Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Alergie => Wątek zaczęty przez: bozena w Styczeń 14, 2003, 10:45:22

Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: bozena w Styczeń 14, 2003, 10:45:22
Witam,

Zachorowalność na alergie u dzieci gwałtownie w Polsce rośnie, a mimo to nadal często są one zbyt późno wykrywane lub źle leczone. Matki dopiero po wielu latach dowiadują się, że mogłyby uchronić malucha przed poważniejszymi powikłaniami, gdyby odpowiednio wcześniej inaczej z nimi postępowały.

Matka sześciomiesięcznej dziewczynki przez prawie rok odwiedzała pediatrów, by dopiero po skierowaniu do Centrum Zdrowia Dziecka dowiedzieć się, że mała jest uczulona. W tym czasie połknęło ono sporą porcję antybiotyków i leków zwiększających odporność, jak np. echinacea. Na tym jednak jej kłopoty się nie skończyły. Mimo właściwie ukierunkowanego leczenia, jak się wydawało, nadal nie było wiadomo, jakiego rodzaju jest to alergia: wziewna, pokarmowa czy może tylko nietolerancja pokarmowa. Dopiero gdy nie pomogła nawet zmiana klimatu, okazało się, że dziewczynka ma alergię pokarmową. Na 80 przebadanych produktów była uczulona aż na 38. Z powodu zbyt późno postawionej diagnozy dziecko stało się nadpobudliwe i chwiejne emocjonalnie. A takich historii - niestety - jest znacznie więcej.

Wczesne rozpoznanie

Alergia występuje w Polsce już tak często, że rodzice powinni być bardziej uwrażliwieni na wszelkie jej objawy u noworodków. W Polsce prawdopodobnie cierpi na nią co najmniej co dziesiąte dziecko do trzeciego roku życia, a ich liczba podwaja się co 10 lat. - Użycie u nich antybiotyków, z powodu podejrzenia jakieś infekcji, jedynie uwrażliwia je na kolejne alergeny - podkreśla prof. Mieczysława Czerwionka-Szaflarska z AM w Białymstoku.

We wczesnym rozpoznaniu alergii pomocny jest wywiad, jaki lekarz przeprowadza z pacjentem. Chodzi w nim m.in. o stwierdzenie czy choroba atopowa - dziedziczna skłonność do produkcji nadmiernej ilości przeciwciał IgE przeciwko naturalnym substancjom środowiska normalnie dobrze tolerowanym - występuje wśród najbliższych krewnych dziecka. Wiadomo, że występowanie takiej nadwrażliwości u jednego z rodziców zwiększa ryzyko choroby do 20 proc. W przypadku, gdy uczuleni są oboje z nich, zwiększa się ono do 43 proc., a gdy choruje jedno z rodzeństwa rodziców malucha, zagrożenie alergią sięga 32 proc.

Czasami jednak nikt w rodzinie nie miał alergii, a mimo to dziecko choruje. Okazuje się, że uczulenie rozwija się z pokolenia na pokolenie: na skutek nałożenia się zanieczyszczeń środowiska i predyspozycji genetycznych organizm uczy się wytwarzać coraz większe ilości przeciwciał, co w końcu doprowadza do powstania alergii. Jak wyliczyli specjaliści, mimo że w rodzinie dziecka u nikogo nie stwierdzono objawów uczulenia, ryzyko choroby atopowej sięga 12,5 proc.

Rodzice powinni zatem przede wszystkim zadbać o dietę swych pociech. - Atopicy uczulają się na pokarmy zazwyczaj już we wczesnym dzieciństwie, a w latach następnych także na liczne alergeny wziewne - atmosferyczne i domowe oraz jady owadów - twierdzi prof. Bogdan Romański z AM w Bydgoszczy. Głównie właśnie u dzieci alergia pokarmowa jest chorobą pierwotną, a u młodzieży i osób dorosłych - jednym z wielu utrzymujących się uczuleń, często z powodu nieprawidłowego lub zbyt późno rozpoczętego leczenia.

Najgroźniejsze alergeny

Warto zatem pamiętać, że najczęstszymi alergenami (substancjami uczulającymi) są mleko krowie, białko jaja kurzego, gluten, ryby, czekolada, kakao, owoce cytrusowe, mięso kurcząt, wołowina i wieprzowina, a także grzyby. Zastrzeżeń tych jest tak dużo, że czasami nie wiadomo, co powinna jeść kobieta w ciąży, karmiąca matka i jej dziecko. Do wyboru jest tylko kilka produktów, które rzadko wywołują alergię pokarmową: ryż, mięso cielęce, jarzyny oraz jabłka.

Najważniejszym zaleceniem jest, by matka karmiła dziecko piersią, szczególnie przez pierwsze sześć miesięcy życia noworodka. Znacznie zmniejsza się ryzyko wystąpienia alergii u dziecka, gdyż aż 80 proc. sztucznie karmionych dzieci wykazuje objawy uczulenia. Niestety, dość często dochodzi do niego, mimo karmienia naturalnego. W takiej sytuacji, gdy u dziecka pojawią się niepokojące objawy, jak sapka (utrudnione oddychanie wywołane obrzękiem błony śluzowej nosa), ulewanie, wymioty, skaza czy luźne stolce, matka powinna nieco zmodyfikować swą dietę. Chodzi o to, by wyeliminować z niej składniki pokarmowe, na które dziecko może być uwrażliwione.

- Tego rodzaju dieta eliminacyjna nie musi pogarszać rozwoju dziecka - twierdzi prezes Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Chorym na Astmę i Alergię Grażyna Maciejewska-Kurzawa. Przeprowadzone wśród nich badania po osiągnięciu 10. roku życia wykazały, że są zdrowe. Nic dziwnego, że aż 72 proc. matek jest rozgoryczonych, iż w porę jej nie zastosowały, bo nikt im o takiej diecie nie wspomniał.

Jednym z najczęstszych alergenów jest mleko krowie i jego przetwory, będące jednocześnie podstawowym pokarmem dla rozwoju i wzrostu dziecka. Wręcz niedopuszczalne jest podawanie niemowlęciu niezmodyfikowanego mleka krowiego w pierwszym półroczu (podobnie mleka koziego). Należy też unikać podawania go przed ukończeniem 12 miesięcy. Warto też pamiętać, że alergię może wywołać zbyt wczesne przestawienie dziecka na sztuczne karmienie lub użycie niewłaściwej mieszanki mlecznej. W pierwszym roku życia noworodka ryzykowne jest również karmienie go jajami, pszenicą, rybami, mięsem kurczaka, kukurydzą, pomidorami, pomarańczami, bananami oraz czekoladą.

Metodologia karmienia

Czasami niezbędne jest przestawienie na sztuczny pokarm niemowlęcia cierpiącego na atopowe zapalenie skóry, odczuwającego duszności, zapalenie oskrzeli, płuc, gardła, krtani, ucha, kataru siennego, a także biegunki i kolki. - Należy wówczas podać hypoalergiczną odżywkę mlekozastępczą opartą na bazie hydrolizatu kazeiny mleka krowiego, np. nutramigen - przekonuje dr Danuta Myłek. Tak spreparowane białko rzadko wywołuje uczulenie.

W razie pojawienia się reakcji na inne składniki odżywki, w postaci np. zielonego luźnego stolca (z zawartością śluzu lub krwi) oraz zmian na skórze i w układzie oddechowym, mogą one ustąpić po użyciu pokarmu zawierającego białko sojowe, np. Humana SL lub Prosobee. - Podobnie czasami pomaga też przestawienie dziecka z produktów mlecznych jednego producenta na te same wyroby, ale innego wytwórcy - twierdzi prof. prof. Mieczysława Czerwińska-Szaflarska. Niektóre uczulenia pojawiają się też wyłącznie po przekroczeniu dawki spożycia jakiegoś produktu, np. po wypiciu dopiero dwóch szklanek mleka dziennie, bo jedna nie wywołuje jeszcze żadnej reakcji.

Najczęściej występują alergeny pochodzenia zwierzęcego, ale niebezpieczne są też pokarmy pochodzenia roślinnego, tym bardziej że grożą wywołaniem silnych reakcji krzyżowych - pomiędzy nimi i pyłkami roślin. - Alergen jabłka jest silnie spokrewniony z alergenami brzozy, a selera z alergenami bylicy pospolitej - twierdzi prof. Romański. Wszystkiemu winna jest m.in. profilina występująca zarówno w selerze, jak i ogórkach, marchwi i melonach. Podobne powiązania występują między innymi warzywami i owocami a pyłkami drzew, traw i chwastów.

Z.W.



--------------------------------------------------------------------------------
Skaza białkowa na skórze niemowlęcia jest najczęstszym objawem tzw. marszu alergicznego: nasilających się wraz z wiekiem objawów uczulenia lub nietolerancji pokarmowej. Czasami objawy na skórze znikają, a pojawiają się w innym miejscu, np. w rejonie układu oddechowego. "Marszowi" mogą towarzyszyć wymioty, niechęć do jedzenia, sapka oraz zapalenia ucha środkowego. W okresie przedszkolnym lub szkolnym może się do nich dołączyć katar sienny lub częste zapalenie oskrzeli, a w późniejszym wieku - astma oskrzelowa. Objawami alergii mogą być też zaburzenia snu, osłabienie, drażliwość i płaczliwość.

U dzieci starszych alergia pokarmowa stopniowo wygasa ustępując miejsca uczuleniu na alergeny wziewne. Czasami jednak utrzymuje się nadal, dlatego objawy alergii pokarmowej ujawnia 2 - 3 proc. populacji dorosłych w Polsce, czyli co najmniej kilkaset tysięcy osób.


Najczęstsze alergeny (białka) pochodzenia zwierzęcego

* jaja kurzego

* mleka krowiego

* mięsa zwierząt

* mięsa ryb

* skorupiaków: krewetek, krabów, homarów i langust

¬ródło:
www.rzeczpospolta.pl - dodatki (Styl życia)
SDSI posiada zgodę na wykorzystanie matriałów [ Rzeczpospolita ] w całości.


Pozdrawiam
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: bryn w Styczeń 14, 2003, 22:21:45
Witam!

Zdadzam się z tym co piszesz, ale w moim przypadku to naprawdę dietetyczna łamigłówka. Robiliśmy synkowi testy, gdy miał już skończone 3 lata. Przeszedł do tego czasu to wszystko o czym pisałaś, testy niczego nie wykazały, jedynie uczulenie na krzew bawełny w niewielkim stopniu.Testy robiliśmy w DSK w Białymstoku. Teraz mój syn ma 6 lat, dalej nie podaję mu mleka krowiego, ale nie wiem właściwie na co jest uczulony.Dziecko często choruje - drogi oddechowe, zatkany ciągle nos, uszy, oskrzela, nie wspomnę o problemach psychicznych; tylko jeden raz miał wysypkę( w 4 tygodniu życia). Potem poszło to do "środka"
Obecnie zamierzam ponownie zrobić testy, chociaż lekarz rodzinny odradza mi to ( sam był i jest alergikiem),uważa że testy mogą znowu nic nie wykazać.

Proszę o radę,; może ktoś widział jakiś ciekawy artykuł na temat wiarygodności testów.
Z góry dziękuję i wszystkich pozdrawiam.

 :)
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: isia w Luty 12, 2004, 15:40:28
Witam.

Jestem mamą 3-letniego Maćka. Pytałam juz na Forum, czy ktoś ma podobne problemy. Maciek też jest alergikiem i testy na badania IgE całkowitego i panel pokarmowy nie wykazały nic. Podobno oznacza to, że jest to inny typ alergii (są chyba III albo IV) - niestety do tej pory alergolodzy zajmowali się wyłącznie I, IgE zaleznym typem, pewnie dlatego, ze jest najczęstszy.

A co z innymi ? Na ten temat odpowiedzi doczekałam się tylko od jednego lekarza i uczulenie potwierdziło tylko jedno badanie Alcat Test, który nie jest opantowany w Polsce i jest bardzo krytykowany przez lekarzy. Ale o dziwo pozowlił mojemu dziecku przeżyć ponad pół roku bez chorób, bo od razu wzomocnił się uład odpornościowy, bez wysypek, bółow brzuszka itp.

Po pół roku jednak znów zaczął sie uczulać, produnkty uczulające zmieniły się, trzeba było tworzyć nową bezpiczeną listę produktów. Ale udało się. teraz moja strategia jest taka. Co 6-8 miesięcy Alcat test- uwaga kosztuje połowę przeciętnej pensji ! co 2 miesiące badania na grzyby m.in Candida Albicans, pasożyty i lambie. Te ostatnie są tak potwornymi alergenami, że w niektórych porzypadkach po ich wyleczeniu okazuje się, że rzecywiście alergii nie ma. A lambie niestey ma w tej chwili 80% naszej populacji....

Ponadto stosuję homeopatię, mamy bardzo dobrą p. dr która indywidualnie dopasowuje leki i jest rzeczywiście poprawa.

Odezwiesz się do mnie ? Porozmawiamy ?

Pozdrawiam. :)
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: shazza w Marzec 01, 2005, 14:28:44
Mozecie zrobic jeszcze test na nietolerancje pokarmowa. Jest drogi ale sie oplaca. Zobaczcie na stronie www.select181.com. Powodzenia :D
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: antek w Czerwiec 08, 2005, 16:41:08
Ratunku!!!!!!! Mój synek Antoś ma alergię na bia. jakie inne mleko mogłoby mu pomócłko mleka krowiego, ma 3.5 m-ca, Nie możemy dobrać mu mleka. Bebilon pepti wywołuje u niego kolki i ostre bóle brzuszka, po humanie z MCT pojawia się wysypka, nutramigenu nie zje za żadne skarby. Nie wiem co dalej robić. Może ktoś zna sposób jak pomóc mojemu maleństwu????????? ja nie moge go karmić piersią, ponieważ przyjmuję leki, które  sa mi niezbędne!!!Błagam o pomó :( c
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iwcia w Czerwiec 09, 2005, 13:27:19
Antek, wiem, że nutramigen jest obrzydliwy, ale moje dziecko po 2 dniach szaleństw zaczęło to świnstwo pić i było ok.
Nieraz nie ma innego wyjścia.
pozdrawiam
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: beata_karotka w Luty 13, 2006, 14:21:04
czescAntek !wiem ze to wielki problem ale nie jestes jedyny,witaj w klubie.Mój synek tez pije nutramigen,przez pierwsze dni nie mógl sie przyzwyczic do tego swinstwa ale z czasem sie oswoil.a wyobraz sobie,ze pije to juz prawie rok.Sama szukam czegos co moglo by mu pomóc i ochronic przed ta okropna wysypka.nie zrazaj sie i zycze cierpliwosci.a moze znasz jakiegos dobrego lekarza lub zloty srodek?powodzenia
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 15, 2006, 11:28:28
Antek, spotkałam się z takim rozwiązaniem, że wynajęto mamkę do malutkiego dzidziusia, którego nie mogła karmić własna mama. Pozdrawiam

                                                                    Neo Aferatu
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: wiolalm w Czerwiec 09, 2006, 22:13:07
WITAM
U MOJEJ 2 LETNIEJ CÓRECZKI DWA TYGODNIE TEMU POJAWI£A SIÊ NA R¡CZKACH WYSYPKA. NA POCZ¡TKU BY£A TYLKO PRZY D£ONIACH, TERAZ SIÊGA DO £OKCI I JEST TEŻ NA UDACH I BOKACH BRZUSZKA. BY£AM U DWÓCH DERMATOLOGÓW, KTÓRZY KAZALI SMAROWAÆ MA£¡ MAŚCI¡ NA STERYDACH. ZMIANY NIE ZESZ£Y A RACZEJ POJAWIAJ¡ SIÊ NOWE. SKÓRA DZIECKA JEST W NIEKTÓRYCH MIEJSCACH POPÊKANA I BARDZO SUCHA. IDÊ DO 3 LEKARZA BO JUŻ SAMA NIE WIEM CO ROBIÆ. W SUMIE NIE DOWIEDZIA£AM SIÊ CO JEST DZIECKU.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Czerwiec 10, 2006, 08:17:48
Wiolalm, sterydy tylko głuszą objawy, poza tym mogą spowodować poważne skutki uboczne. Dziecko trzeba leczyć przyczynowo. Polecam wizytę u dra Ziembowskiego - namiary sa w wątku o tym doktorze. Napisz, co dziecko je, czy jest alergikiem i co się ostatnio zmieniło w jej jedzeniu. Pozdrawiam

                                                              Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: mara w Czerwiec 27, 2006, 18:04:00
witam wszystkich!
Okazało się ze mój miesięczny synek ma skazę białkową.proszę pomóżcie mi bo nie wiem co mam robić: czy mam iść do jakiegos alergologa czyb opinia pediatry mi powinna wystarczyć?
Jaką dietę mam stosować : cojeść a czego nie.
I po jakim czasie od momentu zjedzenia przeze mnie  czegoś uczulającego może wystapić wysypka u maleństwa?
Jeżeli ktoś mi może mi pomóc to bardzo prosze.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iksiks w Lipiec 09, 2006, 14:30:18
Witajcie,

Niestety - najwiekszym problemem z malymi dziećmi, szczegolnie niemowlętami  - to skaza białkowa.

Jeszcze większym problemem są lekarze, którzy nie potrafiąc rozpoznać skazy białkowej - wysyłają do alergologa lub sami przepisują leki i maści których niemowlęta nie powinny przyjmować. (np. clemastinum - powyzej 1 roku zycia, dodatkowo z ostatnich badan wynika ze stosowanie u niemowląt tego świństwa powoduje u dzieci po okolo 8-10 roku zycia łuszczyce i inne pochodne choroby skóry)

Prawidłowe rozpoznanie to podstawa sukcesu. Testy alergiczne - skórne - często są błędne. Wystarczy ze dziecko ma wrażliwą skórę i już okazuje sie ze jest alergikiem pokarmowym na prawie wszystko (wiem sam po sobie - w testach wyszlo mi ze jestem uczulony na 80% produktów które testowano)

Co do alergii to jest to sprawa wyleczalna (bylem alergikiem przez jakies 3 lata, pozniej wyleczylem sie przez 6 miesiecy samomotywacją, bez zadnych leków), polecam wspomaganie sie homeopatia, ale tylko i wylacznie pod nadzorem lekarza specjalisty homeopaty. Nigdy na wlasna reke !!!

Pamiętajcie rownież o tym, iż nierozpoznana skaza białkowa moze prowadzić do późniejszego rozwoju alergii u dziecka, wraz z astmą oskrzelową w pierwszej kolejności.

Sugeruje wszystkim, którzy mają bardzo małe dzieci, a zauważają dziwne wysypki, placki i przebarwienia na skórze oraz inne objawy skazy białkowej o natychmistowy kontakt z lekarzem. Czesto niemowlęta od 1 - 8 tygodnia, są niespokojne, płaczą i zachowują się tak jakby miały kolke przez cały dzień.
Nic nie stracą, jeżeli zrezygnujecie z białka i produktów pochodnych.
Przy karmieniu piersią również matka MUSI przejsc na eliminacje białka.

Długo musiałbym pisać, żeby zaspokoić wszystkie pytania. Jest duzo sposobów na zdrowe dziecko. My sami walczyliśmy z naszym około 8 tygodni - bo nie wiedzielismy co jest grane, w końcu normalny lekarz, rozpoznal co i jak i poszlo do przodu. Na szczescie nie dawaliśmy zadnych leków dziecku :D

Pozdrawiam.
iKsiKs
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: kubolek w Sierpień 01, 2006, 19:17:46
Cytat (iksiks @ Lip 09 2006,14:30)
Witajcie,

Niestety - najwiekszym problemem z malymi dziećmi, szczegolnie niemowlętami  - to skaza białkowa.

Jeszcze większym problemem są lekarze, którzy nie potrafiąc rozpoznać skazy białkowej - wysyłają do alergologa lub sami przepisują leki i maści których niemowlęta nie powinny przyjmować. (np. clemastinum - powyzej 1 roku zycia, dodatkowo z ostatnich badan wynika ze stosowanie u niemowląt tego świństwa powoduje u dzieci po okolo 8-10 roku zycia łuszczyce i inne pochodne choroby skóry)

Prawidłowe rozpoznanie to podstawa sukcesu. Testy alergiczne - skórne - często są błędne. Wystarczy ze dziecko ma wrażliwą skórę i już okazuje sie ze jest alergikiem pokarmowym na prawie wszystko (wiem sam po sobie - w testach wyszlo mi ze jestem uczulony na 80% produktów które testowano)

Co do alergii to jest to sprawa wyleczalna (bylem alergikiem przez jakies 3 lata, pozniej wyleczylem sie przez 6 miesiecy samomotywacją, bez zadnych leków), polecam wspomaganie sie homeopatia, ale tylko i wylacznie pod nadzorem lekarza specjalisty homeopaty. Nigdy na wlasna reke !!!

Pamiętajcie rownież o tym, iż nierozpoznana skaza białkowa moze prowadzić do późniejszego rozwoju alergii u dziecka, wraz z astmą oskrzelową w pierwszej kolejności.

Sugeruje wszystkim, którzy mają bardzo małe dzieci, a zauważają dziwne wysypki, placki i przebarwienia na skórze oraz inne objawy skazy białkowej o natychmistowy kontakt z lekarzem. Czesto niemowlęta od 1 - 8 tygodnia, są niespokojne, płaczą i zachowują się tak jakby miały kolke przez cały dzień.
Nic nie stracą, jeżeli zrezygnujecie z białka i produktów pochodnych.
Przy karmieniu piersią również matka MUSI przejsc na eliminacje białka.

Długo musiałbym pisać, żeby zaspokoić wszystkie pytania. Jest duzo sposobów na zdrowe dziecko. My sami walczyliśmy z naszym około 8 tygodni - bo nie wiedzielismy co jest grane, w końcu normalny lekarz, rozpoznal co i jak i poszlo do przodu. Na szczescie nie dawaliśmy zadnych leków dziecku :D

Pozdrawiam.
iKsiKs

Witam , jestem nowa na forum i ciszę się że Was znalazłam  :D
Mam dwuletniego synka Kubusia , od jakiś dwóch tyg. ma wysypkę , najpierw zaczęło mu wychodzić na brzuszku , były to pojedyncze krostki , ale z czasem jest ich coraz więcej i zmieniły się w place z tysiąca krostek , teraz są już prawie wszędzie na nózkach i rączkach i wychodzą równiez na pleckach :down:
Starałam się zrobić wszystko by nienarazić synka na alergię karmiłam go piersią do dwóch lat , wprowadzałam nowe pokarmy zgodnie z zaleceniami , niedawałam słodyczy tych niezdrowych do prawie drugiego roku życia, żadnych czipsów czy fastfoodów ,odstawiłam go dopiero dwa miesiące temu i wtedy wszystko sie zaczęło może nieodrazu ale jednak .
Zaczął budzić się w nocy i potrafił plakać przez dwie godziny , zdażało się to czasami co dwa dni czasami raz w tygodniu , byliśmy z mężem wykończeni i zmartwieni :down: Ostatnio sytuacja już się raczej niepowtarza .
Lekarka powiedziała mi , że to może być powód odstawienia od piersi , później pojawiała się wysypka więc poszłam ponownie do pani doktor , powiedziała że Kubuś musiał coś zjeść i przepisała wapno i fenistil.
Zastanawiałayśmy się już wcześniej na bilansie dwulatka nad skierowaniem do alergologa ale synek od urodzenia nigdy niechorował i nieprzyjmował jeszcze antybiotyków do teraz :cry:
Poszłąm więc z Kubą do alergologa prywatnie ponieważ wysypka się rozprzestrzeniała coraz bardziej , lekarz jak tylko zobaczył mego synka stwierdził natychmiastowo że to alergia pokarmowa nazwał to nawet atopowym zapaleniem skóry , znakiem który odrazu rzucił mu się w oczy były długie rzesy mego synka , podobno gdy chłopcy mają niebywale długie rzęsy jest to oznaką alergii. Później spojrzał na brzuszek ...przeprowadził ze mną wywiad , no i się okazało , że Kubuś już wcześniej mógł cierpieć na aklergię , bo miał zawsze lekko zaczerwienione policzki i ulewał do 4 miesiąca. Niejednokrotnie pytałam pediatrę o to ale zawsze każdy twiedził , że tak Kubusia uroda.
Alergolog przypisał synkowi Elidel do smarowania twarzy i Elocom do brzuszka i reszty i syrop Ketotifen i mleko Bebilon Pepti . Po wizycie pobiegłam do apteki i kupiłam wszystko , cieszyłam się nawet bo była promocja na Elidel zamiast 76 zł kosztował coś ponad 30zł , chciałam nawet kupić dwa ale miałam zapisany tylko jeden no i dobrze , że niekupiłam kolejnego opakowania. :laugh:
Po powrocie do domu weszłam na internet by szukać jakiegoś ratunku dla Kubusia i okazało się że jeszcze bardziej sie zdołowałam , lekarz któremu zaufałam zapisał mi Elediel który wycofany jest w Stanach ponieważ jest rakotwórczy , a Elocom to nic innego jak tylko sterydy i Ketotifen który osłabia wątrobę :devil:
Byłam zła i zrozpaczona bo niewiedziałam co mam robić,
znalazłam przepis na maść , więc kupiłam wszysto co potrzebne i ją zrobiłam jednak efektów niema , wprowadziłam dietę eleminującą i stosujemu już ją od prawie tygodnia , wykluczyliśmy według zaleceń lekarza przetwory z mleka krowiego synek ubolewa nad tym bo uwielbiała ser , jogurciki i wszystko co można zrobić z mleka no i kakao też już niedostaje , chociaż niejadł i niepił wcale dużo , jaja również . Pomimo tej diety wysypka wcale niezmalała nawet się wzmożyła.
Niechciałabym by Kubuś wyglądał niedługo jak jego o pół roku starszy kolega , który również jest alergikiem i przyjmuje sterydy ma nadwagę zamiast max. 14kg waży 19kg , czasami gdy chłopiec poważnie choruje niepomagają trzy różne antybiotyki dopiero podany domięśniowo lub dożylnie przynosi efekty.
Super by było gdybym również jemu mogła pomóc jak już znajdę ,,złoty środek,, może ktoś z Was zna jakiś ??????????
Proszę o pomoc może znacie jakiegoś dobrego homeopatę , najlepiej gdzieś w województwie pokarpackim , mieszkam w Bieszczadach chciłam aby synek mieszkał na wsi zdala od tego miejskiego zgiełku i zanieczyszczeń .
Jeżeli chodzi o alergię to jestem początkująca i chętnie skorzystam z Waszego doświadczenia. :laugh:
Pozdrawiam wszystkich !!!
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iksiks w Sierpień 03, 2006, 01:08:33
Atopowe zapalenie skóry to rzadkość. Jak lekarz nie wie co powiedziec, to zwala to na atopowe zapalenie skóry. Nie napisalaś czy dziecko drapie tą wysypkę. Czy oprócz odstawienia od piersi wydarzyło się coś jeszcze? Wprowadziłaś nowe pokarmy? Jakie? Wróć do karmienia wszystkim tym co dziecko jadło przed odstawieniem od piersi, ale pamiętaj, że jeżeli jest to reakcja alergiczna, to jej skutki nie znikną od razu. Jeżeli wysypka nie jest swędząca - to zasugeruję tutaj taki mały eksperyment. Posmaruj tą wysypkę moczem dziecka. Na noc przez kilka dni wykąp dziecko w szarmy mydle startym na tarce (jest w sklepach biały jeleń, żadne z pudełek) i posmaruj skórę maścią Linomag z alantanem). Jeżeli wysypka zrobi się bledsza i zacznie sie wysuszać i lekko złuszczać to jesteśmy w domu. Jeżeli nie, to opisz co się dzieje.

Potrzeba mi jeszcze wiecej informacji na temat tego jak dziecko się zachowuje w dzień, jak śpi i jak się przebudza w nocy - w jakich godzinach, w jakiej pozycji, jak oddycha, czy pojawiły się objawy kataru, kaszlu lub inne.
Czy lubi spać na wietrze, w wózku czy w samochodzie, czy lubi być tulone czy zasypia sam, czy trzeba mu śpiewać oraz czy zaraz po porodzie, kiedy zostało zaszczepione tuberkuliną nie było reakcji niepokoju bądź lęków przy odkładaniu do łóżeczka.

Jeżeli chodzi o lekarza homeopatę z Twojego regionu, to szukam kontaktu dla Ciebie, Ty zaś poszukaj dobrego lekarza pediatry, popytaj koleżanek.

Czekam na informację z obserwacji oraz wszystko inne co może Ci się wydawać nieistotne a w praktyce jest bardzo ważne.

Aha, i rzecz najważniejsza. Jeżeli wprowadziłaś mleko krowie, to je odstaw i nie podawaj dziecku żadnego sztucznego. Nie wiem czy zwróciłaś uwagę - ale te sztuczne strasznie śmierdzą. Nie podawaj dziecku, które było 2 lata karmione piersią takiego świństwa. Wszystko to co jest w mleku krowim i jego przetworach znajduje się w innych produktach niezwiązanych z mlekiem i jego pochodnymi.

Pozdrawiam
iKsiKs




Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: kubolek w Sierpień 03, 2006, 11:48:27
Cytat (iksiks @ Sie. 03 2006,01:08)
Atopowe zapalenie skóry to rzadkość. Jak lekarz nie wie co powiedziec, to zwala to na atopowe zapalenie skóry. Nie napisalaś czy dziecko drapie tą wysypkę. Czy oprócz odstawienia od piersi wydarzyło się coś jeszcze? Wprowadziłaś nowe pokarmy? Jakie? Wróć do karmienia wszystkim tym co dziecko jadło przed odstawieniem od piersi, ale pamiętaj, że jeżeli jest to reakcja alergiczna, to jej skutki nie znikną od razu. Jeżeli wysypka nie jest swędząca - to zasugeruję tutaj taki mały eksperyment. Posmaruj tą wysypkę moczem dziecka. Na noc przez kilka dni wykąp dziecko w szarmy mydle startym na tarce (jest w sklepach biały jeleń, żadne z pudełek) i posmaruj skórę maścią Linomag z alantanem). Jeżeli wysypka zrobi się bledsza i zacznie sie wysuszać i lekko złuszczać to jesteśmy w domu. Jeżeli nie, to opisz co się dzieje.

Potrzeba mi jeszcze wiecej informacji na temat tego jak dziecko się zachowuje w dzień, jak śpi i jak się przebudza w nocy - w jakich godzinach, w jakiej pozycji, jak oddycha, czy pojawiły się objawy kataru, kaszlu lub inne.
Czy lubi spać na wietrze, w wózku czy w samochodzie, czy lubi być tulone czy zasypia sam, czy trzeba mu śpiewać oraz czy zaraz po porodzie, kiedy zostało zaszczepione tuberkuliną nie było reakcji niepokoju bądź lęków przy odkładaniu do łóżeczka.

Jeżeli chodzi o lekarza homeopatę z Twojego regionu, to szukam kontaktu dla Ciebie, Ty zaś poszukaj dobrego lekarza pediatry, popytaj koleżanek.

Czekam na informację z obserwacji oraz wszystko inne co może Ci się wydawać nieistotne a w praktyce jest bardzo ważne.

Aha, i rzecz najważniejsza. Jeżeli wprowadziłaś mleko krowie, to je odstaw i nie podawaj dziecku żadnego sztucznego. Nie wiem czy zwróciłaś uwagę - ale te sztuczne strasznie śmierdzą. Nie podawaj dziecku, które było 2 lata karmione piersią takiego świństwa. Wszystko to co jest w mleku krowim i jego przetworach znajduje się w innych produktach niezwiązanych z mlekiem i jego pochodnymi.

Pozdrawiam
iKsiKs

Witam , dziękuję bardzo za tak szybką reakcję , :laugh:
Ta wysypka jest swędząca , teraz już więcej jej niewychodzi ale zrobiła się czerwona , w tych miejscach skóra jest szorstka i cieplejsza.
Po odstawieniu od piersi Kubuś zaczął częściej się domagać danonkó , jadł je wcześniej ( pierwszy zjadł jak miła 18 miesięcy ) po jednym , ale teraz tak mu zasmakowały , że sam otwierał lodówkę i je sobie wyciągał a jak protestowałam to i tak na mnie wymusił , potrafił zjeść nawet trzy dziennie , dodadkowo jakieś trzy tygodnie temu kupiłam mu poraz pierwszy monte , zjadł niewięcej jak sześć łącznie przez kilka dni . Nieprzypominam sobie jakiś innych nowych produktów , może jedynie zwiększyła się ilość spożywanego przez synka nabiału. Kuba z reguły je prawie wszystko czego dzieci w jego wieku nielubią , wszelkiego rodzaje kasze , makarony razowe , ryż , pasty z tofu , soczewicy i wiele innych zdrowych rzeczy , uwielbia wszystkie warzywa  , może jeszcze jedną nową rzeczą które ostatnio zjadł to brzoskwinie .
Jesteśmy wegetarianinami , Kuba również od roku , nieużywamy w kuchni gotowych np. zup z paczek czy sosów itd. Sami pieczemy chleb , jasne pieczywo jest u nas od święta , Kuba uwielbia razowy chlebek na zaczynie przygotowanym przez babcię.Kuba lubi fasolę i soje i wszystkie warzywa strączkowe , nigdy nic mu po nich niebyło.
Ostatnio odwiedziła nas moja babcia , Kuby prababcia , przyjechała na cały miesiąc ( trzy tygodnie temu wyjechała do domu )
Kubuś ciągle chodził do prababci po cókierki , mimo mojego protestu bacia dawała Kubie nie jednego lecz wiecej były to raczki i brando z sokiem owocowym ja wiem że to wszystko to sama chemia , mąż także chciał zacząć dawać synkowi troche słodyczy więc czasami kupił Kubie mambę , lub batoniki mleczno czekoladowe Kinder dla dzieci , oprócz tego Kuba załapał się na kostkę czekolady .
Zmieniłam mu również proszek , od urodzenia uzywaliśmy Loveli a od trzech miesięcy używamy Cypiska , teraz powróciłam do Loveli , nigdy niemiał od niego uczulenia.
Jeszcze coś utkwiło mi w pamięci , jakiś miesiąc temu podcinałam Kubie włosy , syn nielubi tego bardzo , więc troche to trwało , był nagi i może włosy go podrażniły , bo ciągle mówił ała , mówi tak jak mu sie coś niepodoba , zauważyłam że wyszło mu wtedy kilka krostek na brzuszku i od tamtego czasu zaczęło powoli wychodzić coraz więcej.
Jeżeli chodzi o reakcje po szczepieniu po porodzie to rzeczywiście był niespokojny jak odkładałam go do łożeczka , czasmi musiałam powtórzyć czynność tę kilka razy. Kuba miał w jednym oczku gromkowca , dostawał wtedy kropelki do oczka z antybiotykiem , miał niedrożny kanalik łazowy więc musieliśmy iść z nim na zabieg przekłówania kanalika gdy miał 6 tygodni.
Potem już oczko mu więcej nieropiało.
Jak odstawiałam go od piersi 28 maja , po dwóch tygodniach zaczął budzić się w nocy z płaczem i płakał przez dwie godziny od około drugiej do czwartej , chciał jeść , pić , bawić się , oglądać bajki , wszystko tylko niespać , dopiero wykończony usypiał z tatą na fotelu ( tata musiał z nim być , ja niekoniecznie ) pytaliśmy go czy go coś boli ale pokazywał , ze nie. Miał problemy z zasypianiem , pomagała jedynie bajka na dvd , ale pózniej zaczełam mu czytać to zasypił mi na kolanach jak czytałam , ale teraz to też to już zabardzo go nie interesuje , usypia leżąc z nami na łóżku , zanim zaśnie troche marudzi , wierci się ale może dlatego , że go to swędzi.Śpi prawie do zawsze w ulubionej  pozycji na brzuszku z podkurczonymi nóżkami do klatki piersiowej z pupą uniesioną do góry. Jak już zaśnie przenosimy go do jego pokoju ( zaraz za naszą ścianą ) do łożeczka , tak śpi połowę nocy , budzi się i wtedy mąż przenosi go do nas do łożka i śpi z nami do rana , może kilka razy obudził się we własnym łożeczku . Od niedawna juz raczej niebudzi się z atakiem histerii. Jak go odstawiłam od piersi przestał spać w dzięń , usypiał zawsze leżąc obok mnie z piersią w ustach , jak był mały to we wózku ale jedynie na dworze.Jedyna rzecz która do teraz potrafi go uśpić to jazda samochodem , ale do momentu wyłączenia silnika.
Lubi być tulony ale sam woli ustalać kiedy ma na to ochotę , do jakiegoś czasu lubił zasypiać z naszymi włosami w rączce , czasami nawet dotkliwie je ciągnąć.
Zauważyłam również coś co mnie niepokoi , Kuba od miesiąca zaczął dziwnie reagować jak czegoś mu się odmawia potrafi pacnąć w twarz , przeprasza po tym jak mu się zwróci uwagę , kopie również niewiem od kogo sie tego nauczył ponieważ niebijemy go i nikt w domu się niebije również , Kubuś wychowuje się sam , mieszkamy z mężem razem z moimi rodzicami bratem i młodszą siostrą 14 lat.Mamy zwierzęta dwa koty i trzy konie i krowę ale wobec nich także nikt niestosuje przemocy.Mieszkamy w górach w Bieszczadach i do sąsiadów mamy bardzo daleko , czasmi jednak zjeżdżamy do wsi do kolegów Kubusia . Przeważnie jeździmy do Dominika starszego od Kuby o pół roku , jest on alergikiem od 4- go miesiąca i ma nadwagę waży 19 kg , jak już zachoruje to nawet niepomagaja antybiotyki do ustne jedynie dożylne albo domięśniowe , przyjmuje on sterydy czasmi i ma bardzo duży apetyt penie dlatego tak wygląda. Niechciałabym aby mój zgrabny synek miał kiedyś problemy z powodu otyłości i miał również słabszą odporność.
Dominik wychowuje się również ze starszymi od siebie i bierze przykład z ośmiolatka rozbrykanego i potrafi wyrywać zabawki z rączki Kuby , syn mu przeważnie ustępuje.
Prawie od zawsze miał sucho w nosku , czasmi tak ciężko mu się oddychało jakby miał nosek zapchany , używaliśmy wtedy wody morskiej w spreju Sterimar , pomagało ale i tak to wracało , odkąd pojawiła się wysypka ma lekki katarek , rano budzi się z zapchanym noskiem zachwile psika kilka razy pod rząd , no i wszystko sie rozluźnia . Raczej niekaszle , jak już to jest to kaszel jakby się czymś zaksztusił .
Też mi się wydawało dziwne , że te mleko tak śmierdzi skoro ma być takie dobre , może mogłabym poprosić o jakieś wskazówki jakich produktów podawać mu więcej by dostarczyć mu doś białka i wapnia , innych minerałów i witamin . Czy stosować się do diety eleminującej czyli niepodawać mu wogóle przetworów mlecznych , jaj i kakao no i owoców drobnopestkowych i cytrusów no i napewno jest jeszcze więcej rzeczy które mogą go uczulać.
Planujemy kolejne dziecko , chcemy by Kuba niewychowywał sie sam , być może już jestem w ciąży , czy mogłabym coś zrobić by następnego dziecka nienarazić na alergię , wiem  że należy ograniczać przetwory mleczne i wszystko co może uczulać.
Czy stosować jakieś witaminy w tabletkach oprócz kwasu foliowego który już przyjmuję od kilku miesięcy ???
Mam tez problem z zaufaniem do lekarzy , przez takiego jednego ignoranta wylądowałam w pierwszej ciąży w szpitalu i w 28 tyg. urodziłam córeczkę Amelkę , ważyła 800g i mierzyła 35 cm , ( miałam silne nieleczone zatrucie ciążowe sama prawie umarłam ) , umarła niestety bo zaatakowała ją bakteria szpitalna , było wtedy głośno o aferze w łódzkich szpitalach w 2002 roku gdzie z powodu również tej bakterii  umarło kilkoro noworodków , ja urodziłam iskierkę w Bydgoszczy ale nie w tym szpitalu co chciałam , właśnie z powodu tego lekarza.Straszne przeżycia. :down:
Jakoś się pozbieraliśmy z mężem , znaleźliśmy wspaniałego lekarza który zają się moim leczeniem i poprowadził ciążę i przeprowadził cięcie cesarskie , ale on jest w Bydgoszczy a ja tutaj , żartował że jak będę kolejny raz w ciąży mam się przenieś na ten czas do Bydgoszczy i on sie mną zajmie .
Tu w Bieszczadach oddziały położnicze są kiepskie , jest duża umieralność noworodków , nam dziewczynę która straciła już dwójkę dzieci.
Może znasz jakiegoś dobrego położnika w okolicy może być nawet z Rzeszowa.
Pozdrawiam i dziękuję jeszcze raz za pomoc , jestem naprawdę wdzięczna :)
Acha chciałam dodać , że zamówiłam dla Kuby środek homeopatyczny z firmy Energy kropelki Regalen i maść do smarowania . Dzisiaj powinna być do odebrania na poczcie.
Do napisania pozdrawiam kubolek
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iksiks w Sierpień 03, 2006, 15:00:33
Witaj,

Musisz dla rozpoznania odstawić nadmiary przetworów mlecznych oraz czekoladki i słodycze u dziecka. Jeżeli babcia nie rozumie, to wprowadz "ograniczenia" w spotkaniach. Mi to wygląda na końcówkę skazy białkowej lub nietolerancję pokarmową dotyczącą białka. W takim przydaku ustrzegaj dziecko przed glutenem - może powodować zwiększenie objawów alergicznych. Dodatkowo - cytrusy mogą powodować uczulenia. Np.: banan - podany ze słoiczka może być alergizujący a podany na surowo nie. Dziwne, nie prawdaż?

Produkty mleczne: jogurty, masło, ser zółty, czekoladki wprowadzaj stopniowo w tempie około 4-5 dni z dokładną obserwacją tego co się dzieje. Reakcje uczuleniowe często występują po kilku dniach (2-5).

Co do szczepienia - myśle, że jadąc z dzieckiem nad morze będzie niespokojne, jest to reakcja zachodząca pomiędzy jodem a tuberkuliną, która jest odpowiedzialna miedzy innymi za wysypki.

Czy Kubus ma przy tym wrażliwą skórę? Jeżeli tak (mozna stwierdzic przy delikatnym otarciu naskórka) to zdecydowanie nie powinnaś zmieniać proszku, przejdz na szare mydlo w kąpieli - efekt murowany.

Jeżeli chodzi o spanie w wózku oraz podczas jazdy samochodem oraz innych objawach podczas zasypiania (bujanie, tulenie, czytanie) - pod względem homeopatycznym - Kubuś będzie typem CHAMOMILA. Jeżeli masz taka możliwość kup w aptece robiącej leki homeopatyczne recznie potencję CH30.
Następnie wez szklanke i nalej do połowy wody mineralnej w temperaturze domowej. Drugą szklankę przygotuj w następujący sposób: 2 łyzeczki spirytusu, 8 łyżeczek wody i 3 granulki CH30. Wymieszaj to dokładnie do rozpuszczenia. Nie używaj metalowych łyżeczek. Przelej roztwór do buteleczki, zamknij i trzymając w garści udeż w stół 3 razy. Pozniej z buteleczki przelej jedną niemetalową łyżeczkę do szklanki z połową wody.
Podaj dziecku 1-3 razy dziennie 20-30 minut przed lub po posiłku. To powinno nieco uspokoić dziecko, również w kwestii kopania czy nerwów jak czegos nie moze dostać. Niestety, dla niektórych dzieci, odstawienie od piersi jest traumą samą w sobie stąd "ataki histerii" w nocy. Wystaczy maluszku utulić i po sprawie. Możesz dla komfortu podać małemu po przebudzeniu wody mineralnej, brzuszek zmniejszy łaknienie i po sprawie. Aha, katarek, który pojawia się powinien również ustąpić. Nosek możesz płukać dziecku solą fizjologiczną i czyścić patyczkiem.

Wysypkę mogłabyś zilkwidować tuberkuliną w potencji C9 rozpuszczonej w szklance wody i podawanej raz dziennie 1 łyżeczkę, ale na tym etapie pozostawiłbym to tak jak jest, do ustąpienia objawów poprzez eliminację i szare mydło wraz z linomagiem.

Homeopatycznie nie leczy się objawów skórnych, dlatego że jest to efekt działania wewnętrznego. Musisz to wytrzymać. Wysypka będzie ustępować.

Co do ewentualnej ciąży to GRATULUJÊ !!! Oprócz Folika możesz przyjmować, np: materne ale: jeżeli wyniki masz w normie, w szczególności poziom żelaza (wegetarianiz pociąga troszeczkę braki, ale nie wiele) to nie sugeruję przyjmować częściej niż 1 tabletkę na noc co drugi dzień. Jeżeli chodzi o prowadzenie ciąży, to musisz normalnie funkcjonować nie przesadzając zbytnio z nadmiarem tego na co aktualnie masz ochotę. Często kobiety, które w czasie ciązy spożywające nadmiar białka - rodzą dzieci ze skazą pokarmową. W kwestii ginekologa nie bardzo Ci pomogę. Jestem z pomorza i aż tak daleko nie mam kontaktów. Jeżeli chodzi o homeopatę to musisz poszukać:
Małopolskie Stowarzyszenie Lekarzy Homeopatów
ul. £okietka 12A, 30-010 Kraków, email: mslh@poczta.onet.pl
i znaleźć kontakt telefoniczny lub jakikolwiek inny.

Co do preparatu który zamówiłaś to powiem tak: często jest w nim mieszanka kilku róznych leków homeopatycznych bo na jednego pacjenta zadziała to a na innego tamto. Osobiści wolę dobierać leki indywidualnie do człowieka.  W końcu jesteśmy różni od siebie i to bradzo.

Jakby coś to pisz :D
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: kubolek w Sierpień 04, 2006, 08:00:51
Witam , dziękuję za te wszystkie informacje , rozumiem że mam już więcej nepodawać synkowi Bebilonu Pepti i innych również , może zatem mogłąbym poprosić o wykaz produktów mlekozastępczych albo chociaż informację gdzie mogę takich poszukać , słyszałam ,że kasza jaglana ma takie właściwości podobno rozgotowując ją można uzyskać tzw. ,, mleko,,
Jeżeli chodzi o wyjazd nad morze , to wybieraliśmy się we wrześniu , lepiej będzie z niego zrezygnować ???
Pozdrawiam  i dziękuję za miłą wspólpracę
kubolek.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iksiks w Sierpień 04, 2006, 11:36:42
Produkty mlekozastępcze..... Powiedz mi, co takiego jest w mleku czego nie ma w innych produktach? I sama odpowiedz sobie na to pytanie. Ja osobiście nie pije mleka i nie mam żadnych braków. Tyle tytułem mleka.

Co do bebilon..... wyrzuć lub jak lubisz chemie to sama wypij... i nie zapomnij o klamerce na nosek :D

Z morza nie musisz rezygnować. Jeżeli bedziesz podawac chamomile to nie bedzie problemu. Bedąc nad morzem możesz mnie odwiedzic, z chęcią zobacze Twoje dziecko i dokładniej porozmawiamy.

Skaza białkowa przechodzi po około 2 roku życia dziecka. Pozniej Twoje problemy powinny się skończyć.

Jeżeli chodzi o chamomile to możesz podawać dziecku w drastycznych sytuacjach przez kilka lat.

Życzę sukcesów i pozdrawiam.

P.S. Jeżeli jestes w ciąży to nie polecam zmiany klimatu z górskiego na morski, ale sprawdz najpierw u ginekologa :D
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iksiks w Sierpień 04, 2006, 11:36:57
Aha, po kontakcie z lekarzem homeopata leki można zakupić w aptece wysyłając receptę.

http://www.apteka.slesz.pl




Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: karmaniola w Sierpień 05, 2006, 21:49:15
Witam. Mojej półtoramiesięcznej córeczce lekarka przepisała Zyrtec - po 5 kropelek dziennie. Proszę o opinie, jeżeli ktoś podawał go tak małemu dziecku. Proszę również o opinie nt. preparatu Oilatum - olejku do kąpieli.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iksiks w Sierpień 06, 2006, 00:58:46
Zyrtec.... przeczytaj instrukcje i bedziesz wiedziec co i jak. Co do Oilatum, to osobiście, moim skromnym zdaniem powiem tak. Skóra u tak małego dziecka nie jest wykształcona i nie posiada jeszcze odpowiednich barier ochronnych. Wklepywanie w nią Oilatum czy kompanie dziecka powoduje powstanie nienaturalnej bariery ochronnej. Jeżeli bedziesz dlugo tego używać to poźniej kiedy przestaniesz zaczną się kłopoty. Przebarwienia, wysypki, podrażnienia itp. Może lepiej zostawić to naturze?

Pozdrawiam
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Anetka1 w Sierpień 10, 2006, 23:32:05
Witajcie,

Iksiks jeśli możesz mi coś doradzić będę szalenie wdzięczna.
Mój synek ma 6 tygodni. Ok 3 tygodnia pojawiły się u niego czerwone krostki na twarzy i uszach. Krostki te zmieniły się najpierw na uszach i brwiach oraz całej głowie w jeden wielki strup. Lekarz oznajmił że Max ma atopowe zapalenie skóry i dał mi maść w skład której wchodzi Hydrocortison.
Po tej maści skóra wróciła do "normy", ale teraz identyczne krostki pojawiają się w na udach oraz raniobach i szyi oraz okolicach.
Jednocześnie od 4 tygodni dziecko ma moim zdaniem biegunkę (ok 20 pampersów pobrudzonych kupą dziennie), natomiast zdaniem specjalistów to normalne. Cała pupa w okolicach odbytu jest zaczerwieniona i pojawiły się krostki, z których aż sączy się krew. Lekarz zapisał mu marchwiankę, po której faktycznie zrobiło się lepiej, ale dla odmiany karoten zaczął wychodzić na twarz. Po odstawieniu marchwianki, znowu jest fatalnie.
Ja cały czas karmię go piersią.
Dziecko kąpane jest raz dziennie w Oilatum.
Jeśli znajdziesz czas i możesz mi coś doradzić, będę wdzięczna
Aneta
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iksiks w Sierpień 11, 2006, 01:00:59
Po około 3 tygodniach od porodu mogą się pojawić reakcje alergiczne na skórze dziecka. czy dziecko było niespokojne w ciągu pierwszych 3 tygodni? Czy karmisz wyłącznie piersią? Jak się odżywiasz? (do karmienia polecam książkę Warto karmić piersią - Magdalena Nehring-Gugulska)

hydrocortison to dosc silny lek, ktorego dzialania medycyna do konca jeszcze nie opanowala. wykazuje dzialanie przeciwzapalne, przeciwalergiczne oraz oslabia naturalne rekacje obronne ogranizmu.

moglabys posmarowac 2 razy dziennie na pół godziny jakieś miejsce na skórze dziecka alantanem? i opisac co się dzieje po 2 dniach?

ewentualnie mozna by uzyc na niewielkie powierzchnie advantan, ale to rowniez silny lek i NIE WOLNO smarowac calego dziecka. po nim wiekszosc zmian skórnych znika.

biegunka nie jest normalna u takiego dziecka - moze spowodowac odwodnienie - wiec na pewno nie jest to objaw normalny, pozostaje pytanie dlaczego dziecko ją ma?

piszesz za mało informacji, musze wiedziec czy dziecko jest urodzone w czasie, czy poród był naturalny, po krótce jak przebiegała ciąża, co jesz, jak dziecko sypia, w jakich warunkach mieszkasz. popatrz na poprzednie posty i postaraj sie podac jak najwiecej informacji. jezeli nie chcesz o tym pisac publicznie mozesz napisac do mnie e-mail. adres jest podany. postaram sie pomoc.

skonsultuj to z innym lekarzem - szybko.

napisz jak najszybciej, szkoda dziecka.
trzymaj sie cieplo Anetko.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Sierpień 11, 2006, 11:51:08
Anetka, znam bardzo dobrego lekarza, który potrafi leczyć takie malutkie dzieci - to dr Ziembowski. Sama do niego jeżdżę ze swoimi synkami, najmłodszy miał pół roku, kiedy dr go leczył. Twój synek na pewno jest chory i wymaga wyleczenia chorób w organizmie. Te objawy, które opisujesz to może być grzybica jelit, ale nie tylko. Pozdrawiam

                                                                       Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Sierpień 11, 2006, 12:02:33
Takie objawy miała także moja córka, to była grzybica jelit, szczególnie charakterystyczne są te zaczerwienienia i krostki wokół odbytu - to klasyczny przejaw masywnej grzybicy jelit, niestety tego nie wyleczysz tylko marchwianką. Odstaw sobie i dziecku wszystkie konserwanty i cukier w każdej postaci i umów się jak najszybciej z drem Ziembowskim, on to szybko i bez komplikacji wyleczy.

                                                                         Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: ewasz w Sierpień 11, 2006, 22:50:36
Anetko,
Neo ma absolutna racje.To jest najprawdopodobniej infrekcja grzybicza jelit a moze i innych organow. Nie nalezy tego bagatelizowac.
Poszukaj lekarza ktory powaznie wezmie sie za leczenie choroby, a nie jej objawow.
W grzybicy potrzebna jest dieta p/grzybicza (bez weglowodanow i cukru. Uwaga - ryz, chetnie podawany przy biegunkach,  karmi drozdzaki !!!), leki (farmaceutyki lub leki homeopatyczne czy ziolowe), probiotyki i - po zakonczeniu kuracji - suplementy. Leczenie jest dlugie ...
Na forum autyzmu jest gdzies watek o leczeniu candidy, odszukaj go i poczytaj. Takze artykuly w watku "biomedycznym" /"candida" na www.domrainmana.pl
pozdrawiam
ewa
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: kubolek w Sierpień 12, 2006, 16:02:35
Cytat (iksiks @ Sie. 04 2006,11:36)
Produkty mlekozastępcze..... Powiedz mi, co takiego jest w mleku czego nie ma w innych produktach? I sama odpowiedz sobie na to pytanie. Ja osobiście nie pije mleka i nie mam żadnych braków. Tyle tytułem mleka.

Co do bebilon..... wyrzuć lub jak lubisz chemie to sama wypij... i nie zapomnij o klamerce na nosek :D

Z morza nie musisz rezygnować. Jeżeli bedziesz podawac chamomile to nie bedzie problemu. Bedąc nad morzem możesz mnie odwiedzic, z chęcią zobacze Twoje dziecko i dokładniej porozmawiamy.

Skaza białkowa przechodzi po około 2 roku życia dziecka. Pozniej Twoje problemy powinny się skończyć.

Jeżeli chodzi o chamomile to możesz podawać dziecku w drastycznych sytuacjach przez kilka lat.

Życzę sukcesów i pozdrawiam.

P.S. Jeżeli jestes w ciąży to nie polecam zmiany klimatu z górskiego na morski, ale sprawdz najpierw u ginekologa :D

Witam ponownie !!!
Kubuś powoli zapomina o swędzącej wysypce , zeszło już prawie wszystko , najpierw z brzuszka , rączek i z nóżek też już prawie wszystko zeszło.
Po ograniczeniach w diecie , przez ponad tydzień niejadł synek produktów które mogłyby wywołać reakcję alergiczną , powoli zaczynamy wprowadzać do jego menu przetwory mleczne w niewielkich ilościach , troszeczkę jasnego pieczywa itd...
Mleko bebilon odstawiliśmy odrazu , może też od tego wysypka się nasilała , niepodajemy innych mlek zastepczych.
Zastosowaliśmy kropelki Regalen oraz maść Protektin , myślę że jednak to najbardziej pomogło , ponieważ po kilku dniowym stosowaniu są bardzo duże efekty.
Kubuś będzie miał brata lub siostrę , narazie jest to wynik z testu , ale wszystko na to wskazuje , że starania się udały :D
Pozdrawiam  Ciebie iksiks  i  wszystkich na forum  :)  :)  :)
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Anetka1 w Sierpień 12, 2006, 23:45:49
Witajcie,

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Krosty, które diecko ma na Twarzy lekarz skonsultował jako atopowe zapalenie skóry.
Przeraziliście mnie tą grzybicą jelit. Proszę o namiar na doktora Ziębowskiego.
Mam jednak nadzieję iż te zaczerwienienia wokół odbytu są skutkiem ciągłego kontaktu skóry z kałem. Pomomo przewijania dosłownie co chwila, nie jestem w stanie tego uniknąć (np. spacer).

Iksiks mieszkam w Warszawie, dziecko ma swój pokój.
Poród trwał 24h - najpierw o 9 test oksytocynowy, potem przebili mi pęcherz płodowy a następnie zaczął siepierwszy etap porodu. Trwał od 13 do 6 rano, (o 2 rano dostałam znieczulenie zewnątrzoponowe). O 8 z minutami dziecku zaczął spadać puls i zakńczyło się próżnociągiem.

Dziecko w nocy sypia ładnie - ok. 22.00-23.00 zasypia i budzi mnie ok 3-4 a następnie ok 6-7.
W dzień różnie to bywa.........

W czwartek mały miał szczepionkę, a w piątek odwiedziliśmy alergologa, który po raz kolejny upewnił mnie, że dziecko nie ma rozwolnienia.
Dzisiaj był okropny dzień........
Z dziecka normalnie leci. Właściwie powinnam napisać wypływa, ponieważ kupa którą robi ma konsystencję i wygląd żółtka z kurzego jajka.
Wygląda to mniej więcej tak, że zanim się załatwi to zaczyna płakać i stękać, następnie w ciągu kilkunastu sekund pod ciśnieniem wystrzeliwuje z niego zupełnie niewielka ilość żółtego płynu, po czym straszliwie płacze, ja go uspokajam i za chwilę od nowa.

Powoli opadam z sił, nie wiem dokąd się udać aby lekarze go poprawdnie zdiagnozowali. Nadmieniam, że poza szpitalem w którym się urodził zwiedziłam już 6 pediatrów i 1 alergologa.

Co do mojej diety - wczoraj została mi zapisana po raz pierwszy dieta, czyli zero mleka i mlekopochodnych, zero jajek oraz zero owców cytrusowych.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Sierpień 13, 2006, 09:20:57
Anetka, nie wolno szczepić dziecka z tak ciężko chorymi jelitami jak twój synek, widzisz że go boli, leci z niego nieprzetrawione jedzenie z powodu masywnego już stanu zapalnego jelit. Musisz jak najszybciej zacząć wreszcie leczyć dziecko!!!

                                                                                          Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Anetka1 w Sierpień 13, 2006, 17:25:45
Witaj Neo, Witajcie

Neo kiedy szczepiłam synka po raz kolejny zostałam przekonana przez lekarza pediatrę (kolejnego), że to iż z dziecka leci jest wynikiem tego że za dużo je,

Jak mi powiedziała doktor: skoro przybiera na wadze to znaczy, że wszystko jest dobrze.
Max urodził się z wagą 4200 g, ze szpitala wyszliśmy z wagą 3820 (5 tygodni przed szczepieniem) a w dniu szczepienia ważył 5120 g.

Podajcie mi proszę namiar na jakiegoś sprawdzonego lekarza z Warszawy.
W tej chwili wykupiłam mu pakiet w Enel-Medzie.
Ma tam w zasadzie wszystkich lekarzy i badania. Jeszcze tam u pediatry nie byłam - na razie tylko u alergologa.
Podpowiedzcie mi co powinnam mówić a czego nie, aby nie traktowano mnie jak rozhisteryzowanej matki pierwszego dziecka (bo tak właśnie wielokrotnie się czuję)
Pani doktor ze szpitala na Działdowskiej powiedziała mi takie słowa:
"Matkom należało by wyłączyć Internet i zabrać wszystkie książki, ponieważ najgorsze są oczytane matki, które doszukują się czegoś u swoich dzieci.
Pani dziecko jest zdrowe"

Dla odmiany pediatra w przychodni rejonowej na moją prośbę o skierowanie na posiew pokarmu bardzo się zdziwiła, że istnieje takie badanie.

Apropo Candida - w pierwszym trymestrze ciąży wykryto to u mnie. Nie wiem, czy miało to jakiś wpływ na niego, ale uż przed porodem nie było. W miejscu tego pojawiły się gronkowiec i paciorkowiec

A.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Sierpień 14, 2006, 17:50:11
Anetka, tak właśnie wyglądało diagnozowanie moich chłopaków - lekarze traktowali mnie jak rozhisteryzowaną wariatkę, która zawraca im głowę. Nieprawidłowe stolce to objaw choroby - nie ma innej interpretacji, chyba że lekarz chce odwalić sprawę i zaczyna matce wmawiać głupoty. Jeżeli w ciąży stwierdzono u ciebie Candida Albicans to twój synek zapewne teraz ma tę grzybicę. Polecam ci dra Ziembowskiego, ja sama jeżdżę do niego z Wrocławia, on wyleczył z grzybicy 4 moich dzieci. Przy chorych jelitach na początku dziecko jeszcze przybiera, ale tylko do czasu, mnie tak wyrzucili z Poradni Zaburzeń Wchłaniania, kiedy mój Pawełek miał rok i nieprawidłowe stolce, lekarka powiedziała, że to żadna choroba bo mój synek przybiera na wadze, a on był ciężko chory!!! Dzieci z chorymi jelitami nie wolno szczepić, bo choroba się pogłębia!!! W twoim pokarmie nie ma Candidy i posiew nie ma sensu, ale odstaw cukier i białą mąkę, bo to karmi grzybicę u twojego dziecka. Pozdrawiam

                                                                              Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Anetka1 w Sierpień 15, 2006, 00:22:10
Witajcie,

Dzisiaj z rana w kupce mjego dziecka pojawiło się masę śluzu.
Być może dlatego, że wczoraj podałam mu Lacidofil.
Nie zastanawiając się za wiele wsadziłam małego w taksówkę i pojechałam do Enel-Medu. Tam obejrzał go pediatra i skierował na posiew kału (+ Candida), badanie moczu i badanie krwi.
Mam nadzieję, że wyniki wreszcie wskażą co z nim jest,
I liczę po cichutku,że jednak okażę się rozhisteryzowaną matką, a oni będą mieli rację i dziecko będzie zdrowe

A.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Sierpień 15, 2006, 22:40:59
Śluz pojawia się tam, gdzie organizm usiłuje się pozbyć zanieczyszczeń, bakterii, grzybów, wirusów, toksyn. Stąd np. katar(śluz), kaszel(śluz) i też śluz w kale. Wprowadź sobie i dziecku dietę przeciwgrzybiczą, to nigdy nie zszkodzi, a pomaga zwalczać grzybicę w organizmie. Pozdrawiam

                                                             Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iksiks w Sierpień 17, 2006, 09:14:13
Anetko: Neo ma racje !! !! !!

Szukaj dobrego lekarza. Jeżeli polecają doktora Ziębowskiego to korzystaj.

Tutaj nic sie nie da zrobić na odległość.

Mogę tylko wspomóc leczenie w kwestii "odtruwania" grzybicznego dziecka.

Napisz jakie wyniki badań.

Pozdrawiam.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: basiaua w Sierpień 17, 2006, 13:36:09
Witaj! Przeczytałam kilka Twoich rad innym potrzebujacym i również proszę o pomoc. Jestem mamą siedmioletniego Michała i sześciotygodniowego Maćka. Michał będąc paluszkiem miał alergię (karmiłam go piersią przez 1,8 miesięcy). Główne objawy to wysypka ze świądem na całej powierzchni skóry - głównie twarz i zgięcia nóżek i rączek. Leczony był najróżniejszymi specyfikami - zyrtec, clemastinum, ketotifen itd. - maści - elocom, cutivaite (jakoś tak) itd. Jakoś wyrósł  - nie do końca - bo cały czas ma zatkany nos i na wiosnę ma alergię wziewną - łzawią i puchną oczy - do tego dochodzi katar, przeziębienia.
Natomiast Maciuś urodził się 6 lipca 2006 r. poprzez cesarskie cięcie - miałam problemy z urodzeniem pierwszego syna, a w związku z tym, że Maciuś miał być jeszcze większy lekarz zdecydował cięcie. Miałam znieczulenie tzw. w kręgosłup - byłam świadoma - oceniam poród jak i późniejsze samopoczucie jako bardzo dobre. Małego od początku karmię piersią. Należy jeszcze wspomnieć, ze Maciej w chwili urodzenia ważył 4400 i miał dł. 63 cm. wszystko było dobrze. Jednak po około dwóch, trzech tygodniach Maciej dostał wysypki na twarzy i główce - posmarowałam elocomem (miejsca z wysypką) - wysypka zniknęła. Od tego momentu, dwa razy Maciuś miał na policzkach wysypkę - nie wiem, czy od piersi (poci się, wycieka mleko itp.) czy to coś innego - teraz też ma. Wysypka umiejscowiona jest tylko na twarzy i troszeczkę na szyjce - za uszami jest czysto. Maciej robi około 5-6 kup dziennie - są to kupy tryskające, czasami maja trochę śluzu - dwa razy w kupie zauważyłam trochę krwi - małą tak jakby niteczkę. Mały od ok. drugiego tygodnia zaczął ulewać, prawie po każdym karmieniu - czasami są to wymioty. Lekarz zlecił podawanie debridatu - nie widzę prawie żadnego - wręcz żadnego skutku. - Mały w ciągu 4 tygodni od urodzenia przybrał na wadze 870 gram. Jest niespokojny, większość czasu spędza przy cycy lub na raczkach, śpi budząc się, co chwila (wyjątkiem jest noc - gdzie rzadziej domaga się cycy - ale co 2-2,5 h). Starszy syn w wieku niemowlęcym przy wyjściu na powietrze, na spacerze - spał - to samo przy jeździe autem - Maciej nie reaguje na to. Jak ma płakać to płacze. Więc przed wyjściem staram się go porządnie nakarmić i lekko uspać. Macius jest dużo bujany, noszony na rączkach przytulany, ale i tak śpi niespokojnie - co chwial budząc sie. Ach jeszcze jedna ważna sprawa!!! Od tygodnia zauważyłam u syna sapkę. Warto jeszcze wspomnieć, że odżywiam się głównie indykiem, wieprzowiną - czasami kurczaka - jem trochę jabłek, pieczywo białe i bułeczki, galaretki i kisielki z torebce, ogórki, marchew. Piję sok z marchwi, wodę mineralną, herbatę i kawę inkę. Zero nabiału. Proszę o poradę, jak sądzisz, co się dzieje z moim aniołkiem? Może zaproponujesz coś z homeopatii. Proszę o odpowiedz na mailika. Z góry dziękuję.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: basiaua w Sierpień 17, 2006, 13:47:24
Cytat (iksiks @ Sie. 03 2006,01:08)
Atopowe zapalenie skóry to rzadkość. Jak lekarz nie wie co powiedziec, to zwala to na atopowe zapalenie skóry. Nie napisalaś czy dziecko drapie tą wysypkę. Czy oprócz odstawienia od piersi wydarzyło się coś jeszcze? Wprowadziłaś nowe pokarmy? Jakie? Wróć do karmienia wszystkim tym co dziecko jadło przed odstawieniem od piersi, ale pamiętaj, że jeżeli jest to reakcja alergiczna, to jej skutki nie znikną od razu. Jeżeli wysypka nie jest swędząca - to zasugeruję tutaj taki mały eksperyment. Posmaruj tą wysypkę moczem dziecka. Na noc przez kilka dni wykąp dziecko w szarmy mydle startym na tarce (jest w sklepach biały jeleń, żadne z pudełek) i posmaruj skórę maścią Linomag z alantanem). Jeżeli wysypka zrobi się bledsza i zacznie sie wysuszać i lekko złuszczać to jesteśmy w domu. Jeżeli nie, to opisz co się dzieje.

Potrzeba mi jeszcze wiecej informacji na temat tego jak dziecko się zachowuje w dzień, jak śpi i jak się przebudza w nocy - w jakich godzinach, w jakiej pozycji, jak oddycha, czy pojawiły się objawy kataru, kaszlu lub inne.
Czy lubi spać na wietrze, w wózku czy w samochodzie, czy lubi być tulone czy zasypia sam, czy trzeba mu śpiewać oraz czy zaraz po porodzie, kiedy zostało zaszczepione tuberkuliną nie było reakcji niepokoju bądź lęków przy odkładaniu do łóżeczka.

Jeżeli chodzi o lekarza homeopatę z Twojego regionu, to szukam kontaktu dla Ciebie, Ty zaś poszukaj dobrego lekarza pediatry, popytaj koleżanek.

Czekam na informację z obserwacji oraz wszystko inne co może Ci się wydawać nieistotne a w praktyce jest bardzo ważne.

Aha, i rzecz najważniejsza. Jeżeli wprowadziłaś mleko krowie, to je odstaw i nie podawaj dziecku żadnego sztucznego. Nie wiem czy zwróciłaś uwagę - ale te sztuczne strasznie śmierdzą. Nie podawaj dziecku, które było 2 lata karmione piersią takiego świństwa. Wszystko to co jest w mleku krowim i jego przetworach znajduje się w innych produktach niezwiązanych z mlekiem i jego pochodnymi.

Pozdrawiam
iKsiKs

Witaj! Przeczytałam kilka Twoich rad innym potrzebujacym i również proszę o pomoc. Jestem mamą siedmioletniego Michała i sześciotygodniowego Maćka. Michał będąc paluszkiem miał alergię (karmiłam go piersią przez 1,8 miesięcy). Główne objawy to wysypka ze świądem na całej powierzchni skóry - głównie twarz i zgięcia nóżek i rączek. Leczony był najróżniejszymi specyfikami - zyrtec, clemastinum, ketotifen itd. - maści - elocom, cutivaite (jakoś tak) itd. Jakoś wyrósł  - nie do końca - bo cały czas ma zatkany nos i na wiosnę ma alergię wziewną - łzawią i puchną oczy - do tego dochodzi katar, przeziębienia.
Natomiast Maciuś urodził się 6 lipca 2006 r. poprzez cesarskie cięcie - miałam problemy z urodzeniem pierwszego syna, a w związku z tym, że Maciuś miał być jeszcze większy lekarz zdecydował cięcie. Miałam znieczulenie tzw. w kręgosłup - byłam świadoma - oceniam poród jak i późniejsze samopoczucie jako bardzo dobre. Małego od początku karmię piersią. Należy jeszcze wspomnieć, ze Maciej w chwili urodzenia ważył 4400 i miał dł. 63 cm. wszystko było dobrze. Jednak po około dwóch, trzech tygodniach Maciej dostał wysypki na twarzy i główce - posmarowałam elocomem (miejsca z wysypką) - wysypka zniknęła. Od tego momentu, dwa razy Maciuś miał na policzkach wysypkę - nie wiem, czy od piersi (poci się, wycieka mleko itp.) czy to coś innego - teraz też ma. Wysypka umiejscowiona jest tylko na twarzy i troszeczkę na szyjce - za uszami jest czysto. Maciej robi około 5-6 kup dziennie - są to kupy tryskające, czasami maja trochę śluzu - dwa razy w kupie zauważyłam trochę krwi - małą tak jakby niteczkę. Mały od ok. drugiego tygodnia zaczął ulewać, prawie po każdym karmieniu - czasami są to wymioty. Lekarz zlecił podawanie debridatu - nie widzę prawie żadnego - wręcz żadnego skutku. - Mały w ciągu 4 tygodni od urodzenia przybrał na wadze 870 gram. Jest niespokojny, większość czasu spędza przy cycy lub na raczkach, śpi budząc się, co chwila (wyjątkiem jest noc - gdzie rzadziej domaga się cycy - ale co 2-2,5 h). Starszy syn w wieku niemowlęcym przy wyjściu na powietrze, na spacerze - spał - to samo przy jeździe autem - Maciej nie reaguje na to. Jak ma płakać to płacze. Więc przed wyjściem staram się go porządnie nakarmić i lekko uspać. Macius jest dużo bujany, noszony na rączkach przytulany, ale i tak śpi niespokojnie - co chwial budząc sie. Ach jeszcze jedna ważna sprawa!!! Od tygodnia zauważyłam u syna sapkę. Warto jeszcze wspomnieć, że odżywiam się głównie indykiem, wieprzowiną - czasami kurczaka - jem trochę jabłek, pieczywo białe i bułeczki, galaretki i kisielki z torebce, ogórki, marchew. Piję sok z marchwi, wodę mineralną, herbatę i kawę inkę. Zero nabiału. Proszę o poradę, jak sądzisz, co się dzieje z moim aniołkiem? Może zaproponujesz coś z homeopatii. Proszę o odpowiedz na mailika. Z góry dziękuję.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: jula02 w Sierpień 24, 2006, 10:54:27
Witam,

Właśnie znalazłam to forum. Mam tez problem z alergia pokarmowa u synka Kubusia (2 latka) jestem w tej sytuacji ze juz wiem na co jest uczulony, moj synuś jest bezmleczny, bezjajeczny i bezglutenowy. Mamy dobra Pania doktor ktora nas prowadzi w sumie wszystko jest ok dieta zrobiona ktorej sie trzymamay ale od jakiegos połtora tygodnia synuś ma nieregularne stolec jeden dzien normalna kupa drugie dnia rozwolnienie, zaczynam sie denrwowac bo nic nowego nie je ...... a jednak cos sie dzieje zastanawiam sie czy to nie od slodkiego choc dostaje w sladowych ilosciach, wczoraj dostal pare płatkow kukurydzianych z midem zeby mogl sobie pochrupac, dzis wlasnie mam mi dzwoniła ze znow jest rozwolnienie, on w sumie robi normalnie kupe 2 razy dziennie ale nie jest ona taka jaka powinna byc.....
Miał robione badanie na candide i był wynik negatywny, czy mam powtorzyc to badanie?
Co Wy o tym myslice..... bo ja juz naparwde mam mętlik w glowie on ma tak ograniczoną listę pokarmów i jeszcze mama mu ja zmieniać. Dodam ze od września synek idzie do żłobka.... bedzie miał wtedy dwa latka.

Pozdrawiam
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: ibar w Sierpień 24, 2006, 11:59:00
Ja tylko dodam, że badanie z kału na candidę w ogóle nie jest miarodajne.
Nam kompletnie nic nie wyszło. Kiedy pojechalismy do dr Myłek (alergologa) do Stalowej Woli to wyśmiała badanie na candidę z kału, gdzie na wzrost czeka się zaledwie kilka dni. U niej hodują grzyba z próbki trzy tygodnie. I co? I też nic nie wyszło. Zaczynałam wierzyć, że problem z candidą rzeczywiście nas nie dotyczy (pół roku bez cukru, białej mąki i słodkich owoców). Przed podjęciem diety objawy kandydozy były, głównie dosłownie rzucanie się na węglowodany.
Niestety, pomimo diety (przeleczenia z prawdziwego zdarzenia tak naprawdę nie było) w Organixie wyszedł bardzo duży przerost candidy.
Teraz jesteśmy po miesięcznej kuracji Flukonazolem, pozostajemy na Candida Clear (dodatkowo zamówiłam z Cenaverde Monolaurin przy okazji sprowadzania innych suplementów). No i nadal dieta.
Przy okazji pytanie? Czy w Polsce oprócz kału bada się inaczej candidę (np. przeciciała z krwi, albo pojedynczy kwas organiczny z moczu). Na Organix nie można sobie pozwolić zbyt często. test ślinowy wg mnie też nie jest do końca miarodajny.
Jedna z mam na amerykańskim forum od kilku lat kontroluje candidę (tzn. trzyma ją w ryzach) stosując w każdym miesiącu Monolaurin przez jeden tydzień.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Anetka1 w Sierpień 25, 2006, 18:49:14
Witajcie,

U mojego synka też w kale nie wykryto Candidy.
Czy możecie mi wyjaśnić co to jest Organix
Jak to się robi? Ile kosztuje?

Dziękuję
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: moseka w Sierpień 25, 2006, 19:18:49
Cytat (jula02 @ Sie. 24 2006,10:54)
zastanawiam sie czy to nie od slodkiego choc dostaje w sladowych ilosciach, wczoraj dostal pare płatkow kukurydzianych z midem zeby mogl sobie pochrupac,

płatki z miodem to nie najlepszy pomysł.
miód silnie uczula, a poza tym jest trudny do trawienia i nie powinno się go dawać małym dzieciom
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: ibar w Sierpień 25, 2006, 19:23:31
To badanie (z moczu), które pokazuje różne rzeczy:
stan flory bakteryjnej jelit
jak organizm radzi sobie z detoksyfikacją (czyli usuwaniem tego, co szkodzi, a na co każdy jest w mniejszym lub większym stopniu narażony - dla sprawnego układu odpornościowego to nie problem; u dzieci ze spektrum autyzmu prawie zawsze coś tu szwankuje)
niedobory witamin, aminokwasów, przeciwutleniaczy
neurotransmittery,
i jakieś tam inne jeszcze mądre rzeczy.
Robi się to niestety za granicą (wysyła się próbkę moczu), a kosztuje coś koło 1300 zł. Lekarz wystawia zlecenie i interpretuje wyniki, zlecając odpowiednie suplementy.
Tak więc, jeżeli myślisz o Organixie jako drodze sprawdzenia czy masz do czynienia z candidą, to chyba nie ma sensu. Lecząc candidę nie mając mocnych dowodów, że właśnie z nią mamy do czynienia (choć u Was sporo za tym przemawia) nic nie ryzykujesz. Problem w tym, że musisz znaleźć do tego lekarza. Czy jesteś z W-wy? Masz tu dr Cubałę (choć nie wiem, czy zajmuje się takimi maleństwami) lub dr Mikołajewicz w Vega-Medica.
Wyszło coś w tych badaniach o których pisałaś?
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Anetka1 w Sierpień 26, 2006, 00:37:00
Witaj

Dzięki za informację. Problem w tym, że z badań nie wyszło nic konkretnego. W posiewie z kału nic nie wychodowali, jedynie podniesiony poziom białych krwinek, który może być spowodowany szczepionką kilka dni wcześniej.
Sama nie wiem co robić.
Podpowiedziała mi koleżanka, że może to być refluks.......ale nie jestem do tego jakoś przekonana.
No i co ciekawe pomimo mojej diety bezmlecznej Maxio nadal ma krostki..
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: basiaua w Sierpień 26, 2006, 08:49:58
Sama mam z tym problem i niewiem jak pozbyć sie tych krostek u mojego maluszka. Karmie dziecko piersią, jestem na "ostrej" diecie i tak co pewien czas pojawiaja sie u małego krostki - najbardziej na twarzy (głownie na brodzie) ale również ostatnio zaczęły pojawiac sie pojedyńcze egzemplarze na raczkach, brzuszku. Sama nie wiem co mam z tym zrobić, w czym go myć (albo raczej czym - Oilatum nie jest za bardzo polecane do stosowania na dłużej) . Moze ktoś ma jakiś sprawdzony sposób? Mam jeszcze jedno pytanie, czy ktoś może mi polecić dobrego lekarza z Białegostoku?
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iksiks w Sierpień 28, 2006, 11:09:25
Kochani grupowicze :D
Nie jestem wstanie odpowiedzieć na tak zalewającą ilość email.

W Warszawie jest bardzo dobry lekarz medycyny i homeopata:
dr. Jacek Czelej.

W innych miastach niestety trzeba szukac w stowarzyszeniu lekarzy homeopatów.

Na e-maile postaram się odpowiedziec w miare jak mi praca pozwoli.
Pozdrawiam
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Anetka1 w Sierpień 28, 2006, 13:40:41
iksiks

Mam sugestię, zebyś nie musiał odpowiadać wielu osobom w podobnej sprawie, może warto wszystkie Twoje odpowiedzi umieszczać na forum.

Aneta
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Wrzesień 02, 2006, 17:22:28
Szczepionki z reguły bardzo szkodzą jelitom, podobnie jak cukry. Wielu rodziców mi mówiło że badanie z kału na kandidę nie okazało się miarodajne i nie wykazywało grzybicy, która i tak była. Ludziom cukier nie służy i w zupełności wystarczają cukry naturalne zawarte w owocach czy warzywach. Każda ilość cukru karmi grzyby nawet minimalna - zresztą ilości są umowne - dla niektórych owa ilość minimalna okazuję się całkiem spora. Ja swoim dzieciom nie daję cukru w ogóle i jest o niebo lepiej. Sama odkąd nie jem cukru też czuję się zdrowiej. Pozdrawiam

                                                                           Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: mamaulaszka w Wrzesień 20, 2006, 10:44:59
kubolek napisała: "Czy stosować się do diety eleminującej czyli niepodawać mu wogóle przetworów mlecznych , jaj i kakao no i owoców drobnopestkowych i cytrusów no i napewno jest jeszcze więcej rzeczy które mogą go uczulać".

Moja córeczka pierwsze objawy uczulenia miała już w 3 miesiącu życia, w 6-tym była tragicznie obsypana na buzi i miała, luźne, śluzowate stolce, pupa cała czerwona. Później stwierdziłam, że to co widać na rączkach, nóżkach to jest niewielka ilość tego co alergen potrafi zrobić.
Zauważyłam, że po jakimś czasie po zjedzeniu alergenu czerwienieją jej usta (spuchły tylko raz po zjedzeniu chrupka z posypką arachidową), następnego dnia skórka na ustach się łuszczy, stolec jest luźniejszy, a pupa silnie zaczerwieniona. I myślę Anetko1, że to też są objawy alergii, które mnie osobiście bardziej martwią, bo działają wewnątrz małego ciałka) ???
Od 4 miesiąca byłam na diecie ostrej (karmiłam piersią i wszystkie alergeny odstawiłam), prowadziłam kalendarzyk tego co zjadłam. Co było bezsensowne, bo objawy skórne u Uli pojawiają się zwykle na 2,3 dzień. Raz było lepiej , raz gorzej.
Leczyłam Uleczkę u:
1)pani alergolog (co pani zrobiła temu dziecku !!! -dziecko miało 6 miesięcy, a ja byłam zdołowana dietą i tym co się z dzieckiem wówczas działo);
2)pani dermatolog (podawać zyrtek jak jest źle, jak się poprawi odstawiać - miałam dość tej huśtawki i braku efektów);
3)homeopaty (efekty były owszem, leki tanie, ale wizyty drogie i trzebabyło się umawiać półtora miesiąca wcześniej, więc nie zawsze miał możliwość obejrzenia dziecka na bierząco).
Jednocześnie stosowałam dietę szczególnie bezmleczną (taką jak wszędzie piszą: bez mleka, jaj, mięsa, cytrusów, itd), a po roku ULeczka całkowicie przeszła na Nutramigen i oczywiście też miała dietę. Poza tym brała zyrtek, różne maści, itp.
Gdy pytałam lekarzy o testy to mówili, że są nie miarodajne, że dziecko za małe. ZAlecenie-zyrtek i elidel.
W końcu pani alergolog-pulmunolog i Nutramigen nas uratowały. :)
To mleko  jest dla przewlekle chorych, nowa pani doktor stwierdziła, że nie jest pewna czy Ula koniecznie musi je pić i dała nam skierowanie na testy z krwi (pokarmowe i pyłki). Ula miała wówczas 3 latka!!
I okazało się, że Uleczka uczulona jest na: pszenicę!!! (zero chleba i ciasteczek), soję (zero batoników i innych miesznych produktów), pomidory, pomarańcze, orzechy, brzozę, trawy i roztocza.
Mleko, mięsko, jaja teraz są dozwolone. :D
Ale to nie było wszystko, po zastosowaniu teraz właściwej diety, wyszło uczulenie na jabłko!!, brzoskwinki, kakao, miód. I nie wiem co jeszcze wyjdzie.
Dlatego uważam, mimo wszelkich opinii że testy są nie miarodajne(a może wielkiego przekonania rodziców, że to przecież np. jaja uczulają, a nie jabłko),że powinno się je zrobić (trzeba tylko przycisnąć lekarza).
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: moni0606 w Październik 19, 2006, 13:50:51
Witam ! Błagam o pomoc i radę.
Jestem mamą 18 miesięcznej Julki. Czytałam na forum o problematyce zwiazanej z alergiia, która doprowadzila mnie do skrajnej bezsilności. Corcia zaczeła mieć objawy w 1 m-c życia (tłumaczyłam sobie ze prawdopodobnie cos zjadłam i wyszło to na niej) momencie przejscia na mleko modyfikowane ok 3 miesiaca życia alergia sie nasiliła najpierw stale utrzymujaca sie wysypka i zaczerwienienia skórne (placki) Lekarz u którego byłam stwierdził ,że jest to spowodowane kaloryferami (okres grzewczy) i wodą w ktorej była myta a tak w ogóle to stwierdził początki atopowego zapalenia skóry. Przetestowałam wszelkie dostępne środki np. Balneum Oilatum Alantan balsam Exomega tid. wraz z gotowaniem wody i krochmalu do mycia Lekarz zalecił mleko modyfikowane Bebiko omneo. Poprawa była krotkotrwała, następne wizyty u lekarzy następne mleko (Nan Ha) zyrtec w kroplach i następne maści do smarowania najpierw robione w aptece na recepte bo tych na sterydach sie strasznie bałam (czytałam opinie) niestety musiałam ulec i im dla dobra i wyleczenia dziecka jak stwierdził lekarz wiec sie poddałam. Dziecko jak cierpiało tak cierpi. W momencie wprowadzania dziecku innych posiłków czulam sie jak saper czy bomba wybuchnie czy nie. mała strasznie rozdrapywała swędzące ja  (placki na nogach i na raczkach) a najbardziej drapała małżowinę lewego ucha az do krwi slora na rękach i nogach była i jest strasznie sucha i przypomina skórke pomarańczy .
W akcie desperacji zmnieniłam kolejnego lekarza i znów od początku kolejne mleko Bebilon Pepti i znów to samo obserwowac dziecko po każdym nowym produkcie wprowadzonym do diety i znów nowa kołyska raz dobrze  a wiecej żle. Dziecko lepiej wyglądało po zmianie klimatu (wyjazd na wies). Od około miesiąca jestem zdesperowana zaczeło sie od infekcji górnych dróg oddechowych gdzie lekarz przepisał antybiotyk i syropy (został uprzedzony ze dziecko jest alergikiem) po podaniu drugiej dawki wyladowalam z dzieckiem w szpitalu  dziecko opuchło a skóra była sucha jak papier a z czasem te zaczerwienione placki zaczęły sie  złuszczac. Julka dostała zastrzyk silnie odczulajacy i bylo dobrze na tydzień skóra sie troszke podgoiła, i znów wysypka i znów drapanie Udałam sie alergologa prywatnie i znów inny lekarz inne mleko Enfamil i masć. Mala wypiła puszke tego mleka i wygladała po masci jak prawdziwe zdrowe dziecko z delikatną zaróżowioną skórką. szczescie moje trwało krótko gdzyz dziecko dostało niesamowitych zaparć (wczesniej tez miała kłopoty z robieniem kupki) czopki glicerynowe nie pomogły syropy homeopatyczne olej dla dzieci dopiero lewatywa z mydlin troszke ja ruszyla. lekarka przepisała priobiotyki na uregulowanie ale nic i kazała powrocic do Bebilonu Pepti. Ja jestem załamana bo dziecko cierpi nie może oddać stolca i boi sie robić kupke zaczerwienienia znów powrociły, a w dodatku nie chce jeść i mizernieje w oczach.Jest bardzo pobudzona i strasznie drażliwa (częsciowo obwiniam też jej ząbkowanie) Alergolog polecił mi zrobic testy i panel pediatryczny ale straciłam już wiare w cokolwiek i nie wiem czy tak naprawde to cos da. Nie wiem gdzie sie mam juz udac i jakie faktycnie badania jej zrobic zeby cos dały bo boje sie ze nastepny lekarz i znow nastepne mleko masci i tony lekarst a mala dalej bedzie sie męczyc. Błagam o pomoc. Czy mam zrobic dziecku panel pediatryczny lub inne badani albo do ktorego z lekarzy sie mam udac  nie koniecznie z rejonu  slaska prosze o jakies namiary na dobrych lekarzy ktorzy chca pomóc z powołania i serca a nie tylko dla zbycia, kasy i braku kwalifikacji . Z góry dziekuje Pozdrawiam Monika
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Październik 19, 2006, 15:28:52
Monika ile twoje dziecko ma miesięcy?

                                                                                     Neo




Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: moni0606 w Październik 19, 2006, 15:57:18
16 miesięcy a nie tak jak wczesniej napisalam.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Październik 19, 2006, 22:10:39
Monika, ja jeżdżę do dra Michała Ziembowskiego do Swarzędza k. Poznania, ul. Cieszkowskiego 19, tel. 0-61-651-02-72. On potrafi pomóc twojej córeczce. To co możesz zrobić już teraz to odstaw wszelki cukier z diety dziecka w każdej postaci i ilości oraz wszystkie konserwanty z jedzenia, używaj tylko razowej mąki, odstaw białą. Zamiast białego ryżu podawaj dziecku naturalny(brązowy) i odstaw wszelkie mleko zwierzęce w każdej ilości i postaci. Jeżeli chcesz słodzić dziecku jakaś potrawę użyj stewii lub ewentualnie ksylitolu. Ja używam stewii, ale raczej rzadko czasem do ciasta lub trochę słodzę ryż brązowy z wiórkami kokosowymi. U mojej 6 letniej córki znikły objawy alergii, a wcześniej brała rózne cuda co zresztą nie prowadziło do wyleczenia. Obecnie nie bierze niczego i b rzadko choruje i bardzo lekko. Mój malutki Maciuś ma 15 miesięcy i już nie ma najmniejszej krostki i nie bierze żadnych leków ani też antybiotyków, co wcześniej miało miejsce. I jeszcze jedna rzecz - szczepionki bardzo pogarszały alergię u moich dzieci. Odkąd ich nie szczepię, ich zdrowie bardzo się poprawiło.Żałuję, że nie wiedziałam tego wszystkiego wcześniej. Życzę ci powodzenia i napisz jak wam idzie leczenie.

                                                                        Neo




Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iksiks w Październik 23, 2006, 22:56:37
MONI:
- Gotowanie wody nie zawsze daje dobry skutek, raczej uciekłbym się do kąpania dziecka co 2-3 dni w szarym mydle.
- Do smarowania używaj masci Flexiderm, ale nie spodziewaj się piorunujących efektów. Jest bezsterydowa i dobra.
- zyrtec mozesz podawac, ale konsekwentnie, od poczatku opakowania do konca, po 3-5 kropli raz dziennie.
- ewidentnie uczulenie, teraz pytanie na co? testy.... poczekajmy 2 tygodnie.

zrobmy tak:
- powiedz mi jak dziecko sypia, czy na boczku czy na brzuszku?
- jezeli sie budzi to siada i płacze, wstaje, czy sie wierci w łóżeczku?
- jest ruchliwe czy ospałe? lubi jazde samochodem? woli spacerowac po podwórku czy raczej jezdzic wózkiem?

- opisz mi tez, co dziecko jada, co podajesz do picia i tak dalej,

- zastanowimy sie co z tym zrobic i cierpliwosci, poradzimy sobie z tym jakos.

tymczasem grzej do apteki i kup lek homeopatyczny tuberkulina LM1

podawaj: do kieliszka 3 lyzeczki wody i jedna krople leku z butelki mocno wstrząsnietej 3 razy, - 2 razy dziennie, 30 minut przed lub po posilku.

i pisz.
aha i odstaw te sztuczne scierwa.




Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: mamabasienki w Listopad 06, 2006, 22:50:11
Właśnie znalazłam ten wątek. Powoli zaczynam popadać w paranoję Moja córcia ma problemy z brzuszkiem od małego. Lekarze uważą, że to skaza, wg. mnie  (IgE na to wskazuje) mała żadnej skazy nie ma. Co może jej być? U kogo leczyć? Pomocy:(

Moja córcia urodziłą się w 37 tyg ciąży (1 dzień dokłądnie :)). Ciąża od początku była zagrożona - najpierwo brałam nospę i magnez, jak nie pomagało to był szpital i pompy :(, a póżnie dostałam fenoterol + isoptin (doszło nawet do 6x dziennie). I tak przez 3 tyg. przed porodem leżałam już w szpitalu. Zaczełam rodzić jak wyjęto pessar i zaczęto odstawiać leki. Poród ok. Mała też waga supe - 3400. 10 punktór. Wszystko świetnie, do czasu...jak miała 5 dni wróciłyśmy do szpitala "na piętkę",była lekko zażółcona, pobrano więc bilirubinę, której było...22,5 .
Szok, tydzień opalania, pierwsza doba pod pompą. Wyszła z 13. Schodziło długo do zera, bo ze 4 miesiące.

Ok 2 miesiąca pojawiły się kolki, potem nagle zielone, gigantyczne i strzelające kupy. Wilegaśna ciemieniucha, liczaj na poliku. Lekarz orzekł skazę. Odstawiłam więc zakazane produkty.

Potem trzydniówka (3 miesiąć - znowu szpital) oczywiście zaraz po niej zapalenie oskrzeli (antybiotyk).

W między czasie zrobiłam posiew i wyszła candidia glabrata(córkę leczono nystatyną). Posiew szpitalny już tego nie potwierdził.

W szpitalu zrobili jej też IgE 0,564 U/dl

W połowie maja trafiłysmy na Działdowską do najlepszej ponoć alergolog w Warszawie. Zrobiła małej mnóstwo badań. M.in. w usg wyszedł refluks żołądkowo - przełykowy (małaiulewała cały czas, teraz też zdarzy jej się cofać, ale już bardzo sporadycznie).

IgE znowu prawidłowe, atomiast:
IgA ,6,67 mg/dl     norma 9,8-70
IgG 151 mg/dl       norma 299-771
IgM 18, 6 mg/dl     norma 56-144

Do tego AST 49 U/L

Na te wyniki lekarz wogóle nie zwróciła uwagi. Stwierdziła, że są nieistotne :|. Gdy tymczasem inni lekarze mówili, że to bardzo ważna sprawa.??

Zaleciła dietę, czystość itp.

Córka natomiast do tej pory poci się niemiłosiernie, śpi w body z krótkim rękawkiem niczym nie przykryta i wtedy jest OK (ponoć normalne ?). Jak ją tylko ubiorę cieplej (piżamka) albo kocykiem przykryję - zaraz jest mokra. Dosłownie. Zauważyła też, że jak ją karmię przed zaśnięciem, potrafi mieć na główce krople potu, po prostu się z niej leje. :(

Jakiś czas temu zaczęła drapać uszko do krwi, aż do laryngologa trafiłyśmy (wszystko ok).

Ma też problemy z kupkami, tzn. potrafiła nie robić przez 5, 6 dni. Musiałam jej pomagać za każdym razem.  Straszne to było.
Dostałyśmy od pediatry Lacidofil, leczymy się już 4 tydzień i kupki są codziennie. Obecnie jesteśmy na dawce ramo 5 ml, wieczorem 10 ml i będę próbowała zmniejszać.
Wieczorem więcej, bo mała strasznie niespokojnie śpi, bydzi się, płacze, pręży.

Przejrzałam już mnóstwo stron, przeczytałam tony postów, i nie wiem co robić.

Zapomniałam napisać, że mała ma roczek teraz rozwija się prawidłowo, ma 75 cm, ważyła w sierpniu 8420.

Dałam do analizy kał na posiew. Dam jeszcze na grzyby, pasożyty i lambie. Myślicie że taka może być przyczyna jej problemów? Błagam o pomoc.

A może ja za bardzo panikuję?

Ps. Przepraszam z taki długi post.

Beata
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: mamabasienki w Listopad 06, 2006, 23:02:26
Zapomniaąłm dopisać, że jej nocne płacze, to nie jest takie całkowite przebudzenie. Malutka siada albo wstaje, baaaardzo rozpaczliwie płacze woła "mama". Trzeba ją wziąć na ręce i uspokajać, nie da się inaczej, bo się wybudza. Poza tym bardzo niespokojnie śpi, wierc się, kręci okropnie. Takich "pobudek" jest od kilku do kilkunastu w ciągu nocy. Co noc. :(
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: edyta79 w Listopad 08, 2006, 16:26:05
Nie wiem co mam robić.Mam nadzieje że mi pomożecie. Mam piękną córeczkę ma 17 miesięcy, karmie nadal piersią. Do tej porynie miałyśmy żdnych problemów, kolek, alergi, kupki normalne. Do diety wprowadziłyśmy wszystkie pokarmy i było dobrze do tego stopnia że mała piła zwykłe nieprzegotowane mleko. Nic się nie działo więpodawałam kakao.Milenka jadła wszystko i była bardzo radosna.Pierwsze niepokojące objawy wystąpiły 2 miesiące temu jak miała 15 miesięcy. Były to delikatne krosteczki na policzkach obok noska raczej blade (jak ziarnka piasku). Nic sobie z tego nie robiłam były tak delikatne że niezawsze było je widać. Czasami znikały. Problem pojawił sie miesiąc temu Milence zaczeły się robić purpurowe gąrące policzki, reszta ciała jest czysta i kupy tez są ok. Zaczełam robić dochodzenie co mogło tak uczulic, wymieniłam pościel, wyeliminowałam mleko,jajka, kakao,truskawki,chrupki kukurydziane, wszysstko to cojadła do tej pory. Nic to niedało.Najgorsze jest to że niemogę zaobserwować co ją uczula. Policzki od purpurowych robią sie lekko różowe czasami nawet bledna i zostają pojedyńcze krosteczki czerwone. Wydaję się że już będzie dobrze a następnego dnia budzi sie cała czerwona. Podaję jej oprócz piersi słoiczki które zawsze jadła, daję sporadycznie serek, kupiłam też mleko junior.Nie wiem czego mam się wystrzegać bo nic nowego nie wprowadziłam. Byląm u pediatry dostałyśmy Zyrtec 2 razy dziennie i kazała czekać.Policzki przy nosku są bardzo suche.Milence wychądzą teraz czwórki może to ma wpływ. Jeśli chodzi o sen to śpi spokojnie, w nocy się budzi i krzyczy ale dlatego ze chce cyca. Jest bardzo żywym Dzieckiem lubi spacerować,śpi w wózku.
Proszę o podpowiedż co mam robić. Po zyrtec-u może jest lepiej ale niechcę się pocieszać bo niewiem co będzie jutro. Czasami przez godzinę potrafi się pogorzyć. POMÓŻCIE
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 10, 2006, 20:21:09
Witaj Beato napisz ile miesięcy ma córeczka. na co była szczepiona i czymją aktualnie karmisz. Na pewno mała ma niedoleczoną grzybicę i poszczepienne problemy z odpornością - widać to np. po Iga. Odstaw na początek cały cukier i zamiast białej mąki wprowadź razową. Polecam wizytę u dra Ziembowskiego - nam bardzo pomógł.

                                                                     Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 10, 2006, 20:24:28
Edyta79 czy w okresie przed wystąpieniem niepokojących objawów zaszczepiłaś córeczkę?

                                                               Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: mamabasienki w Listopad 11, 2006, 13:40:17
Cytat (neoaferatu @ Lis. 10 2006,20:21)
Witaj Beato napisz ile miesięcy ma córeczka. na co była szczepiona i czymją aktualnie karmisz. Na pewno mała ma niedoleczoną grzybicę i poszczepienne problemy z odpornością - widać to np. po Iga. Odstaw na początek cały cukier i zamiast białej mąki wprowadź razową. Polecam wizytę u dra Ziembowskiego - nam bardzo pomógł.

                                                                     Neo

Córcia ma rok i tydzień :). Szczepienia wszystkie odpowiednie dla wieku (te płatne, żółtaczka też ta lepsza). Mąkę jemy tylko razową, mamy zakaz alergologa na inną. Cukru nie dostaje, ale przejrzę wszystkie produkty w domu. Basia je wszystko to co ja (jestem na diecie bo dalej ją karmię). Też myślałąm, że to te grzyby, ale odebrałam kilka dni temu wynik posiewu i...nic.Wszystko OK. Ciesę się strasznie, ale z drugoej strony nie wiem, co to może być. A może to taka "uroda" Basi?  Już sama nie wiem co myśleć... :(

Gdzie przyjmuje dr Ziembowski, będę wdzięczna za informację.

Bardzo dziękuję za pomoc Neo. :)
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 11, 2006, 16:01:36
Beato niestety te wyniki posiewu nie są wiarygodne o czyn niejednokrotnie wielu rodziców się przekonało. Szczepionki powodują rozwój alergii i właśnie takie zmiany w odporności jak u twojego dziecka. Te tzw. lepsze często lepsze nie są bo mogą mieć więcej patogenów i rtęci czy formaldehydu. Lekarze tylko tak kołują. Poczytaj o szczepionkach. O doktorze Michale Ziembowskim jest wątek w dziale Autyzm. Przyjmuje w Swarzędzu k. Poznania ul. Cieszkowskiego 19 tel. 0-61-651-02-72

                                                                        Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: mamabasienki w Listopad 11, 2006, 22:09:30
Ale dlaczego niewiarygodne?

Kurczę Swarzędz...jesteśmy z Warszawy i dla nas to niesamowicie daleko - tym bardziej, że jestem sama z malutką. :( Nie wiecz, czy gdzieś w Warszawie albo okolicach, jest jakiś dobry lekarz?
Zaczynam się bać...:(
Co może być mojemu dziecku?
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: edyta79 w Listopad 11, 2006, 23:16:05
:cry:



Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: edyta79 w Listopad 11, 2006, 23:20:53
Witam.
Jak sobie przypominam to nie było żadnego szczepienia.
Na szczepieniu byłyśmy teraz 6 listopad, i od tego momentu bierzemy zyrtec. Jest troche lepiej.ale zmiany nie znikneły. Nie są to teraz duze czerwone plamy tylko zarózowione małe punkciki, które zmieniają lokalizacje. Nie wiem czy mam zrobić badanie na pasożyty? Brzuszek nie boli a pupa jest czysta.
wizytę u alergologa mamy na 6 grudnia :p




Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: edyta79 w Listopad 11, 2006, 23:30:17
Napiszcie co mam robić. Słyszalam że dobrym sposobem na jelita jest podawanie dziecku kefiru ale na razie nie próbowałaam.



Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Listopad 11, 2006, 23:45:03
Może spróbuj podawać dobrej jakości probiotyki, to na pewno nie zaszkodzi a na jelita bardzo może pomóc.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 12, 2006, 09:50:16
Beatko jeżeli dziecko ma grzybicę to czesto wynik wychodzi ujemny tak jak przy pasożytach, wielu rodziców już to przerabiało. My mieszkamy we Wrocławiu i jeździmy do Swarzędza, bo dr Ziembowski jest rzeczywiście bardzo dobry, a nikogo sensownego nie znalazłam we Wrocławiu.

                                                              Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 12, 2006, 10:02:30
Edyta dlaczego dziecku podajesz mleko krowie, skoro karmisz piersią? Mleko krowie jest bardzo szkodliwym alergenem wywołującym dużo problemów u dzieci. Ja swojego synka (16 miesięcy) karmię piersią i oczywiście nie daję żadnego mleka zwierząt bo to prosta droga do zalergizowania dziecka. Szczepienia uszkadzają i osłabiają układ immunologiczny - alergie doskonale się rozwijają po szczepieniach. Zyrtec to lek objawowy przytłumi objawy, ale nie wpłynie na chorobę twojego dziecka. Przypuszczam że dlatego lekarka dała Zyrtec żeby nie było widać alergicznych zmian u dziecka po zaszczepieniu Te objawy skórne które obserwujesz świadczą o rozwijającej się alergii. Odstaw mleko zwierzęce i cukier oraz konserwanty. Dobrze by było gdybyś pojechała do dra Ziembowskiego.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: gonia32 w Listopad 12, 2006, 12:52:13
moja 11 letnia córka ma alergię na kurz i roztocza,grzyby,pleśnie,pyłki.odczulam ją na kurz i roztocza już 4 rok .jast poprawa.jeżdzimy prywatnie 60 km.od naszej miejscowości.zanim znalazłam dobrego lekarza upłyneły 3 lata.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: oli6 w Listopad 23, 2006, 14:26:12
Witajcie!Oliwia ma 6 m-cy .Karmiłam ja piersią tylko 1 m-c ,dostala skazy bialkowej i od tej pory jest na mieszankach. Zaczynaliśmy od nutramigenu. N początku podawania bylo super , potem kupy były z domieszką czarnych plam . Lekarz kazał zmienic na bebilon sojowy .Kupy były z lekka ilością śluzu , ale bylo tez dobrze. Oli została zaszczepiona 2 dawka 5 w jednym i pierwsza na pneumokoke 26 pażdzernika.Dostala wielkiej gorączki i od tej pory, aż do 20 listopada miala kupe 3 razy dziennie z wielka ilośćia śluzu z jakimiś grudkami-przerazilam się . W między czasie zmienilam na nutramigen , ale nic to nie dalo , wiec sama postanowilam zmienić na bebilon amino  i dopiero teraz kupy sa ok. Ale nie wiem dlaczego dostala wysypki na całej buzi i glowie. Do mleka dodaję sinlaca -mozę  to jest tego przyczyna . Załamałam się . Pomóżcie
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 23, 2006, 22:11:15
Zaszczepiłaś ciężko chore alergiczne dziecko, szczepionki niszczą jelita, obniżają odporność, powodują reakcje autoimmunologiczne. Na dodatek maleńkiemu choremu dziecku dajesz szczepionki bardzo zwielokrotnione, podajesz 6 szczepionek naraz. Jak dziecko ma się nie rozchorować? Odstaw cukier, konserwanty, mleko zwierzęce i białą mąkę. Powinno trochę złagodzić objawy. Najlepiej gdybyś jak najszybciej z dzieckiem pojechała do dra Michała Ziembowskiego, przyjmuje w Swarzędzu k. Poznania, ul. Cieszkowskiego 19. tel. 0-61-6510272   On potrafi leczyć dzieci alergiczne i z takimi problemami jak twoje bez trudu. Wypróbowałam go na swoich dzieciach.

                                                            Neo
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: aniaw314 w Listopad 24, 2006, 18:24:36
Witam, jestem mamą 3,5 miesięcznego Olusia, u którego lekarka stwierdziła skazę białkową na podstawie zielonych kupek. Nasz synek nie ma żadnych plam na ciałku ani żadnej wysypki. Od 2 m-ca muszę go dokarmiać, na początku podawałam mu NAN H.A.1 a teraz podaję mu Nutramigen. Lekarka powiedziała mi, że po tej mieszance kupki nadal będą zielone! Nic z tego nie rozumiem, jak mam się przekonać czy to skaza białkowa? Czy skaza białkowa może się tak objawiać? Proszę o pomoc!
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 24, 2006, 19:49:54
Ania a czemu musisz go dokarmiać?
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: mamabasienki w Listopad 25, 2006, 12:59:41
Mi alergolog powiedziała,żeKOLOR kupki nie ma znaczenia. Ważniejsze jest czy nie ma w niej śluzu, lub co gorsze krwi. Tak więk konsystencja. Poza tym na podstawie samych zielonych kupek stwierdzać skazę? :| Napisałaś,że po mleku  też ma zielone, może więc jesz coś, co szkodzi dzidziusiowi?
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: aniaw314 w Listopad 25, 2006, 20:13:48
Cytat (mamabasienki @ Lis. 25 2006,12:59)
Mi alergolog powiedziała,żeKOLOR kupki nie ma znaczenia. Ważniejsze jest czy nie ma w niej śluzu, lub co gorsze krwi. Tak więk konsystencja. Poza tym na podstawie samych zielonych kupek stwierdzać skazę? :| Napisałaś,że po mleku  też ma zielone, może więc jesz coś, co szkodzi dzidziusiowi?

Nie sądzę, że zielone kupki spowodowane sa tym co jem gdyż staram się odżywiać zdrowo i według zaleceń lekarza.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: mamabasienki w Listopad 25, 2006, 22:23:40
Ja nie napisałam,że odżywiasz się niezdrowo :). Nie podejrzewam Cię o to, tym bardziej że masz dzieciątko z podejrzeniem skazy. Chodziło mi tylko o to,że może jeszcze na coś co jesz (zdrowego) dziecko może być uczulone, nie tolerować tego. Poza tym organizm też musi się oczyścić )twój i maleństwa).
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: blada w Listopad 27, 2006, 13:25:49
Witam, ja mam córeczkę 3 letnią która ma stwierdzone azs, alergia pokarmowa, astma wczesno dziecięca i pyłkowica. Wiem strasznie brzmi, ale do wyleczenia, przynajmniej u dr. Szczepana w Rzeszowie BAAAAAAAARDZO gorąco go polecam (przyjmuje na nfz). Po 1 bada dziecko bardzo dokładnie, pierwsza wizyta trwała ok. 1,5 godz. Nie faszeruje dzieci jeśli nie ma takiej potrzeby lekami. Leki które podaję co dzień to:
-Claritine
-sterimar (do noska)
Doraźnie przy np. tzw chyrczeniu w oskrzelach:
- wziew Flixotide 2-3x dziennie
- wziew Atrovent 1x dziennie
- singular w razie duszności (nie był podany więcej niż raz)

Lekarz ten zalecił dietę która dosłownie sprawiła cuda. Moja córeczka nie ma duszności (astma prawie wyleczona), rzadko kiedy choruje. Dieta bez białkowa i bez glutenowa jest na porządku dziennym. Co do maści na azs żadna gotowa nie pomagała, dopiero kiedy zapisał robioną ( w niej na pewno jest dużo d3 przynajmniej tak mi sie wydaje po zapachu) wszystkie "egzemy" a miała ich bardzo dużo zeszły. Teraz smarujemy blizny i też schodzą, prawie śladu nie ma. Osobom z południa Polski naprawde polecam tego lekarza jest rewelacyjny. Pozdrawiam Kaśka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: alice_s w Styczeń 22, 2007, 13:15:22
czytam, czytam... i czytam
wspóczuję Dzieciom i jednocześnie Rodzicom.
Ja co prawda własnych dzieci jeszcze nie mam, ale wiem co odczuwają rodzice kiedy ich pociecha zachoruje... a co gorsza kiedy nie wiadomo co poradzić na ich dolegliwości. Rodzice są w satnie na głowie stanąć!       Cieszę się, że tutaj trafiłam, bo chcę Was zapoznać z rewelacyjnym preparatem, który może pomóc nie tylko Waszym dzieciakom, ale też i Wam.
...alveo - bo tak nazywa się ten preparat, poleciła mi moja mama. Od kilku lat miałam problemy z tarczycą, do tego ni stąd, ni z owąd wystąpiła u mnie anemia (którą próbowałam zawalczyć różnymi środkami farmakologicznymi). Po dwóch miesiącach przyjmowania Alveo miałam kolejną wizytę u mojej endykrynolog, któta zobaczywszy wyniki moich badań oniemiała... na poprzedniej wizycie zmniejszyła dawkę leku na tarczyczę, tym razem orzekła iż nie widzi konieczności dalszego podawania leku, a anemia... "takich czerwonych krwinek to Pani jeszcze nigdy nie miała..."   zdziwiłam się, ale skoro taka była decyzja lekarza - ok. Wtedy jeszcze nie przypuszczałam,że to alveo tak na mnie podziałało. Otóż okazało się że alveo, to w pełni naturalny preparat/wyciąg z 26 roślin (zrobiony na bazie wody dejonizowanej, a nie na bazie alkoholu - można podawać również dzieciom i kobietom w ciąży), który ma za zadanie przywrócić nasz organizm do równowagi tzw. homeostazy... właśnie ze mną tak było. Szybko uświadomiłam sobie, że faktycznie przyczyną wielu chorób mogą być subsatncje chemiczne zawarte w naszym codziennym pożywieniu t.j. konserwanty, ulepszacze, barwniki, substancje identyczne z naturalnymi (ale nie naturalne) i to najczęściej one blokują nasze organizmy tak, że nie potrafimy sami zwalczać choroby. Odkąd piję Alveo odporność mojego organizmu zdecydowanie wzrosła - NIE CHORUJÊ - od dwóch lat nie byłam nawet przeziębiona, jedyne moje zakupy w aptece to plastry i woda utleniona...
Chcę zwrócić też uwagę na to, że Alveo nie jest lekarstwem, a najlepszym uzupełnieniem naszego codziennego pożywienia i ochroną przed negatywnymi wpływami współczesnej cywilizacji.
Okazało się, że znajomy, który polecił preparat mojej mamie miał problemy z alergią. Po dwóch tygodniach przyjmowania Alveo odczuł wyraźną ulgę - z żoną zaczęli podawać go również swoim dzieciom - alergikom, które wreszcie mogły zacząć bawić się na łące... :-)  
Dziś zamiast brać leki, piję ziółka i cieszę się nie tylko zdrowiem, ale i tym, że mogę pomóc też innym!
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: admin w Luty 02, 2007, 19:45:42
Wątek został przeniesiony do tablicy "Alergie" z tablicy "Przegląd prasy".
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: ASIAN w Luty 10, 2007, 15:23:42

(aniaw314 @ Lis. 24 2006,18:24)
QUOTE
Witam, jestem mamą 3,5 miesięcznego Olusia, u którego lekarka stwierdziła skazę białkową na podstawie zielonych kupek. Nasz synek nie ma żadnych plam na ciałku ani żadnej wysypki. Od 2 m-ca muszę go dokarmiać, na początku podawałam mu NAN H.A.1 a teraz podaję mu Nutramigen. Lekarka powiedziała mi, że po tej mieszance kupki nadal będą zielone! Nic z tego nie rozumiem, jak mam się przekonać czy to skaza białkowa? Czy skaza białkowa może się tak objawiać? Proszę o pomoc!

Witam!
Ja mam półrocznego synka, który od miesiąca ma "katarek" (wilgotny nosek). W tym czasie również przeszedł zapalenie oskrzeli ze skurczem. Robił brzydkie kupki (rozwolnione i ze śluzem). Od poczatku ulewa prawie po każdym karmieniu, także po piciu. Karmiłam go naturalnie do 4 m-ca, pózniej przeszliśmy na ENFAMIL PREMIUM (zalecone). Ok. 3 tyg. na buzi Konradka pojawiły się maleńkie krosteczki, ktore powoli znikły. Do tej pory nie ma żadnych objawow skórnych. Lekarz pediatra jednak stwierdziła, że mały jest uczulony na białko mleka krowiego i zaleciła przestawić go na HUMANE SL, do tego bierze szczepionkę IRS-19. Nie mam przekonania czy to rzeczywiście alergia! Nie wiem co o tym myśleć! Może to tylko po prostu ząbkowanie? Czy ktoś może mi coś podpowiedzieć?
ASIAN
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 12, 2007, 16:40:25
Witaj ASIAN, mleko krowie jest nieodpowiednim i alergizującym pokarmem dla ludzkich dzieci, najczęściej więc objawy alergiczne jak katary czy krosty świadcza o rozwijającej się w organizmie alergii pod wpływem m.in. nieodpowiedniego pokarmu(np. mleka krowy). Ja swoim dzieciom nie daję mleka zwierzęcego ani żadnych pochodnych zgodnie z zaleceniami lekarzy. Poczytałam też i jak na razie wychodzi że lekarze mają rację. A nie dałoby rady wrócić do karmienia piersią? To jest przecież najlepsze dla dziecka.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Blue of Blues w Luty 13, 2007, 23:02:54
Witam  ,coprawda na to Forum doprowadziła mnie inna sprawa,ale skoro doczytałam się o alergi postanowiłam zacząć od tego tamatu.Pochodzę z rodziny alergicznej ja jak moja mama brat i jego dzieci,jak i moje dzieci to sami alergicy .Ale może w skrócie urodziłam syna w wieku 8 miesięcy po wyjściu ze szpitala wciąż miał katar a że leczyłam w poradni alergicznej już starszego syna wziełam młodszego też na wizytę, bo przy okazji dowiedziałam ze się oczywiście testy dziecku robi się w wieku 4 lat ale leczyć można wstępnie i tak  młodszy syn zaczął być leczony jako noworodek w kieunku astmy ,nie licząc wiecznych oskrzeli miał skazę białkową początkowo był na mleku zwykłym potem przeszłam na sojowe ,brał wziewy,w specjalnej tubie do oddychania,ketotifen,potem clemastin,zinat..ale mimo skazy i stosowania przezemnie kremu zrobionego na twarz na zamówienie zaczełam mu podawać serki waniliowe ,i różne produkty mleczne ,po pewnym czasie policzki się wygoiły skaza mineła jagby odczulił się w ten sposób na te alergeny,chorował na oskrzela do 5 roku zycia ,ale okazało sie przy zapaleniu uszku że jest uczulony na ceklor i antybiotyki  ceklor podobne,dostał obrzęk stawów i pokrzywkę  po każdym z tych antybiotyków występowała silna pokrzywka teraz wiem że tych leków mu nie wolno brać ale dzisiaj ma 10 lat już bardzo długo nie chorował na przeziębienia,i normalnie je wszystko łącznie z nabiałem  .Teraz jedyny i bardzo dla mnie POWAZNY problem to jego choroba ADHD Z ZABURZENIEM ZACHOWANIA .Już w wieku niemowlęcym wszystko wskazywało że jest nadpobudliwy leczony jest w PZP od 6 roku zycia ,i tutaj już sobie nie radzę z niczym ,myślałam że jestem silna psychicznie ale każdego dnia mam wrażenie że już nie dam rady ,jest coraz gorzej z jego zachowaniem :klnie podnosi na mnie rękę,wszystko z jak najgorszej strony a ma dopiero 10 lat,i tak z dnia na dzień mówię sobie już dłużej tego nie zniosę,ale następnego dnia próbuję na nowo walki z jego zachowaniem...bo wciąż mam nadzieję że tak jak wszystkie wcześniejsze choroby i operacje jakie przechodził mineły to wkońcu nastanie dzień że i pokonam i tę kolejną chorobą..
Dlatego życzę Wam wszystkim DUŻO WYTRWA£OŚCI i nadzieii że alergia minie ...tak jak w przypadku mego syna :)
Trzymam za Was kciuki i zyczę wiele sił i wytrwałości w zmaganiu z tą chrobą
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: ASIAN w Luty 14, 2007, 10:45:57

(neoaferatu @ Lut. 12 2007,16:40)
QUOTE
Witaj ASIAN, mleko krowie jest nieodpowiednim i alergizującym pokarmem dla ludzkich dzieci, najczęściej więc objawy alergiczne jak katary czy krosty świadcza o rozwijającej się w organizmie alergii pod wpływem m.in. nieodpowiedniego pokarmu(np. mleka krowy). Ja swoim dzieciom nie daję mleka zwierzęcego ani żadnych pochodnych zgodnie z zaleceniami lekarzy. Poczytałam też i jak na razie wychodzi że lekarze mają rację. A nie dałoby rady wrócić do karmienia piersią? To jest przecież najlepsze dla dziecka.

Witaj neoaferatu!  
Sądzę, że nie jest możliwe bym wróciła do karmienia piersią, ponieważ nie mogłam sprostać wymaganiom mojego maluszka. To prawdziwy facet. Jak się urodził ważył 4050g, a mierzył 57cm. Starałam się karmić jak najdłużej , bo on -w przeciwieństwie do mojej już 10-letniej córci- wolał pierś niż butelkę. Mimo odpowiedniej diety, zwiększonej ilości przyjmowanego płynu i herbatek czy ziółek mlekopędnych, niestety było mu mało. Dochodziło do tego, że dostawiałam go co godzinę, a nawet co pół, a on ciągle marudził, a ja wiedziałam, że jest nadal głodny. Przy tak częstym karmieniu, moje piersi były praktycznie puste, a ja wykończona. Przejście na butelkę było koszmarem dla nas wszystkich, bo wogóle nie chciał jeść tego mleka. Robiłam co mogłam. On wolał cyca niż paskudną mamkę. W końcu jednak zaakceptował butelkę, no i obraził się na pierś. Nie chciał już nawet troszkę. Teraz ma 6 m-cy i waży ponad 8 kg. Wciąż się zastanawiam czy katar może przesądzać, ze to jednak alergia. Zamierzam to skonsultować. Dostałam od koleżanki namiar do (podobno dobrego) alergologa. Zobaczymy co stwierdzi.
ASIAN
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 14, 2007, 12:19:23
Jak się urodziły moje bliźniaki ważyły łącznie 5400. Jadły na okrągło jak zwariowane i w pierwszym miesiącu wrzuciły po 2 kg, w drugim po 1,8 kg potem też dużo przybywały. Karmiłam je wyłącznie piersią przez pół roku tak jak jest najkorzystniej a potem wprowadzałam im owoce jarzyny itd. Karmiłam je piersią 2,5 roku. Moje dzieci nie znają butelki, bliźniakom nie dawałam mleka jak były większe, ale wprowadzałam jogurty. Obecnie swoim dzieciom nie daję w ogóle mleka ani żadnych przetworów i swojemu najmniejszemu synkowi oczywiście żadnych nie wprowadzę. Zamierzam karmić go piersią tak jak pozostałe dzieci 2,5 roku, Ja oczywiście nie jem mleka ani żadnych przetworów mlecznych.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: teresa w Luty 14, 2007, 13:25:00
Witajcie!
Chciałabym podzielić się moimi obserwacjami z karmienia piersią. Otóż zauważyłam, że moje dziecko domaga się piersi nie tylko wtedy gdy jest głodne. Wykorzystuje ją także kiedy nie może mu się odbić i kiedy nie może zrobić kupki, a także kiedy ma dni z częstym ulewaniem. W efekcie czasami jest przystawiane do piersi tak jak pisze Asian co godzinę i co pół. Jednak wtedy zachowuje się przy piersi trochę inaczej. Często ją puszcza, pociąga, złości się, dotyka brodawkę ustami i bródką, a kiedy osiągnie cel ("odbekniecie", purkanie, albo ulga w brzuszku) traci dla piersi zainteresowanie.
Można by pomyśleć, że pewnie jest głodny, nic podobnego bo świetnie przybiera na wadze. Ważył na starcie 4300, a teraz ma prawie 3 miesiące i waży ponad 7000. Przy pierwszym dziecku myślałam, że takie domaganie się piersi to oznaka głodu i utwierdzała mnie w tym rodzina i znajomi. Naprawdę większość ludzi jest przekonana o potrzebie dokarmiania, o mało treściwym pokarmie mamy i są nawet zbulwersowani, że dziecka się nie dopaja. Częste przystawianie do piersi uważają za okradanie matki z czasu i pewnego rodzaju "wygodnictwo" ze strony dziecka. Tymczasem ja obserwuję, że za pomocą piersi dziecko stymuluje swój układ pokarmowy, pobudzając go do różnych czynności. Ewidentnie widzę związek między stymulowaniem jamy ustnej i jej okolic, a reakcjami układu pokarmowego.
Jeszcze jedna rzecz, ważna: piersi nigdy nie są puste, produkcja trwa nieustająco, a dziecko doskonale "wie " jak zapewnić sobie pokarm. Nie wierzyłam w to przy pierwszym dziecku, też lekarz zalecił mieszankę więc uznałam,że kto jak kto, ale lekarz na pewno zna się na tym, zastosowałam i dziecko stało się alergiczne. Teraz po prostu nie martwię się tylko karmię i dostawiam do piersi kiedy moje dziecko tego potrzebuje.
Dlatego drogie mamy jeżeli nie wierzycie, że możecie wykarmić swoje dziecko, a bardzo chciałybyście wytrwać polecam wizytę u fachowców w poradniach laktacyjnych i stronę karmienie piersią
Pozdrawiam. Teresa
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: alicja w Luty 14, 2007, 21:50:04
Hej! Nie pochwaliłas się maluszkiem :laugh:

  Gratuluję!!!!!!!

Pisz swoje spostrzeżenia z pewnością będą bardzo cenne.
Zawsze lubie czytać Twoje uwagi .

Pozdrawiam serdecznie, uściski dla maluszka :cool:
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: teresa w Luty 15, 2007, 09:24:49
Dzięki! :D  :D  :D
Chyba mam problemy z chwaleniem się. Jak byłam dzieckiem, to dorośli mówili, że nieładnie jest się chwalić i chyba tak mi zostało.  :p
Spostrzeżeń rzeczywiście mam sporo, bo i wiek słuszny do głębszych refleksji i dziecko trzecie. Podzielę się chętnie.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.
Teresa
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: ASIAN w Luty 15, 2007, 09:56:29
Witaj Teresa!
Dobrze, ze udało Ci się wytrwać mimo opinii innych - jak widzisz ja uległam. Pomimo, iż to moje drugie dziecko, to uznałam , że lekarz, pielęgniarka środowiskowa i rodzina (szczególnie mama, która ma trzy córki) mają rację i widocznie wiedzą lepiej niż ja. Tym bardziej, ze mały mi marudził i nie chciał spać, więc wszyscy na mnie , że jest głodny. Uwierzyłam i bardzo mi jest szkoda, że przeszedł na butelkę, bo tak mi pięknię ssał. Jak pewnie czytałaś wyżej. W dodatku ja kończę teraz studia. Mam zjazdy średnio co dwa tygodnie i muszę dojeżdżać ok. 70km w jedną stronę. Zajęcia trwają czasem od rana do wieczora. To też był powód przejścia na butelkę, bo nie miałam co ściągnąć, by zostawić maluszkowi swój pokarm podczas mojej nieobecności. Dwa miesiące zrezygnowałam z zajęć, bo on nie chciał jeść z butelki. Korzystałam z porady w poradni laktacyjnej - herbatki i więcej płynów i dieta niestety nie pomogły. Nie miałam co odciągać dla mojego bobasa. Wreszcie doradzono mi, bym go przetrzymała, żeby był bardzo głodny, to wtedy napewno zje to co mu dam. Płakałam razem z nim, ale w końcu zjadł. No i została butelka...
Pozdrawiam
ASIAN
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: ASIAN w Luty 15, 2007, 11:16:55
Poczytałam sobie trochę o szczepieniach i jestem przerażona. Właśnie dziś mały ma dośtać kolejną "porcję" szczepionki PENTAXIM. Nie wiem co o tym myśleć. Czy wiecie coś właśnie o tej szczepionce???
Pozdrawiam
ASIAN
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 15, 2007, 12:21:17
Ja nie szczepię dzieci żadną szczepionką. Twój synek jest jeszcze malutki a ma dostać kilka szczepionek naraz!!! Szczepionki mają wiele skutków ubocznych ,wiele dzieci straciło przez nie życie i zdrowie. czy warto? Korzyści czyli skuteczność szczepionek też są wątpliwe i dotychczas nieudowodnione naukowo.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Gildzia w Luty 16, 2007, 18:04:41
Witam od wczoraj sledze to foru a raczej watek.Mam 3 letnia coreczke i nagle dostala krostek na raczkach od strony lokci,troszke brzegi dloni,uda ale tylko z przodu i brzuszek powyzej pepka.WYsypka swedzi i nie znika od ponad tygodnia.Dostala Cutivate ale naczytalam sie o sterydach wiec odstawilam.Dzis byla u alergologa i jeszcze nie wiem co jej zapisal.Dodam watek pozniej.Czytalam rady jednego pana i mysle ,ze on by mogl nam pomoc.Corka wczesniej raczej-podkreslam raczej nie wykazywala sklonnosci do alergii.Pila duuuzo sokow z marchwi ale od 3 dni ani kropli.Mleka nie pija ,nie lubi.przetwory mleczne rowniez nie wchodza w gre.Maly zakres pokoarmow bo nie lubi probowac nowosci.Blagam was o pomoc.Wiem,ze to nie jest AZP skory...jesli mozecie panie pisac na moj mail to bede wdzieczna.Jesli ktos zna jakiegos dobrego homeopate to prosze dac znac.Pozdrawiam
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: gral w Luty 16, 2007, 19:25:11
Witam

a brała może ostatnio jakiś antybiotyk?
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Gildzia w Luty 22, 2007, 17:11:15
Witam ona nie brala jeszcze w swym zyciu zadnego antybiotyku...czy mozliwe jest ,ze to na karoten alergia?
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: gral w Luty 22, 2007, 18:42:52
Witam

może być na karoten uczulenie. Mój syn tak miał. Piłam duzo soków marchewkowych. Lekarze twierdzili, ze to uczulenie na mleko a ja nawet chleba masłem nie smarowałam. Potem doszłam, ze to marchew. Jak miał 2 lata robiłam mu testy i wtedy też wyszła marchew.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 23, 2007, 14:35:12
Mój synek jest też na marchew uczulony ale to trzeba sprawdzić, bo nigdy nie wiadomo na co sie dziecko uczuliło. Myślę że ważne jest też sprawdzenie i wyleczenie grzybicy jelit bo ona bardzo potęguje alergię. Grzybicę można mieć nawet jak sie nie brało antybiotyków.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: misiak1 w Kwiecień 24, 2007, 21:54:04
proszę o wiecej informacji jak rozpoznać grzybicę jelit u niemowlecia!!!
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: gral w Kwiecień 25, 2007, 09:26:19
Witam

ciężko jest rozpoznać grzybicę jelit, musi to zrobić fachowiec ale nie jakiś lekarz, tylko ktoś kto się w tym specializuje. Rozpoznaje się najczęściej po objawach. Podstawowy objaw to problemy z brzuszkiem: rozwolnienia bądź zatwardzenia, bóle, niespokojne noce. Może być wysypka, a jeśli dziecko dostawało jakiś antybiotyk, to ryzyko grzybicy się zwieksza.

Pozdrawiam
Gosia
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Kwiecień 25, 2007, 09:57:45
Misiak we Wrocławiu zajmuje się tym dr Hanna Preizner z poradni Quantum Medica na ul. Kniaziewicza 37/10. Ona leczy też moje dzieci. Jest świetnym alergologiem i potrafi diagnozować i leczyć grzybicę jelit.



Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: misiak1 w Maj 05, 2007, 21:52:18
Dzieki za odpowiedzi i mam pytania do Neo:
 czy dr Preizner leczy lekami homeopatycznymi - bo niestety po kilku artykułach jestem do nich uprzedzona. \i jeszcze pytanie dlaczego uwazasz ze ciemieniucha jest objawem grzybicy, skoro ma ją prawie każdy noworodek.
Tytuł: Zachorowalność na alergie u dzieci
Wiadomość wysłana przez: anetau w Maj 06, 2007, 22:06:44
jednak wez pod uwage ze normalna ciemieniucha mija i jest w miare latwa do usuniecia. u nas nic nie pomagalo i byla bardzo uparta i oporna. i tak z krotkimi przerwami meczylam sie z ciemieniucha u malej cztery lata. teraz tez wraca ale nie jest juz tak uciazliwa, przy pogorszeniu jest roznie, teraz w zasadzie juz wystarcza porzadne wysmarowanie glowki ex-omega i ustepuje. ale to co odzialo sie wczesniej to zgroza. wiec jak widzisz, zwykla ciemieniucha nie jest tak uparta i jest latwiejsza do wyleczenia,zas przy grzybicy jest gorzej. u nas przy nasuleniu az robily sie tluste platy. brzmi to okropnie ale tak bylo. az mnie ciarki przechodza na sama mysl co bylo.