Autor Wątek: AFAZJA u dzieci  (Przeczytany 9894 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
AFAZJA u dzieci
« dnia: Maj 22, 2007, 07:27:26 »
Witajcie.Mam pewiem problem, ponieważ okazuje się, że moje dziecko, które było diagnozowane w Alfa Aridani we Wrocławiu( diagnozy jeszcze nie mamy do końca, powinna przyjść pocztą, wraz z opisem) może mieć AFAZJÊ.
Już 2 psychiatrów wskazało na taką możliwość.Podobno na skutek braku rozumienia mowy, komunikatów, które się do dziecka tym samym wysyła, dziecko zaczyna się wycofywać i jego zachowanie daje obraz autyzmu, cech autystycznych.
Czy ktokolwiek z was ma taki problem?Pozdrawiam serdecznie.
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

beata1

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 872
    • Blog Filipka
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 22, 2007, 08:47:03 »
U nas ten problem też był poruszany, jednak końcowy wynik to autyzm. Odwiedziliśmy 3 psychiatrów dziecięcych i jakoś tak dziwnie byli nastawieni co do autyzmu, że jest w modzie, że dzieci teraz późno mówią. Chyba z wielkiej niewiedzy mówili (w naszym przypadku),że przecież Filip lubi się przytulać, więc to wyklucza. Dostawał przez prawie 2 lata jakieś syropy, których nazwy wyrzuciłam  z pamięci. Dla mnie nie jest ważne czy to autyzm, cechy autyzmu, czy jakaś afazja.  Trzeba jak najszybciej rozpocząć terapię. My straciliśmy dwa lata na szukaniu złudnych nadzieji i uciekaniu przed tym co nieuniknione.
Kiedyś jak byłam nastolatką oglądałam jakiś film sensacyjny, tytułu nie pamiętam, bynajmniej chodziło o to, że zabito rodziców autystycznego chłopca, a on później odtworzył z pamięci numer telefonu. Byłam tym tak przerażona, że nie oglądałam go dalej i cały czas chodziła mi po głowie myśl: "Panie Boże żebym tylko nie miała takiego dziecka!"
Ta myśl często do mnie wracała i czasami myślę, że na siłę przyciągnęłam ten autyzm do swojego życia, czułam, że Filip go ma, ale wzbraniałam się przed diagnozą.
Nie wiem, czy to jest jakoś składnie napisane (zaczynam funkcjonować normalnie dopiero ok. 10 - od 5 lat nie przespałam żadnej nocy w całości).

Pozdrawiam
Beata
Filip lipiec 2002r.

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 22, 2007, 09:08:23 »
No właśnie.Ja też jestem niespokojna.Piotrus nie tylko lubi się przytulać, ale także zauważa wszystkich ludzi we własnym otoczeniu, popisuje się przed nimi, podchodzi, zaczepia...Trochę mu to nieudolnie wychodzi, ale właśnie na tej podstawiem pewnie usłyszałam o tej AFAZJI.
Naprawdę się martwię.
Wiadomo,że terapia tylko mu pomaga.Jesteśmy w trakcie terapii.Ale wiem, że prze afazji terapia idzie nieco innym torem.Dlatego bardzo się boję, że przegapię leczenie, od którego powinno się zacząć.
Pewnie za rok będzie wiadomo, co jest mojemu dziecku, będzie to bardziej widoczne.A do tego czasu chyba się psychicznie wykończę '<img'> .
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

jana

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 644
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 22, 2007, 14:28:14 »
zaburzenia semantyczno pragmatyczne polegajace wlasnie na nierozumieniu mowy i bodzcow zewnetrznych docierajacych do dziecka jest jedna z licznych odmian autyzmu czy jak to mowia niektorzy jest w spektrum autyzmu. Czy faktycznie afazje inaczej sie leczy? przeciez i tak terapia powinna byc dostosowana do konkretnego dziecka. Nic sie nie martw  - jak macie terapie i jak pomaga to co zmieni diagnoza czy to afazja czy nie afazja.
Antos 22.I.2004

Nie mozesz zabronic ptakom smutku krazyc nad twoja glowa,
ale mozesz nie dopuscic do tego, aby uwily gniazdo w twoich wlosach

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 22, 2007, 14:38:02 »
No właśnie a ja słyszałam, że przy afazji terapia wygląda nieco inaczej i nieźle się przestraszyłam.
Wiecie co, początkujący rodzice w trakcie diagnozy, czy też po niej , mają najgorzej.O niczym innym sie nie mysli, dramat.Niepewnośc jest najgorsza.
Trochę czytałam o afazji, pasuje mi to do mojego synka.Ale gdybać nie można.
I wydaje mi się, że autyzm to autyzm a afazja to afazja - to nie do końca to samo, tak mi powiedziała psychiatra.
Mętlik w głowie okropny.
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 22, 2007, 14:40:51 »
Acha.Afazja powstaje najczęściej na skutek jakiegos uszkodzenia mózgu po urazie, szoku emocjonalnym...Bardzo chciałabym, żeby mi ktoś udzielił jakiejś szczegółowej informacji na ten temat.Z góry wszystkim dziękuję.
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

magdalen

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 54
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 22, 2007, 15:00:26 »
Mój syn ma diagnozę afazji, czy jak to niektórzy nazywają NMPK.
I w zasadzie moja praca nie różni się wiele od dzieci z zaburzeniami tu występującymi. Oczywiście wiele z metod o których tu mowa nie stosuję, ale to wynika raczej z mojego poczucia, że nie dla mojego syna "ta" metoda.
pozdrawiam Wszystkich

BKT

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 559
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 22, 2007, 15:04:03 »
Ja Kasia
Ja też to przerabiałam
Pani na Żmigrodzkiej to zasugerowała ale nie użyła tej nazwy. Nie afazja, ale raczej dysfazja rozwojowa (jest różnica), może alalia. Ale pewnie nie, bo Twoje dziecko idzie do przodu.
Doświadczony logopeda to zdiagnozuje.
Moja pani logopeda to wykluczyła.
Daj jakiś mail to ci wyślę z domu ( w tygodniu ) materiały o dysfazji. Znalazłam na necie. jest tego trochę. jak się takie rzeczy czyta to wszystko pasuje ... I tak własnie jest jak laicy czytają fachowe artykuły.
U mojego dziecka jednak chyba autyzm albo ZA albo cholera wie co. I jeszcze jedno - moje dziecko strasznie się denerwowało jak go nie rozumieliśmy, i stąd jego agresja. Nie porafił mówić, i to go frustrowało. Ale to jest u każdego normalnego dziecka - tzw. efekt dwulatka. Każde normalne dziecko się wkurza jak próbuje coś zakomunikować a otoczenie go nie rozumie.
Dodatkowo - ja też byłam przekonana o dysfazji, bo mój nie rozumiał tego co się mówi, teraz dopiero to nadrabia, jakby się odblokował. Ale wykluczono dysfazję.

BKT

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 559
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 22, 2007, 15:09:49 »
Linki
http://afazja.webpark.pl/logos13/
http://www.sosw.uznam.net.pl/dokumen....kki.pdf

Na necie jest mnóstwo informacji na ten temat
M.in. definicja: "Afazja – częściowa lub całkowita utrata umiejętności posługiwania się językiem spowodowana uszkodzeniami pewnych struktur mózgowych. Termin „ afazja” dotyczy już wykształconej mowy. "

Więc to może raczej nie jest to. Jeśli już to dysfazja rozwojowa ale tak jak pisałam doświadczony logopeda to wykryje

Alanya

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 354
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 22, 2007, 18:22:42 »
BKT, jak to - "afazja dotyczy już wykształconej mowy"? Można się nauczyć mówić, nie rozumiejąc jej? Dobrze zrozumiałam?
Jeśli chodzi o autyzm i rozumienie mowy, to nasza terapeutka od początku była przekonana, że Mikołaj nie rozumie mowy - bo to typowe!! Wściekaliśmy się na wiele rzeczy na nią, między innymi na to, że wygłasza opinie o naszym dziecku, nie mając z nim na początku prawie żadnego kontaktu. My twierdziliśmy, że rozumie, a ona, że to nasze - całej rodziny - mylne przekonanie. A my to testowaliśmy na różne sposoby, inni lekarze to potwierdzają. W końcu chyba sama się przekonała, że nasz syn duuużo rozumie, nie jestem jednak pewna czy wszystko. A może to kwestia wieku dziecka? W każdym razie do tej pory myślałam, że to - jak pisze jana - jedno ze spektrum autyzmu.
Kasiu, nie martw się, mnie też się wydaje, że terapia pokrywa sie z tą przy ewentualnej afazji.
Mikołajek, 24.04.2004r.

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 22, 2007, 19:16:36 »
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.Z pewnością muszę poczytać strony, które mi podaliście.Muszę to śledzić.Mój syn rozumie bardzo mało komunikatów, naprawdę.Tak mało, że myslę, że to może być ta afazja, bo jest kontaktowym, wesołym chłopcem....
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

beata1

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 872
    • Blog Filipka
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 22, 2007, 21:10:15 »
Mój Filipek zaczął rozumieć pewne polecenia dopiero po wprowadzeniu diety. Wcześniej rozumienie było znikome. Do tej pory, po roku terapii na polecenie "daj buzi babci" daje osobie która do niego mówi, babci już nie słyszy. Teraz po przeleczeniu candidy idzie jak burza, znacznie lepszy kontakt, znacznie spokojniejszy.
Kasiu, jeśli chodzi o myślenie o tym czy wszystko dobrze się robi, czy czegoś się nie przegapiło, to tak już chyba zostanie. Myślę, że po roku (tak właściwie twierdzi rodzina) powinnam już być "oswojona" z chorobą mojego dziecka, ale tak nie jest. Cały czas myślę co jeszcze można zrobić, jak będzie wyglądało nasze życie za jakiś czas. Już się do tego przyzwyczaiłam, a wieczorami codziennie przez 2 godz. czytam jakieś romanse z kryminałem, żeby się trochę wyłączyć

Jeszcze odnośnie rozumienia mowy: pani która diagnozowała F. po ogłoszeniu wyroku powiedziała, żebyśmy w ogóle nie mówili do niego, bo on nie rozumie.  ':angry:'
Filip lipiec 2002r.

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1593
    • http://iwona-palicka.republika.pl
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 22, 2007, 22:07:09 »
Jest trochę zamieszania z terminologią , nawet wsród samych specjalistów.
Generalnie termin AFAZJA dotyczy utraty mowy (gdy ona ju z była, po 3 roku życia)  na skutek uszkodzenia mózgu; natomiast gdy mowa sie jeszcze nie wykształciła, a objawy przypominaja klasyczną afazje i jest podejrzenie uszkodzenia mózgu, to używa sie terminu ALALIA. Brak rozumienia mowy występuje w jednym z podtypów afazji (podtypów jest kilka).
Inaczej klasyfikują zaburzenia mowy neurolodzy, inaczej psycholodzy, inaczej logopedzi (podreczników traktujących o zaburzeniach mowy jest wiele), więc nie dziwię sie, ze macie sprzeczne diagnozy.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

jaba2

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 43
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 22, 2007, 22:58:05 »
U nas to nazwali " niedokształcenie mowy pochodzenia korowego" czyli właśnie alalia. Syn rozumie mowe, wie dobrze co chce powiedzieć ale nie jest w stanie. Mówi w telegraficznym tempie, równowaznikami zdań, czasem bez sensu, trudno go zrozumieć. Teraz ma 4,5.,  do 3 roku życia nie mówił nic. Rehabilitacja od początku była taka sama jak opisywana na forum, poza behawioralną. Najprawdopodobniej jest to wina mikrouszkodzeń w płatach czołowych, mały ma też niewidoczne ale wychodzące w eeg zmiany uogólnione. Kiedy patrzy na obrazek powie co to jest, bez obrazka z trudnością odtwarza ten sam wyraz.
Kiedy dziecko zaczyna  sie komunikować , nawet że w bardzo podstawowy sposób to od razu wszystko idzie łatwiej.

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
AFAZJA u dzieci
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 23, 2007, 07:30:18 »
No właśnie.Jak mówię do mojego synka to najczęściej wydaje mi się, że on w ogóle nie pojmuje znaczenia słów.Dopiero 3 razy nam się zdarzyło, że coś podał, gdy go o to poprosiliśmy-pielucha, balonik i trawa....u 2.5 letniego dziecka to jest poprostu nic.Zasób rozumianych przez niego komunikatów jest tak ograniczony, że barzdo mnie to zastanawia.
Oczywiście, może się okazać, że to jest jednak autyzm wczesnodziecięcy.A tutaj to mam już całą masę wątpliwości.Czy ktoś może mi odpowiedzieć na nurtujące mnie pytania ?Czy dziecko z autyzmem popisuje się przed gośćmi w domu, zaczepia, zwraca na siebie uwagę?Czy lubi się bawić w a kuku?Czy okazuje miłość i przywiązanie?daje cześć, buziaczki, patrzy na każdego, zauważa zmikany w otoczeniu i w pełni je akceptuje?
Moje dziecko jest właśnie takie.
Przepraszam, że tak zawracam głowę,ale sytuacja mi spędza sen z powiek.Może nie powinnam aż tak dociekać, bo mamy terapię, neurologopedę i sami też w domu pracujemy.Ale ja tak nie umiem zastawić tego " na potem"...Zresztą napewno wiecie, jak to jest....
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............