Autor Wątek: Zachorowalność na alergie u dzieci  (Przeczytany 74257 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

bozena

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1318
    • http://www.dzieci.org.pl/
Zachorowalność na alergie u dzieci
« dnia: Styczeń 14, 2003, 10:45:22 »
Witam,

Zachorowalność na alergie u dzieci gwałtownie w Polsce rośnie, a mimo to nadal często są one zbyt późno wykrywane lub źle leczone. Matki dopiero po wielu latach dowiadują się, że mogłyby uchronić malucha przed poważniejszymi powikłaniami, gdyby odpowiednio wcześniej inaczej z nimi postępowały.

Matka sześciomiesięcznej dziewczynki przez prawie rok odwiedzała pediatrów, by dopiero po skierowaniu do Centrum Zdrowia Dziecka dowiedzieć się, że mała jest uczulona. W tym czasie połknęło ono sporą porcję antybiotyków i leków zwiększających odporność, jak np. echinacea. Na tym jednak jej kłopoty się nie skończyły. Mimo właściwie ukierunkowanego leczenia, jak się wydawało, nadal nie było wiadomo, jakiego rodzaju jest to alergia: wziewna, pokarmowa czy może tylko nietolerancja pokarmowa. Dopiero gdy nie pomogła nawet zmiana klimatu, okazało się, że dziewczynka ma alergię pokarmową. Na 80 przebadanych produktów była uczulona aż na 38. Z powodu zbyt późno postawionej diagnozy dziecko stało się nadpobudliwe i chwiejne emocjonalnie. A takich historii - niestety - jest znacznie więcej.

Wczesne rozpoznanie

Alergia występuje w Polsce już tak często, że rodzice powinni być bardziej uwrażliwieni na wszelkie jej objawy u noworodków. W Polsce prawdopodobnie cierpi na nią co najmniej co dziesiąte dziecko do trzeciego roku życia, a ich liczba podwaja się co 10 lat. - Użycie u nich antybiotyków, z powodu podejrzenia jakieś infekcji, jedynie uwrażliwia je na kolejne alergeny - podkreśla prof. Mieczysława Czerwionka-Szaflarska z AM w Białymstoku.

We wczesnym rozpoznaniu alergii pomocny jest wywiad, jaki lekarz przeprowadza z pacjentem. Chodzi w nim m.in. o stwierdzenie czy choroba atopowa - dziedziczna skłonność do produkcji nadmiernej ilości przeciwciał IgE przeciwko naturalnym substancjom środowiska normalnie dobrze tolerowanym - występuje wśród najbliższych krewnych dziecka. Wiadomo, że występowanie takiej nadwrażliwości u jednego z rodziców zwiększa ryzyko choroby do 20 proc. W przypadku, gdy uczuleni są oboje z nich, zwiększa się ono do 43 proc., a gdy choruje jedno z rodzeństwa rodziców malucha, zagrożenie alergią sięga 32 proc.

Czasami jednak nikt w rodzinie nie miał alergii, a mimo to dziecko choruje. Okazuje się, że uczulenie rozwija się z pokolenia na pokolenie: na skutek nałożenia się zanieczyszczeń środowiska i predyspozycji genetycznych organizm uczy się wytwarzać coraz większe ilości przeciwciał, co w końcu doprowadza do powstania alergii. Jak wyliczyli specjaliści, mimo że w rodzinie dziecka u nikogo nie stwierdzono objawów uczulenia, ryzyko choroby atopowej sięga 12,5 proc.

Rodzice powinni zatem przede wszystkim zadbać o dietę swych pociech. - Atopicy uczulają się na pokarmy zazwyczaj już we wczesnym dzieciństwie, a w latach następnych także na liczne alergeny wziewne - atmosferyczne i domowe oraz jady owadów - twierdzi prof. Bogdan Romański z AM w Bydgoszczy. Głównie właśnie u dzieci alergia pokarmowa jest chorobą pierwotną, a u młodzieży i osób dorosłych - jednym z wielu utrzymujących się uczuleń, często z powodu nieprawidłowego lub zbyt późno rozpoczętego leczenia.

Najgroźniejsze alergeny

Warto zatem pamiętać, że najczęstszymi alergenami (substancjami uczulającymi) są mleko krowie, białko jaja kurzego, gluten, ryby, czekolada, kakao, owoce cytrusowe, mięso kurcząt, wołowina i wieprzowina, a także grzyby. Zastrzeżeń tych jest tak dużo, że czasami nie wiadomo, co powinna jeść kobieta w ciąży, karmiąca matka i jej dziecko. Do wyboru jest tylko kilka produktów, które rzadko wywołują alergię pokarmową: ryż, mięso cielęce, jarzyny oraz jabłka.

Najważniejszym zaleceniem jest, by matka karmiła dziecko piersią, szczególnie przez pierwsze sześć miesięcy życia noworodka. Znacznie zmniejsza się ryzyko wystąpienia alergii u dziecka, gdyż aż 80 proc. sztucznie karmionych dzieci wykazuje objawy uczulenia. Niestety, dość często dochodzi do niego, mimo karmienia naturalnego. W takiej sytuacji, gdy u dziecka pojawią się niepokojące objawy, jak sapka (utrudnione oddychanie wywołane obrzękiem błony śluzowej nosa), ulewanie, wymioty, skaza czy luźne stolce, matka powinna nieco zmodyfikować swą dietę. Chodzi o to, by wyeliminować z niej składniki pokarmowe, na które dziecko może być uwrażliwione.

- Tego rodzaju dieta eliminacyjna nie musi pogarszać rozwoju dziecka - twierdzi prezes Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Chorym na Astmę i Alergię Grażyna Maciejewska-Kurzawa. Przeprowadzone wśród nich badania po osiągnięciu 10. roku życia wykazały, że są zdrowe. Nic dziwnego, że aż 72 proc. matek jest rozgoryczonych, iż w porę jej nie zastosowały, bo nikt im o takiej diecie nie wspomniał.

Jednym z najczęstszych alergenów jest mleko krowie i jego przetwory, będące jednocześnie podstawowym pokarmem dla rozwoju i wzrostu dziecka. Wręcz niedopuszczalne jest podawanie niemowlęciu niezmodyfikowanego mleka krowiego w pierwszym półroczu (podobnie mleka koziego). Należy też unikać podawania go przed ukończeniem 12 miesięcy. Warto też pamiętać, że alergię może wywołać zbyt wczesne przestawienie dziecka na sztuczne karmienie lub użycie niewłaściwej mieszanki mlecznej. W pierwszym roku życia noworodka ryzykowne jest również karmienie go jajami, pszenicą, rybami, mięsem kurczaka, kukurydzą, pomidorami, pomarańczami, bananami oraz czekoladą.

Metodologia karmienia

Czasami niezbędne jest przestawienie na sztuczny pokarm niemowlęcia cierpiącego na atopowe zapalenie skóry, odczuwającego duszności, zapalenie oskrzeli, płuc, gardła, krtani, ucha, kataru siennego, a także biegunki i kolki. - Należy wówczas podać hypoalergiczną odżywkę mlekozastępczą opartą na bazie hydrolizatu kazeiny mleka krowiego, np. nutramigen - przekonuje dr Danuta Myłek. Tak spreparowane białko rzadko wywołuje uczulenie.

W razie pojawienia się reakcji na inne składniki odżywki, w postaci np. zielonego luźnego stolca (z zawartością śluzu lub krwi) oraz zmian na skórze i w układzie oddechowym, mogą one ustąpić po użyciu pokarmu zawierającego białko sojowe, np. Humana SL lub Prosobee. - Podobnie czasami pomaga też przestawienie dziecka z produktów mlecznych jednego producenta na te same wyroby, ale innego wytwórcy - twierdzi prof. prof. Mieczysława Czerwińska-Szaflarska. Niektóre uczulenia pojawiają się też wyłącznie po przekroczeniu dawki spożycia jakiegoś produktu, np. po wypiciu dopiero dwóch szklanek mleka dziennie, bo jedna nie wywołuje jeszcze żadnej reakcji.

Najczęściej występują alergeny pochodzenia zwierzęcego, ale niebezpieczne są też pokarmy pochodzenia roślinnego, tym bardziej że grożą wywołaniem silnych reakcji krzyżowych - pomiędzy nimi i pyłkami roślin. - Alergen jabłka jest silnie spokrewniony z alergenami brzozy, a selera z alergenami bylicy pospolitej - twierdzi prof. Romański. Wszystkiemu winna jest m.in. profilina występująca zarówno w selerze, jak i ogórkach, marchwi i melonach. Podobne powiązania występują między innymi warzywami i owocami a pyłkami drzew, traw i chwastów.

Z.W.



--------------------------------------------------------------------------------
Skaza białkowa na skórze niemowlęcia jest najczęstszym objawem tzw. marszu alergicznego: nasilających się wraz z wiekiem objawów uczulenia lub nietolerancji pokarmowej. Czasami objawy na skórze znikają, a pojawiają się w innym miejscu, np. w rejonie układu oddechowego. "Marszowi" mogą towarzyszyć wymioty, niechęć do jedzenia, sapka oraz zapalenia ucha środkowego. W okresie przedszkolnym lub szkolnym może się do nich dołączyć katar sienny lub częste zapalenie oskrzeli, a w późniejszym wieku - astma oskrzelowa. Objawami alergii mogą być też zaburzenia snu, osłabienie, drażliwość i płaczliwość.

U dzieci starszych alergia pokarmowa stopniowo wygasa ustępując miejsca uczuleniu na alergeny wziewne. Czasami jednak utrzymuje się nadal, dlatego objawy alergii pokarmowej ujawnia 2 - 3 proc. populacji dorosłych w Polsce, czyli co najmniej kilkaset tysięcy osób.


Najczęstsze alergeny (białka) pochodzenia zwierzęcego

* jaja kurzego

* mleka krowiego

* mięsa zwierząt

* mięsa ryb

* skorupiaków: krewetek, krabów, homarów i langust

¬ródło:
www.rzeczpospolta.pl - dodatki (Styl życia)
SDSI posiada zgodę na wykorzystanie matriałów [ Rzeczpospolita ] w całości.


Pozdrawiam
Bożena Nowakowska
"Strona Dzieci Sprawnych Inaczej"
http://www.dzieci.org.pl/

bryn

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 14, 2003, 22:21:45 »
Witam!

Zdadzam się z tym co piszesz, ale w moim przypadku to naprawdę dietetyczna łamigłówka. Robiliśmy synkowi testy, gdy miał już skończone 3 lata. Przeszedł do tego czasu to wszystko o czym pisałaś, testy niczego nie wykazały, jedynie uczulenie na krzew bawełny w niewielkim stopniu.Testy robiliśmy w DSK w Białymstoku. Teraz mój syn ma 6 lat, dalej nie podaję mu mleka krowiego, ale nie wiem właściwie na co jest uczulony.Dziecko często choruje - drogi oddechowe, zatkany ciągle nos, uszy, oskrzela, nie wspomnę o problemach psychicznych; tylko jeden raz miał wysypkę( w 4 tygodniu życia). Potem poszło to do "środka"
Obecnie zamierzam ponownie zrobić testy, chociaż lekarz rodzinny odradza mi to ( sam był i jest alergikiem),uważa że testy mogą znowu nic nie wykazać.

Proszę o radę,; może ktoś widział jakiś ciekawy artykuł na temat wiarygodności testów.
Z góry dziękuję i wszystkich pozdrawiam.

 '<img'>

isia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 334
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 12, 2004, 15:40:28 »
Witam.

Jestem mamą 3-letniego Maćka. Pytałam juz na Forum, czy ktoś ma podobne problemy. Maciek też jest alergikiem i testy na badania IgE całkowitego i panel pokarmowy nie wykazały nic. Podobno oznacza to, że jest to inny typ alergii (są chyba III albo IV) - niestety do tej pory alergolodzy zajmowali się wyłącznie I, IgE zaleznym typem, pewnie dlatego, ze jest najczęstszy.

A co z innymi ? Na ten temat odpowiedzi doczekałam się tylko od jednego lekarza i uczulenie potwierdziło tylko jedno badanie Alcat Test, który nie jest opantowany w Polsce i jest bardzo krytykowany przez lekarzy. Ale o dziwo pozowlił mojemu dziecku przeżyć ponad pół roku bez chorób, bo od razu wzomocnił się uład odpornościowy, bez wysypek, bółow brzuszka itp.

Po pół roku jednak znów zaczął sie uczulać, produnkty uczulające zmieniły się, trzeba było tworzyć nową bezpiczeną listę produktów. Ale udało się. teraz moja strategia jest taka. Co 6-8 miesięcy Alcat test- uwaga kosztuje połowę przeciętnej pensji ! co 2 miesiące badania na grzyby m.in Candida Albicans, pasożyty i lambie. Te ostatnie są tak potwornymi alergenami, że w niektórych porzypadkach po ich wyleczeniu okazuje się, że rzecywiście alergii nie ma. A lambie niestey ma w tej chwili 80% naszej populacji....

Ponadto stosuję homeopatię, mamy bardzo dobrą p. dr która indywidualnie dopasowuje leki i jest rzeczywiście poprawa.

Odezwiesz się do mnie ? Porozmawiamy ?

Pozdrawiam. '<img'>
isia

shazza

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 01, 2005, 14:28:44 »
Mozecie zrobic jeszcze test na nietolerancje pokarmowa. Jest drogi ale sie oplaca. Zobaczcie na stronie www.select181.com. Powodzenia '<img'>

antek

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 08, 2005, 16:41:08 »
Ratunku!!!!!!! Mój synek Antoś ma alergię na bia. jakie inne mleko mogłoby mu pomócłko mleka krowiego, ma 3.5 m-ca, Nie możemy dobrać mu mleka. Bebilon pepti wywołuje u niego kolki i ostre bóle brzuszka, po humanie z MCT pojawia się wysypka, nutramigenu nie zje za żadne skarby. Nie wiem co dalej robić. Może ktoś zna sposób jak pomóc mojemu maleństwu????????? ja nie moge go karmić piersią, ponieważ przyjmuję leki, które  sa mi niezbędne!!!Błagam o pomó :( c

iwcia

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 46
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 09, 2005, 13:27:19 »
Antek, wiem, że nutramigen jest obrzydliwy, ale moje dziecko po 2 dniach szaleństw zaczęło to świnstwo pić i było ok.
Nieraz nie ma innego wyjścia.
pozdrawiam

beata_karotka

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 7
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 13, 2006, 14:21:04 »
czescAntek !wiem ze to wielki problem ale nie jestes jedyny,witaj w klubie.Mój synek tez pije nutramigen,przez pierwsze dni nie mógl sie przyzwyczic do tego swinstwa ale z czasem sie oswoil.a wyobraz sobie,ze pije to juz prawie rok.Sama szukam czegos co moglo by mu pomóc i ochronic przed ta okropna wysypka.nie zrazaj sie i zycze cierpliwosci.a moze znasz jakiegos dobrego lekarza lub zloty srodek?powodzenia
lalala

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2815
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 15, 2006, 11:28:28 »
Antek, spotkałam się z takim rozwiązaniem, że wynajęto mamkę do malutkiego dzidziusia, którego nie mogła karmić własna mama. Pozdrawiam

                                                                    Neo Aferatu
Neo Aferatu

wiolalm

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 09, 2006, 22:13:07 »
WITAM
U MOJEJ 2 LETNIEJ CÓRECZKI DWA TYGODNIE TEMU POJAWI£A SIÊ NA R¡CZKACH WYSYPKA. NA POCZ¡TKU BY£A TYLKO PRZY D£ONIACH, TERAZ SIÊGA DO £OKCI I JEST TEŻ NA UDACH I BOKACH BRZUSZKA. BY£AM U DWÓCH DERMATOLOGÓW, KTÓRZY KAZALI SMAROWAÆ MA£¡ MAŚCI¡ NA STERYDACH. ZMIANY NIE ZESZ£Y A RACZEJ POJAWIAJ¡ SIÊ NOWE. SKÓRA DZIECKA JEST W NIEKTÓRYCH MIEJSCACH POPÊKANA I BARDZO SUCHA. IDÊ DO 3 LEKARZA BO JUŻ SAMA NIE WIEM CO ROBIÆ. W SUMIE NIE DOWIEDZIA£AM SIÊ CO JEST DZIECKU.

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2815
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 10, 2006, 08:17:48 »
Wiolalm, sterydy tylko głuszą objawy, poza tym mogą spowodować poważne skutki uboczne. Dziecko trzeba leczyć przyczynowo. Polecam wizytę u dra Ziembowskiego - namiary sa w wątku o tym doktorze. Napisz, co dziecko je, czy jest alergikiem i co się ostatnio zmieniło w jej jedzeniu. Pozdrawiam

                                                              Neo
Neo Aferatu

mara

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 27, 2006, 18:04:00 »
witam wszystkich!
Okazało się ze mój miesięczny synek ma skazę białkową.proszę pomóżcie mi bo nie wiem co mam robić: czy mam iść do jakiegos alergologa czyb opinia pediatry mi powinna wystarczyć?
Jaką dietę mam stosować : cojeść a czego nie.
I po jakim czasie od momentu zjedzenia przeze mnie  czegoś uczulającego może wystapić wysypka u maleństwa?
Jeżeli ktoś mi może mi pomóc to bardzo prosze.

iksiks

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 10
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 09, 2006, 14:30:18 »
Witajcie,

Niestety - najwiekszym problemem z malymi dziećmi, szczegolnie niemowlętami  - to skaza białkowa.

Jeszcze większym problemem są lekarze, którzy nie potrafiąc rozpoznać skazy białkowej - wysyłają do alergologa lub sami przepisują leki i maści których niemowlęta nie powinny przyjmować. (np. clemastinum - powyzej 1 roku zycia, dodatkowo z ostatnich badan wynika ze stosowanie u niemowląt tego świństwa powoduje u dzieci po okolo 8-10 roku zycia łuszczyce i inne pochodne choroby skóry)

Prawidłowe rozpoznanie to podstawa sukcesu. Testy alergiczne - skórne - często są błędne. Wystarczy ze dziecko ma wrażliwą skórę i już okazuje sie ze jest alergikiem pokarmowym na prawie wszystko (wiem sam po sobie - w testach wyszlo mi ze jestem uczulony na 80% produktów które testowano)

Co do alergii to jest to sprawa wyleczalna (bylem alergikiem przez jakies 3 lata, pozniej wyleczylem sie przez 6 miesiecy samomotywacją, bez zadnych leków), polecam wspomaganie sie homeopatia, ale tylko i wylacznie pod nadzorem lekarza specjalisty homeopaty. Nigdy na wlasna reke !!!

Pamiętajcie rownież o tym, iż nierozpoznana skaza białkowa moze prowadzić do późniejszego rozwoju alergii u dziecka, wraz z astmą oskrzelową w pierwszej kolejności.

Sugeruje wszystkim, którzy mają bardzo małe dzieci, a zauważają dziwne wysypki, placki i przebarwienia na skórze oraz inne objawy skazy białkowej o natychmistowy kontakt z lekarzem. Czesto niemowlęta od 1 - 8 tygodnia, są niespokojne, płaczą i zachowują się tak jakby miały kolke przez cały dzień.
Nic nie stracą, jeżeli zrezygnujecie z białka i produktów pochodnych.
Przy karmieniu piersią również matka MUSI przejsc na eliminacje białka.

Długo musiałbym pisać, żeby zaspokoić wszystkie pytania. Jest duzo sposobów na zdrowe dziecko. My sami walczyliśmy z naszym około 8 tygodni - bo nie wiedzielismy co jest grane, w końcu normalny lekarz, rozpoznal co i jak i poszlo do przodu. Na szczescie nie dawaliśmy zadnych leków dziecku :D

Pozdrawiam.
iKsiKs
Jak czegos nie wiesz, lepiej pytaj, nie eksperymentuj.

kubolek

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 01, 2006, 19:17:46 »
Cytat (iksiks @ Lip 09 2006,14:30)
Witajcie,

Niestety - najwiekszym problemem z malymi dziećmi, szczegolnie niemowlętami  - to skaza białkowa.

Jeszcze większym problemem są lekarze, którzy nie potrafiąc rozpoznać skazy białkowej - wysyłają do alergologa lub sami przepisują leki i maści których niemowlęta nie powinny przyjmować. (np. clemastinum - powyzej 1 roku zycia, dodatkowo z ostatnich badan wynika ze stosowanie u niemowląt tego świństwa powoduje u dzieci po okolo 8-10 roku zycia łuszczyce i inne pochodne choroby skóry)

Prawidłowe rozpoznanie to podstawa sukcesu. Testy alergiczne - skórne - często są błędne. Wystarczy ze dziecko ma wrażliwą skórę i już okazuje sie ze jest alergikiem pokarmowym na prawie wszystko (wiem sam po sobie - w testach wyszlo mi ze jestem uczulony na 80% produktów które testowano)

Co do alergii to jest to sprawa wyleczalna (bylem alergikiem przez jakies 3 lata, pozniej wyleczylem sie przez 6 miesiecy samomotywacją, bez zadnych leków), polecam wspomaganie sie homeopatia, ale tylko i wylacznie pod nadzorem lekarza specjalisty homeopaty. Nigdy na wlasna reke !!!

Pamiętajcie rownież o tym, iż nierozpoznana skaza białkowa moze prowadzić do późniejszego rozwoju alergii u dziecka, wraz z astmą oskrzelową w pierwszej kolejności.

Sugeruje wszystkim, którzy mają bardzo małe dzieci, a zauważają dziwne wysypki, placki i przebarwienia na skórze oraz inne objawy skazy białkowej o natychmistowy kontakt z lekarzem. Czesto niemowlęta od 1 - 8 tygodnia, są niespokojne, płaczą i zachowują się tak jakby miały kolke przez cały dzień.
Nic nie stracą, jeżeli zrezygnujecie z białka i produktów pochodnych.
Przy karmieniu piersią również matka MUSI przejsc na eliminacje białka.

Długo musiałbym pisać, żeby zaspokoić wszystkie pytania. Jest duzo sposobów na zdrowe dziecko. My sami walczyliśmy z naszym około 8 tygodni - bo nie wiedzielismy co jest grane, w końcu normalny lekarz, rozpoznal co i jak i poszlo do przodu. Na szczescie nie dawaliśmy zadnych leków dziecku :D

Pozdrawiam.
iKsiKs

Witam , jestem nowa na forum i ciszę się że Was znalazłam  :D
Mam dwuletniego synka Kubusia , od jakiś dwóch tyg. ma wysypkę , najpierw zaczęło mu wychodzić na brzuszku , były to pojedyncze krostki , ale z czasem jest ich coraz więcej i zmieniły się w place z tysiąca krostek , teraz są już prawie wszędzie na nózkach i rączkach i wychodzą równiez na pleckach :down:
Starałam się zrobić wszystko by nienarazić synka na alergię karmiłam go piersią do dwóch lat , wprowadzałam nowe pokarmy zgodnie z zaleceniami , niedawałam słodyczy tych niezdrowych do prawie drugiego roku życia, żadnych czipsów czy fastfoodów ,odstawiłam go dopiero dwa miesiące temu i wtedy wszystko sie zaczęło może nieodrazu ale jednak .
Zaczął budzić się w nocy i potrafił plakać przez dwie godziny , zdażało się to czasami co dwa dni czasami raz w tygodniu , byliśmy z mężem wykończeni i zmartwieni :down: Ostatnio sytuacja już się raczej niepowtarza .
Lekarka powiedziała mi , że to może być powód odstawienia od piersi , później pojawiała się wysypka więc poszłam ponownie do pani doktor , powiedziała że Kubuś musiał coś zjeść i przepisała wapno i fenistil.
Zastanawiałayśmy się już wcześniej na bilansie dwulatka nad skierowaniem do alergologa ale synek od urodzenia nigdy niechorował i nieprzyjmował jeszcze antybiotyków do teraz :cry:
Poszłąm więc z Kubą do alergologa prywatnie ponieważ wysypka się rozprzestrzeniała coraz bardziej , lekarz jak tylko zobaczył mego synka stwierdził natychmiastowo że to alergia pokarmowa nazwał to nawet atopowym zapaleniem skóry , znakiem który odrazu rzucił mu się w oczy były długie rzesy mego synka , podobno gdy chłopcy mają niebywale długie rzęsy jest to oznaką alergii. Później spojrzał na brzuszek ...przeprowadził ze mną wywiad , no i się okazało , że Kubuś już wcześniej mógł cierpieć na aklergię , bo miał zawsze lekko zaczerwienione policzki i ulewał do 4 miesiąca. Niejednokrotnie pytałam pediatrę o to ale zawsze każdy twiedził , że tak Kubusia uroda.
Alergolog przypisał synkowi Elidel do smarowania twarzy i Elocom do brzuszka i reszty i syrop Ketotifen i mleko Bebilon Pepti . Po wizycie pobiegłam do apteki i kupiłam wszystko , cieszyłam się nawet bo była promocja na Elidel zamiast 76 zł kosztował coś ponad 30zł , chciałam nawet kupić dwa ale miałam zapisany tylko jeden no i dobrze , że niekupiłam kolejnego opakowania. :laugh:
Po powrocie do domu weszłam na internet by szukać jakiegoś ratunku dla Kubusia i okazało się że jeszcze bardziej sie zdołowałam , lekarz któremu zaufałam zapisał mi Elediel który wycofany jest w Stanach ponieważ jest rakotwórczy , a Elocom to nic innego jak tylko sterydy i Ketotifen który osłabia wątrobę :devil:
Byłam zła i zrozpaczona bo niewiedziałam co mam robić,
znalazłam przepis na maść , więc kupiłam wszysto co potrzebne i ją zrobiłam jednak efektów niema , wprowadziłam dietę eleminującą i stosujemu już ją od prawie tygodnia , wykluczyliśmy według zaleceń lekarza przetwory z mleka krowiego synek ubolewa nad tym bo uwielbiała ser , jogurciki i wszystko co można zrobić z mleka no i kakao też już niedostaje , chociaż niejadł i niepił wcale dużo , jaja również . Pomimo tej diety wysypka wcale niezmalała nawet się wzmożyła.
Niechciałabym by Kubuś wyglądał niedługo jak jego o pół roku starszy kolega , który również jest alergikiem i przyjmuje sterydy ma nadwagę zamiast max. 14kg waży 19kg , czasami gdy chłopiec poważnie choruje niepomagają trzy różne antybiotyki dopiero podany domięśniowo lub dożylnie przynosi efekty.
Super by było gdybym również jemu mogła pomóc jak już znajdę ,,złoty środek,, może ktoś z Was zna jakiś ??????????
Proszę o pomoc może znacie jakiegoś dobrego homeopatę , najlepiej gdzieś w województwie pokarpackim , mieszkam w Bieszczadach chciłam aby synek mieszkał na wsi zdala od tego miejskiego zgiełku i zanieczyszczeń .
Jeżeli chodzi o alergię to jestem początkująca i chętnie skorzystam z Waszego doświadczenia. :laugh:
Pozdrawiam wszystkich !!!

iksiks

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 10
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 03, 2006, 01:08:33 »
Atopowe zapalenie skóry to rzadkość. Jak lekarz nie wie co powiedziec, to zwala to na atopowe zapalenie skóry. Nie napisalaś czy dziecko drapie tą wysypkę. Czy oprócz odstawienia od piersi wydarzyło się coś jeszcze? Wprowadziłaś nowe pokarmy? Jakie? Wróć do karmienia wszystkim tym co dziecko jadło przed odstawieniem od piersi, ale pamiętaj, że jeżeli jest to reakcja alergiczna, to jej skutki nie znikną od razu. Jeżeli wysypka nie jest swędząca - to zasugeruję tutaj taki mały eksperyment. Posmaruj tą wysypkę moczem dziecka. Na noc przez kilka dni wykąp dziecko w szarmy mydle startym na tarce (jest w sklepach biały jeleń, żadne z pudełek) i posmaruj skórę maścią Linomag z alantanem). Jeżeli wysypka zrobi się bledsza i zacznie sie wysuszać i lekko złuszczać to jesteśmy w domu. Jeżeli nie, to opisz co się dzieje.

Potrzeba mi jeszcze wiecej informacji na temat tego jak dziecko się zachowuje w dzień, jak śpi i jak się przebudza w nocy - w jakich godzinach, w jakiej pozycji, jak oddycha, czy pojawiły się objawy kataru, kaszlu lub inne.
Czy lubi spać na wietrze, w wózku czy w samochodzie, czy lubi być tulone czy zasypia sam, czy trzeba mu śpiewać oraz czy zaraz po porodzie, kiedy zostało zaszczepione tuberkuliną nie było reakcji niepokoju bądź lęków przy odkładaniu do łóżeczka.

Jeżeli chodzi o lekarza homeopatę z Twojego regionu, to szukam kontaktu dla Ciebie, Ty zaś poszukaj dobrego lekarza pediatry, popytaj koleżanek.

Czekam na informację z obserwacji oraz wszystko inne co może Ci się wydawać nieistotne a w praktyce jest bardzo ważne.

Aha, i rzecz najważniejsza. Jeżeli wprowadziłaś mleko krowie, to je odstaw i nie podawaj dziecku żadnego sztucznego. Nie wiem czy zwróciłaś uwagę - ale te sztuczne strasznie śmierdzą. Nie podawaj dziecku, które było 2 lata karmione piersią takiego świństwa. Wszystko to co jest w mleku krowim i jego przetworach znajduje się w innych produktach niezwiązanych z mlekiem i jego pochodnymi.

Pozdrawiam
iKsiKs




Jak czegos nie wiesz, lepiej pytaj, nie eksperymentuj.

kubolek

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 03, 2006, 11:48:27 »
Cytat (iksiks @ Sie. 03 2006,01:08)
Atopowe zapalenie skóry to rzadkość. Jak lekarz nie wie co powiedziec, to zwala to na atopowe zapalenie skóry. Nie napisalaś czy dziecko drapie tą wysypkę. Czy oprócz odstawienia od piersi wydarzyło się coś jeszcze? Wprowadziłaś nowe pokarmy? Jakie? Wróć do karmienia wszystkim tym co dziecko jadło przed odstawieniem od piersi, ale pamiętaj, że jeżeli jest to reakcja alergiczna, to jej skutki nie znikną od razu. Jeżeli wysypka nie jest swędząca - to zasugeruję tutaj taki mały eksperyment. Posmaruj tą wysypkę moczem dziecka. Na noc przez kilka dni wykąp dziecko w szarmy mydle startym na tarce (jest w sklepach biały jeleń, żadne z pudełek) i posmaruj skórę maścią Linomag z alantanem). Jeżeli wysypka zrobi się bledsza i zacznie sie wysuszać i lekko złuszczać to jesteśmy w domu. Jeżeli nie, to opisz co się dzieje.

Potrzeba mi jeszcze wiecej informacji na temat tego jak dziecko się zachowuje w dzień, jak śpi i jak się przebudza w nocy - w jakich godzinach, w jakiej pozycji, jak oddycha, czy pojawiły się objawy kataru, kaszlu lub inne.
Czy lubi spać na wietrze, w wózku czy w samochodzie, czy lubi być tulone czy zasypia sam, czy trzeba mu śpiewać oraz czy zaraz po porodzie, kiedy zostało zaszczepione tuberkuliną nie było reakcji niepokoju bądź lęków przy odkładaniu do łóżeczka.

Jeżeli chodzi o lekarza homeopatę z Twojego regionu, to szukam kontaktu dla Ciebie, Ty zaś poszukaj dobrego lekarza pediatry, popytaj koleżanek.

Czekam na informację z obserwacji oraz wszystko inne co może Ci się wydawać nieistotne a w praktyce jest bardzo ważne.

Aha, i rzecz najważniejsza. Jeżeli wprowadziłaś mleko krowie, to je odstaw i nie podawaj dziecku żadnego sztucznego. Nie wiem czy zwróciłaś uwagę - ale te sztuczne strasznie śmierdzą. Nie podawaj dziecku, które było 2 lata karmione piersią takiego świństwa. Wszystko to co jest w mleku krowim i jego przetworach znajduje się w innych produktach niezwiązanych z mlekiem i jego pochodnymi.

Pozdrawiam
iKsiKs

Witam , dziękuję bardzo za tak szybką reakcję , :laugh:
Ta wysypka jest swędząca , teraz już więcej jej niewychodzi ale zrobiła się czerwona , w tych miejscach skóra jest szorstka i cieplejsza.
Po odstawieniu od piersi Kubuś zaczął częściej się domagać danonkó , jadł je wcześniej ( pierwszy zjadł jak miła 18 miesięcy ) po jednym , ale teraz tak mu zasmakowały , że sam otwierał lodówkę i je sobie wyciągał a jak protestowałam to i tak na mnie wymusił , potrafił zjeść nawet trzy dziennie , dodadkowo jakieś trzy tygodnie temu kupiłam mu poraz pierwszy monte , zjadł niewięcej jak sześć łącznie przez kilka dni . Nieprzypominam sobie jakiś innych nowych produktów , może jedynie zwiększyła się ilość spożywanego przez synka nabiału. Kuba z reguły je prawie wszystko czego dzieci w jego wieku nielubią , wszelkiego rodzaje kasze , makarony razowe , ryż , pasty z tofu , soczewicy i wiele innych zdrowych rzeczy , uwielbia wszystkie warzywa  , może jeszcze jedną nową rzeczą które ostatnio zjadł to brzoskwinie .
Jesteśmy wegetarianinami , Kuba również od roku , nieużywamy w kuchni gotowych np. zup z paczek czy sosów itd. Sami pieczemy chleb , jasne pieczywo jest u nas od święta , Kuba uwielbia razowy chlebek na zaczynie przygotowanym przez babcię.Kuba lubi fasolę i soje i wszystkie warzywa strączkowe , nigdy nic mu po nich niebyło.
Ostatnio odwiedziła nas moja babcia , Kuby prababcia , przyjechała na cały miesiąc ( trzy tygodnie temu wyjechała do domu )
Kubuś ciągle chodził do prababci po cókierki , mimo mojego protestu bacia dawała Kubie nie jednego lecz wiecej były to raczki i brando z sokiem owocowym ja wiem że to wszystko to sama chemia , mąż także chciał zacząć dawać synkowi troche słodyczy więc czasami kupił Kubie mambę , lub batoniki mleczno czekoladowe Kinder dla dzieci , oprócz tego Kuba załapał się na kostkę czekolady .
Zmieniłam mu również proszek , od urodzenia uzywaliśmy Loveli a od trzech miesięcy używamy Cypiska , teraz powróciłam do Loveli , nigdy niemiał od niego uczulenia.
Jeszcze coś utkwiło mi w pamięci , jakiś miesiąc temu podcinałam Kubie włosy , syn nielubi tego bardzo , więc troche to trwało , był nagi i może włosy go podrażniły , bo ciągle mówił ała , mówi tak jak mu sie coś niepodoba , zauważyłam że wyszło mu wtedy kilka krostek na brzuszku i od tamtego czasu zaczęło powoli wychodzić coraz więcej.
Jeżeli chodzi o reakcje po szczepieniu po porodzie to rzeczywiście był niespokojny jak odkładałam go do łożeczka , czasmi musiałam powtórzyć czynność tę kilka razy. Kuba miał w jednym oczku gromkowca , dostawał wtedy kropelki do oczka z antybiotykiem , miał niedrożny kanalik łazowy więc musieliśmy iść z nim na zabieg przekłówania kanalika gdy miał 6 tygodni.
Potem już oczko mu więcej nieropiało.
Jak odstawiałam go od piersi 28 maja , po dwóch tygodniach zaczął budzić się w nocy z płaczem i płakał przez dwie godziny od około drugiej do czwartej , chciał jeść , pić , bawić się , oglądać bajki , wszystko tylko niespać , dopiero wykończony usypiał z tatą na fotelu ( tata musiał z nim być , ja niekoniecznie ) pytaliśmy go czy go coś boli ale pokazywał , ze nie. Miał problemy z zasypianiem , pomagała jedynie bajka na dvd , ale pózniej zaczełam mu czytać to zasypił mi na kolanach jak czytałam , ale teraz to też to już zabardzo go nie interesuje , usypia leżąc z nami na łóżku , zanim zaśnie troche marudzi , wierci się ale może dlatego , że go to swędzi.Śpi prawie do zawsze w ulubionej  pozycji na brzuszku z podkurczonymi nóżkami do klatki piersiowej z pupą uniesioną do góry. Jak już zaśnie przenosimy go do jego pokoju ( zaraz za naszą ścianą ) do łożeczka , tak śpi połowę nocy , budzi się i wtedy mąż przenosi go do nas do łożka i śpi z nami do rana , może kilka razy obudził się we własnym łożeczku . Od niedawna juz raczej niebudzi się z atakiem histerii. Jak go odstawiłam od piersi przestał spać w dzięń , usypiał zawsze leżąc obok mnie z piersią w ustach , jak był mały to we wózku ale jedynie na dworze.Jedyna rzecz która do teraz potrafi go uśpić to jazda samochodem , ale do momentu wyłączenia silnika.
Lubi być tulony ale sam woli ustalać kiedy ma na to ochotę , do jakiegoś czasu lubił zasypiać z naszymi włosami w rączce , czasami nawet dotkliwie je ciągnąć.
Zauważyłam również coś co mnie niepokoi , Kuba od miesiąca zaczął dziwnie reagować jak czegoś mu się odmawia potrafi pacnąć w twarz , przeprasza po tym jak mu się zwróci uwagę , kopie również niewiem od kogo sie tego nauczył ponieważ niebijemy go i nikt w domu się niebije również , Kubuś wychowuje się sam , mieszkamy z mężem razem z moimi rodzicami bratem i młodszą siostrą 14 lat.Mamy zwierzęta dwa koty i trzy konie i krowę ale wobec nich także nikt niestosuje przemocy.Mieszkamy w górach w Bieszczadach i do sąsiadów mamy bardzo daleko , czasmi jednak zjeżdżamy do wsi do kolegów Kubusia . Przeważnie jeździmy do Dominika starszego od Kuby o pół roku , jest on alergikiem od 4- go miesiąca i ma nadwagę waży 19 kg , jak już zachoruje to nawet niepomagaja antybiotyki do ustne jedynie dożylne albo domięśniowe , przyjmuje on sterydy czasmi i ma bardzo duży apetyt penie dlatego tak wygląda. Niechciałabym aby mój zgrabny synek miał kiedyś problemy z powodu otyłości i miał również słabszą odporność.
Dominik wychowuje się również ze starszymi od siebie i bierze przykład z ośmiolatka rozbrykanego i potrafi wyrywać zabawki z rączki Kuby , syn mu przeważnie ustępuje.
Prawie od zawsze miał sucho w nosku , czasmi tak ciężko mu się oddychało jakby miał nosek zapchany , używaliśmy wtedy wody morskiej w spreju Sterimar , pomagało ale i tak to wracało , odkąd pojawiła się wysypka ma lekki katarek , rano budzi się z zapchanym noskiem zachwile psika kilka razy pod rząd , no i wszystko sie rozluźnia . Raczej niekaszle , jak już to jest to kaszel jakby się czymś zaksztusił .
Też mi się wydawało dziwne , że te mleko tak śmierdzi skoro ma być takie dobre , może mogłabym poprosić o jakieś wskazówki jakich produktów podawać mu więcej by dostarczyć mu doś białka i wapnia , innych minerałów i witamin . Czy stosować się do diety eleminującej czyli niepodawać mu wogóle przetworów mlecznych , jaj i kakao no i owoców drobnopestkowych i cytrusów no i napewno jest jeszcze więcej rzeczy które mogą go uczulać.
Planujemy kolejne dziecko , chcemy by Kuba niewychowywał sie sam , być może już jestem w ciąży , czy mogłabym coś zrobić by następnego dziecka nienarazić na alergię , wiem  że należy ograniczać przetwory mleczne i wszystko co może uczulać.
Czy stosować jakieś witaminy w tabletkach oprócz kwasu foliowego który już przyjmuję od kilku miesięcy ???
Mam tez problem z zaufaniem do lekarzy , przez takiego jednego ignoranta wylądowałam w pierwszej ciąży w szpitalu i w 28 tyg. urodziłam córeczkę Amelkę , ważyła 800g i mierzyła 35 cm , ( miałam silne nieleczone zatrucie ciążowe sama prawie umarłam ) , umarła niestety bo zaatakowała ją bakteria szpitalna , było wtedy głośno o aferze w łódzkich szpitalach w 2002 roku gdzie z powodu również tej bakterii  umarło kilkoro noworodków , ja urodziłam iskierkę w Bydgoszczy ale nie w tym szpitalu co chciałam , właśnie z powodu tego lekarza.Straszne przeżycia. :down:
Jakoś się pozbieraliśmy z mężem , znaleźliśmy wspaniałego lekarza który zają się moim leczeniem i poprowadził ciążę i przeprowadził cięcie cesarskie , ale on jest w Bydgoszczy a ja tutaj , żartował że jak będę kolejny raz w ciąży mam się przenieś na ten czas do Bydgoszczy i on sie mną zajmie .
Tu w Bieszczadach oddziały położnicze są kiepskie , jest duża umieralność noworodków , nam dziewczynę która straciła już dwójkę dzieci.
Może znasz jakiegoś dobrego położnika w okolicy może być nawet z Rzeszowa.
Pozdrawiam i dziękuję jeszcze raz za pomoc , jestem naprawdę wdzięczna :)
Acha chciałam dodać , że zamówiłam dla Kuby środek homeopatyczny z firmy Energy kropelki Regalen i maść do smarowania . Dzisiaj powinna być do odebrania na poczcie.
Do napisania pozdrawiam kubolek