Autor Wątek: czerwone liszaje na twarzy  (Przeczytany 13015 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

mimus

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 26
czerwone liszaje na twarzy
« dnia: Styczeń 26, 2008, 15:22:04 »
Witam
Czy ktoś zna powód występowania czerwonych liszai na twarzy ?
Może macie dobry sposób jak się tego pozbyć?

olinek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 609
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 26, 2008, 18:17:15 »
alergia?
grzyby, candida?

moj tak miał ..po przeleczeniu candidy znikły ( 2 lata temu) i nie wraca na razie

mimus

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 26
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 26, 2008, 19:02:39 »
alergia tylko na co?unikam wszystkiego na co jest uczulony, candida też raczej nie bo jesteśmy po leczeniu nystatyną, przy tych liszajach wystepuje duże pobudzenie ogólnie mówiąc mały wariuje; niezbyt często się to zdarza ale nie mogę dojść dlaczego; no i nie wiem czym mogę posmarować buzię żeby chociaż trochę zbladło

malgorzatka17

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1022
    • http://www.pomagamykamilkowi.com.pl/
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 26, 2008, 19:29:02 »
spróbuj posmarować maścią linomagiem albo maścia globazą. To maście silnie natłuszczające wiec może pomoże.

aggena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 26, 2008, 22:04:54 »
Mój syn też miał coś takiego na samej twarzy takie czerwone krostki i bardzo szorstką skórę. Lekarka mi przepisała maść dla niemowląt - maść ta zawiera hydrocortizon składnik znieczulający i natłuszczający oprócz tego wapno i zyrtec jeśli nie przejdzie w ciągu 2 dni. Kazała jeszcze smarować wywarem z siemienia lnianego. Zyrtek podaliśmy jeszcze w tym samym dniu bo Michał dostał wysoką gorączkę i dla odmiany leżał jak placek za w następnych dniach odrobił to z nawiązką. Też nie doszłam co mogło być przyczyną podejrzewam składnik którym były pryskane mandarynki , bo same mandarynki je już ok pół roku i nic wcześniej się nie działo

promyczek

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 198
    • www.onet.pl
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 27, 2008, 00:51:09 »
U nas to nietolerancja mleka.

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 27, 2008, 10:51:49 »
Polecam maść homeopatyczną Jeltuch a jak zejdzie to do pielęgnacji Bardenae, do dostania tylko w aptece w Sycowie lub na Canaletta we Wrocławiu.Piotrusiowi pomogły w 2 dni.On miał na całym ciele, na twarzy nie ale te maści nie szkodzą.Tanie i skuteczne.
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 27, 2008, 10:53:10 »
Z Sycowa wysyłają
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

sylwus-ka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 613
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 29, 2008, 00:02:14 »
Kasiu, możesz dać namiary na tą aptekę w Sycowie?
Mój ma też na ciele, tzn. na tułowiu z przodu i z tyłu.
Wyszły mu chyba po nystatynie i są nadal, ponad pół roku.
Teraz się odgrzybiamy.
Ja odgrzybiam się równo z Wiktorem Sanum i citrosept,
i u mnie się trochę nasiliły, ja mam na rękach i dodatkowo teraz na piersi się jeden pojawił.
Ale kiedyś w młodości ok 12-15 lat, miałam ich więcej, również na twarzy,
leczyłam się u dermatologa różnymi maściami, ale ich efekt nie był stały.
Ogólnie to z tego prawie wyrosłam, zostały na górnej części rąk, ale niewiele i mało wyraźne. A nasiliły się teraz właśnie przy odgrzybianiu.
www.pomagamywiktorowi.zafrico.pl
---------------------------------------------
Wiktor 20.12.2003 autyzm
Alan 02.01.2012 pod obserwacją Synapsis

malgorzatka17

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1022
    • http://www.pomagamykamilkowi.com.pl/
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 29, 2008, 07:00:44 »
Apteka pod Wagą
ul..Mickiewicza 21, 56-500 SYCÓW
tel: (62)7852353 lub 0502292131

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 7526
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 29, 2008, 14:19:53 »
Minus, u nas tak wygladała candida. Jedno przeleczenie Nystatyną może nie pomóc a  wręcz zaszkodzić bo grzyby zmieniają sie w spory i dopiero jest problem z wywaleniem tego z organizmu.
Skoro do tego u Was wiąże się to z pobudzeniem - stawiałabym zdecydowanie na cancdidę.

sylwus-ka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 613
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 29, 2008, 20:03:49 »
Zosiu, co to znaczy, że grzyby zmieniają się w spory?
www.pomagamywiktorowi.zafrico.pl
---------------------------------------------
Wiktor 20.12.2003 autyzm
Alan 02.01.2012 pod obserwacją Synapsis

mimus

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 26
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 29, 2008, 21:12:49 »
no właśnie co to znaczy?

sylwus-ka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 613
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 29, 2008, 21:39:00 »
u nas też po skończeniu nystatyny pojawiły się liszaje i pobudzenie,
ale ja to tłumaczyłam sobie tym, że ta pobudliwość to od suplementów, które zaraz po nystatynie zaczęlam podawać, potem jeszcze doszło mb12 i pobudzenie jeszcze większe,
teraz wiem, że ta nadpobudliwość to efekt niedoleczenia grzybów i podkarmienie ich witaminkami,
mój błąd że nie skonsultowałam tego z dr a poprostu uznałam że skoro była nystatyna to napewno grzyby wytruła, potem dawałam probiotyki i myślałm że wszystko ok. a to pobudzenie to od suplementów na pewno, albo że taki okres w życiu mojego dziecka nastał

czy u mojego dziecka też mogły powstać te jakieś spory? '<img'>
www.pomagamywiktorowi.zafrico.pl
---------------------------------------------
Wiktor 20.12.2003 autyzm
Alan 02.01.2012 pod obserwacją Synapsis

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 7526
czerwone liszaje na twarzy
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 30, 2008, 01:09:13 »
Po prostu grzyby zmieniają swoja forme, tak, że są odporne na stosowane dotąd leki. Poza tym "chowają" się wgłab organizmu. One mają jeden cel - przetwać za wszelką cenę. A mają w tym ogromne doświadczenie i bardzo sprytne sposoby.  Czytajcie temat o candidzie - tam jest wszystko opisane. Warto tez pogrzebać w  archiwum.  Szczególnie posty Megi i Ewasz.