Autor Wątek: Cala prawda o terapiach  (Przeczytany 11913 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

  • Gość
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 06, 2009, 13:30:45 »
Jeszcze do Baskwi ,powodzenia z Pilicka !
Kazdy z mazowieckiego miał do czynienia z ta placówka .Oprócz tego ,ze mozna sobie "posiedzieć" na ławeczce i pobiadolic z innymi matkami( efekt terapii zbiorowej ,terapia matek ! '<img'> ) ŻADNYCH efektów tam nie będzie i nie ma !
Nie ma co sie oszukiwać!

Kiedy wrocilam z Australii i chciałam odpis "leczenia" mojej córki za okres prawie 2 lat ...................to  zgubili papiery!
Jak zarzadalam pod kara ..........wydali mi pismo w którym bylo ,ze moje dziecko poczyniło dramatycznych zmian  ':laugh:'  ':laugh:'  ':laugh:'  ':laugh:'
Kontakt wzrokowy wzrósł z 0 sek na 3 sek! ':laugh:'  ':laugh:'  ':laugh:'
Ale osiągi!
Pewnie pogoń za nia na Weronice i "żabki kla kla" tak pomogły! ':laugh:'  ':laugh:'  ':laugh:'

Nasze dzieci sa chore , BARDZO!nie łudźmy sie ze tego typu "terapiami"pomożemy im dostać się do szkoły masowej! ':O'

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 06, 2009, 13:56:22 »
Monika, musze się nie zgodzić.  Nie z tym co opisujesz, bo to Twoje osobiste doświadczenai i na pewno prawdziwe.
Chcę się nie zgodzić  z tym generalizowaniem. Z tym, ż e żadna z wymieniomych przez Ciebie terapii, które nie pomogły Twojemu dziecku - nie pomoże nikomu i nie ma sensu się wogóle tym zajmować.
To, że nie pomogło Twojej córce nie znaczy, że nie pomogło innym dzieciom.
Te działania nie wyleczą autyzmu i to jest chyba dla wszystkich jasne. Jednak wielu pomagają  złagodzić niektóre objawy .
To tak , jakby ktoś , kto miał do czynienia  z Syntronikiem stwierdził, ze to sie wogóle do niczego nie nadaje i nikt nie powinien z tego korzystać , że to strata czasu - bo jemu osobiście nie pomogło.

jandar

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 363
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 06, 2009, 15:01:47 »
witam... długo mnie nie było na forum i odrabiam zaległości w czytaniu...a teraz cos napisze w tym temacie bo jest u mnie jakby na "tapecie"...rozumiem Monike....... sama tego doświadczyłam z terapia ABA... tak ,tak musze i chce to napisac.Zawsze broniłam Osrodka i terapii tam stosowanej i mimo ze nadal uważam że ABA dla dzieci b.zaburzonych autystycznie jest b.dobra ale pod warunkiem ze terapeuci ja prowadzący to profesjonaliści oraz to ze rodzic ma ZAWSZE PRAWO wnoszenia uwag i  uczestniczenia(na zyczenie) w terapii no i oczywiście program jest stale modyfikowany i omawiany z rodzicem.....a jego uwagi sa uwzględniane....niestety...w przypadku mojego syna(17 lat i 7 lat ABA) tak nie było.Od jakiegos czasu "nazbierało" sie wiele uwag dotyczących programu -zmian-itd. I mimo ,ze wielu sie zdziwiło - ja zdecydowałam sie wyp[isac syna i zakończyc terapie ABA.W takim "wydaniu" jak mi proponowano nie widziałam przyszłości i poprawy dla mojego syna.......wiem więc o co Monice chodzi...nie generalizuje ale niestety mam takie doświadczenie.Sama doświadczyłam(a raczej mój syn)tego o czym inni wspominali i nie  sadziłam ze przyjdzie mi przyznac wielu osobom racje co niniejszym czynię................pozdrawiam
Mama Dariuszka(18lat)autyzm

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 06, 2009, 15:17:13 »

(Nikolaczek97 @ Sty. 06 2009,13:22)
QUOTE
Powiem tylko ,ze światło w ciemni( odpowiednie spektrum) działa jak laser .To najszybsza i najbezpieczniejsza metoda stymulacji układu sympatycznego i para .

Nie jest to bezpieczne dla wszystkich dzieci, gdyż może aktywowac napady padaczkowe.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

  • Gość
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 06, 2009, 15:24:49 »
Myślę ze trzeba naprawdę czasu aby zdobyć sie na refleksje , umieć zdystansować sie do choroby .Uznać swoje porażki , wyciągnąć wnioski .
Ja osobiście nie chce SABATU nad SI , jedynie merytorycznej rozmowy .takiej jak inni domagają sie w innych watkach .Kawa na ławę!

Uwazam co uwazam , Zosiu masz male dzieci ,rozumiem tez i Twoj post .
Jak najbardziej!
Uwazam tez ze nie ma cudownego srodka .
Tak naprzyklad jest z dieta , pamietacie nasze rozterki .
Jak to dac  kozie czy nie dac gluten czy nie .
I o to tu chodzi .Nie możemy nie mowic o swoich doswiadczeniach .
Jak sie nie  przewrócisz to sie nie nauczysz!
Ja po ABA pojechałam tysiące kilometrów !
Wynajęłam dom ,ten w Polsce stal pusty , wszystko do góry nogami!

I co , no nic .Po roku zrezygnowalam bo ........................dziecko nie siadalo na WC bez sygnalu na piktogramie ,czy bez komendy .Maly robocik!
Bo dziecko jeszcze bardziej sie stymulowalo , bo ......................
Odwracanie tego stanu trwalo latami .
Jedno co to nauczyla sie rutyny .Jest dzis mistrzem swiata ! '<img'>

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 06, 2009, 15:30:20 »

(Nikolaczek97 @ Sty. 06 2009,15:24)
QUOTE
Myślę ze trzeba naprawdę czasu aby zdobyć sie na refleksje , umieć zdystansować sie do choroby .Uznać swoje porażki , wyciągnąć wnioski .

Cenne również dla tych, co sie tym zajmują zawodowo.

Między innymi dlatego czytam różne opinie rodziców - żeby wyciągać wnioski i szukac.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

  • Gość
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 06, 2009, 15:59:41 »

(iwpal @ Sty. 06 2009,15:30)
QUOTE
Między innymi dlatego czytam różne opinie rodziców - żeby wyciągać wnioski i szukac.

Dlatego Ciebie cenie !

W kwestii Syntronika , nie zgadzam sie .Światło ma wiele spektrum .Również wycisza napady .
A co SI jest wskazane przy padaczce , napisz swoja opinie .Czy SI moze wywołać napady .

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 06, 2009, 16:03:23 »

(Nikolaczek97 @ Sty. 06 2009,15:59)
QUOTE
A co SI jest wskazane przy padaczce , napisz swoja opinie .Czy SI moze wywołać napady .

Moze, szczególnie trzeba uważac na szybki ruch obrotowy i dużą zmienność stymulacji.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

  • Gość
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 06, 2009, 16:33:46 »
Jasno i na temat!
Dziękuje!!

TV tez może wywołać napady .Znam przypadek kiedy BioFeedback wywołał napady !

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 06, 2009, 18:34:50 »

(Nikolaczek97 @ Sty. 06 2009,16:33)
QUOTE
TV tez może wywołać napady .Znam przypadek kiedy BioFeedback wywołał napady !

Także ekran komputera i światła stroboskopowe.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

  • Gość
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 06, 2009, 19:19:13 »
Co to jest światło stroboskopowe

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 06, 2009, 19:32:23 »
Migające lampy, np. dyskotekowe, czasem migaja też te w salach doświadczania świata
więcej w wiki




"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

jandar

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 363
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 06, 2009, 20:18:28 »
oczywiście ,ze jest tak jak piszecie...mój syn ma epi..nawet nalezy ograniczac jazde nocna w samochodzie bo mijające swiatła tez moga wywołac napady i kino tez ograniczac i wiele innych uciech z migajacymi swiatełkami i karuzela tez oj duzo tego jest ..niestety
Mama Dariuszka(18lat)autyzm

supcia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1880
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 06, 2009, 23:40:59 »
Ja się boję zabrać głos w obawie, że mnie tu zlinczują hihihi

Przez 3 miesiące Zosia była poddana intensywnej terapii behawiolanej- ok 20 h tygodniowo.
Efekty a i owszem, mieliśmy w domu wytresowanego "pieska", który siadał przy stoliku na nasze żądanie, i robiła w zasadzie wszystko pod warunkiem że w polu widzenia miała tzw" pozytywne wzmocnienie" (czekoladę bezcukrową i bezmleczną) hihihi

Pięknie dopasowywała przedmiot do przedmiotu, obrazek do przedmiotu itd. itp.
Zaczęła pokazywać  paluszkiem misia w ksiażeczce, potrafiła pokazywać części ciała.
Takiego małego robocika mieliśmy w domu.

Dopiero po wprowadzeniu alternatywnych metod leczenia i terapii- elemntów SI- bez bujania i zawijania w koc i tego rodzaju gimnastyki, a poprzez poznawanie świata za pomocą tego co nas otacza ( kostki lodu, ciepła zimna woda, masaże różnymi przedmiotami: ostrymi delikatnymi), daliśmy Zosi więcej swobody, i co się okazało?
Że moje dziecko pięknie pracuje kiedy nie jest przykute do krzesełka, że umie pięknie rysować, pięknie się bawić, i to dzięki uwolnienia Zosi ze "sznurka" zaczęła mówić, komunikować się z nami i jest zupełnie odmieniona.

Moim i tylko moim zdaniem, nasze dzieciaki trzeba traktować indywidualnie, słuchac i patrzeć, bo nasze dzieci wysyłaja nam sygnały czego naprawdę potrzebują trzeba tylko chcieć to zobaczyć:-)
生まれ変わり...無限に...優れた:-)

Triss

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 06, 2009, 23:55:57 »
Nie chcę nikogo linczować  '<img'> . Mnie też na początku raziło i to krzesełko i poprawianie dziecka, żeby "ładnie" siedziało. Ale teraz widzę pozytywy, głównie w zakresie innych działań edukacyjnych - przedszkola (chodzi do normalnego przedszkola), czy nauki czegoś innego (wspomniane już narty, rower, czy pływanie). No i u nas zdecydowanie nie jest to terapia nastawiona na wytworzenie robocika, tylko ewidentnie na rozwój - wspólne gry, prowadzenie "otwartych" rozmów, opowiadanie obrazków, czy rozumienie przeczytanego tekstu.
Może to też zależy trochę od wieku dziecka, przy małych dzieciach rzeczywiście jest trudno (Kuba zaczął terapię jak miał 3,5 roku). Ale pamiętajmy, że w szkole, w przypadku trochę tylko starszych dzieci (obecnie praktycznie od zerówki, czyli 6 roku życia) nikt się jakoś nie oburza, że dzieci muszą w siedzieć w ławkach, nie przeszkadzać w czasie zajęć, rysować na komendę itd. i dostają za to pochwały, lub upomnienia, bo to nieodzowny element naszego systemu edukacji. Wiem, że się powtarzam, ale dla mnie terapia behawioralna w takim wydaniu jak my mamy jest po prostu intensywną formą indywidualnej nauki (zadania do zrealizowania, przerwy, jasne wymagania i reguły i pozytywna motywacja społeczna).

No i zwróć uwagę, Supcia, że znaczna część mam posiłkujących się homeopatią korzystała, bądź korzysta również z intensywnej terapii. Oczywiście wszystko zależy od dziecka, a z tego co pamiętam z wątku ATEC to Twoja córeczka jest raczej mało zaburzona, więc może wystarczy jej to co już robicie - życzę powodzenia i trzymam kciuki!