Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Autyzm => Wątek zaczęty przez: w Styczeń 04, 2009, 16:59:49

Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: w Styczeń 04, 2009, 16:59:49
Witam!
Zapraszam do wypowiedzi o skuteczności i udowodnionych korzyściach oraz cenach za terapie które sa proponowane prywatnie , w ośrodkach ,przez psychologów .

Na początek proponuje o wypowiedzi na temat terapii SI (Kinezjologii Edukacyjnej)
Kilka slow co to , skąd się wzięło , jakie są założenia , jakie są cele ,jakie udowodnione korzyści i na koniec ceny .
Nie będę może pisać o swoich doświadczeniach z terapia ,na razie .


Według Jean Ayres - twórczyni metody SI - podstawowe znaczenie dla rozwoju Integracji Sensorycznej ma funkcjonowanie układów sensorycznych odbierających i analizujących informacje związane z ciałem:
- układ przedsionkowy ( ma wpływ na utrzymanie równowagi, koordynacji oraz płynności ruchów ciała i gałek ocznych - istotne przy czytaniu i pisaniu, odzwierciedla się w dużej i małej motoryce dziecka, w koncentracji i w poziomie męczliwości dziecka ),
- układ proprioceptywny czyli czucie głębokie ( wpływa na tworzenie schematu ciała, lateralizacji, precyzję ruchów, równowagę, motorykę, percepcję kształtów przedmiotów),
- układ dotykowy ( ma wpływ na poznawanie przedmiotów, poznawanie swojego ciała, różnicowanie bodźców dotykowych i rozwój emocjonalny).

Zaburzenia Integracji Sensorycznej są rozpatrywane w kategoriach nadwrażliwości lub niewrażliwości poszczególnych układów zmysłowych w odpowiedzi na bodźce płynące z otoczenia.

Według opinii specjalistów SI może wpływać pozytywnie na tzw.manieryzmy w autyzmie

http://www.medicalnewstoday.com/articles/105452.php



http://www.autism-treatments.com/article....dex.php



http://www.researchautism.net/interve....level=4



W tej pracy widac wyraźnie ,ze nie każde dziecko potrzebuje SI , rezultaty zaleza od terapeuty ,


Pragnę powiedzieć ,ze oprócz tzw .zabaw na materacu , huśtawce czy piłeczkach do terapii zalicza się muzykoterapia ,kolor terapia


Most of the studies reported some positive improvements but these improvements were often limited or temporary and most of the studies had significant design flaws.

http://www.canchild.ca/Default.aspx?tabid=1237


Tutaj czytam ze można zauważyć  pewne pozytywne zmiany , ale są one jedynie krótkoterminowe i do końca nie można było tego zmierzyć w zadych kryteriach .

To jest link do badan porównawczych pomiędzy SI i terapia behawioralna w kontekście samookaleczenia się .

http://www.sciencedirect.com/science....40152eb

Wyraźnie widać większa skuteczność behaviouryzmu .

Is Sensory Integration Therapy effective?

Over the past 30 years a number of research studies have been conducted to investigate whether SIT is effective with children and adults (Daems, 1994). The majority of studies have focused on the use of “classical” SIT with children with learning disabilities and have aimed at improving motor skills, academic performance, behavioural performance and/or sensory and perceptual skills. The results from studies published in the 1970s and early 1980s were very promising; however as research methodologies have become more rigorous, the results have been less favourable for SIT. One study using meta-analysis (a method for combining the results from many different studies) confirms this finding (Vargas & Camilli, 1999). Analysis of more recent, and better-designed studies that compared SIT to a no-treatment control group did not find any significant effects. In other words, children receiving SIT improved no more than children who received no treatment at all. When SIT has been compared to alternative treatments such as perceptual motor therapy and academic tutoring, there has been no difference in effect (Vargas & Camilli, 1999).

The effectiveness research over the past few years has focused on children with autism spectrum disorders and issues related to sensory processing problems. Recent studies, using single-subject research designs, have shown some positive effects that resulted from efforts to decrease the child's hyper-responsiveness to sensory input through classical SIT (Case-Smith & Bryan, 1999; Linderman & Stewart, 1999) and deep pressure techniques (Edelson, Edelson, Kerr, & Grandin, 1999). The use of weighted vests (a technique to provide deep pressure sensation) has been evaluated, using single-subject designs, in a few children with ADHD and pervasive developmental disorders: results showed some increase in on-task behaviour and a decrease in self-stimulatory behaviours (Fertel-Daly, Bedell, & Hinojsa, 2001; Smith, Press, Koenig, & Kinnealey, 2005; VandenBerg, 2001).

Sensory integration literature continues to be produced and studies conducted primarily in the field of occupational therapy. Descriptive articles (Olson & Moulton, 2004), research reviews (Mulligan, 2003; Schaaf & Miller, 2005), case reports (Kinnealey, 1998) and anecdotal parent reports support the idea that behavioural changes can result from the use of sensory integration techniques. Changes such as increased engagement, more goal-directed play, improved sleep patterns, reduced anxiety and increased tolerance for change have been reported (Cohn, 2001; Stonefelt & Stein, 1998). Quasi-experimental research where pre-post measurement has been completed to evaluate change in participants after sensory integration based programming has been published since our last review (Candler, 2003; Paul, Sinen, Johnson, Latshaw, Newton, Nelson & Powers et al., 2003). These studies have shown positive changes, but given the limitations of the research design, they cannot make a significant contribution to the body of knowledge on treatment efficacy. There have been no large scale, rigorously designed effectiveness studies conducted in the past 10 years.

Research findings are of concern to those therapists and parents who believe that they see positive changes in the children treated using SIT and to those who want to base their practices on strong evidence. Certainly there are limitations in the research and there is room for some criticism. Sample sizes of most studies remain quite small, treatment protocols and therapist approaches vary. Individual gains may be masked within group designs and the distinction between SIT and alternative therapies may be blurred. Nonetheless, the decision to provide sensory integration therapy should be carefully considered. SIT is a resource-intensive intervention and the time and resources devoted to this therapy mean that the child is not receiving another type of intervention during that time. Without solid evidence that SIT is more effective than alternative therapies, it is difficult to support its usage.


cena ??
ja spotkałam sie z cena za godzinę 75zl ( wynajęta sala )
Ocena dysfunkcji 150zl
terapia indywidualna od 60 zl za godzinę
zakup sprzętu dla dziecka do domu to rząd paru tysięcy złotych ( ceny z katalogów sprzętu rehab)
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 04, 2009, 18:32:44
Ja płaciłam 45 zł za godzinę terapii indywidualnej w ośrodku prywatnym z bardzo dobrą specjalistką (do września 2008, teraz już nie korzystam, przenieśliśmy się do ośrodka z terapią refundowaną). Nie sądzę, żeby cena jakoś drastycznie się zmieniła.
Zastanawia mnie tytuł wątku. "Cała prawda o..." to sformułowanie, które ma najczęściej podtekst negatywny ("cała prawda" czyli obnażenie braków, nieskuteczności, fałszu, itd.). Czy chodzi zatem o wykazanie, że terapia jest nieskuteczna, że to naciąganie czy coś w tym stylu? Czy to tylko takie niefortunne sformułowanie?  ???
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: iwpal w Styczeń 04, 2009, 20:26:27

(Nikolaczek97 @ Sty. 04 2009,16:59)
QUOTE
Na początek proponuje o wypowiedzi na temat terapii SI (Kinezjologii Edukacyjnej)
Kilka slow co to , skąd się wzięło , jakie są założenia , jakie są cele ,jakie udowodnione korzyści i na koniec ceny .

Proponuję nie łączyć SI i KE - rózne metody, różne badania, różna skuteczność, rózne grupy odbiorców.

Poza tym, są nowsze badania nad efektywnością SI 2007/2008.
W tym roku była w Bostonie konferencja - jak bede miała linki, to wkleję.

A cała prawda, jest taka, że... nie ma jednej, która pomagałaby wszystkim i zawsze. Dlatego jest tyle metod, modyfikacji i poszukiwań.




Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: iwpal w Styczeń 04, 2009, 21:26:22
Dodam jeszcze, że SI nie była wymyślona dla dzieci autystycznych, ani dla dzieci ze sprzężonymi niepełnosprawnościami, jednakże okazało sie, ze wykorzystując założenia SI można poprawiać funkcjonowanie tych dzieci.

Co do cen: cenniki sa jawne, na każdej stronie ośrodka podane sa ceny (miedzy 60 a 80 za zajęcia). Terapia zwykle trwa ok 1,5-2 lat,(średno 1-2 x w tygodniu); aby można było mówić o trwałych zmianach (na poziomie neuronalnym, dzięki plastyczności OUN), takze w funkcjonowaniu potzrebna jest regularność.
Przy odrobinie wysiłku można policzyć - koszt 2-letnich zajęć.

Oczywiście, nikt nie uważa, że to metoda, która "wyleczy" dziecko, zresztą, nie takie sa jej załozenia.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: BKT w Styczeń 04, 2009, 21:41:36
z tego co wiem SI może poprawić wyniki szkolne dyslektyków i osób z innymi problemami percepcji.
Może nawet powinna być bardziej rozpowszechniona - np. pewne elementy SI dla wszystkich dzieci? Ale to chyba zbyt śmiały pomysł ...
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 04, 2009, 22:25:06
Jest na forum osobny temat o SI, są tematy o ABA, o Kinezjologii, Neuroreedukacji, Terapii Czaszkowo-krzyzowej, o Opcji... o wielu innych.
Są tematy o leczenie DAN, akupunkturez, akupresurze, o leczeniu konwencjonalnym, genetyce, metabolizmie... itd

Myślę, że nie ma sensu tutaj rozpisywac się dokładnie o danych terapiach.
To można przeczytać (i napisać) w wielu dowolnych miejscach na tym forum.
Może lepiej byłoby się ograniczyć  to prostych informacji
czyli jaka terapia (sposób leczenia) - jakie koszty, jaki czas trwania, jakie miasto , rejon lub ośrodek.
Pomogło - nie pomogło (w  konkretnym przypadku) tez byłoby cenne ale krótko.

To taka moja propozycja (przepraszam, że się tu wychylam w nieswoim watku) ale wydaje mi się, że inaczej wszystko się znowu rozmyje i trudno będzie znależć konkretne informacje :)
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: w Styczeń 05, 2009, 16:01:44
Cenniki są umieszczane w całym necie , nie o to mi chodziło .
Tak się składa,ze mam swoje opinie  na temat tej metody .Chętnie posłucham za i przeciw .
Chętnie poczytam niezależne linki a nie te sponsorowane przez konferencje która go propagowała .
Ja bardzo chętnie opisze swoje przejścia .
Natomiast jak już pisałam , sa rożne metody "sensorycznej " diety .Tak się skalda ,ze Syntronic czy OT bardzo nam pomogło .Również Tomatis , natomiast SI to totalna porażka .
Chcalabym widzieć więcej naukowych publikacji w których określa się jak ta metoda działa na zaburzenie autystyczne .

Mam tez kilka lat doświadczeń z behawiorka , do tego tez chętnie dodam kilka slow .
Proszę , nie bójcie się ,piszcie co sadzicie o tej metodzie .
To trochę droga za bujanie na huśtawce i "rolowaniu" na materacu .
Chce również napisać ( tutaj sa moje przemyślenia związane z obserwacjami) ,ze te terapie sa za zamkniętymi drzwiami .Bardzo tego nie lubię .I mimo to ,ze nie mam powodów aby .....................no cóż , mężczyźni którzy to wykonują powinni być obserwowani .
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: iwpal w Styczeń 05, 2009, 18:15:23

(Nikolaczek97 @ Sty. 05 2009,16:01)
QUOTE
Chce również napisać ( tutaj sa moje przemyślenia związane z obserwacjami) ,ze te terapie sa za zamkniętymi drzwiami .Bardzo tego nie lubię .I mimo to ,ze nie mam powodów aby .....................no cóż , mężczyźni którzy to wykonują powinni być obserwowani .

Hmmm, u nas rodzic zawsze ma prawo byc na zajęciach, więc ten problem moralny odpada.

Ale rzeczywiście, gdybym miała tylko huśtac i rolować na zajęciach, to nie wzięłabym 60-80 złotych.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 05, 2009, 18:17:16

(Nikolaczek97 @ Sty. 05 2009,16:01)
QUOTE
Chce również napisać ( tutaj sa moje przemyślenia związane z obserwacjami) ,ze te terapie sa za zamkniętymi drzwiami .Bardzo tego nie lubię .I mimo to ,ze nie mam powodów aby .....................no cóż , mężczyźni którzy to wykonują powinni być obserwowani .

A to mnie trochę dziwi. U nas SI NIGDY nie było za zamknietymi drzwiami. Zawsze byłam obecna cały czas.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: ewakuby w Styczeń 05, 2009, 19:15:43
Ja też zawsze byłam na zajęciach,nawet mnie to złościło bo młody lepiej pracuje jak mnie nie ma na widoku  :D
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: megara w Styczeń 05, 2009, 20:40:58
Ja też musiałam siedzieć w innym pomieszczeniu aby pani od SI "nie przeszkadzać" ???
Zosiu najwidoczniej Iwpal ma inne "zwyczaje"
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: Triss w Styczeń 05, 2009, 21:11:11
Miałam okazję korzystać z pomocy Iwpal w zakresie diagnozy SI mojego synka. Mogę potwierdzić, że cały czas przebywałam w sali.
Moje doświadczenia i wrażenia związane z SI są dość mieszane - diagnoza robiona przez Iwpal - pełny profesjonalizm (zaraz będzie, że się podlizuję :p ), zwróciła mi uwagę na kilka kwestii, bo wcześniej miałam "diagnozę od lokalnego guru"  :angry: - "zasadniczo nie ma dużych zaburzeń, ale niech pochodzi 2 razy w tygodniu (po 80, czy nawet 90 zł za godzinę), to na pewno mu się poprawi" i żyłam w przeświadczeniu, ze problemów z SI po prostu nie mamy. Inna sprawa, że stopień zaburzeń mojego synka nie jest ogólnie bardzo duży.
Ale jeżeli chodzi nawet o tą wcześniejszą, tę mniej profesjonalną diagnozę i wcześniejsze (jedyne!) zajęcia SI na których byliśmy to też nas z sali nikt nie wyrzucał. Niestety w temacie skuteczności tej metody nie jestem się w stanie wypowiedzieć.

Mogę natomiast z czystym sumieniem polecić terapię behawioralną w wydaniu warszawskiego CWI, którą mamy już od ponad roku.

1. Jeżeli chodzi o "pozostawanie" z dzieckiem, to rzeczywiście jest ono raczej sam na sam z terapeutą (chyba, że są to zajęcia w grupie), ale kilka pierwszych zajęć oglądałam za pomocą kamery. Część zajęć w ogóle odbywa się w przedszkolu, albo w domu. No i terapeutkami są kobiety, więc prawdopodobieństwo tego co pisze Nikolaczek jest zdecydowanie niższe.

2. Efekty są duże - rok temu Kuba prawie nic nie mówił, obecnie już bardzo ładnie się komunikuje, oczywiście rozwój mowy nastąpiłby pewnie i samoistnie, ale widać, że terapia pozwala mu to wszystko uporządkować i ukierunkować.

3. Terapia (w naszym przypadku) opiera się na motywacji pozytywnej (pochwały, a nie przysłowiowe "ciasteczko"), nie ma przymusu itd., jest natomiast wymóg pewnej dyscypliny (i to dobrze przed pójściem do szkoły) tzn. jak jest czas nauki to siedzimy przy stoliku i się uczymy, uważamy itd., bawimy się w czasie wolnym, jak siedzimy to siedzimy prosto i skupiamy uwagę itd. Rewelacyjnie to poskutkowało, jak pierwszy raz poszliśmy z Kubą na narty, wynajęliśmy mu instruktorkę (informując, że syn ma jeszcze trochę problemów z mówieniem i rozumieniem) i zostawiliśmy go na 2h. Dzielnie się uczył, słuchał i nie robił żadnych problemów (łącznie z wjeżdżaniem wyciągiem orczykowym itd.), a instruktorka w ogólnie nie odnotowała, żeby jakoś "odbiegał" od innych dzieci.  

4. Koszty niestety nie są małe - w trybie "połówkowym+" (synek chodzi też do przedszkola) płacimy ok. 1500 zł miesięcznie (w zależności od miesiąca i faktycznej liczby zajęć).    

Konstatacja finalna - my w całości robimy terapię prywatnie i co za tym idzie odpłatnie. Być może jakość obsługi jest zdeterminowana tym właśnie czynnikiem.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: Baskwi w Styczeń 05, 2009, 22:51:18
Ja dopiero zamierzam skorzystać z pomocy Iwpal  :)  bo mam wrażenie że nasze si to wlasnie bujanie i rolowanie, a nie o to chodzi. Korzystam też z CWI w pelnym wymiarze godzin, bo na 2 dni do przedszkola tez przyjeżdza terapeutka. A na Pilickiej ma zajecia z teraputami  i dobrze, bo tata i brat są głównie do zabaw siłowych, a tu nagle przychodzi obcy facet i wymaga, a dziecko musi posiedziec i skupic uwage na zadaniu, i juz tak strasznie nie walczy na zajeciach,a bardzo chetnie tam idzie.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: w Styczeń 06, 2009, 13:22:51
Witam wszystkich !
Dziękuje za udział w dyskusji!

Do Triss , spokojnie , zaraz będzie mowa o behaviorce! :D



Tak przy okazji to powiem ,ze OT , terapia zajęciowa związana z deficytami motoryki BARDZO dobrze sprawdziła sie na moim dziecku .
Natomiast parę slow o złych , lub bardzo niepokojących efektach "leczenia " terapia SI .
Po pierwsze , nawet jeśli  diagnoza wskazuje na zaburzenia , mamy do czynienia z niepełna integracja tonicznego odruchu błędnikowego , nadwrażliwością czucia i słuchowo i skrócony czas oczopląsu po rotacyjnego to nie oszukujmy sie , topkiem , huśtawka czy "naleśnikiem" tego nie zmienimy .
Dopiero gdy to zrozumiałam poszłam dalej z dzieckiem.
Podczas zajęć , a miały one miejsce w latach 2002-2005 z przerwami , nastąpił znaczny regres u dziecka .Regres zachowania i ogromne pobudzenie .
Po odstąpieniu terapii Si nareszcie mogłam mówić o względnej stabilizacji .
Dziecko i tak nad ruchliwe , zamieniło sie w przysłowiowa muchę w locie .
Później powiedziano mi ze została "prze stymulowana " i zakaz skakania na trampolinie/
Kto wtedy był winny błędnej ocenie , kto zapłaci za szkody , kto zwróci koszty nieudanej terapii ???.
Na potwierdzenie tego w lutym 2008 w Instytucie Patologii słuchu na Pstrowskiego mieliśmy diagnostykę , w tym sensoryczna .
W efekcie po tzw.wirowce dziecko upadło , zwymiotowało , ugryzło Pania a cały dzień siedziało w pokoju i krzyczało .
I to się nazywa terapia???
Dostałam skierowanie do otolaryngologa w kierunku zaburzeń błędnika .
Byłam.........ona ich nie ma !
I co???

Unikam Si jak ognia , w szkole ma za darmo .Ja ja przepisałam na dodatkowa rewalidacje a nie te "bujanki" jak małpka na drzewie .

Ludzie , to działa , ale może dla dzieci niedotlenionych , jeden raz skrzywdzonych w życiu.Nasze dzieci maja choroby metaboliczne , takie które regresywne atakują układ neurologiczny .Jak bujanie może w tym pomoc???
Jak można wirusy i metale leczyć czymś takim???????????????


Wracając do odmian sensoryki ,miałam do czynienia z Syntronikiem.
To jest terapia wzrokowa , w ciemni .
Wówczas moja córka miała kontakt wzrokowy liczony sekundnikiem .
Po terapii ( sama ja wykonywałam ) dziecko poddało sie badaniu wzrokowemu na tyle ,ze można było uznać,ze potrzebuje okulary!
Po tym , dziecko ma 100% kontaktu do dzis !
Powiem tylko ,ze światło w ciemni( odpowiednie spektrum) działa jak laser .To najszybsza i najbezpieczniejsza metoda stymulacji układu sympatycznego i para .
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: w Styczeń 06, 2009, 13:23:25
Do Baskwi , powodzenia !
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: w Styczeń 06, 2009, 13:30:45
Jeszcze do Baskwi ,powodzenia z Pilicka !
Kazdy z mazowieckiego miał do czynienia z ta placówka .Oprócz tego ,ze mozna sobie "posiedzieć" na ławeczce i pobiadolic z innymi matkami( efekt terapii zbiorowej ,terapia matek ! :D ) ŻADNYCH efektów tam nie będzie i nie ma !
Nie ma co sie oszukiwać!

Kiedy wrocilam z Australii i chciałam odpis "leczenia" mojej córki za okres prawie 2 lat ...................to  zgubili papiery!
Jak zarzadalam pod kara ..........wydali mi pismo w którym bylo ,ze moje dziecko poczyniło dramatycznych zmian  :laugh:  :laugh:  :laugh:  :laugh:
Kontakt wzrokowy wzrósł z 0 sek na 3 sek! :laugh:  :laugh:  :laugh:
Ale osiągi!
Pewnie pogoń za nia na Weronice i "żabki kla kla" tak pomogły! :laugh:  :laugh:  :laugh:

Nasze dzieci sa chore , BARDZO!nie łudźmy sie ze tego typu "terapiami"pomożemy im dostać się do szkoły masowej! :O
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 06, 2009, 13:56:22
Monika, musze się nie zgodzić.  Nie z tym co opisujesz, bo to Twoje osobiste doświadczenai i na pewno prawdziwe.
Chcę się nie zgodzić  z tym generalizowaniem. Z tym, ż e żadna z wymieniomych przez Ciebie terapii, które nie pomogły Twojemu dziecku - nie pomoże nikomu i nie ma sensu się wogóle tym zajmować.
To, że nie pomogło Twojej córce nie znaczy, że nie pomogło innym dzieciom.
Te działania nie wyleczą autyzmu i to jest chyba dla wszystkich jasne. Jednak wielu pomagają  złagodzić niektóre objawy .
To tak , jakby ktoś , kto miał do czynienia  z Syntronikiem stwierdził, ze to sie wogóle do niczego nie nadaje i nikt nie powinien z tego korzystać , że to strata czasu - bo jemu osobiście nie pomogło.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: jandar w Styczeń 06, 2009, 15:01:47
witam... długo mnie nie było na forum i odrabiam zaległości w czytaniu...a teraz cos napisze w tym temacie bo jest u mnie jakby na "tapecie"...rozumiem Monike....... sama tego doświadczyłam z terapia ABA... tak ,tak musze i chce to napisac.Zawsze broniłam Osrodka i terapii tam stosowanej i mimo ze nadal uważam że ABA dla dzieci b.zaburzonych autystycznie jest b.dobra ale pod warunkiem ze terapeuci ja prowadzący to profesjonaliści oraz to ze rodzic ma ZAWSZE PRAWO wnoszenia uwag i  uczestniczenia(na zyczenie) w terapii no i oczywiście program jest stale modyfikowany i omawiany z rodzicem.....a jego uwagi sa uwzględniane....niestety...w przypadku mojego syna(17 lat i 7 lat ABA) tak nie było.Od jakiegos czasu "nazbierało" sie wiele uwag dotyczących programu -zmian-itd. I mimo ,ze wielu sie zdziwiło - ja zdecydowałam sie wyp[isac syna i zakończyc terapie ABA.W takim "wydaniu" jak mi proponowano nie widziałam przyszłości i poprawy dla mojego syna.......wiem więc o co Monice chodzi...nie generalizuje ale niestety mam takie doświadczenie.Sama doświadczyłam(a raczej mój syn)tego o czym inni wspominali i nie  sadziłam ze przyjdzie mi przyznac wielu osobom racje co niniejszym czynię................pozdrawiam
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: iwpal w Styczeń 06, 2009, 15:17:13

(Nikolaczek97 @ Sty. 06 2009,13:22)
QUOTE
Powiem tylko ,ze światło w ciemni( odpowiednie spektrum) działa jak laser .To najszybsza i najbezpieczniejsza metoda stymulacji układu sympatycznego i para .

Nie jest to bezpieczne dla wszystkich dzieci, gdyż może aktywowac napady padaczkowe.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: w Styczeń 06, 2009, 15:24:49
Myślę ze trzeba naprawdę czasu aby zdobyć sie na refleksje , umieć zdystansować sie do choroby .Uznać swoje porażki , wyciągnąć wnioski .
Ja osobiście nie chce SABATU nad SI , jedynie merytorycznej rozmowy .takiej jak inni domagają sie w innych watkach .Kawa na ławę!

Uwazam co uwazam , Zosiu masz male dzieci ,rozumiem tez i Twoj post .
Jak najbardziej!
Uwazam tez ze nie ma cudownego srodka .
Tak naprzyklad jest z dieta , pamietacie nasze rozterki .
Jak to dac  kozie czy nie dac gluten czy nie .
I o to tu chodzi .Nie możemy nie mowic o swoich doswiadczeniach .
Jak sie nie  przewrócisz to sie nie nauczysz!
Ja po ABA pojechałam tysiące kilometrów !
Wynajęłam dom ,ten w Polsce stal pusty , wszystko do góry nogami!

I co , no nic .Po roku zrezygnowalam bo ........................dziecko nie siadalo na WC bez sygnalu na piktogramie ,czy bez komendy .Maly robocik!
Bo dziecko jeszcze bardziej sie stymulowalo , bo ......................
Odwracanie tego stanu trwalo latami .
Jedno co to nauczyla sie rutyny .Jest dzis mistrzem swiata ! :D
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: iwpal w Styczeń 06, 2009, 15:30:20

(Nikolaczek97 @ Sty. 06 2009,15:24)
QUOTE
Myślę ze trzeba naprawdę czasu aby zdobyć sie na refleksje , umieć zdystansować sie do choroby .Uznać swoje porażki , wyciągnąć wnioski .

Cenne również dla tych, co sie tym zajmują zawodowo.

Między innymi dlatego czytam różne opinie rodziców - żeby wyciągać wnioski i szukac.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: w Styczeń 06, 2009, 15:59:41

(iwpal @ Sty. 06 2009,15:30)
QUOTE
Między innymi dlatego czytam różne opinie rodziców - żeby wyciągać wnioski i szukac.

Dlatego Ciebie cenie !

W kwestii Syntronika , nie zgadzam sie .Światło ma wiele spektrum .Również wycisza napady .
A co SI jest wskazane przy padaczce , napisz swoja opinie .Czy SI moze wywołać napady .
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: iwpal w Styczeń 06, 2009, 16:03:23

(Nikolaczek97 @ Sty. 06 2009,15:59)
QUOTE
A co SI jest wskazane przy padaczce , napisz swoja opinie .Czy SI moze wywołać napady .

Moze, szczególnie trzeba uważac na szybki ruch obrotowy i dużą zmienność stymulacji.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: w Styczeń 06, 2009, 16:33:46
Jasno i na temat!
Dziękuje!!

TV tez może wywołać napady .Znam przypadek kiedy BioFeedback wywołał napady !
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: iwpal w Styczeń 06, 2009, 18:34:50

(Nikolaczek97 @ Sty. 06 2009,16:33)
QUOTE
TV tez może wywołać napady .Znam przypadek kiedy BioFeedback wywołał napady !

Także ekran komputera i światła stroboskopowe.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: w Styczeń 06, 2009, 19:19:13
Co to jest światło stroboskopowe
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: iwpal w Styczeń 06, 2009, 19:32:23
Migające lampy, np. dyskotekowe, czasem migaja też te w salach doświadczania świata
więcej w wiki




Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: jandar w Styczeń 06, 2009, 20:18:28
oczywiście ,ze jest tak jak piszecie...mój syn ma epi..nawet nalezy ograniczac jazde nocna w samochodzie bo mijające swiatła tez moga wywołac napady i kino tez ograniczac i wiele innych uciech z migajacymi swiatełkami i karuzela tez oj duzo tego jest ..niestety
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: supcia w Styczeń 06, 2009, 23:40:59
Ja się boję zabrać głos w obawie, że mnie tu zlinczują hihihi

Przez 3 miesiące Zosia była poddana intensywnej terapii behawiolanej- ok 20 h tygodniowo.
Efekty a i owszem, mieliśmy w domu wytresowanego "pieska", który siadał przy stoliku na nasze żądanie, i robiła w zasadzie wszystko pod warunkiem że w polu widzenia miała tzw" pozytywne wzmocnienie" (czekoladę bezcukrową i bezmleczną) hihihi

Pięknie dopasowywała przedmiot do przedmiotu, obrazek do przedmiotu itd. itp.
Zaczęła pokazywać  paluszkiem misia w ksiażeczce, potrafiła pokazywać części ciała.
Takiego małego robocika mieliśmy w domu.

Dopiero po wprowadzeniu alternatywnych metod leczenia i terapii- elemntów SI- bez bujania i zawijania w koc i tego rodzaju gimnastyki, a poprzez poznawanie świata za pomocą tego co nas otacza ( kostki lodu, ciepła zimna woda, masaże różnymi przedmiotami: ostrymi delikatnymi), daliśmy Zosi więcej swobody, i co się okazało?
Że moje dziecko pięknie pracuje kiedy nie jest przykute do krzesełka, że umie pięknie rysować, pięknie się bawić, i to dzięki uwolnienia Zosi ze "sznurka" zaczęła mówić, komunikować się z nami i jest zupełnie odmieniona.

Moim i tylko moim zdaniem, nasze dzieciaki trzeba traktować indywidualnie, słuchac i patrzeć, bo nasze dzieci wysyłaja nam sygnały czego naprawdę potrzebują trzeba tylko chcieć to zobaczyć:-)
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: Triss w Styczeń 06, 2009, 23:55:57
Nie chcę nikogo linczować  :) . Mnie też na początku raziło i to krzesełko i poprawianie dziecka, żeby "ładnie" siedziało. Ale teraz widzę pozytywy, głównie w zakresie innych działań edukacyjnych - przedszkola (chodzi do normalnego przedszkola), czy nauki czegoś innego (wspomniane już narty, rower, czy pływanie). No i u nas zdecydowanie nie jest to terapia nastawiona na wytworzenie robocika, tylko ewidentnie na rozwój - wspólne gry, prowadzenie "otwartych" rozmów, opowiadanie obrazków, czy rozumienie przeczytanego tekstu.
Może to też zależy trochę od wieku dziecka, przy małych dzieciach rzeczywiście jest trudno (Kuba zaczął terapię jak miał 3,5 roku). Ale pamiętajmy, że w szkole, w przypadku trochę tylko starszych dzieci (obecnie praktycznie od zerówki, czyli 6 roku życia) nikt się jakoś nie oburza, że dzieci muszą w siedzieć w ławkach, nie przeszkadzać w czasie zajęć, rysować na komendę itd. i dostają za to pochwały, lub upomnienia, bo to nieodzowny element naszego systemu edukacji. Wiem, że się powtarzam, ale dla mnie terapia behawioralna w takim wydaniu jak my mamy jest po prostu intensywną formą indywidualnej nauki (zadania do zrealizowania, przerwy, jasne wymagania i reguły i pozytywna motywacja społeczna).

No i zwróć uwagę, Supcia, że znaczna część mam posiłkujących się homeopatią korzystała, bądź korzysta również z intensywnej terapii. Oczywiście wszystko zależy od dziecka, a z tego co pamiętam z wątku ATEC to Twoja córeczka jest raczej mało zaburzona, więc może wystarczy jej to co już robicie - życzę powodzenia i trzymam kciuki!
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: supcia w Styczeń 07, 2009, 10:26:20
Masz rację:-)
To też kwestia samego behawioryzmu, jeśli się mądrze stosuje wybrane elementy, to moim zdaniem jest ok. Ważne by za terapią szły korzystne efekty:-)
Zosia jest jeszcze bardzo malutka, kiedy zaczęliśmy behawioralaną Zosia miała rok i osiem miesięcy. To przymuszanie do krzesełka, w/g mnie było nawet metrykalnie nie odpowiednie.
Owszem, nie twierdze, efekty były, ale okupione histeriami Zosi przez ponad 6 tygodni.
Potem było lepiej. Odnoszę jednak wrażenie, że Zosia się tak zraziła do tej metody, że teraz podczas zajęć po prostu robi wszytko na przekór, gdy podczas terapii bardziej luźniej pracuje bez zarzutów:-)

Mówiąc o terapii behawioralnej mam na myśli taką książkową terapie.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: dodo w Styczeń 07, 2009, 12:08:59
QUOTE
Zosia jest jeszcze bardzo malutka, kiedy zaczęliśmy behawioralaną Zosia miała rok i osiem miesięcy. To przymuszanie do krzesełka, w/g mnie było nawet metrykalnie nie odpowiednie.


Dokładnie tak. Jestem przekonana, że można prowadzić terapię behawioralną (stosować jej techniki) bez siadania przy stoliku. Uważam, że nauka siadania przy stoliku w przypadku dzieci 2-3 letnich to niestety pomyłka. Takie dzieci powinny być uczone w miarę naturalny sposób, z zastosowaniem nawet technik behawioralnych - a gdzie dzieci się bawią? na podłodze!

Mój synek rozpoczął behawiorkę tuż przed 3 urodzinami; po roku dość intensywnej terapii nie mógł patrzeć na stolik i krzesełko. Nagrody spożywcze eliminowaliśmy przez dłuuuugi czas. Zmieniliśmy terapię (choć nie do końca jestem przekonana, że słusznie), stolik i krzesełko pojawiło się w pokoju dopiero po kolejnym roku. Jak słyszę "połóż rączki ładnie", to sama dostaję wysypki.
Moja córeczka (nie autystyczna) bardzo rzadko bawi się siedząc przy stoliku, a elementy edukacyjne zabawy (ukladanki, etc) i tak odbywaja się na podłodze.
Ale... pamiętam, że synek w wieku 4 lat był bardziej zdyscyplinowany i łatwiejszy do opanowania niż obecnie córeczka.

Co do robocika... Ważne jest, uważam, żeby wiedzieć kiedy wycofywać się z tego robocika.

Ważne jest tez słuchanie dziecka: jeśli Zosia komunikuje, że stolik jej nie odpowiada, a dobrze ćwiczy w innych warunkach, to trzeba to uszanować. Piszę to z mojego doświadczenia, bo nie słuchaliśmy "komunikatów" mojego dziecka.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: wdzieczna w Czerwiec 12, 2009, 12:12:20
Mój synek ma rok i 10 miesiecy i ABA wprowadzilismy 3 miesiace temu. Obecnie maly ma 30 godzin tygodniowo.

Mieszkam w Hispani i terapie prowadzi centrum replikacji Instututo dr. Lowas'a. Jestesmy bardzo z terapii zadowoleni. Opisalam juz sukcesy Gabriela w ksiedze sukcesów.

Tutaj ABA to nie tylko siedzenie przy stoliku. Wiekszosc zajec odbywa sie wlasnie na podlodze, albo na stojaco. Maly, jak trzeba, siedzi takze na krzeselku, ale nie protestuje. On uwielbia swoja terapie i swoje terapetki. Przytulaja go, daja mu buziaki, spiewaja mu, duzo sie bawia, robia samolot itp. Wogóle wiekszosc jest na zasadzie zabawy. On uwielbia poprawnie wykonac zadanie i dostac pochwale. Jak patrzysz na jego rozesmiana, zadowolona buzie to az serce sie raduje.

Zgadzam sie, ze terapie nalezy wybrac stosownie do dziecke. ja mysle, ze dla Gabriela, przynajmniej w tym pierwszym etapie walki z choroba, najlepsze jest ABA. On tak szybko sie uczy, ze terapetki, ktore pracuja juz okolo 10 lat z dziecmi autystycznymi, sa zadziwione jego postepami. Moze dlatego w jego przypadku ABA jest najlepsza, bo ma duzo wiecej sukcesón niz porazek i dzieki temu nabral pewnosci siebie i wierzy w swoje mozliwosc.
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: sebastikantus w Czerwiec 13, 2009, 04:33:34
Tylko sie nie denerwujecie ani nie banujcie..
Lukasz przechidzl bardzo wiele roznych terapii i taki mama wniosek

Albo skutecznosc tych terapii jest zadna, albo nie da sie jednoznacznie wykazac  zwiazku miedzy prowadzona terapia a poprawa stanu zdrowia

Tyle i mi tez jest przykro ze na te k******o nikt nie wynalazl jakiejs cholernej tabletki
Tytuł: Cala prawda o terapiach
Wiadomość wysłana przez: aggena w Czerwiec 13, 2009, 11:05:48
Majątek bym oddała za taką tabletkę