Autor Wątek: Autyzm a Candida albicans  (Przeczytany 263252 razy)

0 Użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Hiox

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1541
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1185 dnia: Kwiecień 10, 2011, 20:13:39 »
Dziewczyny ja jestem własnie taka nowa ... mino, ze od wrzesnia chodziłam i pytałam czemu moj synek jest inny ... trafiałam do złych osob i słyszałam ma czas ... ma czas ...... teraz jestesmy juz we własciwych rekach. I ja jako nowa osoba jestem przytłoczona ogromem spustoszen jaka ta choroba robi: zaburzenia rozwoju, mowy, motoryki, te wszystkie grzyby, diety, odtruwania, enzymy itd itd. Ja mam narazie takie przemyslenia jak to mozliwe ze to jest jedna coroba, a nie np wszystkich wrzuca sie do jednego worka z napisem AUTYZM ..... ze zle diagnozuja dzieciaczki z np chorobami psychicznymi, metabolicznymi i Bog wie jeszcze jakimi... ja tego nie umiem narazie ogranac. Choc oczywiscie nie zaprzeczam, ze moj syn jest chory i wymaga leczenia, terapii itd. I jak narazie nie pogodziłam sie z jego chorobą i nie wiem czy kiedys mi sie to uda, mimo ze bede miała tego swiadomosc  :(
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2011, 20:24:46 wysłany przez Hiox »
Kubuś' 2008

ALA 10 mg # 30

TS: Infanrix 30ch, 200ch, 1M
      Infanrix IPV +HIB 30ch, 200ch, 1M

Czy mam dość odwagi by, móc obronic swoje sny...

Costos

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1538
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1186 dnia: Kwiecień 10, 2011, 20:20:00 »
Ja również nie pogodziłam się z chorobą Syna i w najbliższym powiedzmy pięcioleciu nie mam zamiaru!:-) Z natury jestem osoba strasznie upartą ( co w tym przypadku oceniam jako zaletę :-) ) i prędzej skonam niż sobie odpuszczę! Koniec  kropka. Może to naiwne z punktu widzenia tych doświadczonych rodziców starszych dzieci, ale trudno. Niech takie będzie. Jeśli na świecie czyta się o dziesiątkach czy setkach wyleczonych dzieci to nie rozumiem dlaczego za kilka lat do tego grona ma nie należeć akurat moje dziecko!
Jaś ( 06.2008 ) - 25mg  ALA#75,  25mg DMSA#18
TS: mmr.,  nux vom., inf., bcg, wzwb, pneumo, rota, depakina, polly antyb., polly vaccine,
homeopatia klasyczna (A.Ś)

anaza

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 788
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1187 dnia: Kwiecień 10, 2011, 22:23:16 »
Supciu - czy mogłabyś napisać coś więcej o chelatowaniu Twojej Zosi? Tj. ile cykli przeprowadziłaś, do jakiej dawki doszłaś, co osiągnęłaś tą drogą i w jakim momencie zdecydowałaś się zrezygnować? Byłabym wdzięczna i myślę że taki post wiele wartościowych informacji wniósłby dla rodziców, którzy zaczynają chelatowanie.
ps. może w wątku o chelatacji...
pozdrawiam Cię :)
Natalka IV 2006, 65 cykl 6mg ALA
Mareczek IX 2009 - zdrowy nieszczepiony

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3574
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1188 dnia: Kwiecień 10, 2011, 22:28:45 »
Większość z tych linków odnosi się do dzieci w wieku 8-10 lat. Potem jest jeszcze okres dojrzewania.

A logika w tym... ?

Cytuj
I ja nie widzę sprzeczności w tym, że dziecko może dobrze funkcjonować w szkole i mieć przyjaciół, a tym, że nadal jest "ze spektrum". Bo jego postrzeganie świata jest nadal inne, tylko nauczył się w nim funkcjonować. Pewnie tak jak Mark Zuckerberg, twórca Facebooka. Są też dorośli autyści, którzy mają rodziny i funkcjonują w społeczeństwie. Ale to nie czyni ich osobami "wyleczonymi".
Nawet na tym forum łatwo odkopać historię dziecka BKT (bardzo ładny przypadek dobrego funkcjonowania w szkole), Joser (to samo), czy Ad rem, której dziecko po przejściu w miarę bezproblemowo i ze świetnymi wynikami szkoły, przeżyło kompletną zmianę na gorsze w okresie dojrzewania.

i mamy pod reka dane srodowiskowe tych przypadkow by  przypisac regres w okresie, ahem, dojrzewania cesze nieuleczalnosci/nawracalnosci autyzmu?

Cytuj

Moje dziecko (7 lat) od 3 tygodni chodzi do szkoły w której jest jedynym dzieckiem z autyzmem. Do klasy pierwszej, więc o rok do przodu. Nadgonił materiał (oprócz angielskiego nad którym musimy popracować w wakacje) bez większego problemu. Płynnie czyta, świetnie liczy, interesuje się geografią i kosmosem. Fajny młody człowiek. Tylko, że nadal ma autyzm. Bo głupieje przy byle żarciku brata. Nie wie, czy to serio, czy ściema. I nie potrafi tego rozpoznać. Ani odczytać "body language". Itp, itd....   

Nie majac na mysli twoje dziecko Triss, ale ogolnie - To jest wlasnie powod by nie przystawac na dogmaty.


supciu:

NIE MOZESZ powolywac sie na opinie innych rodzicow KIEDY SAMA JESTES PRECEDENSEM.

Tym PRECEDENSEM jest to ze nalezysz do (relatywnie) waskiego grona rodzicow w Polsce - a na relacjach takowych opierasz swoje 'jeszcze nie widzialam' -
ktorzy zaczeli PRAWIDLOWO LECZYC AUTYZM

gdzie PRAWIDLOWOSC polega na prawidlowej, naukowej, zgodnej z prawami natury, chelatacji metali ciezkich z organizmu.

wczesniej tego nie robiono  a jesli robiono to na pol gwizdka, nieprofesjonalnie (ziolka, chlorelle etc)- wiec oczywiste jest to ze nie bylo dobrych rezultatow.

nie mozesz zastosowc precedens (chelatacje), miec swietne wyniki (min), a potem sie wycofac z precedensu bo WCZESNIEJ ktos mowil ze dalej nie zajdziesz.

jezeli chelatacja przysparzala progres to dlaczego nie kontynowac by zobaczyc co sie stanie jeszcze??
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2011, 22:32:10 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

Triss

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1189 dnia: Kwiecień 10, 2011, 22:49:30 »
Większość z tych linków odnosi się do dzieci w wieku 8-10 lat. Potem jest jeszcze okres dojrzewania.

A logika w tym... ?


Dla mnie to jest o sednie tego czym jest autyzm. Czy jest to zatrucie objawiające się natręctwami i źle funkcjonującymi jelitami (choroba), czy jest to odmienna praca mózgu (zaburzenie rozwoju). Dla mnie to drugie. I dla mnie walka nie jest o "wyleczenie" tylko o przystosowanie dziecka do funkcjonowania w społeczeństwie. Które mocno zależy od poziomu funkcjonowania dziecka :(. Też niestety znam przykłady dzieci leczonych za ciężką kasę w USA u "guru" DAN i nadal funkcjonujących kiepsko. Znam przykłady leczonych i funkcjonujących nieźle. Znam przykłady nieleczonych w ogóle i też jakos są w obu grupach....

Dla mnie "wyleczenie" mojego dziecka z autyzmu oznaczałoby pozbawienie go części osobowości. To tak jakbys chciał leczyc ze zdolnosci matematycznych, albo dzięki farmacji poprawic komus słuch muzyczny. Albo może bardziej adekwatnie - z introwertyka zrobić duszę towarzystwa.

Dlaczego 8-10 lat to za mało? No bo dziecko w tym wieku nie do końca potrafi okeslić pewne niuanse związane ze swoją osobowoscią. Bo ono już nauczyło stosować się do zasad panujących w grupie (zwłaszcza jak ma inteligencję w normie). Ale czy dzięki temu jest nagle i cudownie NT? Ano nie.

Dlaczego okres dojrzewania? Bo wtedy i jest szaleństwo hormonów i "głębsze" relacje z płcią odmienną, kiedy pewne kwestie związane z niezrozumieniem kodu społecznego nabierają zdecydowanie większego znaczenia.

Mnie nie przekonają filmiki z fajnie bawiącymi się, czy mówiącymi dziećmi, przykro mi. Bo nadal nie wiem, co siedzi w głowach tych dzieci.

Podoba mi się to co napisała Diabla. Ze na początku uważamy, że brak mowy u dziecka to koniec świata. Ale tak naprawdę uczymy się rozumieć to nasze dziecko jak ono zaczyna mówić. Do nas i o sobie. I wtedy naprawdę widać, jak odmienny jest jego sposób myślenia. A tak w ogóle - ja naprawdę czasami ten sposób myślenia u mojego dziecka lubię:). Bo to jest taka fajna, naukowa dociekliwość.

Jeżeli chelatacja byłaby takim lekiem na całe zło, to naprawdę dałoby się to statystycznie zmierzyć. Na grupach dzieci. Tylko to co jest linkowane to nadal nie badania porównawcze, tylko studia przypadków. Z tego nie wynika, żeby nie leczyć. Bo może pomoże. Ale nie twórzmy ułudy gwarancji sukcesu. 

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1190 dnia: Kwiecień 11, 2011, 08:09:42 »
Triss, na pewno jest dużo racji w tym, co piszesz. Tylko powiedz mi, kto z nas nie ma tzw. cech autystycznych?Jakby tak dobrze przeskreenować całe społeczeństwo, to niejeden dostałby diagnozę, że mu coś tam "leży" - a to sfera społeczna, a to właśnie branie żartów dosłownie (są zdrowi, co też tak mają, naprawdę!), nawet braki w mowie (są dorośli mówiący tak niegramatycznie i nieskładnie, że szok, sama znam - autyzmu nie mają na bank).

Co innego "wysokofunkcjonujący autysta", którego wszyscy zresztą, a zwłaszcza rodzice, postrzegają przez pryzmat diagnozy (jakby jej nie miał, to byłby może tylko "ekscentryk" albo "nieśmiały", albo coś tam jeszcze), a co innego dziecko ewidentnie cierpiące z powodu masy problemów zdrowotnych, któremu ktoś przypiął łatkę "autyzm" i spisał na straty.

Ja nie jestem przekonana, że chelatacja jest "lekiem na całe zło", wydaje mi się, że to jest niezbędne, ale jako element szerszego leczenia, tak samo jak terapia. Były na forum dzieci, które świetnie zareagowały np. na homeopatię - przypuszczam, że był to dobrze dobrany lek, który odtruł dziecko z metali i innych bajerów metodą hardcorową :) (zwykle najpierw były mega jazdy, potem dopiero polepszenie), chelatacja to odtruwanie długotrwałe, ale w sumie chodzi o to samo. Tyle że bardziej naukowo i systematycznie. Ale liczą się też inne metody, inne sposoby ulżenia dziecku w cierpieniu (leczenie grzybicy, robaczycy, poprawa ogólnego stanu jelit, itp.).

Może Twój syn, Triss, nie cierpi fizycznie, tylko "myśli inaczej", wierzę Ci, ale nie uogólniajmy, bo np. moje dziecko wykazuje oznaki fizycznych zaburzeń zdrowia - i te chcę zlikwidować. Nie przeszkadzałoby mi, gdyby moja córka po prostu myślała inaczej (w sensie innego postrzegania świata jako profil charakterologiczny, inna budowa mózgu, itp.) i cały wysiłek mogłabym skupić na adaptacji jej do społeczeństwa i jego norm, ale pod warunkiem, że będzie miała zdrowy fizycznie organizm, co na razie dalekie jest od prawdy. Ja widzę mnóstwo anomalii na planie fizycznym i NIE MOGĘ (uwierz mi, po prostu na logikę nie mogę) założyć z góry, że jej autyzm to po prostu inne postrzeganie świata, a te wszystkie problemy fizyczne to tylko niezwiązany z tym dodatek, taki bonus, w którym nie ma sensu szukać przyczyn.
Ania (2006) 127 # ALA

supcia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1879
    • http://www.pomagamyzosi.pl
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1191 dnia: Kwiecień 11, 2011, 08:24:47 »
No więc własnie, kazdy rodzic nieco inaczej podchodzi do sprawy i nalezy to uszanowac:-)
Kiedy 3 lata temu zaczynalismy nasza droge z autyzmem, bylam przekonana ze autyzm "wyleczymy", nawet strona www nosila nazwe "razem pokonamy autyzm", z czasem tytul zmienilam na " z autyzmem przez zycie"- i takie jest moje zdanie w tym temacie.

Odnosnie zamieszczonych filmikow...to sa stosunkowo male dzieci - kiedy ktos oglada filmy z moja Zosia tez uwaza ze co ja chce od dziecka??? dziecko czyta pisze, pieknie sie bawi, rozmawia z rodzicami itd...ale Zosia jest malutka jeszcze ma dopiero 4 lata, poza tym to tylko fragmenty z jej zycia, nikt nie widzial jej w napadzie szalu, nie widzial jak zachowuje sie w markecie...
Dlaczego nikt nie pokusil sie o zrobienie filmu konkretnego "wyleczonego" dziecka z autyzmem od momentu diagnozy do np. 20 roku życia???
Pokazal, jak dziecko funkcjonowalo w okresie dojrzewania itd.

Czy jestem niedowiarkiem??? Mysle ze twardo stapam po ziemi i tyle. Autyzm to nie choroba typu grypa, to inne postrzeganie swiata, to inne przetwarzanie bodzcow, a czesto towarzysza temu problemy immunologiczne itd (o czym pisala wyzej Favorita) Czytalam wiele ksiazek opisujacych zycie doroslych autystow, wiele z nich autobiograficznych. No i fuka...ludzie pokonczyli studia sa samodzielni, ale nadal maja wiele problemow natury sensorycznej. Polecam goraco zwlaszcza nowym rodzicom Temple Gardin, sama o sobie pisze i mowi ze " mialam autyzm" - ale zaraz potem opisuje jak dziwaczny jest jej swiat, z jak wieloma problemami spotyka sie na codzien.

Kazdy, nawet neurotypowy ma jakies problemy w zyciu, tak tez nasi autysci tyle ze ich problemy czesto przeszkadzaja w codziennym funkcjonowaniu. Bo co z tego ze konczy studia, zrobi doktorat, jak wyjcie do sklepu po zakupy to prawdziwa trauma ( namiar bodzicow sensorycznych).

Ja kiedys tez posilkowalam sie takimi filmikami, dawaly tyle nadziei i optymizmu:-)
Nie chce odbierać nikomu nadziei, ale moim zdaniem te "wyleczone" dzieci sa zwyczajnie wysokofunkcjonujacymi autystami...

Bo gdyby zakladac ze przedstawione na filmach dzieci sa "wyleczone" to znaczylo by ze moja Zosia jest zdrowa, bo funkcjonuje wyzej niz niektore z nich. A zdrowa nie jest, bo filmiki nie sa obiektywne, pokazuja czesto 3-5 minut z zycia dziecka.

Kazda z nas ma wlasna droge i tyle:-)

ps. Jinx.pl - ja nigdy nie zakładałam, że dalej nie zajdę, że gdzies jest granica leczenia autyzmu, to co da sie leczyc to sie leczy, sa jednak takie elementy ktore sa "czescia Zosi" - mam tu na mysli problemy sensoryczne.Jestesmy w terapi SI i Delacato od kilku lat, wiele stymulacji zmniejszylo sie, w miedzy czasie pojawily sie nowe i tak w koło Macieju...
Chelatacja byla tylko z jednym z elementow terapii Zosi, to nie jest lek na całe zło - bo gdyby tak było to juz dawno nie było by tego forum, bo niby po co? Wszyscy wychelatowali by swoje dzieci i problem z głowy. Zakładając że po kilu latach chelatacji w koncu pozbedziemy sie pierwiatskow toksycznych, to wcale nie jest jednoznaczne z tym ze dziecko stanie sie neurotypowe.

To ze uwazam ze Zosia bedzie zawsze autystyczna wcale nie oznacza ze spisalam ja na straty:-) Nawet jako autystka moze miec bardzo ciekawe i pelne wyzwan zycie:-) Autyzm nigdy nie byl i nigdy nie bedzie koncem swiata -) przynajmniej dla mnie ;)

w mojej głowie nigdy nie istanial podzial typu ; Zosia+ autyzm, zawsze była autystyczna Zosia - bo taka jest jej natura, gdybym nie akceptowala jej autyzmu (innosci) to tak jabym nie akceptowala jej samej.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 11, 2011, 09:05:35 wysłany przez supcia »
生まれ変わり...無限に...優れた:-)

Hiox

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1541
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1192 dnia: Kwiecień 11, 2011, 09:08:04 »
Mi neurolog powiedział na pierwszej wizycie u niego ... jak Pani syn ma autyzm to niech sobie Pani nie wyobraza, ze on będzie normalnie zył jak my, ze bedzie pracował i sam na siebie zarabiał  :( Jutro idziemy do niego drugi raz juz z opiniami innych specjalistow i badaniami.
Kubuś' 2008

ALA 10 mg # 30

TS: Infanrix 30ch, 200ch, 1M
      Infanrix IPV +HIB 30ch, 200ch, 1M

Czy mam dość odwagi by, móc obronic swoje sny...

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1193 dnia: Kwiecień 11, 2011, 09:21:38 »
Mi neurolog powiedział na pierwszej wizycie u niego ... jak Pani syn ma autyzm to niech sobie Pani nie wyobraza, ze on będzie normalnie zył jak my, ze bedzie pracował i sam na siebie zarabiał  :(

Czyli WYROK. Nie ma nadziei. We wszystkich podręcznikach tak było napisane.
Ania (2006) 127 # ALA

supcia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1879
    • http://www.pomagamyzosi.pl
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1194 dnia: Kwiecień 11, 2011, 09:21:46 »
Na twoim miejcu juz bym wiecej do takiego lekarza nie poszla
生まれ変わり...無限に...優れた:-)

supcia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1879
    • http://www.pomagamyzosi.pl
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1195 dnia: Kwiecień 11, 2011, 09:25:26 »
Mi neurolog powiedział na pierwszej wizycie u niego ... jak Pani syn ma autyzm to niech sobie Pani nie wyobraza, ze on będzie normalnie zył jak my, ze bedzie pracował i sam na siebie zarabiał  :(

Czyli WYROK. Nie ma nadziei. We wszystkich podręcznikach tak było napisane.

Było..na szczescie bylo, teraz na szczescie wiele sie zmienilo:-)
Choc niestety wielu lekarzy i terapeutow zatrzymalo sie na etapie "sredniowiecza".

Tak na pocieszenie powiem Ci Hirox, ze nam mowiono to samo, ze Zosia nigdy mowic nie bedzie, a to suprise heheh mowi i to calkiem niezle:-)
Mowiono, ze dla takich dzieci to tylko przedszkole specjalne a potem zaklad specjalny, no i znowu fuka, Zosia chodzi do masowego przedszkola ze zdrowymi dziecmi:-)
Bede trzymac kciuki za Twojego malca:-)
生まれ変わり...無限に...優れた:-)

Hiox

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1541
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1196 dnia: Kwiecień 11, 2011, 09:39:15 »
Supcia musze isc do tego neurologa ..... bo mi potrzebne od niego papiery, abym mogła zostac z dzieckiem w tej fundacji, w ktorej od jego papierow duzo zalezy, a zalezy mi bardzo na ich Pani psycholog ( by miał profesjonalne zajecia bezpłatnie, a specjalistow od autyzmu same wiecie ile jest)  ;) Ale słuchac tego nie było miło  :(, a ja wierze w moje dziecko!

Z przedeszkolem to osobny temat ... moze nas przyjma do integracji, ale z rozmowy z Pania dyrektor wynika, ze chyba niekoniecznie w tym roku  :( Mamy w miescie gr specjalna dla autystów ( własnie w przedszkolo do ktorego chcemy sie dostac), az na 4-ke dzieci - miejsc obecnie brak.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 11, 2011, 09:42:16 wysłany przez Hiox »
Kubuś' 2008

ALA 10 mg # 30

TS: Infanrix 30ch, 200ch, 1M
      Infanrix IPV +HIB 30ch, 200ch, 1M

Czy mam dość odwagi by, móc obronic swoje sny...

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1511
    • ht
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1197 dnia: Kwiecień 11, 2011, 09:42:18 »
Magda i Dorota, bardzo trafnie ujęłyście to co sama myślę o autyzmie, choć bardzo ciężko mi pogodzić się z niepełnosprawnością mojego dziecka. Ja miałam szczęście trafiać do lekarzy i psychologów, którzy dodawali mi otuchy, ale uważam że niekiedy warto zejść na samo dno by się od niego odbić do dalszego działania.

anaza

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 788
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1198 dnia: Kwiecień 11, 2011, 09:45:29 »
Supciu - jeśli znalazłabyś czas i chęci proszę odpowiedz na moją wcześniejszą prośbę.

Supciu - czy mogłabyś napisać coś więcej o chelatowaniu Twojej Zosi? Tj. ile cykli przeprowadziłaś, do jakiej dawki doszłaś, co osiągnęłaś tą drogą i w jakim momencie zdecydowałaś się zrezygnować? Byłabym wdzięczna i myślę że taki post wiele wartościowych informacji wniósłby dla rodziców, którzy zaczynają chelatowanie.
ps. może w wątku o chelatacji...
pozdrawiam Cię :)
Natalka IV 2006, 65 cykl 6mg ALA
Mareczek IX 2009 - zdrowy nieszczepiony

supcia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1879
    • http://www.pomagamyzosi.pl
Odp: Autyzm a Candida albicans
« Odpowiedź #1199 dnia: Kwiecień 11, 2011, 09:52:52 »
wysłałam ci Słonko na PW odpowiedz:-)
生まれ変わり...無限に...優れた:-)