie myślałam o tym problemie od tej strony]Jeszcze raz dziękuję .POzdrawiam  ':laugh:'

annar

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 253
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 22, 2002, 19:55:33 »
Moja córka nie ma autyzmu - przynajmniej nie stwierdzono. Ma 6 lat choruje na zespół westa lecz wg mnie (jestem fachowcem - amatorem) ma pewne cechy autyzmu. Bardzo się przywiązuje do wszystkiego; jeśli chlebek z serkiem żółtym, to przez wiele tygodni, jeśli raz podała mi grzebień do czesania - tak musi pozostać. Każda zmiana to atak histerii, agresji, szału. Bardzo późno zaczęła mówić - pierwsze słowa jak miała ponad trzy lata. Do dziś mowa jej jest mocno zaburzona. Echolalia. Proszę, pomóżcie mi jak postępować z dzieckiem , które nie ma własnej tożsamości, które mówi o sobie "ona".
...ale się przytula...?
nie wiem co to sygnatura...?

justyna

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 13
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 23, 2002, 08:54:27 »
Witam
Moj Mateusz pierwsze słowa zaczął wypowiadać w wieku 3,5 były to 3 słowa(mama, lulela czytaj chleba i pompać czytaj kąpać) a szczęśliwa byłam jak by mi piosenkę zaśpiewał:-)Teraz ma 8 lat i mówi całymi zdaniami, ale echolalia jeszcze walczę z nią jak mogę i jakiś malutkie postępy już widać coraz rzadziej gada głupotki.
Ja Mateusza zaczęłam uczyć mówić od tego ze najpierw ćwiczyłam z nim odgłosy zwierząt a wyglądało to tak najpierw zażyłam spora dawkę walerianki:-))) a później było krowa mówi muu świnka chrum chrum itd. nie zabardzo mu się to podobało, ale załapał :-))) Później przyszła pora na literki poznał cały alfabet a potem słowa i tak poleciało teraz już mówi, ale mowa jego nie jest jeszcze taka jak dzieci zdrowych brakuje mu troszkę, ale myślę ze kiedyś będzie dobrze:-)))
Pozdrawiam i życzę powodzenia Justyna

annar

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 253
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 23, 2002, 09:06:07 »
Dzięki Justyna !
Julka też zna literki, także widzę postępy, lecz wciąż szukam sposobu przyspieszenia procesu uczenia. Są dni kiedy w prawidłowej formie odpowie (pytam "Julia, co robisz? odp "no przecież tu jestem"), jednak większość jej zdań jest typu - "czekoladkę" - to znaczy daj mi czekoladkę lud proste zdania "dam Ci chlebek" - co oznacza, że ktoś ma dać jej chlebek.
Jak można sprawdzić i wykluczyć u dziecka autyzm?
nie wiem co to sygnatura...?

Megi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2891
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 23, 2002, 11:01:36 »
witam!
Przy okazji tematu nauki mowy, chciałam was przestrzec przed błędem jaki robilam parę lat temu, gdy uczyłam syna mówić- podpowiadałam mu pierwszą sylabę a on kończył . Np, pokazywałam mu ciastko i mówiłam" cia...?" a on kończył " stko"  W efekcie- uzależnił się od podpowiedzi. Umiał dokończyć każdy  wyraz ,ale nie potrafił go samodzielnie " wyciągnąć " z pamięci. I mowa stała w miejscu, nie rozwijała się tak jak należy.
Najlepiej w tym wypadku pokazać ciastko, powiedzieć wyraźnie nazwę i wtedy zachęcać dziecko do powtórzenia całego słowa. Nie mam zbyt dużego doświadczenia w nauce mowy, ale chciałabym się z wami podzielić tą obserwacją.
Zyczę sukcesów! '<img'>

gosia

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 50
Czy czekać na mowę?
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 23, 2002, 11:02:14 »
'<img'> Nie wiem na czym polega zespół Westa?Może objawy są podobne.Zwróc się do specjalistów.
Co do problemów z mową. U nas jest tak ,że Mały tak jakby miał blokade .Kiedy ma dobry nastrój ,np.podczas zabawy , kiedy bawimy się zwierzątkami ,świetnie naśladuje głosy zwierząt , w innej sytuacji może już tego nie powtórzyć .Wiem,ze zna zwierzęta - do jego ulubionych czynnosci należy dopasowywanie obrazków do dżwięków z magnetofonu(bezbłędnie dopasowuje wszystkie karty ) i to z różnych kategorii .Bardzo pomocna jest w terapii logopedycznej naszych dzieci  kaseta z obrazkami "Słucham i mówię".
Zdarzały się słowa dobrze użyte , spontanicznie wymówione ,np.wycelował palcem w oko i,nazywając jednocześnie ,mamo , tata (nazwał na fotografii)i wiele innych.Sęk w tym , ze gdzieś te słowa gina .Ostatno bardzo wzmacniam nagrodami próby komunikowania się .No własnie pora na cwiczonka.
Pozdrowionka ! '<img'>