Autor Wątek: "robale"  (Przeczytany 3218 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
"robale"
« dnia: Maj 20, 2004, 02:43:35 »
Ale sobie narobilismy  ':cry:'  Tak już pięknie było, candida pod kontrolą, odporność wydawało się super - no to pomyslałam, że czas na "robale". Nic  drastycznmego się nie działo, tylko na badaniu w Promorze wyszło (ale tak delikatnie), że coś tam może być, poza tym pojawił się znowu problem z siusianiem w nocy, zgrzytanie zębami. No to mysle sobie - przeleczyć nie zaszkodzi.
Pani doktor zapisał odpowiednie specyfiki łyknelismy (bo to raczej wszyscy domownicy powinni wypędzać lokatorów), minęło juz kilka dni i własciwie bez problemów. Może tylko lekka niestrawność...
Aż tu nagle szok, mała prawie 40 stopni temperatury, dziwny kaszel, myslałam, że jakiś wirus. Biegiem do Pani doktor i tu się naprawdę zdziwiłam.

To podobno dość typowy przebieg w truciu pasozytów (jesli są)  ':cry:'  ':O'

Przerabiał ktoś odrobaczanie ? Macie podobne doświadczenia z truciem "robali" ?

A może wyglądało to zupełnie inaczej ?
Jak postępować po kuracji ? Czy jest konieczna jakaś dieta albo przyjmowanie  czegoś ?

beta

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 204
"robale"
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 20, 2004, 11:14:33 »
Raz czy dwa musieliśmy się przeleczyć, ale nigdy nic się nie działo.
Spróbuj wpisać w www.google.pl nazwę tego lekarstwa (w cudzysłowie), co Ci go p. dr zapisała to pokażą się informacje co do skutków ubocznych, dawkowania itp. Może to coś wyjaśni.
pozdrawiam,
beta

isia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 340
"robale"
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 27, 2004, 13:11:34 »
Na robale jest dobry zestaw: czosnek kapsułkowany, AC-Zymes (żeby poprawić florę i uniemożliwić ponowe zasiedlanie grzybków i pasożytów). W przypadku lambii Paraprotex.

Pozdrawiam
isia

mewa

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 63
"robale"
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 27, 2004, 16:07:21 »
My również przerabialiśmy temat "robale".  W trakcje kuracji nie było takich drastycznych objawów, ale też poprawy nie widać - nadal córcia zgrzyta zębami w nocy. Poza zapisaniem "trutki", nasz pediatra zaleca nasiona dyni i sok z kiszonej kapusty. U nas niestety sok odpada - nie należy do tolerowanych przez moje dzięcię produktów spożywczych .

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
"robale"
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 27, 2004, 20:16:35 »
O pestach dyni wiem ale kłopot w tym, że muszą być świeże a nie suszone.
Najlepiej je rozgnieśc i podawać jako papkę.
Dobry jest też olej z dyni - bardzo polecany na robale

Renee

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
"robale"
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 30, 2004, 11:43:12 »
Cześć
Chciałam spytać, czy pod pojęciem robale, macie też na myśli tasiemca. Miałam w domu kota, kot miał tasiemca ( było to 1,5 roku temu). W kale synka nie wychodzą żadne pasożyty, ale skóra jego (od czasu kiedy pojawił się kot) jest nie do wyleczenia. Syn cierpi na atopowe zapelenie skóry, ale zawsze było, albo lepiej , albo gorzej, teraz niestety od 1,5 roku jest tragicznie. Lekarze nie potrafią pomóc i zostałam z tym problemem sama. Czy ktoś wie, czy te naturalne sposoby radzenia sobie z pasożytami też działają ewentualnie na tasiemca?

Pozdrowiona
Renia

ewasz

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 864
"robale"
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 30, 2004, 16:37:26 »
Reniu, a moze synek jest po prostu uczulony na siersc kota ? to b. czesto sie zdarza. Najczesciej ekspozycja takiej alergii dotyczy drog oddechowych (alergiczne stany zapalne oskrzeli, katar sienny etc), ale moze objawiac sie takze choroba skory...
W takim wypadku, niestety, obecnosc kota w poblizu dziecka (w domu) jest b. niepozadana :(
ewa

Renee

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
"robale"
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 21, 2004, 14:46:46 »
Całkiem możliwe, ale kota w domu nie ma już od ponad roku :down:

iwonka

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 287
"robale"
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 21, 2004, 15:01:07 »
Reniu, alergeny kota potrafią pozostawać w domu baaaaardzo długo.
serdecznie pozdrawiam - Iwona

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
"robale"
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 21, 2004, 15:18:02 »
:p  Nie wieszajcie tych psów na kocie (nieobecnym)  :p
Oczywiście, że alergie bywają i to też trzeba wykluczyć. Tasiemiec też mogł zostać po "milusińskim". W tradycyjnych badaniach z kału tasiemiec powinien wyjśc ale ja wiemy - nie musi. Najlepiej przeleczyć na wszelki wypadek i tyle.

Ale taki stan skóry może miec różne przyczyny. Najbardziej do mnie przemawia przypuszczenie, że to objawy długo nie leczonej candidy.
(w kazdym razie u nas tak to wyglądało )  W czasie leczenia candidy własnie te objawy na skórze zniknęły jako pierwsze. Potem kozie jogurty wygładziły skórę a ostatnio podawanie oligosoli (cynk i selen) nadały jej sliczne, zdrowe kolorki. O diecie chyba wspominac nie musze bo to wiadomo :)