Autor Wątek: Skaza bialkowa  (Przeczytany 10761 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Alexa77

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 7
Skaza bialkowa
« dnia: Lipiec 01, 2006, 19:22:28 »
Witam,
u mojego szesciotygodniowego synka stwierdzono skaze bialkowa.Karmie piersia i zastanawiam sie co teraz powinnam jesc.Wiem ze na pewno gotowane i pieczone mieso,wedliny typu poledwica,baleron ,szynka,oczywiscie warzywa owoce.Nie wiem tylko jaki chleb?jestem zwolenniczka  ciemnego pieczywa ale w tej sytuacji nie wiem czy powinnam?
Co jeszcze oprocz mleka krowiego i jego przetworow,ryb ,jaj,orzechow,czkolady powinnam wykluczyc  z jedzenia?na co zwracac uwage  na etykietach produktow?
dziekuje za wszelkie porady.

pozdrawiam
Alexa

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
Skaza bialkowa
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 01, 2006, 20:22:25 »
Witaj Aleksa, u dwójki moich dzieci wystąpiła alergia tuż po urodzeniu. Była to skaza białkowa. Przy obecnym moim synku Maciusiu już lepiej wiem czego należy unikać. Kiedy byłam jeszcze w szpitalu po porodzie skusiłam się na odrobinę mleka i od razu były zmiany na skórze synka, więc wiedziałam, że będzie reagował alergicznie. Trafiłam na świetnego lekarza i odstawiłam wszystkie konserwanty (np.jem mięso, ale nie jem wędlin), całą przetworzoną żywność, cukier, zwierzęce mleko (owcy i kozy też), wszystkie produkty, które mogą być konserwowane - np. te z innych krajów konserwowane różnymi toksynami, żeby nie psuły się w czasie podróży. Nie jem więc też owoców egzotycznych. Efekty są doskonałe - zero zmian na skórze, zero potrzeby leków, mój synek sam wychodzi z każdej choroby, w trakcie chorowania stosuję tylko środki naturalne. Ostatnio miał jakąś gorączkową infekcję trzydniową z wysoką temperaturą i sam wyzdrowiał bez tych chemicznych świństw. Ja też na tej diecie czuję się lepiej. Jest jeszcze jedna rzecz. Odkąd skończyłam ze szczepieniami, widzę ewidentny wzrost odporności i zdrowia u mojego synka. Pozdrawiam

                                                         Neo
Neo Aferatu

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
Skaza bialkowa
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 01, 2006, 20:27:01 »
Jeszcze o chlebie, ja jem chleb z pełnoziarnistego żyta, bez polepszaczy i drożdży, pieczony tylko na zakwasie czyli w pełni naturalny prawdziwy chleb. Mój lekarz mi tak doradził. Nie jem oczywiście żadnego produktu z białej mąki.

                                                                         Neo
Neo Aferatu

Alexa77

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 7
Skaza bialkowa
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 01, 2006, 21:35:14 »
Neo,bardzo dziekuje za rade.mam jakas wiedze ksiazkowa na ten temat ale zawsze lepiej zapytac ludzi ,ktorzy bezposrednio zetkneli sie z problemem.
chcialabym jeszcze zapytac o kometyki?wiem ze najlepiej wyeliminowac cala chemie.Znajoma polozna  poradzila aby kapac malucha w wodzie  z dodatkiem oliwy z oliwek i juz niczym  dodatkowo nie smarowac.
Pozdrawiam

alexa

Alexa77

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 7
Skaza bialkowa
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 01, 2006, 21:39:03 »
Acha ,Neo,po jakim czasie od wprowadzenia diety zobserwowalas zmiany u dzieciaczkow,zwlaszcza te skorne?I czy jadlas produkty sojowe mpodobno a dopuszczalne ,bo mleko sojowe nieuczula?jesli tak to zaproponuj cos?

alexa

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
Skaza bialkowa
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 03, 2006, 13:44:24 »
Ja na wszelki wypadek nie jem soi, bo jej białko jest ciężkostrawne. Jem dziczyznę, indyka, kaczkę, gęś, jajka z ekologicznych hodowli, jarzyny, owoce, mąki razowe. Nie jem nic, co zawiera konserwanty i nie jem żywności przetworzonej, nawet jeżeli pozornie jest deklarowana jakao niekonserwowana. Pamiętaj że glutaminian sodu zaburza wewnętrzny metabolizm człowieka, a mimo to w Polsce nie ma go na liście konserwantów. Zatem napis na przetworzonej żywności : bez konserwantów o niczym nie świadczy, bo może być naszprycowana glutaminianem sodu. Wycofanie zmian skórnych po wprowadzeniu prawidłowej zdrowej diety nastąpiło po kilku dniach i utrzymuje się cały czas. Małego kąpałam tylko w wodzie. Do pielęgnacji tyłeczka używałam mąki ziemniaczanej. Unikam wszelkiej chemii jak ognia. Z oliwką nie przesadzam bo najczęściej dodają tam oliwę sojową, a ta jakoś mi nie leży. Obecnie jak jest ciepło używam na spacer takiego kremu niemieckiego praktycznie bez konserwantów. Pozdrawiam

                                                                  Neo
Neo Aferatu

Alexa77

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 7
Skaza bialkowa
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 03, 2006, 15:07:45 »
Neo a czy po kapieli stosowalals jakis specjalnych masci?dermatolog sugerowala Lichtea mowila ze mamy  dzieci z Atopowym ZS bardzo sobie chwala,bo doskonale dziala na te suche miejsca na skorze.Mi poradzono kapac w wodzie z dodatkiem oliwy z oliwek i juz niczym nie smarowac,ale szczerze powiedziawszy  to dziala tylko na chwile  zwlaszcza na twarzy,bo tam skora jest najbardziej sucha.Nie wiem juzwiesz Neo co przypadek to inna rada:)))wiadomo ze kazda skora jest inna,ja tez staram sie nie uzywac chemii,od poczatku kapalam synka tylko w krochmalu i stosowalam Linomag ,skora byla rewelacyjna,a teraz juz nie wiem.No trudno musze  cos postanowic :) Acha czy ubranka maluszka i oczywiscie swoja bielizne  pralas  w platkach mydlanych?bo tak mi poradzono.

pozdrawiam
Alexa

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
Skaza bialkowa
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 03, 2006, 17:19:19 »
Po wprowadzeniu diety skóra mojego niemowlaczka zrobiła się tak rewelacyjna, no może trochę zbyt sucha, że oprócz oliwki kompletnie nic już nie stosowałam, acha na te przesuszone miejsca (boki nóżek) tylko linomag taki bez konserwantów. Co do prania, mój mały po wprowadzeniu diety nie reagował już na żaden proszek!!! Ale się wszyscy dziwili. A my po prostu już konserwowanych śmieci nie jemy!!!Pozdrawiam

                                                      Neo
Neo Aferatu

marka

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Skaza bialkowa
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 17, 2019, 14:55:42 »
Generalnie mówi się, że mleko matki produkowane jest z krwi, a nie treści żołądka. Zatem jedzenie ma ograniczony wpływ na powodowanie uczulenia na jakiś składnik. W przypadku skazy białkowej zaleca się jednak niejedzenie przez matkę nabiału i innych składników, które ją wywołują u dziecka. Można o tym przeczytać na stronie [...]
Z tekstu jasno wynika, że karmienie piersią jest najlepszym rozwiązaniem, jednak trzeba trzymać dietę i bacznie obserwować reakcje dziecka. Niestety nie jest to łatwe, bo wiele pokarmów przetworzonych ma białka mleka w składzie. Istnieje jeszcze możliwość dokarmiania dziecka specjalnymi mieszankami mleka modyfikowanego. Z tego co wiem to jest już sporo takich na rynku, ale nie są tanie. Pocieszające jest to, że większość dzieci wyrasta ze skazy białkowej, a tylko niewielu dorosłych na nią cierpi.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2019, 11:46:47 wysłany przez admin »