Autor Wątek: Cala prawda o terapiach  (Przeczytany 11883 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

supcia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1880
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 07, 2009, 10:26:20 »
Masz rację:-)
To też kwestia samego behawioryzmu, jeśli się mądrze stosuje wybrane elementy, to moim zdaniem jest ok. Ważne by za terapią szły korzystne efekty:-)
Zosia jest jeszcze bardzo malutka, kiedy zaczęliśmy behawioralaną Zosia miała rok i osiem miesięcy. To przymuszanie do krzesełka, w/g mnie było nawet metrykalnie nie odpowiednie.
Owszem, nie twierdze, efekty były, ale okupione histeriami Zosi przez ponad 6 tygodni.
Potem było lepiej. Odnoszę jednak wrażenie, że Zosia się tak zraziła do tej metody, że teraz podczas zajęć po prostu robi wszytko na przekór, gdy podczas terapii bardziej luźniej pracuje bez zarzutów:-)

Mówiąc o terapii behawioralnej mam na myśli taką książkową terapie.
生まれ変わり...無限に...優れた:-)

dodo

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1058
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 07, 2009, 12:08:59 »
QUOTE
Zosia jest jeszcze bardzo malutka, kiedy zaczęliśmy behawioralaną Zosia miała rok i osiem miesięcy. To przymuszanie do krzesełka, w/g mnie było nawet metrykalnie nie odpowiednie.


Dokładnie tak. Jestem przekonana, że można prowadzić terapię behawioralną (stosować jej techniki) bez siadania przy stoliku. Uważam, że nauka siadania przy stoliku w przypadku dzieci 2-3 letnich to niestety pomyłka. Takie dzieci powinny być uczone w miarę naturalny sposób, z zastosowaniem nawet technik behawioralnych - a gdzie dzieci się bawią? na podłodze!

Mój synek rozpoczął behawiorkę tuż przed 3 urodzinami; po roku dość intensywnej terapii nie mógł patrzeć na stolik i krzesełko. Nagrody spożywcze eliminowaliśmy przez dłuuuugi czas. Zmieniliśmy terapię (choć nie do końca jestem przekonana, że słusznie), stolik i krzesełko pojawiło się w pokoju dopiero po kolejnym roku. Jak słyszę "połóż rączki ładnie", to sama dostaję wysypki.
Moja córeczka (nie autystyczna) bardzo rzadko bawi się siedząc przy stoliku, a elementy edukacyjne zabawy (ukladanki, etc) i tak odbywaja się na podłodze.
Ale... pamiętam, że synek w wieku 4 lat był bardziej zdyscyplinowany i łatwiejszy do opanowania niż obecnie córeczka.

Co do robocika... Ważne jest, uważam, żeby wiedzieć kiedy wycofywać się z tego robocika.

Ważne jest tez słuchanie dziecka: jeśli Zosia komunikuje, że stolik jej nie odpowiada, a dobrze ćwiczy w innych warunkach, to trzeba to uszanować. Piszę to z mojego doświadczenia, bo nie słuchaliśmy "komunikatów" mojego dziecka.
"myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć..." la,la,la
Dorota, mama Alka (ur.11.05.2001) i malutkiej Alicji

wdzieczna

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 51
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 12, 2009, 12:12:20 »
Mój synek ma rok i 10 miesiecy i ABA wprowadzilismy 3 miesiace temu. Obecnie maly ma 30 godzin tygodniowo.

Mieszkam w Hispani i terapie prowadzi centrum replikacji Instututo dr. Lowas'a. Jestesmy bardzo z terapii zadowoleni. Opisalam juz sukcesy Gabriela w ksiedze sukcesów.

Tutaj ABA to nie tylko siedzenie przy stoliku. Wiekszosc zajec odbywa sie wlasnie na podlodze, albo na stojaco. Maly, jak trzeba, siedzi takze na krzeselku, ale nie protestuje. On uwielbia swoja terapie i swoje terapetki. Przytulaja go, daja mu buziaki, spiewaja mu, duzo sie bawia, robia samolot itp. Wogóle wiekszosc jest na zasadzie zabawy. On uwielbia poprawnie wykonac zadanie i dostac pochwale. Jak patrzysz na jego rozesmiana, zadowolona buzie to az serce sie raduje.

Zgadzam sie, ze terapie nalezy wybrac stosownie do dziecke. ja mysle, ze dla Gabriela, przynajmniej w tym pierwszym etapie walki z choroba, najlepsze jest ABA. On tak szybko sie uczy, ze terapetki, ktore pracuja juz okolo 10 lat z dziecmi autystycznymi, sa zadziwione jego postepami. Moze dlatego w jego przypadku ABA jest najlepsza, bo ma duzo wiecej sukcesón niz porazek i dzieki temu nabral pewnosci siebie i wierzy w swoje mozliwosc.
Magda, mama Gabriela (28/07/2007)

sebastikantus

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 426
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 13, 2009, 04:33:34 »
Tylko sie nie denerwujecie ani nie banujcie..
Lukasz przechidzl bardzo wiele roznych terapii i taki mama wniosek

Albo skutecznosc tych terapii jest zadna, albo nie da sie jednoznacznie wykazac  zwiazku miedzy prowadzona terapia a poprawa stanu zdrowia

Tyle i mi tez jest przykro ze na te k******o nikt nie wynalazl jakiejs cholernej tabletki
Brat autystycznego £ukasza (26 lat, tak tak miał urodziny:)) bardzo słabo funkcjonującego

aggena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
Cala prawda o terapiach
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 13, 2009, 11:05:48 »
Majątek bym oddała za taką tabletkę